Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/20/21 in Posts
-
3 points
-
2 points
-
2 points
-
Melduję się też na wątku, jutro wybieram sie do schroniska ok. 11, dam znać Jagnie, co załatwiłam.2 points
-
Przytulić się, podeptać to jest to ,)2 points
-
Nie ważne czy zacznie chodzić na trzech łapkach..., ćwiczymy żeby utrzymać dobre ukrwienie łap... i robimy coś we dwie ,) Potrafi utrzymać łapkę opiera się2 points
-
Dzięki Sowa za wykład :) Tylko u jednego weta widziałam obniżany stół. Taki, aby pies wszedł na niego sam (o ile nie jest histerykiem). W większości przypadków trzeba usadzić psa samemu. Dlatego będę się upierać z tymi rękoma ( rękami ?), bo są potrzebne w sytuacjach awaryjnych. Na szczęście u Lilka nie jest to teraz najważniejsze.2 points
-
Psy ratownicze, które testuje się już w chwili pierwszej kwalifikacji do szkolenia,i jakakolwiek nieufność wobec człowieka dyskwalifikuje od razu, też muszą być starannie uczone tolerowania brania na ręce przez obcych ludzi - bo czasem to konieczne w czasie akcji - kontuzja psa, przeniesienie zwierzaka przez wysokie ogrodzenie itp. Tolerowanie brania na ręce jest jednym z elementów egzaminu na psa ratowniczego. Naprawdę nie każdy pies lubi, już jako dorosły, branie na ręce - utrata podłoża pod łapami jest stresująca. Pies w powietrze unosi albo szczeniaka, albo zdobycz do potrząśnięcia i zabicia. Dorosły pies podnoszony w powietrze może, nie musi, odbierać to jako zagrożenie życia. Moja suka od szczeniaka było uczona tolerowania brania na ręce, ruchomego podłoża (siedzenie na kręcącym się foteliku, chodzenie po klawiaturze pianina - nie mojego, ja nie mam - zostawanie na waruj na bujanym fotelu itp) - tolerowała wszystkie zabiegi przy łapach, ale i tak odruchowo zawsze mruknęła przy dotknięciu pazurów na przednich łapach. I zdecydowania wolała wskoczyć na stół zabiegowy, niż być na ten sam stół wniesiona. To u psa jest instynktowne - uszkodzone przednie łapy to wyrok śmierci dla wilka i psa. Mam filmy z zabawy psa ze szczeniakiem - dorosły pies uczył malucha, że przednich łap się nie dotyka, blokował pyskiem pysk szczeniaka, gdy malec chciał mu obwąchać łapy. My musimy uczyć tolerowania różności - ale na pewno trudniej z dorosłym adopciakiem. A okazanie przewagi fizycznej bez robienia krzywdy - to przecież zrozumiały sygnał dla psów. "Jestem silniejszy, nie zabiję, możesz mi ufać" - i już. W podobny sposób wielu trenerów pracuje z agresywnymi niebezpiecznymi psami. Acha, w filmie o pekińczyku warto zwrócić uwagę, jak trenerka dbała, by pekin nie czuł się unieruchomiony- dotyk jedną ręką - i jak przestawała dotykać ZANIM pies miałby dość. Podobnie w poprzednich Metamorfozach - też polecam - ta sama trenerka przyzwyczajała psa najpierw do ruchu palca, potem do ruchu ręki.2 points
-
doloze sie do alimentow, wlasnie Amik znalazl swoj dom i mam wolne przeroby !2 points
-
Jaaga, jeżeli mogę podpowiedzieć to szukaj kojca z podłogą ale montowaną od wewnątrz - na której nie stoi cała konstrukcja!, podłoga składa się z dwóch zmontowanych od razu części i wkłada się ją do środka po ustawieniu / skręceniu kojca. Deski leżą na dolnych kontownikach ( ja na łączeniu od spodu podkładałam dwie płytki chodnikowe dla wzmocnienia). Taka podłoga jest praktyczna bo można ją bez problemu wyjąć / podnieść (umyć czy wymieść od dołu) do sprzątania (nigdy nie widomo co się może przydać przy psie)lub w przyszłości wymienić. Powodzenia :)2 points
-
Przepraszam ,że dopiero teraz piszę, ale mam problemy rodzinne. Dango to po japońsku ,a nie po chińsku znaczy cukierek. Odbiór piesia przebiegł sprawnie. Bardzo, bardzo dziękuję pani Ani z Tarnowskich Gór za przewiezienie Dango , przenocowanie i sprzątanie kup. Na szczęście rano już nie było pasożytów. Piesio u koleżanki nie chciał wyjść z kontenerka. Po kilku godzinach zdecydowała się go wyjąć i schować kontenerek. Odbyli już spacer po ogródku i uliczkami osiedla, gdzie jest cicho i spokojnie. Zrobił siusiu , ale nie omieszkał oblać jakiś pojemnik w domu. Dobrze, że zjadł ,na koty nie reaguje. Wczoraj na kolanach u p.Ani Tu już w DT. Próby wyjścia z kontenera je...2 points
-
Ekchem... nie chce zapeszać, ale na transport juz mamy :)2 points
-
Tu widać ,że kawał z niego chłopaka :))1 point
-
1 point
-
Tulamy te wszystkie istotki Agatko jak cudnie ze moze byc u Ciebie psinunia Niechaj wydobrzeje w ciepelku Jak Twoje psiinunie przyjely Lepenke? Pozdrawiam sciskam sciskam z calego serca za wszystko1 point
-
1 point
-
Kociaki pojechały do DT do Mysłowic dzisiaj rano, ale tylko dwa, bo tego czarno białego zostawiła jednak p. Mariola, parodniowa opiekunka kociaków. Mówi, ze zakochali się z mężem we wszystkich, ale mogą zatrzymać tylko jednego. Czarno biały i biało rudy to kocurki, pręgowana to dziewczynka. Nie mają jeszcze imion, ale są już bezpieczne. Mamuśka zostaje w Zamościu, w DT.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Oczywiście, psy trzeba uczyć, że ręce są OK. I często karmić z ręki. Dobry sposób - dla szczeniaka - to asekuracja rękami przy przeprowadzaniu przez wąską kładkę. Kładkę można zrobić w domu z dwóch stołków i deski do prasowania:-)1 point
-
Toudie był w poniedziałek na wizycie kontrolnej u dr Balickiego. Już się wszystko pięknie wygoiło i jest ok. Została na tym oku mała jasna plamka i jest to blizna, która może się trochę zmniejszy po sterydzie (dr zapisał kropelki). To była ostatnia wizyta:) Wizyta kosztowała 100 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fbac9a320f393d98 A tu recepta i rozpiska na ostatnie kropelki: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bba723f3b6367e981 point
-
Jeśli ocieplenie się utrzyma czeka mnie następne łapanie.Ale chciałabym jak najprędzej.Moze jutro uda się złapać?1 point
-
Kocurki mają się całkiem dobrze.Wypuszczam je z klatki.Bawia się między sobą,zabawkami, reagują na kici,kici..Apetyty dopisują.Trudno zrobić zdjęcia,takie ruchliwe.1 point
-
Agacku 74 zl dla Was wyslalam z zakonczonego Stokroc pooozdrawiam lapunki brzusienki1 point
-
Można tak powiedzieć. Tyle, że zasypało nas na dobre. Dawno nie było tyle śniegu. A ma być dodatnia temperatura. Na brak błota nie będziemy z pewnością narzekać.1 point
-
Planowany jest do szafirki, pod opiekę Anuli i Bogusik. Mam nadzieję, że w czwartek uda się to załatwić...1 point
-
1 point
-
To ja mam bombę wiadomosc :) Dogomaniacy sa niezawodni. Na transport 22.01 mam juz kwotę 650zł na koncie (do kogo przelać?). A na transport Buraska do Jaagi, 26.01 - koszt 250zł mamy już wystarczająco deklaracji. Z bazarku Jo37 jest około 90zł, a z mojego bazarku dozbierala się reszta (do tych 90zł). :) Czekam aż spłyną wszystkie deklaracje, ale juz proszę o informacje co z tymi pieniędzmi dalej :) Proszę o wiadomość na pw albo zacytowanie, bo ja nie sledze na bieżąco wątków.1 point
-
Tak :) Miski zamontowane na ściance kojca to dobry pomysł pod każdym względem :)1 point
-
1 point
-
Ja mogę co miesiąc wpłacać 30zł na kojec jeżeli taka potrzeba jest.1 point
-
Na koncie nowe wpłaty: 100 zł od annabarbara i 50 zł od Kasi (fb) DZIEKUJE KOCHANE :) Za transport do DS wyszło 665 zł (z czego 400 dali Państwo), wszystko rozliczyłam w 2gim poście i wyszło że Korcia jest na minusie 37 zł tylko, także się ciesze :) Za jakis czas założe wątek następczyni, w okolicach wekendu będe dzwonić do Państwa, teraz z powodu tego bazarku dla Kubusia po prostu nie mam czasu ani głowy, zaraz też ide grzebać w pudłach :) W każdym razie następczynią będzie prawdopodobnie ona...1 point
-
Amberek ma się bardzo dobrze, drapanie na szczęście nie wraca, jest dużo lepiej. P. Magda napisała mi, że jest bardzo grzeczny, ale wczoraj chciał na spacerze pobawić się z jakimś innym psem, czyli polatać sobie z nim, a tu nic z tego.. no i był lament! :D Trzeba mu zakupić linkę, na której mógłby sobie trochę pohasać i być pod kontrolą. Nie dziwota przecież, że chce trochę swobody jednak bidul mieć. Rozejrzę się w zooplusie, może razem z karmą kupimy od razu.1 point
-
Ja mam teraz wolne, a i tak wstaję jak do pracy albo wcześniej bo mój kot robi mi pobutkę, a że ma już 16 lat to wszystko jest mu wybaczane :).1 point
-
No niestety, sunia może mieć też problemy przez to upiorne kątowanie tyłu - mięśnie ud mogą być mocno osłabione i trudniej o normalną pozycję ciała nie tylko przy robieniu kupy, także przy każdym ruchu. Więc zaczynają się zaparcia, a potem, po podaniu choćby oleju parafinowego biegunki - błędne koło. Ci, co wymyślili modną obecnie budowę ON-ka, skrzywdzili nieodwracalnie całe pokolenia psów.1 point
-
Z rękami, to w ogóle dziwna sprawa ;). Kiedy przygarnęliśmy Lerkę, wręcz domagała się brania na ręce ( wspinała się po nodze) i noszenia na spacerze. To ją od tego od uczyliśmy, bo pies na spacerze ma chodzić i biegać. Teraz, jak ją bierzemy na ręce, to widać, że nie sprawia jej to żadnej przyjemności i czuje się w tej sytuacji niepewnie. No a czasem trzeba, np do obcinania pazurów. Większość czynności pielęgnacyjnych, wykonujemy siedząc koło niej na kanapie. Wszystko się sprowadza do tego, że pies musi pozwalać opiekunowi na różne zachowania, które nie sprawiają mu przyjemności, a czasem mogą nawet być bolesne, lub "straszne" . To sprawa zaufania do opiekuna i to cały czas Mazowszanka stara się wypracować u Lilka. Trzymam mocno kciuki za sukces :)1 point
-
Chyba tak. Czasami denerwuje się gdy koleżeństwo zmyka na schody, biegnie na górę a ona nie może :( jednak kontakt z nami jest dla niej najważniejszy. Kiedyś biegła, witała się z obcymi na spacerku a teraz nie. Przywita się z kimś zaprzyjaźnionym i błyskawicznie jest przy nodze ,). Ma swój dom swoich ludzi i to jest dla niej najważniejsze. Lubi się bawić, uczestniczyć w pracach domowych hihi namolna strasznie - wszystko musi zobaczyć, poniuchać ,). Pogodna panienka.1 point