Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/17/23 in all areas
-
3 points
-
Wiadomo było od początku, że o Pipi będą się bić domki. Ładnemu zawsze w życiu łatwiej2 points
-
Ta decyzja zapadła już dawno, po drugiej wizycie u okulisty. Gdy pewnym stało się, że Finuś nie widzi i nie ma szans na odzyskanie wzroku, postanowiłam, że zostaje u nas na stałe. Podobną decyzję mąż podjął niedawno. Tak więc myśli, że to on zadecydował o adopcji Finusia i niech tak zostanie, nie zamierzam wyprowadzać go z błędu2 points
-
Dziś rano bylismy w lesie po podagrycznik dla Kreta, Barytona i nam na obiad. Nazbierałm tez pokrzywy dla wszystkich, gwiazdnicy dla gęsi i rarytas dla mnie czyli grzyb czarkę szkarłatną. Cieszę się z wiosny, bo w końcu mozna jeść roslinność wartościową, nie chemiczną, zdrową.2 points
-
Tak się denerwuję. Dzisiaj wyjeżdża z hotelu do swojego DS Agat, a jutro z Ukrainy Freska, oby na pewno tym razem. Żołądek skacze mi z nerwów.2 points
-
Modlimy razem z Tobą Eliczku z calego serca1 point
-
Panie wezmą chyba pieska ze schroniska w Sosnowcu.1 point
-
Tak mi się marzy, jakby to było fajnie, gdyby takim spadkobiercom, co biorą majątek, a wyrzucają zwierzęta, które przecież były kochane i ważne dla tej zmarłej osoby, odbierano ten spadek. na przykład przepadałby na rzecz Skarbu Państwa. Skoro nie chcą zaopiekować się osieroconym stworzeniem lub znaleźć mu dobrego domu, wyrzucają na bruk ukochanego pupila, to tak, jakby deptali życie i uczucia tej zmarłej osoby. Tacy ludzie nie są godni spadku. Wyciągając tylko łapy po dobra materialne, zachowują się jak hieny cmentarne. Takie jest moje odczucie za każdym razem, kiedy czytam o takich przypadkach.1 point
-
1 point
-
Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby się udało.1 point
-
Tak, dla Agacika, a i dla mnie, to dzień wielkich emocji. Jak zwykle w takich chwilach bardzo się cieszę, ale i bardzo boję czy wszystko ułoży się jak najlepiej dla psiaka. Mam nadzieję, że tak będzie. Bardzo będę wdzięczna Gabrysiu za bazarek dla suni. Bardzo liczę na wsparcie dla niej. Bez deklaracji nic nie da się dla niej i jej synka zrobić, aby poprawić ich los.1 point
-
Ciocia wszelkiego spokojnoego nie spiesz Z modlitwą caluni czas za Fresie za wszystkie te bidy1 point
-
Kochani, wszystko wskazuje na to, że nasz Agacik w piątek tj. 17.03. pojedzie do swojego domu, który zapowiada się bardzo dobrze. Martusia przychyliła się do mojej prośby i umowę adopcyjną przygotuje Fundacja ZEA za co bardzo dziękuję. W tym miejscu chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie suni, którą Martusia już kilka razy pokazywała na wątku zamojskim. Sunię i jej synka. Oboje od ubiegłego lata przebywają w przechowalni (co za paskudna nazwa ☹) w miejscowości Hutki. Sunia ma dopiero 4 lata, jeszcze kawał życia przed nią, a tam, na tym pustkowiu koło lasu, nie ma absolutnie żadnych szans na adopcję, jak również jej szczeniak. Zdziczeją na dobre i jeśli im nie pomożemy, jeśli nie zabierzemy ich stamtąd, zmarnują się ich szanse na normalne psie życie z człowiekiem. Prawdopodobnie jest szansa na umieszczenie tej dwójki w hotelu, który przygotowuje się do współpracy z behawiorystą.. Myślę, że wspólnymi siłami uda się nam uratować te biedne psiaczki. Mam ogromną, serdeczną prośbę do deklarowiczów Agata o pozostanie z Agatem jeszcze przez najbliższe 2 tygodnie. Dajmy mu czas okrzepnąć w nowych warunkach i jeśli nic złego się nie wydarzy, to przelejmy nasze myśli i kasę na te dwa psiaczki z przechowalni. Dajmy im szanse na dobre psie życie. Za podarowaną pomoc i trwanie przy Agacie bardzo serdecznie Wam dziękuję. Dzięki Wam kolejny psiak dostanie nowe, dobre życie.1 point
-
Raczej nie ma czipa / psiak był sprawdzany w lecznicy/, nikt też go nie szuka, sprawdzałam fora zgubione / znalezione w okolicy i najbliższych miastach oraz cała Polska, Zobaczymy jak bedzie się zachowywał w hotelu, jaki ma temperament i potrzeby, co lubi a czego nie lubi itd. Zawsze szukamy tylko odpowiednich domków, to jest nasz priorytet, nie spieszymy się.1 point
-
1 point
-
Problem był w tym, że jeszcze wczoraj nie wyrażali zgody, TZ od początku proponował taką formę, mieliby pieniądze jeszcze przed badaniem. Ale oni mają zasadę, że jak fundacja nie z ich terenu, to tylko płatne gotówką, a jednocześnie wymagają zobowiązania, że fundacja pokryje koszt. Bez sensu. Wczoraj wieczorem poprosiłam o pomoc córkę właścicieli, ponad rok temu adoptowała od nas kotkę Kawę. Nie wiem czy to zadziałało, ale dzisiaj bez żadnych problemów przystali na faktury przelewowe.1 point
-
Bardzo się cieszę Elu ,że wspaniale się u Was odnalazł. Co do odwiedzin. Niestety jak wpadam na dogo to nie mam czasu na przejście pozaznaczanych wątków. Jest mi z tego powodu bardzo przykro.1 point
-
Witaj Boguniu. Jak miło, że nas odwiedziłaś Finuś to kochany chłopaczek, przytulaczek. Jak tylko wyczuje, że wchodzę do łóżka natychmiast robi to samo. Zawsze kładzie się obok mnie, ale nie wchodzi pomiędzy mnie, a męża, kładzie się blisko mnie od strony ściany Zdarza się też, że sam wskakuje na łóżko. Wtedy zazwyczaj zajmuje centralne miejsce i rozciąga się jaki długi Czasem leżąc razem z Sonią na sofie, oglądają TV Ale ma też swoje mankamenty. Na spacerach kłapie zębami na niektóre psy. Nie wiem jakie stosuje kryteria, ale z niektórymi wesoło się wita, a na niektórych rzuca się z warczeniem. Gdy wychodzimy z domu niestety szczeka i to dość głośno. Szczeka także, gdy jesteśmy w domu, a on usłyszy jakiś ruch na klatce schodowej. Przed wyjściem z domu muszę powyjmować w kuchni wszystko co jest w zasięgu jego pyszczka i wyłożyć na ladę. Jeśli tego nie zrobię, to powyjmuje on i porozrzuca po całej kuchni. Taki to jest psiaczek, przytulaczek1 point