Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/15/23 in all areas
-
Widziałaś gownoburzę o te kociaki? Pouczali mnie, co mam robić, kogo adoptować zamiast brac je, jakby jakieś obce osoby z fejsa mialy prawo decydowac o moim czasie i pracy, jakie chcę poświęcić tym malym. Dziewczyny raczej już po jednym komentarzu dowiedziały się , że maluchów nie powinno się podstawiać do innej kotki, ale oczywiście trzeba bylo wywalić im kilkadziesiąt komentarzy, w tym cześć chamskich. Ja u siebie na fb szukam transportu, one też mają szukać, ale lepiej niech nie piszą już na profilu, bo i tak tam zgnoją każdego, kto odezwałby się. Sama daje robic sterylki aborcyjne jak potrzeba, ale nie miałabym też sumienia zawieźć zdrowych kociąt czy szczeniąt, żeby zabić. Jeśli oni potrafią to ok, ma to uzasadnienie, ale osobiście nie dalabym rady.3 points
-
Biegnę z kolejną radosną wiadomością. Pani Marzenka, która adoptowała ode mnie Hugonka napisała, że będzie na moje konto wpłacała miesięcznie po 50,00 zł na pomoc dla bezdomnych psiaczków. Pani Marzenko bardzo serdecznie dziękuję za tak wielką pomoc dla tych biedaków. Dała mi Pani wolną rękę w rozporządzaniu wpłatami więc pozwolę sobie wesprzeć Mary i póki sunia będzie tego potrzebować, Pani wpłaty będę przeznaczać na pomoc dla niej. Za Pani zgodą będę notować Pani wpłaty, jako od Mamy Hugonka2 points
-
1 point
-
A my mamy szczęście, że Gajulka do nas trafiła. Cudowna z niej psinka.1 point
-
Z żołądkiem lepiej. Dzisiaj idziemy jeszcze na kroplówkę i zastrzyk. A z guzem zobaczymy. Wczoraj nie doszły wyniki badania krwi. Bardzo dziękuję. Mam taką refleksję, że coraz więcej zwierzaków zostanie bez pomocy. Do tej pory zapłaciłam 164,00 + 492,00 = 656,00. Wykorzystamy fundusze, które Hana ma dzięki wpłatom helli. Przed nami operacja o ile stan zdrowia Hany pozwoli na to. Dla wielu osób takie opłaty są po za zasięgiem.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziękuję wszystkim za kciuki bo pomogły. Pusia w sobotę jedzie do swojego nowego domku w Gnieźnie. Rodzina z 17 letnią córką,mieszkają w bloku z windą. Oboje pracują ale Pusia zostawała by sama ok. 4-5 godzin. Mieli sunię z interwencji,która z powodów zdrowotnych odeszła za TM(*).Państwo adoptowali ją za pośrednictwem TOZu a konkretnie sąsiadki,która mieszka w tej samej klatce. Ponieważ znalazłam tylko jedną osobę do przeprowadzenia wizyty p/a i to 80 km od Gniezna więc poprosiłam p. Izę o nr telefonu do jej sąsiadki.Dzisiaj z nią rozmawiałam i w 100% rekomenduje ich,ponieważ wie,jak rodzina zajmowała się poprzednią sunią. Pani Iza powiadomiona o decyzji,Hania też i wstępnie ustaliły termin na sobotę. Mam nadzieję,że piątkowa kontrola wyjdzie pomyślnie za co trzymam kciuki.1 point
-
1 point
-
1 point