Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/27/24 in all areas
-
Tymuś skradł serce mojemu TZ...Niestety, w domu trzy koty....mogłoby być gorąco.... To cudo nie pies. Kocha ludzi, szuka non stop kontaktu. Przytula się, próbuje wejść na kolana. Posłuszny, karny. Dzisiaj, po tym nieudanym spotkaniu z potencjalnymi chętnymi wiem jedno. Tymek będzie czekał na dom, dotąd aż nie będę miała żadnych wątpliwości. Znam tego psa osobiście. Są takie psy, które chwytają za serce mocniej, najmocniej...Takim psem jest właśnie ON. Ma szczególne miejsce w moim sercu Tuż obok Alaski [*] Zaraz wrzucę zdjęcia, jakie udało mi się zrobić.4 points
-
3 points
-
Eluś, pięknie dziękuję za wrzucenie zdjęć Albi vel Lala troszeczkę nieśmiała, ale to bardzo fajna sunieczka. Natomiast Kaj ani razu nie wystartował do nas z ząbkami Będą z niego psy Jest śliczny, filigranowy i taki kompaktowy. Potrzebuje spokojnego stabilnego domu z konsekwentnym opiekunem. Kolejne zdjęcia za chwilkę2 points
-
Kochane Dziewczyny przepraszam, że dopiero dzisiaj. Asia prosiła, żebym skreśliła choć kilka słów więc powiem, że Tymuś będzie miał dobrego opiekuna. Pan Bartłomiej ma 26 lat, mieszka sam we własnym, wykupionym mieszkaniu. Legowiska Tymusia, jeśli dojdzie do adopcji, będą w każdym pomieszczeniu, w którym pan dłużej przebywa, to znaczy w sypialni i w pokoju dziennym, gdzie pan pracuje. Pan zajmuje się tworzeniem gier komputerowych i często pracuje zdalnie. Gdy będzie szedł do pracy, Tymuś może iść z nim, bo takie panują tam zwyczaje. Warunkiem jest, aby piesek nie był agresywny. W okolicy mieszkania pana jest kilka miejsc, gdzie można spacerować z psem. Jest także plac zabaw dla psów. Dałam zielone światło, ale decyzja należy do Asi i pana Bartłomieja.2 points
-
Miałam najwspanialszego dziadka na świecie ... Mój by się tak nie zachował. Będąc jednak na miejscu tego pana, który chciał Tymusia nie sugerowałabym się tym co powie dziadek. Dziwne , że oprócz dziewczyny zabrał ze sobą i jego. Skoro to zrobił, znaczy, że liczy się z jego zdaniem, ewentualnie dziadek mężczyzną rządzi. A jeśli to taki typ, na jego miejscu po pierwsze powiedziałabym - Dziadku, ja szukam psa dla siebie, a nie dla ciebie. Przecież mężczyzna ma własne mieszkanie więc potencjalny pies będzie brudził właśnie u niego. Poza tym, jeśli ktoś się czepia brudzenia psa - niezależnie od wielkości każdy pies przynosi pod łapkami różne rzeczy ze spaceru (jest na to sposób - łapki się wyciera, czy myje), linieje, zdarza się, że coś zniszczy, czy przydarzy mu się wpadka bo na przykład załatwi się w domu , itd... Samo życie. To jak wygląda Tymuś tajemnicą nie było - przecież tutaj jest pełno jego zdjęć. Ja myślałam, że takie spotkania przed adopcyjne to są po to, żeby zobaczyć, czy zaiskrzy, czy psiak będzie się komfortowo czuł w otoczeniu przyszłego swojego człowieka, żeby człowiek zapoznał się z psiakiem, z jego charakterem ...1 point
-
Dokładnie tak. Już dawno stwierdziłam, że niektórzy ludzie mają nierówno pod kopułą, ale niektórzy nadal mnie zaskakują. A wydawał się taki normalny. Chłop 26 lat, a jedzie z dziadziusiem, żeby się zdecydować na adopcję psa. Ech... Wydał mi się być dobrym człowiekiem, bo odwożąc mnie, jechał do dziadka i wziął dla niego własnoręcznie upieczony chlebek.1 point
-
Pies duży to przynajmniej jest się do kogo przytulić. Zmniejszyć się nie da. Co do brudzenia - moja sąsiadka mojego psiaka, ważącego 20 kg też wyzywała od byków i twierdziła, że brudzi na klatce schodowej samym tylko chodzeniem ( z sąsiadką nie utrzymuję kontaktów). Mojego niby brudzącego psa zmuszona byłam znosić i wnosić po schodach przez ostatni tydzień jego żywota - mimo jego problemów z chodzeniem i moich prób przekonania go do załatwiania potrzeb w domu, na podkład, mój czyścioch ani myślał słyszeć, żeby siusiać w domu... Co do golenia - przecież Tymuś to taki słodki puchatek. Mam nadzieję, że tylko dziadziuś był taki roszczeniowy, że jego wnuk ma serducho do zwierząt. Przykre, że tak się stało. Z drugiej jednak strony, to dobrze, że szydło z worka wyszło tak wcześnie, że Tymuś nie pojechał do domu, który na niego nie zasługuje.1 point
-
1 point
-
Tak to jest często. Cisza, cisza, cisza.. a potem nagle lawina zapytań. Cieszę się, że dla Tymeczka ta lawina ruszyła. Jedna znajoma też była zachwycona Tymkiem, ale skoro jest już taka akcja najprawdopodobniej zakończona fajnym domem, to próbuję innego psiaczka jej podsunąć, którym nikt się nie interesuje. A Tymkowi życzę fajnego pana-przyjaciela.1 point
-
Bardzo bardzo dziękuję TOZowi i Anecik, która do nich napisała o potrzebach pieluszkowo-podkładowych Gucia, a także Zei za wielki zapas tych środków higienicznych dla naszego Muszkietera. Niestety poza normalnym załatwianiem się posiuruje już cały czas. Pęcherz już daje znać o metryce, tego się nie przeskoczy. Także jeszcze raz ogromne dzięki za hojne dary. Wystarczy na najbliższe 2 a może nawet 3 miesiące.1 point
-
Tak, już po wizycie, była umówiona na 14.00 , udała się i już mogę napisać, że Pesteczka zamieszka w Bielsku Białej . Dom jest pięknie usytuowany, niedaleko las i tereny spacerowe, dobrze ogrodzony. Rodzina doświadczona, mieli psy - ostatnio beaglusię i owczarkę; beaglusia odeszła na nowotwór, owczarka 2,5 roku temu i dopiero teraz małżeństwo jest gotowe na kolejnego psa. Oboje są aktywni, dużo podróżują, kochają chodzić po górach. P. Przemek pracuje zdalnie, więc Pestunia będzie zaopiekowana Sunię odbiorą z hoteliku w niedzielę po południu1 point
-
" Chyba nareszcie kompan do zabawy Na początku chciał zjeść kolegę ale to jest na szczęście pies bez nawet cienia agresji i chyba w końcu będzie kompan na spacery i do zabawy. Kolega jest na szczęście tak ogromny że nic sobie nie robił z pierwszych niemiłych prób Bonuska"1 point
-
Po ponad tygodniu: Duch jest spokojna, cichutka. Śpi pod stołem w kuchni najchętniej, ma tam kołderkę. Czasem wchodzi na fotele, ale na krótko. Nie interesuje się kotami, ani psami. W ogrodzie chciałaby biegać luzem, ale Pani Anna póki co wyprowadza na smyczy. W domu nie brudzi. Nie robi niczego złego. Dawka leku na tarczycę lekko zmieniona. Modzel na łokciu goi się pomalutku. Skóra pomału ku dobremu, sierść odrasta i są takie "puszki". Trzeba tylko pilnować, bo gotowa kraść jakiekolwiek jedzenie, skądkolwiek, kawałek bułki, no wszystko.1 point
-
Z bazarku Cegielki 60 zl poslalam juz do Ewy Marty1 point