Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/08/23 in Posts
-
pewnie nie powinno mnie zabraknac z deklaracja mogaca uratowac jej zycie i zdrowie, brakuje 60 do stalej, deklaruje5 points
-
No i dziś rano znów zostałam obszczekana - Guzio bardzo, bardzo chciał jeść a musiał czekać! 5.45 rano i jeszcze nie ma śniadania! To nieważne, że jest wcześnie - on nie ma ochoty na jakiekolwiek czekanie. I nie ważne, że i tak zjadł tylko połowę. Teraz jest zadowolony, ma wszystko w nosie i śpi.4 points
-
3 points
-
My się odrobaczony profilaktycznie Zentelem. W końcu na bieżąco przyjeżdżają psy z różnymi problemami. Badan kału nie bardzo ma sens robić, bo i tak moze nic nie wyjść. Badałam krew u nas na giardia, czysto. Jednak z tego, co czytalam psy i koty maja inne typy, niż te u ludzi. Ponoc gorsza od psiej jest glista kocia, chodzi o larwy lokujące się np w mózgu, oku itp. Dzieci kiedy byly male, to badałam. Cale życie z psami, ale nigdy nic od nich nie załapały. starsza córka zlapala za to glistę ludzka z piaskownicy w parku. Wyszlo dopiero w badaniu z krwi. Czyli czasem ludzie są większym zagrożeniem, złapania robale niż zwierzęta2 points
-
Dobre pytanie. Nigdy się nie odrobaczałam..., nigdy w badaniach nie wyszły robale..., nigdy nie miałam problemów sugerujących zarobaczenie. Pierwsza praca w szpitalu i po kilku dniach ostre zatrucie - mało brakowało a wylądowałbym na oddziale zakaźnym. Od tego czasu częste mycie rąk to norma..., rękawiczki ( w razie potrzeby), środki dezynfekcyjne / odkażające..., gorąca woda do mycia i prania... ciągła kontrola psich kup, wagi psów i sierści. Odrobaczam sierściuch 2 razy w roku Psie miski - metalowe, myte po każdym posiłku. Częsta wymiana wody w psich miskach + mycie. Latem nie wystawiam dużych pojemników z wodą do których psy mogą wejść. Częste pranie z dezynfekcją legowisk, pokrowców, kocyków...2 points
-
2 points
-
Zostawiam stary opis, bo cokolwiek się wydarzy, to mam nadzieję, że Rudasa uda się wyciągnąć. Rudas daje radę, natomiast nowy Rudy, który wyjechał to tragedia i kupka nieszczęścia. Stał na wybiegu bez kontaktu trzęsąc się jak galareta. Jakiś psi anioł czuwał (Fenisiu ?), bo jak Jagna zdążyła napisać, jego stan to tragedia i dramat razem wzięte. Najbardziej mnie serce boli z powodu tych najstarszych stażem. Jeden rok dla człowieka to + - 5 lat psa. To Rudas siedzi tam mniej więcej 65 ludzkich lat. Straszne to. Na szczęście mamy Jagnę, która pewnie żywcem pójdzie do nieba za to co robi dla tych psich nieszczęść. Zabieram jutro Rudasa, bo tak go roboczo nazywam, dopóki niezłomna producentka bazarków imiennych agat21 nie da znaku, że psisko ma matkę chrzestną, która wymyśliła inne. Asia Alaskan zgodziła się zostać skarbnikiem, dziękuję : ) Bardzo proszę o pomoc, bo deklaracji ledwo połowa (koszt to 15zł./dzień), no i z pewnością dojdą koszty weterynaryjne, więc każda pomoc - deklaracje stałe, jednorazowe, bazarki, ogłoszenia (jak przyjdzie czas) na wagę złota. BARDZO PROSZĘ !!! NOWY RUDY : (1 point
-
Przy porannej kawie. https://images89.fotosik.pl/646/3472e47a7bc970cbgen.jpg1 point
-
1 point
-
Przyjęłam na tymczas kotkę -tasiemiec. Pytałam wetkę co z nami.Odpowiedziala, że musiałabym być ugryziona przez pchłę z tego kota, żeby się zarazić.Prawda czy nie?1 point
-
Polarowe w większej misce a koce namaczam w wannie - w proszku CLOVIN II SEPTON..., płuczę i do pralki. W pralce piorę w tym samym proszku + płyn zmiękczający Hypo alergiczny do płukania. dostępny w mniejszych i większych opakowaniach1 point
-
Trzymam mocno kciuki , musi się udać .1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Moja wetka kazała odrobaczać Perełkę co trzy miesiące, bo wiocha. Szczeniaka (w dalszym ciągu Perełka) też co trzy. Edit.: szczeniak co trzy w Warszawie.1 point
-
1 point
-
Na bazarku zakupiłam Lindzie buciki na scierane łapki, rozmiar akurat pasuje Z przesyłką 15 zł. Odliczyłam z wpłat na moje konto w rozliczeniu na pierwszej stronie.1 point
-
1 point
-
Ja wpłacę 50 zł jednorazowo. Nie mogę niestety zadeklarować stałej.1 point
-
Najwyraźniej nie wiesz jak obsługiwać szlachcica. Musisz się podszkolić1 point
-
Stałej na razie nie zadeklaruję, ale proszę o konto, coś wpłacę.1 point
-
Dzięki kikou, że tak szybko go zbadałaś i że jutro dalsze badania. Nie łudzę się jakoś nadmiernie - Makuś był już w złym stanie od samego wyjazdu ze schronu. Troskliwa opieka Twoja i wcześniej Dexterki pozwoliły mu dojść do w miarę dobrej kondycji. Ale skutków złego życia, jakie miał wcześniej, nie da się zupełnie zniwelować. Oby udało się coś jeszcze zrobić dla poprawy komfortu jego życia. Chciałabym, żeby zażył jeszcze wiosny, słońca, trawy..1 point
-
Dobry wieczór. Ode mnie 40 zł stałej dla bidulki.1 point
-
1 point
-
Szkoda, że nie w domu. Nie dość, że szczeka na Lalę i Majkiego to jeszcze zdarza mu się na mnie. Często rano i wieczorem pyszczy na mnie - za wolno szykuję jedzenie a on chce już i tak ma być! On nie może czekać - jest głodny! Teraz bardzo mu odpowiada śnieg. Połazi, poliże i ani myśli wracać do domu. A ja, jak sierota. stoję w drzwiach, czekam aż w końcu, rada - nie rada, wychodzę po niego. Wtedy łaskawie drepcze za mną albo i nie, zależnie od humoru. Ale nie ma żadnych problemów z łykaniem tabletek więc jest dobrze. Jak tylko zobaczy, że Majki domaga się głaskania momentalnie jest przy mnie i też podstawia łepek.1 point
-
1 point
-
Jeszcze raz bardzo dziękuję!! ❤❤❤ Psinek dostał na imię Miki, nie jest zanędznialy na szczęście, jedynie Anetka podjedzie z nim do groomera żeby koleżkę wykapac. Potem zaraz będziemy ogłaszać bo generalnie na dzień dzisiejszy Miki jest gotowcem do adopcji:)).. Lirusia za to niestety musi poczekać jeszcze na ogłaszanie, jest bardzo chudziutka, ale wesoła, ma apetyt przeogromny, te zmienione chorobowo miejsca po smarowaniu się goją powoli, zasuszają, niestety jest ich niemało, ale pomalutku do przodu. Z noska strupki już ładnie poschodzily. Lira chodzi przepięknie na smyczy, pilnuje się nogi opiekuna, nie jest też jakoś nadmiernie strachliwa na ulicy. Jedyne nad czym musimy popracować to czystość:))1 point
-
1 point
-
Dziś zrobiliśmy sobie małą wyprawę do lasu. Zadowolone psisko wygląda tak.1 point
-
Ogromne dzięki za porady Odrazu wczoraj przy jedzeniu próbuję. Usiadlam na podlodze, trzymajac miske z jedzeniem w ręku. Niunia była zszokowana co to się stało. Wziela kęs, uciekla na podwórko, wstawiała kilkakrotnie głowę przez klapę dla psów czy coś się zmienilo, wzięła drugi kęs i uciekła, znowu zagladała przez klapę ale ostatecznie odbiegla daleko na podwórko jakby się poddała. Wtedy przerwałam bo wydała mi się juz zbyt zestresowana. Zawołałam ją ale już odsunęłam się od miski na odległość jaką akceptowała wcześniej. Wtedy dokończyła swój posiłek Ale w nocy, bardziej nad ranem, zadziało się coś nowego, Rewa podeszła do łóżka, w którym śpię i dotknęła nosem mojej dłoni jakby chciała sprawdzić czy coś mam. Rano nie mam zbyt czasu zeby ćwiczyc ale po poludniu zobaczę znowu jak nam dzisiaj pójdzie.1 point
-
Szanse na zmianę są minimalne, ale cuda się zdarzają. I jeszcze jedna uwaga - lepiej, aby kolejne próby nawiązywania kontaktu były częste, ale krótkie. Lepiej 10 razy w ciągu dnia pracować z sunią po dwie minuty, niż raz przez dwadzieścia minut. Dobrze też nie wywierać nadmiernego nacisku i kończyć pracę na pierwszym sukcesie. Czasem celowa jest dwudniowa przerwa - aby zwierzak mógł zaakceptować jakiekolwiek zmiany sytuacji - także te na lepsze.1 point
-
Proponuję najpierw wejść na nosem.pl, są tam artykuły Metamorfozy, czyli wygrane życie psa oraz Metamorfozy, historia pekińczyka. To nie tylko opis pracy, ale co cenniejsze, filmy ilustrujące poszczególne etapy tej pracy. Oba psy opisane w Metamorfozach były agresywne ze strachu, sunia agresywna nie jest, ale prawdopodobnie nie miała żadnego, nawet byle jakiego kontaktu z człowiekiem. Dlatego proponuję, tak jak na filmach, zacząć od karmienia tylko z ręki albo z miski trzymanej w ręce lub z miski stawianej coraz bliżej człowieka. Uwaga - lepiej aby podając miskę czy jedzenie z ręki siedzieć - siedzący człowiek jest mniej groźny. Tylko jedna ręka podaje jedzenie, druga pozostaje nieruchoma. W czasie karmienia - bardzo cichym głosem chwalimy psa. Po jakimś czasie można spróbować w czasie karmienia z ręki lub z miski trzymanej w rękach poruszyć palcami - zobaczycie to na filmie z pekińczykiem. Być może uda się dotknąć palcem boku pyszczka suczki - ręka nie może unosić się nad psią głową, dotykać od góry!!! Nie wiem, czy jest możliwe przypięcie krótkiej smyczy do obroży, nie wiem, czy jest wśród psów w tym hotelu jakiś psiak, z którym suczka zawarła dobrą znajomość. Jeśli taki jest -i nie boi się człowieka - to będzie ogromna pomoc w przełamywaniu strachów. Może uda się karmić oba jednocześnie, no i należałoby przywoływać tego psa tak, aby suczka widziała, że jej kompan jest nagradzany za podejście i kontakt z człowiekiem. Jeśli suczka zaakceptuje jedzenie z ręki i zacznie podchodzić do stojącego człowieka, zacznie się ją skłaniać do podążania za ruchem ręki trzymającej jedzenie. Dopiero potem ciąg dalszy. Czy suka bawi się czymkolwiek? Bierze coś do pyszczka oprócz jedzenia?1 point
-
1 point