Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/08/21 in Posts

  1. Bardzo mi przykro, ale Jacek zgubił paragon za wizytę kontrolną Luki. Prześlę Eluni potwierdzenie zapłaty z jego konta, bo inaczej nie mam jak udokumentować tego wydatku. Lukę rozsadza energia, dlatego trzeba ją bardzo uspokajać i nie pozwalać na szaleństwa. Aż się boje dnia, w którym będzie mogła pobiegać. Zaczniemy chyba od wybiegu dla psiaków, żeby można ją było okiełznać. Szycie pięknie się trzyma i tak ma pozostać:)
    3 points
  2. I się wykluł. Pan , tak jak obiecał, zadzwonił. Rozmawialiśmy ponad godzinę z czego ja mówiłam w sumie może z 10 minut Pan i jego żona zakochali się w Opelku od pierwszego wejrzenia. W lipcu stracili po 14. latach westka, który chorował na cukrzycę. Pani chciała od razu kolejnego piesia, ale pan musiał przejść żałobę po swoim synku, bo tak mówił o westku. Spali razem , pracowali na ogrodzie, jeździli na wakacje. Państwo mają dwie dorosłe i samodzielne córki. Nie mają innych zwierząt oprócz rybek w ogrodowym oczku , ale jest ono zabezpieczone siatką. Ogród mają ogromny, dom też duży. Mieszkają z mamą pani, więc Opelek nie byłby nigdy sam. Państwo chcą zabrać Opelka w poniedziałek wieczorem , bo pan wróci ze szkolenia w poniedziałek popołudniu. Spytałam pana wprost czy w jakimś stopniu mógłby pokryć koszty transportu z Ukrainy. Powiedział, że oczywiście i zostawi jakąś kwotę w euro u Jaaga. Zawiezie też dla jej podopiecznych jakieś chłonne ręczniki i inne rzeczy. Po rozmowie z panem jestem zdecydowana wydać Opelka bez wizyty przedadopcyjnej. Pan tyko się martwił czy on będzie ich chciał. Wytłumaczyłam, że jest mało prawdopodobne, by rzucił się im od razu w ramiona. Wyślę panu na adres mejlowy poradnik od Sowy i adres nosem.pl
    3 points
  3. To prawda, budujące w tym wszystkim jest to, jacy ludzie potrafią być wspaniali :) Zaangażowani i bezinteresowani. Dziękuję, agat21 za wszystko co robisz dla zwierzaków na tym wątku :) Nie pomożemy wszystkim, ale i tak cud, że dwie dorosłe suczki i 12 maluchów otrzymało szansę na lepsze życie... Jestem wzruszona.
    2 points
  4. Sonieczka, to kochana łobuzica. Chce być pierwsza we wszystkim. W ubieraniu na spacer, w wychodzeniu i wchodzeniu do domu, w głaskaniu... Było pewne załamanie w przyjaźni, ale krótkotrwałe i nadal się kumplują. Na spacerach wspólnie obwąchują i zasikują różne miejsca Myślę, że Sonia czuje się już członkiem naszego Stada. Razem z Sonią bardzo dziękujemy Ci za zakup pysznego żarełka
    2 points
  5. Mamuśka się złapała! Bardzo szaleje w klatce Oby nic sobie nie zrobiła. Proszę o kciuki, bo na wariata wszystko jest organizowane... miejsce dla niej i jej szczeniaka.
    2 points
  6. Cudowny jest prawda? Jak go zobaczyłam na zdjęciu że schroniska,to pękło mi serce. Szans na dom,to nasz Faduś nie ma żadnych,więc trzeba robić wszystko,żeby był zabezpieczony tam , gdzie przebywa i jest szczęśliwy
    2 points
  7. Nie do końca . Sonia, to subtelna panienka, a Ninek w schronisku po kastracji, przytył 4 kg ( w sumie, waży 14!!), ale na szczęście spacerki i dieta chyba działają, bo optycznie jest szczuplejszy. Za jakiś czas, go zważymy i okaże się, jak jest. Ale masz rację, mówiąc, że są podobni do siebie i może dlatego, wpadł mi w oko
    1 point
  8. Maluchy mają rewelacyjne warunki u złotej kobiety, pani Marzenki. Wielkie podziękowania za opiekę nad nimi i Dianką.
    1 point
  9. Myślę, że to nie tyko dobra, to bardzo dobra decyzja dla Całej Waszej Czwórki Bardzo się cieszę razem z Wami
    1 point
  10. "wspólna praca" i wiele dobrych, wrażliwych serc <3 a teraz kolejne na cud czekają :( :( :(
    1 point
  11. Tak , kochana i bardzo dzielna. Wciąż mocno trzymam kciuki.
    1 point
  12. Dzisiaj była wizyta w Warszawie u rodziny zainteresowanej zamojską Hanką, koteczka może się pakować. Zamieszka u rodziny, która niedawno straciła kotkę staruszkę no i teraz zdecydowała się na adopcję od razu 2 kotów - razem z Hanką do Warszawy pojedzie zamojski Żwirek. Jo37 - bardzo dziękuję za wizytę Hanka Żwirek
    1 point
  13. Dziś dzwonili z lecznicy. Wyniki w miarę OK, nie ma przeciwwskazań do operacji. Oczywiście wyniki będziemy też konsultować z naszą panią doktor. To ze względu na schorzenia małej mordki (musimy wiedzieć jak dalej Gajulca leczyć). 19 października będzie USG w sedacji, żeby dokładnie ustalić zakres zabiegu. A później operacja.
    1 point
  14. Ninek jest u nas od 27 września. To mały +/- dziesięcioletni kundelek, który przesiedział w pobliskim schronisku prawie 6 lat. Na jego ogłoszenie, trafiłam przypadkiem na fb i oboje z mężem, po wzajemnej dyskusji, postanowiliśmy dać mu dom. Wszystko wskazuje na to, że była to dobra decyzja
    1 point
  15. Mamuni Diance i maluteczkom troszke Swiateczkowo Zajrzyj Dobryduszku 22.10
    1 point
  16. Musi się udać! Tyle kobiet łapało psiaki, teraz tyle ludzi zaangażowanych w transport, szukanie miejsc wszystkim psiakom, że musi się udać :) Przynajmniej one już nie marzną i nie głodują w lesie. Ale generalnie to wątek jest tak naszpikowany dramatami, że trudno go czytać bez rwącego bólu serca.
    1 point
  17. A ja cieszę się ogromnie, że mogę takie wieści przekazywać, jak również z odwiedzin Obiecuję sobie, że pokażę ją Wam na zdjęciach, ale ten wieczny brak czasu utrudnia mi spełnienie obietnic. Myślę, że jak już wrócimy na zimę do Krakowa i nie będzie tych cotygodniowych przeprowadzek: w czwartek z kraka na działkę, a w niedzielę z działki do kraka, to będzie więcej czasu i wtedy będę mogła robić sesje zdjęciowe Koniec października, początek listopada to ta krańcowa data, kiedy już powinniśmy przygotować koty i działkę do zimowania i będziemy mogli spokojnie zakończyć sezon 2021. Już mi smutno
    1 point
  18. Kciuki trzymam oczywiście, ale podpowiedz Tysiu Paniom, które łapią pieski, żeby podłogę klatki wyłożyły choćby wykładziną. Te kratki mogą spowodować uszkodzenie łapek. Mam podobną klatkę i dla bezpieczeństwa złapanego zwierzaczka, położyłam na podłogę wykładzinę. Trudno jest stać na prętach, a czas przebywania w takiej klatce czasem może być długi. Na górnym zdjęciu wyraźnie widać, że lewa łapka suni weszła pomiędzy pręty. I oczywiście gratuluję całej akcji
    1 point
  19. Gdyby to tylko ode mnie zależało, to kto wie Pokerku, kto wie? Przez sentyment do szpiców, chciałabym temu psiakowi jakoś pomóc, choćby ogłoszeniami.
    1 point
  20. Cieszę się, ale zawsze śladzik niepewności zostaje. Dopóki się nie dowiem, że mały na miejscu i jest dobrze, będę jak zwykle przeżywać adopcję.
    1 point
  21. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić Luki w innym miejscu.Widać nie mam wyobraźni... To jest jej dom!
    1 point
  22. Odpukać... zadziwia nas swoim spokojem:) Mała iskiereczka to rozpuszczony łobuziak i szef stada:) Baluś bardzo przeżywa niedyspozycję Luki. Co chwilę patrzy, czy przypadkiem opatrunek nie zniknął. Chętnie by się z nią pobawił, ale niestety nie pozwalamy na to. Luka była na wizycie kontrolnej i na zmianie opatrunku. Gdybym wiedziała, że za tę zmianę tyle trzeba zapłacić (45 zł), to zabrałabym swoje opatrunki i sama zawinęłabym jej łapkę, bo przecież oboje z Jackiem umiemy to robić. Na szczęście wszystko wygląda dobrze i jak nam Lukiś nie zrobi jakiegoś numeru i gwałtownego ruchu, to ma szansę pięknie się zrosnąć. Zdjęcie szwów 10-14 dni po zabiegu. Pojedziemy pewnie 14.10 w piątek. To będzie 11 dzień po szyciu.
    1 point
  23. Dzisiaj siedzę nad kolejnym sprawozdaniem, przeglądałam wątek zamojski; znalazłam to stare zdjęcie zdjęcie z 2020 r i dramatyczne wpisy mari23 z prośbą o cud... Jak wiele się zmieniło od tamtej pory, ile tu takich cudów się wydarzyło dzięki dogomaniakom.
    1 point
  24. Oczywiście trzymam kciuki za Gajulkę.
    1 point
  25. Kochany staruszek Ibisek i jego najnowsze fotki.
    1 point
  26. Dzisiaj otrzymałam informację od skarbnika Skarpety im. Talcott, że wpłynęła darowizna w kwocie 500 złotych od Pani Ewy - siostry ś.p. Jolanty08. Najserdeczniej dziękuję Pani Ewie za wyjątkowo hojne wsparcie naszych psów-staruszków.
    1 point
×
×
  • Create New...