Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/21/20 in all areas
-
Udało mi się wkleić zdjęcia. Cały dół domu jest pod zwierzaki. Krzesło koło okna , by kicia mogła wskakiwać na parapet do swojej jadalni, 2 , a czasem w porywach 3 legowiska, krzesła na kanapach, podusia dla kotki na parapecie. W kuchni chodnik z pianki ,żeby Dolar się nie ślizgał, 3 miski na karmę, + miska z wodą i druga w holu. Na górze jest nie lepiej. 2 lub 3 legowiska, miska z wodą i kocia kuweta. Właściwie to chyba my żyjemy w domu futrzaków , a nie one w naszym. Na stanie teraz mamy 4 psy , a właściwie 3,5 psa.i kotę.4 points
-
Blekuś pieszczoszek :) https://youtu.be/CEzSAh2C7wU Nie wiem dlaczego, ale dogo nie chce mi osadzić filmu - wrrrr :(3 points
-
Poker układ pokarmowy zastrajkował, nowe miejsce, nowe jedzenie i przekupstwo w postaci ludzkich pokarmów . Im mniejszy psiak, tym mniej "ludzkich" przysmaków peklowanych, uszlachetnianych, wędzonych, "uszlachetniających" smak :-( Gdyby nadal w kale były ślady krwi ze śluzem...ja podałabym syrop Nifuroksazyd edit Anula mnie ubiegła2 points
-
Mogę się podpisać pod tym co napisała rozi. Jeżeli jednak chcecie już teraz - to jedynie dorosłego, ukształtowanego psa z Domu Tymczasowego, zwłaszcza jak jest Wam bez różnicy jaki to ma być pies (czy rasowy, czy nie). U dorosłego, ok. 3letniego psa można powiedzieć coś więcej o jego temperamencie, uosobieniu, potrzebach i nastawieniu do dzieci. I można wybrać naprawdę świadomie przyjaciela, bo szczeniak to faktycznie niespodzianka. Nie zgodze się jednak, że kundelki dziedziczą najsilniejsze zdrowe geny i w tym wygrywają z rasowcami. Wiem, że to kij w mrowisko, ale nie lubię mitów, tak samo że ratowane psy są wdzięczne i z tego powodu kochają bardziej niż rasowe... no nie ;)2 points
-
Moja rada jest następująca: O psie zacznij myśleć, kiedy już dziecko będzie miało kilka lat.2 points
-
Będziemy cierpliwie czekać. Choć teraz nie możemy razem z Isiakiem buszować po grzędach, bo pracujemy zdalnie każdy w swoim domu;( Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę wszystkim co to czytają;)2 points
-
Dzięki Gabrysiu za wstawienie zdjęcia. Jagiszon ma się dobrze, tak dobrze, że trzeba było zarządzić małą dietkę ;) Bo się szelki nie dopinały. Mądrością swoją zadziwia niezmiennie, jej zdolność przewidywania i kojarzenia jest nadzwyczajna. Taki przykład: nauczyliśmy ją turlania się na komendę i robi to rewelacyjnie... Ale tylko na dywanie. Natomiast w kuchni na płytkach SAMA SOBIE WYMYŚLIŁA, że wykona polecenie inaczej, mianowicie obróci się wokół własnej osi. I było widać, że po prostu miała taki pomysł. Przylepą jest niesamowitą, zaczyna woleć przytulasy od szaleństw. Statkuje się, dojrzewa. Jest już u nas dłużej niż w jakimkolwiek poprzednim miejscu. A może nawet niż we wszystkich razem wziętych.1 point
-
Pozdrawiam ogromnie wiosenne nadzieje wioze z modlitwa z modlitwa za czasy spokojnsci wszelkiej zycia radosci1 point
-
1 point
-
jeśli chodzi o aspekt militarny to działko a nawet fragment dachu można zdjąć i będzie terenówka dla malutkiego misia; wystawię1 point
-
zaglądam do ulubionego przez wnuka warzywka.1 point
-
Co stworzenie to inaczej. Mój Dolar może jeść tylko wołowinę właśnie z kaszą jaglaną. Jak się pojawi powtórnie krew , to zaniosę koo do badania. Dziś robię jej głodówkę, mimo że jest szczuplutka. Na szczęście nie rozlizuje. Poszłam na chwilę do pracy , a wnuk przybiegł z alarmem, że Tyćka znowu weszła na piętro. Kazałam mu nadepnąć na smycz i poczekać na mnie. Bez najmniejszych problemów wzięłam ją na ręce i zniosłam. Zamknęłam drzwi do salonu. Musimy już zastawić schody. Nasz dom będzie wyglądał jak niewiemco. :)1 point
-
Kurtka na wacie :( Ładnie mnie przywitał wątek Beni :( Napisałam kilkanaście linijek tekstu i wszystko mi wcięło :( :( :( Teraz już tylko w skrócie. Pisałam, że mam bardzo pracowite dni, bo doprowadzenie po zimie domu do stanu używalności wymaga wiele wysiłku. Na razie tylko wynosimy sprzęty, jak rowery, kosiarka, ławy, stół i inne drobiazgi, które wnieśliśmy na okres zimy na taras i do domu. Mycie okien, podłóg, pranie firanek, kocy, trzepanie dywanów, prace w warzywniaku jeszcze muszą poczekać. Ale zbytnio nie narzekam, to nasz wolny wybór. Moglibyśmy całe lato spędzać w mieście z maseczkami na twarzy. To maseczki zakładamy tylko, gdy jedziemy do sklepu :) No i jak zwykle po okresie zastoju zimowego są awarie głównie w armaturze wodnej :( Ale są i miłe wieści :) Masia już prawie wróciła do formy sprzed operacji. Nawet swoim zwyczajem obszczekuje kawalerów. Może jeszcze nieco słabszym głosem niż przedtem, ale za to jak dawniej, radośnie :) Alfinek już w całkiem dobrej formie. Zapomniał o zerwanym ścięgnie, biega, skacze jak dawniej :) Tylko ja w coraz gorszej formie. Niestety :( Ale nie traćmy nadziei. Będzie dobrze :) Choć nie jestem pewna, czy tak dobrze, jak było, ale trzeba myśleć, że z każdym dniem jest coraz bliżej do końca tego paskudnego okresu ograniczeń swobód. Oczywiście zdrowia i optymizmu życzę nieustająco :)1 point
-
Jaki tuptuś kochany :) Kto by pomyślał, że znajdzie swojego człowieka ;)1 point
-
Bardzo miło popatrzeć na film. Dogo ostatnio ogólnie ma niechęć do działania.1 point
-
Jak ja Cię rozumiem Poker :) ale czy nam z tym źle??? :))) Mam malutkie mieszkanko: 3 okna na parterze + okienko w łazience. Z trzech parapetów - jeden kuchenny jest dla człowieków i roślin, bo na dwóch innych są materacyki dla stworów :))) Okienko w łazience od zewnątrz jest typowo kocie z drabinką. Pozostałe parapety zewnętrzne też mają kocie obłożenie - dosłownie, bo nawet wielkość doniczek dobieram do powierzchni wolnej dla kotów. Na parterze dwa stwory mają 6 punktów komfortu + nasze kolana wedle życzenia :))) Na szczęście zostawiły dla nas sypialnię na poddaszu. Jakoś nie sięgają, by wyjrzeć tam przez okno, więc jest mało atrakcyjna :)))1 point
-
1 point
-
1 point
-
Myślisz, że Iguś byłby faworyzowany? Od dzisiaj zniesione ograniczenia w przemieszczaniu:) Może uda się gdzieś wyrwać, połazić z czworołapami. A na razie kolejna fotka z dołu.1 point
-
1 point
-
Blekuś pozdrawia Blekuś super, choć wczoraj czymś się przytruł, ale dziś już jest dobrze. Pani i Blekuś zakochani w sobie cały czas.1 point