Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/19/22 in all areas
-
Jestem z powrotem w domu, a LUKI razem z nami. Wybaczcie tę konspirację z adopcją Blakiego, ale po tych wszystkich dobrze rokujących telefonach, które kończyły się niczym wolałam nie zapeszać. Uwierzyłam w to szczęście dopiero wtedy, kiedy Pani odebrała Blakiego, choć wcześniej nie było wobec niej wątpliwości. Tak jak przypuszczałam LUKI bez brata jest super psem. Cichy, spokojny, nie niszczy, nie gryzie, nie załatwia się w domu. Nawet kot stwierdził, że z jednym psem fajnie się bawić. Zaczynają już ścinać kukurydzę, więc przed nami spacery do lasu.3 points
-
3 points
-
3 points
-
2 points
-
Dziwne to dla mnie bardzo....i denerwujące płacimy za wyróżnienia, więc mają z tego pieniądze, dlaczego ograniczają????? Gdybym to ja zrobiła 5 ogłoszeń jednego psa - OK, słusznie by się czepiali, ale dlaczego każda z nas nie może ogłaszać tego psa, któremu chce pomóc?????2 points
-
Tez mam nadzieję, że pojawi się odpowiedni dom. Pola jest naprawdę fajna suczką. Oprócz tego, że jest bardzo aktywna, to nie sprawia żadnych problemów. Przychodzi na wołanie, wcale nie szczeka w domu, nie niszczy, chodzi ładnie na smyczy, nie boi się niczego, jest totalnie lagodna do ludzi. Tylko problem z innymi zwierzętami, bo poluje. Wczoraj po spacerze z nią, zastaliśmy na schodach do domu świnię z kurą. Wpadła w taka ekscytacje na polowanko, że musieliśmy ja wziąć na ręce. Swinia ma 70 -80 kg, a ona ją chce gryźc po nogach. Taki zapał ma, że nie czuje żadnego lęku, mimo że jest mała.2 points
-
Nuukcia w hotelu radzi sobie średnio, nie ma dramatu, nie ma też powodów do większej radości. W nadchodzącym tygodniu będziemy robić badania, nie chciałam od razu po przyjeździe stresować małej wizytą w przychodni. Poproszę o podanie aranespu, a w zależności od wyników zobaczymy co dalej. Mam nadzieję, że stres nie wpłynął na pogorszenie się stanu zdrowia Nuukci. Myślę o jakimś rozwiązaniu, tak by mała mogła wrócić na Śląsk. Dżekuś jeździ ze mną do pracy, dużo śpi, ma coraz większe problemy z poruszaniem się. Librella zupełnie przestała działać, jest na zastrzykach przeciwbólowych. Na szczęście apetyt mu dopisuje i mam jak podawać mu leki. I tak sobie drepczemy powoli ....2 points
-
2 points
-
2 points
-
Piesek z posesji ma dom, wczoraj zabrał go jeden z pracowników z mojej szkoły.2 points
-
Dzisiaj miałam też zapytanie o Tosię z Niemiec. Po rozmowie z Ewą, odmówiłam. Pani mnie przekonywała, że są Polakami, że w niemieckich schroniskach są tylko duże psy a oni szukają malej suni. Tosia bardzo im się podoba.1 point
-
Rozmawialam chwilę z p. Basią. Teoś zaprzyjażnil się z pieskiem sąsiadów. Na spacerach robi furrorę, bardzo się ludziom podoba. Pani Basia przeszczęśliwa i dumna że ma tak wspaniałego pieska.1 point
-
Jak to Blaki z waami, to nie został w adopcji?1 point
-
Jest też tak, że zbierają na chore zwierzęta,a zwierz już za TM.I tak to się kręci,a naiwnych nie brakuje. "Prawdziwa"fundacja ma prezesa,wice i członków.Oni nie "pracują"za darmo. Za dziękuję to pracują wolontariusze. Miałam doczynienia z dwoma fundacjami.Duza i mała.W Znajdkach. byłam 8 lat,do śmierci Joli. Nikt z zarządu nie pobierał pieniędzy.Nikt. Natomiastw Dużej nawet wolontariusze (nie wszyscy)dostawali kasę na paliwo.1 point
-
1 point
-
Zapraszam na kramcikowo Tosienkowo1 point
-
1 point
-
Zamówiłam Czakusiowi trochę suchej karmy, powinna być jutro.1 point
-
Jak mamusia z synkiem1 point
-
1 point
-
Wypad na działkę wypadł inaczej, niż planowaliśmy. Dopadła mnie jakaś infekcja i pobyt upłynął mi pod kocem, z kubkiem herbaty z malinami. Wyjścia były tylko króciutkie. Po wędrówce po mokrej trawie Gajka wyglądała tak. Gajulce specjalnie to nie przeszkadzało, bo w domu zawracała głowę i domagała się uwagi A Iguś sobie drzemał na sofie. We wtorek mała mordka ma badania, a potem będziemy się umawiać z naszą panią doktor.1 point
-
Serio. Skoro ,,serio" uważasz że nie ma na dogo psa w wiekszej potrzebie niż mój Dżeki, to nie mam nic do dodania. Piszesz któryś już z kolei komentarz na ten temat. Wyraziłaś swoją opinię, wystarczy. Pomijając fakt, że ocenianie i pouczanie innych jak mają opiekować się swoim psem jest delikatnie mówiąc nie na miejscu, a to uporczywe drążenie tematu i zainteresowanie moim Dżekiem jest co najmniej dziwne, to przypominam że to wątek Nuuki, i to ona potrzebuje pomocy.1 point
-
1 point
-
Grażyna i ja weźmiemy do Jaagi czarną sunię Gdyby jej nie było to prosimy o sprawdzenie tego czarnego pieska1 point
-
Kama ma się dobrze, choć SPA przełożone na przyszły tydzien - po trochu z braku czasu p. Justyny (jakaś akcja z zabieraniem suczki ze szczeniakami ze stacji benzynowej) i po trochu z winy Kamy - dorwała się do torby ze smaczkami i miała biegunkę.1 point
-
1 point
-
Powinno się udać, Basia obiecała pomóc :) Odiś wczoraj dostał nowe posłanko, niestety pewna uparta starsza pani wpakowała mu się bez pytania Tak by to ze zdjęć wynikało, bo mina Odisia raczej smutna, ale zauważyłam, że on nie lubi zdjęć z bliska, żeby nie wiem jak był wesoły, natychmiast staje się "sztywny" i smutny, chyba boi się aparatu trochę. Boi się też podniesionych głosów, okrzyków, które czasem dobiegają z ulicy, nie wpada w panikę, ale widać po nim, że jest niespokojny Majeczka dość szybko wróciła do siebie, bo wiercipięta radośnie się kręcił, wybrała więc tzw. "święty spokój"1 point
-
Badiś miał dwa dni biegunkę, ale już jest dobrze, wzięłam z lecznicy i przesłałam pani jego wcześniejsze wyniki, na razie nie było konieczności wizyty u weta. Badi już się zadomowił, choć ze stołu ściągać potrafi, pani mimo wszystko nim zachwycona.... tylko te ataki na każdego, tak - każdego zbliżającego się psa Ze szczeniaków została już tylko jedna sunieczka, jasna beżowa jak mamusia. Wczoraj najmniejsza i najgrzeczniejsza z maluchów czarnulka pojechała do fajnej rodzinki z Miękini, przesympatyczni ludzie, nawet filmik wieczorem dostałam. Z sąsiadami ostro "negocjuję" sterylkę mamy szczeniąt - Tosi, jak tylko ta ostatnia sunia do domku pojedzie. Pani Badisia wpłaciła darowiznę na konto stowarzyszenia, więc z tych funduszy pokryję koszty sterylki, byle tylko ją zrobili, do wetki mają dosłownie 400 metrów, wszystko załatwię, niech tylko zaprowadzą. Oni złotówki raczej na psa nie wydadzą, więc wolę tak, niż kolejne szczeniaki Tosi Pedigree dla głodnych, wiejskich psów zapewne się przyda, tylko odległość spora... chyba, że znów się umówimy w Krępicach :) A Vegunia..... no tej to się domek marzeń trafił tylko na łóżku spać nie pozwalają....ech, biedna Vega1 point
-
1 point