Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/09/20 in Posts

  1. Tyćka schudła !!! Waży 4300g, jeszcze z 300 i dam jej spokój. Z siusianiem jest ciut lepiej.Za to jak po nocy natychmiast nie wypuszczę jej na ogródek, to koopal w domu murowany. Wczoraj byli u nas znajomi. I znowu zaeksperymentowałam .Wzięłam Chomika na ręce jak wchodzili. Było krótkie brrr i koniec. Potem nawet podchodziła do nich i czekała na głaski. Kolega zakochał się w niej. Stwierdził , że jest bardzo elegancka w ruchach, wręcz dostojna. W ogóle był zdziwiony , że w domu 4 futrzaki ,a taki spokój, cisza, ładnie zjadły kolację , nie kłócą się, nie dokuczają nam. Byłam bardzo dumna z naszego stadka.
    3 points
  2. Zdaje sobie z tego sprawę, ze to nie tak powinno wyglądać. Wsrod nas jest dziewczyna, ktora pracuje w Gminie. Nie w komunalnym, ale to jednak jeden zaklad pracy. Rozmowy na temat tego jak to powinno wygladac i o zmianie weterynarza w Punkcie trwają. Nie wszystko da sie zalatwic od razu. Tym bardziej, ze dzialamy od tygodnia dopiero.
    3 points
  3. Kochane. Nie możecie szczepić psa 2go dnia po przyjęciu. NAJPIERW jest odrobaczenie. I po 7 dniach od odrobaczenia szczepienie w przypadku dorosłych psów obowiązkowa wścieklizna (nasz wet szczepi tez wirusówki ale nie wiem czy wszystkie psy czy te młodsze), potem po kolejnych 7miu dniach ponowne odrobaczenie. taki cykl dla dorosłych psów. szczeniaki to inna bajka, wszystko zalezy w jakim wieku do Was trafią, ale zawsze najpier jest odrobaczenie, potem wirusówki szczepionką dla szczeniąt zależnie od wieku (te młodsze mają wpierw inna). Wścieklizna na szarym końcu po drugim odrobaczeniu i 2gim szczepieniu na wirusówki. Uważałabym ogólnie z takimi schematami, wychudzone psy, zaniedbane trzeba inaczej traktowac, szczepienia ciut odłożyć. Najwazniejsze to NIE kontaktować szczeniąt z dorosłymi psami nim nie będa minimum tydzień po 1szym szczepieniu na wirusówki... CZYLI: 1. 2go dnia po przyjęciu wet ogląda psa, odrobacza go i podaje środek przeciw pchłom i kleszczom 2. 7 dni po odrobaczeniu szczepienie dorosłych psów p. wściekliżnie + wirusówki 3. 7 dni później 2gie odrobaczenie 4. szczeniaki na wejście odrobaczane- 5-7 tygodniowe pastą, starsze tabletki. Zawsze po odrobaczeniu 7 dni należy odczekać ze szczepieniem i odrobaczenie zawsze powtarza się po 14 dniach. Szczepienia stosownie do wieku wg tabeli : np. tutaj : Szczepienia wczesne – dla szczeniąt powyżej 6. tygodnia życia 6-7 tydzień: nosówka i parwowiroza (szczepionka przeznaczona dla szczeniąt) 9-10 tydzień: nosówka, parwowizora, koronowiroza, choroba Rubartha, kaszel kenelowy, leptospiroza 12-13 tydzień: nosówka, parwowiroza, koronowiroza, choroba Rubartha, kaszel kenelowy, leptospiroza 15 tydzień: wścieklizna ale gdy pojawią się u Was psy np. kilku miesięczne to pierwsze to szczepienie już nie będzie aktualne, (to na wiek 6-7tydzień) ;)
    2 points
  4. Nawet parę dni w kochających ramionach to dużo. Po tym wszystkim.
    2 points
  5. https://www.dogomania.com/forum/topic/352292-filmy-bardzo-duży-wybór-dla-zamościa-i-sbm-do-1708/ mały bazarek dla was
    2 points
  6. Dziś zawiozłam Foresta do domu. Na razie się nie cieszymy, tylko wstrzymujemy oddech i trzymamy kciuki. Po porozumieniu z supergogą uznałyśmy, że trzeba dać mu szansę. Dom jest 45 km od nas, jest to gospodarstwo w bardzo spokojnej okolicy. Posesja jest spora, zadbana, szczelnie ogrodzona (ogrodzenie betonowe + blaszane furtki i bramy - żadnych opcji do wspinaczki). Bardzo mili ludzie, przejęci adopcją, bardzo im Forest przypadł do gustu, głównie ze względu na jego łagodność. Poprzedni psiak dożył prawie 20 lat. Na tym dużym terenie mieszka troszkę zwierząt, wygląda to trochę jak Arka Noego. Głównie chodzi o to, że są gęsi, kury i kaczki - wszystko zgodnie i swobodnie sobie łazi. No i Forest ma za zadanie nie pozjadać tego towarzystwa:) Byłam tam z nim prawie dwie godziny. Na początku nie zwracał kompletnie uwagi, nawet go przestraszyła kwoka z kurczętami, ale potem trochę chyba z nudów pogonił kurkę, stado gęsi. Był na smyczy cały czas, więc trudno określić jakie miał zamiary i co by było gdyby dogonił ptaka. Mimo wszystko ludzie chcą dać mu szansę i umówiliśmy się, że Forest zostanie na próbę, będą go przyzwyczajać do zwierzyńca. Gdyby coś, to przyjadę i go zabiorę z powrotem. Gdyby się Forest zadomowił, miałby do dyspozycji dużą posesję i być może także wstęp do domu (w zależności od tego jak się będzie w nim zachowywał i czy nie będzie chciał zjeść kota i królika). Na pewno będzie kombinował, żeby nawiać, ale tam jest spokojna okolica, z dala od ruchliwej drogi, dookoła pola, niemal zerowy ruch samochodowy; więc nawet jak zwieje to nic mu się nie stanie. U nas wracał sam, więc pewnie tam też wróci, jak się zadomowi. Poradziłam Państwu przespacerować się z Forestem po okolicy kilka razy, żeby w razie ucieczki znał okolicę i wiedział gdzie wrócić.
    2 points
  7. Na jakiej zasadzie jadą do supergogi? Odpłatnie? Mogę jedną szczeniorkę wziąć pod opiekę łącznie z transportem. A co z mamami?
    2 points
  8. Bardzo Wam dziękuję za te wpisy i za ofertę pomocy, nic tak nie dodaje sił jak obecność obok drugiego człowieka. Supergoga zabiera szczeniaki pod opiekę fundacji, jadą do DT, dostaną opiekę medyczną i dziewczyny będą im szukać domów. Rozmawiamy tu o wsparciu tych działań, bo wydatki na pewno będą spore, ale to za chwilkę, teraz najważniejszy transport. Pan Maciek odezwał się - jest do 20 na urlopie, a wiec z jego podwozu nie skorzystamy. Szukaliśmy też wsród znajomych, którzy jezdzą do Warszawy, ale i tutaj w najbliższym czasie nie mamy nikogo, kto wybierałby sie w tamte strony. W szukaniu transportu bardzo pomogła Bogusik, której pięknie dziękuję.! Wyszukała na FB kontakt do p. Artura, który oferował transport z Lublina do Poznania, tylko nie bardzo było wiadomo, kiedy. TZ dzisiaj zdzwonił; okazało się, że to już nieaktualne, ale jednocześnie p. Artur jest chętny pomóc w tym transporcie. Teraz jest w trasie, b.późnym wieczorem ma dać znać, kiedy będzie mógł przyjechać do Zamościa po szczeniaki, wie, że liczy się czas... Pan mieszka w Pile, prowadzi Stowarzyszenie, jeździ za koszt paliwa . Teraz ten przejazd do Poznania kosztowałby 600 zł. Nic innego niestety nie udało się nam znaleźć i prawdopodobnie trzeba będzie skorzystać z tej opcji transportu, jeśli chcemy uratować wszystkie maluchy. Rozmawiałam z Havanką, Elunia pomoże i zrobi bazarek transportowy, będzie można tam wpłacać; może uda się zebrać większą część... Suczki chcemy wysterylizować, nie są młode, prawdopodobnie do tej pory rodziły co cieczka. Jedna z nich, ta starsza jest bardzo przyjazna.
    1 point
  9. Ja też się bardzo cieszę, koci braciszek super. Uwielbiam ludzi, którzy mają psa i kota. Serdeczne pozdrowienia dla Szantusiowej Rodziny. Agatko przekaz proszę przy najbliższej okazji i podziękuj jeszcze raz za to, że Szantunia zagościła w Ich domu i sercach.
    1 point
  10. Nareszcie zobaczyłam innego Kacperka! Balam sie, że coś mu dolega, cos boli,ale na szczęście zdrowotnie nie jest najgorzej. Zaczynam miec nadzieję, że wkrotce zamacha radosnie ogonkiem i zacznie sie w koncu uśmiechać!
    1 point
  11. Fajnie,że Hopi została obcięta,teraz są potworne upały,do zimy sierść odrośnie i będzie super.Cudne są te nasze kochane psiaczki i mają cudną opiekę.
    1 point
  12. Córa gra na pianinie i zawsze jak gra to Binio leży na kanapie obok, jak "gra" syn to Binio nawet nie próbuje zrozumieć tylko zmienia pokój. Zresztą wcale się nie dziwię bo mam podobnie.
    1 point
  13. Kwarantanna zwykle trwa 14 dni. Ja bym szczepiła tylko przeciw wściekliźnie na dzień dobry pod warunkiem , że pies jest zdrowy. Bo to niestety obowiązek. Z resztą szczepień poczekałabym z tydzień , bo nie wiadomo czy pies nie był w trakcie wylęgania się jakiejś choroby. Odrobaczania tez nie łączyłabym ze szczepieniem, bo potrafi bardzo osłabić organizm i pies może nie przetrzymać wszystkiego naraz.
    1 point
  14. Jeżeli on się nie broni przy obsłudze, to można go wykąpać. Ciepła woda może nawet przynieść mu ulgę, bo działa rozkurczowo.
    1 point
  15. Gabrysiu, ten, o którym pisałam, że jest słaby i zatacza się niestety nie było dla niego ratunku :( Miał nieoperacyjnego guza w śródpiersiu i jedynym sposobem żeby skrócić jego cierpienie była eutanazja :( Brakuje mi go :( Co wieczór płaczę, gdy przychodzą koteczki, a jego nie ma :( Mam ślicznego rudaska, który po kastracji nie uciekał, jak to robią dzikuski, ale został. Szukam mu domu. Pisałam o nim na wątku Beni - Fan Club Beni.
    1 point
  16. Podaj mi nr konta, choć parę groszy dołożę.
    1 point
  17. w końcu ! , bo 3 dniach ciagłych prób, wcinaniu wszystkiego co napisane i pokazane , po kliknięciu "odpowiedz" , jest! To dodam jeszcze Szyszki na mokro :) , po kąpieli i sprzed operacji doklejam dowody zapłaty za operacje
    1 point
  18. Też dołożę się do transportu. Tylko tyle mogę :( Nie dam rady wziąć szczeniaka, bo oprócz swoich psiaków mam kota, któremu szukam domu. To ful zwierzyńca, więcej nie dam już rady obsłużyć :( Może gdyby nie było kota, ale i tak już w kolejce czekają do złapania i sterylizacji bezdomne kotka i suczka. Na razie nie mogę łapać póki kot jest u mnie. Zajmuje pokój, w którym wysterylizowane zwierzaczki przechodzą rehabilitację. Kocurki 3 dni, kotki i suczki 7 dni.
    1 point
  19. Ale jesteś przy nim Ewu, oprócz ulgi w cierpieniu i jedzenia, dajesz Rafiemu miłość i poczucie bezpieczeństwa. Nie jest sam w betonowym boksie. Ewu przytulam, bo wiem, że Ci ciężko.
    1 point
  20. trzymajcie sie serduszka trzymajcie przytulamy z calego serca
    1 point
  21. Tak, mogę opłacać hoteliki, jeśli ktoś pomoże szukać domu, ogłaszać. Jak najbardziej koszta biorę na siebie. Robiłam zdjęcia, ale innym psiakom. Sytuacja jest dosyć mocno skomplikowana i dlatego tylko kilka psów widnieje na fb bo reszta to psy dzikie, wycofane, takie które np "migały mi" jak jeździłam do Ireny i nie sposób zrobić zdjęcia. One miały być na dożywocie, taki był plan ... Najważniejsze to skupić się na psach, które są bardzo mocno domowe. Są to: Pikuś - 9 letni psiak, kochany, cudowny.Pikuś Maniek - moja miłość, tak kochanego psa nie ma drugiego na świecie. Ma z 11 lat, ale jest wesoły, pogodny, uwielbia dzieci. Maniek Alik - pogodny staruszek, nasz król lew. Alik Mika - 6 letnia sunia, która musi jeść wolno bo wymiotuje jak szybko się zapcha. Ma cudowny kontakt z dziećmi. MikaMania - do pracy, piękna filigranowa z dłuższym włosem sunia. Mania Jest jeszcze Roxana, ma około 6 lat, od szczeniaka u Ireny. Wróciła raz z adopcji z Anglii i zamknęła się w sobie. Nigdy nie wychodzi jak jestem tam. Młoda sunia, siostra Poldka (Do Poldka wczoraj uśmiechnęło się szczęście i pojechał na dt - zasługa Doroty W) Lusia, młoda suka, też około 6-7 letnia, wycofana, potrzebująca pracy. Niewielka, około 8-10 kg. Zwykła, czarna z białym krawatem. Niewidoczna. Lusia
    1 point
  22. o rany, nie mam jak pojechać, jutro wracam do domu z krótkiego urlopu, i to jeszcze z uszkodzonym samochodem, który muszę odstawić do warsztatu, dołożę się do płatnego transportu, jeśli pati się zgodzi
    1 point
  23. Szczepienie przeciwko wściekliźnie. Tyle dostaly wszystkie 3 psy. A jesli chodzi o nazwe to moge sie dowiedziec. Nie bylo innych szczepien. A odnosnie weta- to nie wiem co siedzi w jego łbie. Byc moze traktuje to jako eksperyment. A gmina wiadomo- przetarg wygrywa najtansza oferta. Bedziemy walczyc!
    1 point
  24. Dobre informacje o Romie - bernardynce zabranej z zamojskiego schroniska - sunia już w Fundacji Barnardyn:) Okazała się b. przyjazna w stosunku do człowieka i innych psów, wspaniale wkomponowała się w stado:). No i ma mniej niż 10 lat:)
    1 point
  25. No pięknie się dziewczynka prezentuje, tylko lajków mi zabrakło.
    1 point
  26. Czytam o tych kłopotach Tyci i z Tycią i bardzo chciałabym jakoś pomóc, żeby to wspólne życie było łatwiejsze i mniej skomplikowane, ale nie mam doświadczeń z takimi cudaczkami. Wypada mi trzymać kciuki, aby Sowa i Poker spotkały się niebawem, a wtedy i Tycia na tym skorzysta;).
    1 point
  27. Szkoda, szkoda. Na spacerze ze mną nic nie robi. Natomiast z mężem tak, najczęściej sioo, bo koo zostawia w domu. Sowo, już Cię zapraszałam na urlop do nas. Masz wikt i opierunek oraz zwiedzanie Wrocławia w prezencie od nas.Pokój i łazienka do dyspozycji oraz towarzystwo futrzaków zapewnione.
    1 point
  28. 1 point
  29. W weekend nie robiliśmy wypraw, tylko siedzieliśmy na ogródku. W związku z tym fotki jedynie leniwe i uśmiechnięte:) Postaram się poprawić w późniejszym terminie.
    1 point
  30. Bernardynka na wolności, da pani Roma melduje mi się od wczoraj króciutko: https://www.facebook.com/roma.wiktor/posts/3617772714919376 "Już za chwileczkę... już za momencik poznacie ten cudny pych! Już bezpieczny... już zaopiekowany, choć jeszcze długa droga przed nim, by pełnię sił osiągnąć. "
    1 point
  31. Dziewczyny tylko popatrzcie, kwintesencja kociego szczęścia :) Dzisiaj też było szczepienie. Pani napisała że dziewczynki są nierozłączne :)
    1 point
  32. pozdrowionka wszelkie calej druzynce
    1 point
×
×
  • Create New...