Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/01/22 in all areas

  1. Kuki ma domek, huraaa. Bardzo dziękuję p.Joli za wizytę. Maluch zamieszka z małżeństwem 38/44 lata i mixem haskiego. Wcześniej długo rozmawiałam z panią, która jest bardzo wrażliwą osobą. Od zawsze miała psy do późnej starości. Pani pracuje w domu, więc może dopilnować Kuki w razie rozrabiania. Są oboje z mężem zakochani w nim . Dzieci nie ma i nie będzie. Tola powiadomi panią o pozytywnej decyzji , ona będzie się umawiać z Jaaga w sprawie odbioru. Państwo pojadą po malucha samochodem.
    2 points
  2. Zgadzam się z jednym i drugim. Na ten park napatrzeć się nie mogę. Jakiego to ogromu pracy wymaga by te wszystkie miejsca utrzymywać w takim stanie. Dziwna sprawa z odwodnieniem Florki. Mam nadzieję, że kolejne badania już wyjdą w normie. Na zdjęciach taka uśmiechnięta
    1 point
  3. Zrobiłam właśnie przelew za pobyt Natki w kwietniu w hoteliku. Na szczęście niezawodny Rafal z żoną Małgosią wsparli bardzo znacząco konto naszych psiaków i Natka dostała aż 380 zł!
    1 point
  4. Jestem na działce i wczoraj byłam na dogo bardzo późno i tylko na chwilę. Wiadomość o tak nagłej śmierci Diany bardzo mnie zaskoczyła i zasmuciła. Czuję Wasz ból. W kwietniu odszedł mój Alfik. Chorował od 2 lat, ale odszedł też nagle, nic tego nie zapowiadało. To straszne chwile, ale pociechą jest świadomość, że już nie cierpią. Przytulam serdecznie, trzymajcie się. Nasze psiaki są zawsze z nami, nawet wtedy, gdy już ich nie ma
    1 point
  5. Kleszcze w natarciu więc kupiłam Cymusiowi obrożę Foresto. Pani Kasia przygarnęła Lemonka, który przyjechał do Niej na DT jako bardzo wycofany, lękliwy piesek i pomimo wielomiesięcznych starań, aby się otworzył, pozwolił zbliżyć do siebie, pozostał taki, jak przyjechał. Obecnie weźmie smakołyka z ręki, ale tylko Pani Kasi, jednak nawet Jej nie pozwala się pogłaskać. Lemonek jest całkowicie na utrzymaniu Pani Kasi więc postanowiłam kupić obrożę także dla Lemonka. Obie obroże zapłaciłam z kasy Cymusia, ale za obrożę Lemonka zwrócę 139,90 zł z mojego bazarku, który kończy się jutro. Zamówienie Przelew Faktura
    1 point
  6. Przytulam Cię Martuś, wiem jak to boli. Tosieńka biega szczęśliwa, bez bólu za TM, kiedyś zobaczymy je wszystkie.
    1 point
  7. Mija rok, potem kolejne, a ciągle boli ... Tosia na pewno czeka ....
    1 point
  8. Może niech się ograniczy do samej obecności, ja podleje :))))
    1 point
  9. Właśnie dlatego tak ogromny, wielki jest ten ból, że po 13 latach katorgi schroniskowej ten biedak dał radę cieszyć się życiem tylko 23 dni.... tego najbardziej mi żal, że tak krótko Może dlatego w tych "dobrych" momentach był taki radosny, uśmiechał się - może czuł, że tylko tyle tego życia przed nim i cieszył się pomimo bólu i cierpienia.... i jeszcze Kubuś[*] do niego tak nagle dołączył Milusiowi właśnie minie 3 lata u mnie, a Kubunio rocznicy nie doczekał był jednym z najbardziej dziarskich pośród staruszków przecież.... i pomimo natychmiastowej pomocy w dwie godziny tak cichutko odszedł
    1 point
  10. Witam Dogomaniaczki-Lucjusz pozdrawia ! Już się szykuje do długiego majowego weekendu-właśnie skończyliśmy kąpiel w specjalnym szamponie,który ma pomagać na Jego wypryski skórne-jest ich coraz mniej i już się prawie nie drapie -codzienne kontrole ,smarowanie,odpowiednia karma i zapobieganie daje bardzo pozytywne rezultaty.Dalej jest akcja "odchudzanko" ale skutki jeszcze niezbyt rewelacyjne,ale powoli nabiera wcięcia w talii i zaczyna na spacerkach biegać-wyższe temperatury-słońce niezbyt dobrze na Niego działają-ale spacerkować 3 razy dziennie /minimum/musimy bez względu na pogodę.Najpiękniej reaguje na hasło "obiad"-to gdziekolwiek by nie był to w sekundzie jest w jadalni ! Taki ukochany żarłoczek !Powoli zbliżamy się do 1-wszej Rocznicy Adopcinek ! Maleńka Sunia jest wspierana na razie finansowo i ma być wysterylizowana -zobaczymy co będzie dalej-na widok mężczyzn bidulka susia pod siebie -do takiego stanu doprowadził Ją ten zwyrodnialec ! No ale bądżmy dobrej myśli-może wszystko się ułoży ! Jej dobro jest najważniejsze-ja zastosuję się do wszelakich decyzji !Tyle wrocławskich wieści-pozdrawiamy
    1 point
  11. Lolusiu, a nie łaska bazarek zaszczycić swoja obecnością ???
    1 point
  12. Środy mam zazwyczaj luźniejsze no i dzisiaj poszłyśmy z Florką podziwiać wiosnę w zamojskim parku.
    1 point
  13. Ja też, myślę o nim od rana, pewnie się biedak denerwuje.... żeby tylko wszystko było w miarę proste do leczenia, taki młody piesio, powinien cieszyć się zdrowiem, a tu tyle dolegliwości ....
    1 point
  14. Spacery z Gajulką to czysta przyjemność.
    1 point
  15. Witam Szanowne Panie z Dogomanii ! Dzisiaj mija 11 miesięcy jak ukochany Lucuś ma swój dom i nawet "osobistą " kotkę Pchełkę-piszę osobistą bo inne kotki na spacerku goni,a Pchełkę bardzo polubił .Ona skaleczyła się w łapkę i się skarżyła miaucząc od czasu do czasu , więc jak wziąłem Ją na kolana by zrobić opatrunek i posmarować maścią Detromycyni,to Lucuś lizał Ją po łebku ! Taki wrażliwy -nawet przez 2 dni pozwalał Jej o siebie się ocierać !Dzisiaj od rana Pchełka biega i właśnie obydwoje po śniadanku wyszli na taras na słoneczko i tam sobie leżą ! Dla Lucusia upiekłem specjalny pasztecik bez przypraw ,by też poczuł co to świeta Wielkanocne ! Jedenaście miesięcy temu spędzał je samotnie w boksie zamojskiego schroniska -dla Niego życie odmieniło się diametralnie- po zastosowaniu diety króliczej-głównie suchej karmy antyalergicznej ,poznikały wszelkie wypryski skórne,sierść ładnie zarosła,błyszczy się i przestał się wogóle drapać !Być może będzie miał 4 kilogramową,9-cio letnią Koleżankę-Sunia po skatowaniu przeszła operację i będzie miała sterylkę-teraz czekamy jak będzie reagować na inne pieski,bo przez to ,że Zwyrodnialec Ją bił to jest pieskiem lękliwym.Gdyby się tak stało ,że trafi pod moją opiekę ,to na pewno by szybko zapomniała co to ból,głód i poniewierka,a poznała by co to znaczy być szczęśliwym pieskiem-już Ją kocham jak Lucusia ! Z racji Jej małej wagi ,to mógłbym Ją nosić na rękach !Lucuś witał wszystkich Gości-moich dwóch Synów z Rodzinami na śniadaniu Wielkanocnym bardzo spontanicznie i sympatycznie -bez żadnego gryzienia i podgryzania a ogonek Mu chodził jak wiatrak holenderski.Oczywiście jako Członek Rodziny dostał też jajeczko !Oby tak dalej wszystko przebiegało to 1-wsze Adopcinki będziemy obchodzić w szczęściu i poszerzonym Gronie ! Spokojnych i Wesołych świąt życzymy ! Trzymajcie kciuki !
    1 point
  16. Dziadyga nie dziadyga , ale zawsze kochany Loluś. Nawet jak gorzej widzi, to oczy ma i tak najpiękniejsze na świecie.
    1 point
  17. Lucek już podskakuje, mówiłam, że rozkręci się chłopak. Chwilami próbuje zdominować inne pieski, głównie Adina. Lucjusz nabiera energii, merda ogonkiem, zaczyna biegać.
    1 point
×
×
  • Create New...