Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/28/20 in Posts

  1. To teraz się trzymajta ludziska! :) Szelka właśnie pojechała do domu! Rozmowy z panią Magdą trwały od kilku dni, ale wolałam nic nie pisać, bo pewnie znów ktoś coś obiecuje, a potem figa z makiem. I do tego ten wirus cholerny i zakaz przemieszczania się... Państwo przyjechali ze swoim owczarkiem, 1,5 rocznym energicznym chłopakiem. Wyszłam z Szelką na wspólny spacer za naszym domem, zachowaliśmy wszelkie zasady bezpieczeństwa. Państwo nawet nie weszli do domu, a umowę podpisaliśmy na ławce. Przede wszystkim chodziło o reakcję owczarka na innego psa, ale zachował się wzorowo, Szelka z resztą też. Wspinała się na łapki do pani, z panem się zaczęła bawić. Myślę, ze to dobry dom dla Szelci. Czekamy na wieści....
    6 points
  2. Sprawy przybrały inny obrót - pojawił się inny dom tymczasowy, i to w pobliżu :) Pani z Warszawy zbyt się wahała, mówiła: gdyby pojawił się inny dt, to ja odstąpię Lunę, więc zadecydowałam - zaraz po sterylizacji nie wracamy do domu z Luną, ale wieziemy ją do Mazowszanki! Dziękuje, Małgoś!
    6 points
  3. A to wszystko dzięki temu, ze Mazowszanka z rodziną postanowiła wcześniej, niż co roku, przyjechać na wieś i opuścić Warszawę. Tu naprawdę żyje się spokojniej w tych dziwnych ciężkich czasach. I sama Mazowszanka zgłosiła się jako dt :)
    4 points
  4. Fabiusia serdecznie dziekuje. Maleńka na szczęście polubiła swoją nową karmę -nerkową. Na razie nie ma niepokojacych objawów.
    3 points
  5. O i mamy bohaterkę pozytywnego zamieszania. Nagadaj suniom do nosa , że maja być grzeczne. Przekup je, powiedz , że kochasz tylko je , zrób cokolwiek , by się dały przekonać.
    2 points
  6. Wiwat Mazowszanka !!!!!!! Wspaniała wiadomość!!!
    2 points
  7. Są takie chwile, kiedy płakać mi się chce ze wzruszenia. W obecnej sytuacji bardzo ciężko jest robić bazarki, szukać finansów dla psiaków. W takiej chwili okazuje się, że są Ludzie, którzy cały czas myślą o naszych podopiecznych. Absolutnie wspaniali Rafał i Małgosia oraz Ludzie z mojej firmy, którzy wrzucają do puszki w firmie złotówki za każde przekleństwo znowu nas uratowali:) Ponieważ inicjatorem tej akcji puszkowej jest właśnie Rafał, kwoty przeznaczone w tym miesiącu na psiaki opiszę jako wpłatę od Małgosi i Rafała. Z całego serca dziękuję za wsparcie aż czterech psiaków. Dzięki temu jestem spokojna o marzec. Co będzie w kwietniu, nie chcę myśleć, bo na pewno będzie trudno. Na razie cieszę się jak dziecko z tego, że mam na rachunki marcowe. Dziękuję z całego serca! Beza dostała 250 zł:)
    2 points
  8. Fiduś pozdrawia i dziękuje - zdrowko i apetyt dopisuje. Pozowanie niezbyt nam wychodzi ;-)
    2 points
  9. Fakt, przyzwyczaił się do mieszkania bo tam są frykasy i człowiek. Na Żoliborzu wszystko takie wymuskane i śliczne.On potrzebuje błotka i szaleństw bez smyczy.Poza tym brudny pies to szczęśliwy pies. Myślę że Bródno to jest to. Odnalazłby się w lasku bródnowskim i parku. Tu psy są wolne i szczęśliwe.
    1 point
  10. Trzymajcie się! Dziś widziałam, oczywiście na zdjęciach, tłumy ludzi z dziećmi na spacerach, czy niektórzy naprawdę nie myślą? Z dziećmi na spacery w tłumy? Szkoda po tym tych co zachorują przez totalną głupotę innych...
    1 point
  11. Musi, zobaczymy co z tego wyjdzie Czymaj czymaj! O masz, a to może trochę potrwać, to może trzymaj myślami?
    1 point
  12. CZKAWKA, ROMA, GRUZJA, POPIOŁEK, ROBIN, MIRON, RAMONA, ALVARO, PIERÓG, MACIEJKA, JAGNA - już poza schroniskiem :) ZINKA - za TM[*]
    1 point
  13. Dzięki za miłe słowa:) Mam nadzieję, że moje suczydła nie przyniosą mi wstydu i przyjmą nową (tymczasową) domowniczkę jak trzeba.
    1 point
  14. 1 point
  15. 1 point
  16. Miałam dzisiaj pierwsze zapytanie, które można wziąć pod uwagę. Pani brzmiała bardzo sympatycznie. W listopadzie pożegnali swojego pieska adoptowanego z krakowskiego schronu. Odszedł na raka mózgu biedactwo :( Co bardzo mnie cieszy, państwo mieszkają na moim osiedlu, czyli w razie, gdyby adopcja doszła do skutku Albinek miałby dużo zieleni do biegania, a ja mogłabym ewentualnie zobaczyć go czasem na spacerze. Zastanawiam się jak przeprowadzić wizytę PA.
    1 point
  17. Super :) bardzo kibcowalam Szeleczce :).badz szczesliwa Malutka
    1 point
  18. 1 point
  19. Superowo! Ale się cieszę! Szelka przyzwyczajona do ONków, a ten akurat chłopak i młody, będzie dobrze :)
    1 point
  20. Takie wieści, że nawet jak się stabilnie siedzi to można spaść z wrażenia :). Oby więcej takich wiadomości i żeby psiaki się dogadały.
    1 point
  21. Najlepszą wiadomość jaką mogłam dzisiaj usłyszeć.Z Bogusik przymierzałyśmy się do zabrania suni do szafirki(hotelik) ale sporym ograniczeniem był transport.Fajnie,że Luna trafi do Małgosi i będziemy mieli informacje z pierwszej ręki o cudnej suni.
    1 point
  22. Bardzo dziękujemy Havanko za ogłoszenie Cyganka/Lakiego i już mam z samego rana odzew. Szukam kogoś do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej w Zgierzu.
    1 point
  23. Bardzo dziękujemy elik oraz wszystkim kupującym za pomoc. Jak tylko dostanę potwierdzenie z banku to potwierdzę tutaj.
    1 point
  24. I żeby było śmieszniej, gdy się przedstawiłam, to Pan od razu wiedział z kim doczynienia. Bylam bardzo zaskoczona.
    1 point
  25. Puchy Rocco senior dojechały wczoraj Dziękuję za zrobienie zakupów :)
    1 point
  26. Rozmawiałam dziś po uzgodnieniu z DORA 1020 z chętnym na Reksa panem. Dom będzie pies miał bardzo dobry. Rodzina zwierzęco lubna. Ratowała jeże przeznaczając pokój dla nich. Ratowali też dzikie ptaki. Ostatniego ONka jakiego mieli przez 2 lata zabrali ze strasznych warunków. Pan zakochał sie w Reksie od pierwszego wejrzenia. Mówił ,że jak go zobaczył to od razu się zakochał. Nie wiem kiedy Rex pojedzie. Pan obiecał dołożyć się do transportu. Mówił też ,że rozmawiał z bardzo kompetentną i miła panią czyli DORA1020.
    1 point
  27. Uzupełniłam rozliczenie KLIK Dziękuję. Uważajcie na siebie !
    1 point
  28. 1 point
  29. Cuda cuda cudenka Blekuniowi w tym czasie tak starsznem na swiecie calem Niechaj sie spelni najpiekniejsze najczulsze dla psiego serduszka
    1 point
  30. U mnie wywołała:) Teraz tylko zaciskam kciuki z całych sił.
    1 point
  31. Zaklepywałam miejsce u Anecik dla suni z M. i opowiedziała mi jak to było z Blekusiem. Pani zadzwoniła chcąc adoptować trójłapkę ,ale ta znalazła DS. Pani powiedziała ,że w takim razie chce psa w największej potrzebie i Anecik zaproponowała Blekusia. A dalej to już wiecie.
    1 point
  32. 1 point
  33. Cudna,wspaniała wiadomość.Taka wiadomość potrzebna jest nam w tych trudnych czasach.Na pewno wywołała uśmiech na twarzy u wszystkich.
    1 point
  34. No i to jest wiadomość miesiąca!! :)) Takich więcej :) Czekał czekał i się doczekał! Cierpliwy psiak i cierpliwa Ola i Anecik :DD
    1 point
  35. Super wieści. Bądźmy dobrej myśli, że Blekuś zaakceptuje zmiany.
    1 point
  36. Tego to się nikt nie spodziewał! Więcej takich wieści. Do tego jeszcze Czarny Księciunio ma szansę na własnych ludzi! Tylko tak dalej.
    1 point
  37. Nie mam kotów . Za domem do spacerów mamy hektary pól i łąk, ale żaden kot się nie pałęta, nie wiem, może ludzie w okolicy nie mają kotów a może mają koty nie wychodzące. Smyczy i szelek Ogórek nie lubi , nie chce się ubierać i gdyby mógł decydować, to nie ubierałby się na pewno . Nie jest typem psa, który cieszy się na widok spacerowych akcesoriów jak psy które kojarzą smycz i ubieranie szelek z czymś fajnym / z przyjemnoscią. Sam spacer ? - nie ciągnie, nie szarpie , nie wchodzi pod nogi , raczej chce robić tył zwrot, niż biec przed siebie - co jakiś kawałek zatrzymuje się, siada i nie chce iść - chce wracać , wyraźnie najlepiej czuje się na własnym podwórku a wyciąganie go gdzieś poza , sprawia średnią satysfakcję. Na łąkach nie łapie zapachów / tropu , nie włącza mu się chęć na szukanie zwierzyny / polowanie - zupełnie nie ten typ, nie specjalnie interesuje go cokolwiek, poza szybkim powrotem - opisuje na podstawie dwóch spacerów , więc trudno powiedzieć jak to będzie wyglądać za jakiś czas, mam na myśli chęć do spacerowania, bo na psa łowczego się nie zapowiada. Świetnie czuje się na podwórku, które traktuje jak własne, biega, obszczekuje obcych . Ktoś idzie chodnikiem, jedzie na rowerze , pojawia się po drugiej stronie ogrodzenia - to dobry powód do poszczekania. Wczoraj szczekał na wielki ciągnik jadący ulicą , raczej konkretnie dlatego, że był wielgachną maszyną, bo na normalne auta nie szczeka. Czy ugryzłby jak ktoś obcy wejdzie? - nie sądze, rzadko miewamy w domu obcych więc nie wiem, ale jeśli miałabym ocenić na podstawie reakcji na mojego męża, obcego dla Ogórka w momencie powrotu do domu, to stwierdzam że nie , szczekał porządnie ale trzymał dystans, nie podchodził blisko, nie nie miał pomysłu łapania za nogawki. To raczej taki piesek obrońca swojego podwórka, taki co robi dużo hałasu, ale nie zrobi krzywdy . Jeśli chodzi o przekłamane opisy i podkolorowanie rzeczywistości - Psy zawsze opisuje w sposób uczciwy, nie widze powodu i najmniejszego sensu robić czegoś, co mogłoby skrzywdzić psa (powroty z adopcji i inne dziwne historie). Chce zeby pies którym sie opiekuje, dbam, jest cześcią mojej rodziny, trafił do domu najlepszego z możliwych, więc upiekszanie rzeczywistosci w tej sytucji mijałoby sie z celem. Ktoś wspominał o teście na dzieci - nie wiem , dzieci ani małych ani w średnim wieku nie mam i dostępu do takowych w swoim otoczeniu również . Jedyny dostęp będę miała za jakiś czas do nastolatka ewentualnie , ale to nie szybciej niż za około tydzień. Czy potrafi zostać sam ? - nie zostawał sam w domu. Wcześniej kiedy był zamykany w psim domku ,szczekał głośno. Teraz mieszka w domu ludzkim , z dwójką ludzi i piątką psów. Jest super grzeczny, zwykle siedzi pod stołem (ulubiona miejscówka) a jeśli nie pod stołem to i tak blisko człowieka. Nic nie gryzie, nie niszczy, idealnie zachowuje czystość , na poranne siku wychodzi około 7 , na ostatnie około 22 . Wypuszczony na podwórko , szybko wraca i drapie w drzwi żeby go wpuścić (jak idzie sam). Jeśli biegnie na zewnątrz z psami i znikają mi z pola widzenia, to wystarczy że zawołam -Ogórek- i pędzi od razu do domu . Jeść dostaje tak jak wszyscy - rozdaje miski, każdy ma niby swoją , ale i tak po chwili zaczyna się wędrówka ludu, bo pewnie w tej obok dali coś lepszego... Przy karmieniu bez problemów najmniejszych, nie ma kłótni o jedzenie ani nic z tych rzeczy. Zresztą Ogórcio gdyby mógł, w ogóle nie jadłby z miski, bo co prawda zjada jak inni , ale to takie jedzenie co w ząbki uwiera , bo ulubionym sposobem karmienia jest jedzenie z ręki - taki piesek żebraczek , niezwykle grzeczny i opanowany żebraczek , siedzi , wpatruje się w to czym się człowiek karmi i czeka w bezruchu . Uwielbia wszystko co leci ze stołu i ludzkich talerzy, wszystko i w każdej ilości . Ewidentnie takie ma przyzwyczajenia, taki miał dom i ktoś go tego kiedyś nauczył. rozi , nie wiem co Ty na to, ale może chciałabyś spróbować przede wszystkim szukać domku w Warszawie? tak żebyś mogła sama przemaglować chętnych , zrobić osobiście wizytę PA i mieć Ogórka blisko, pod kontrolą . Póki jest mój mąż (a pewnie trochę pobędzie zważywszy na sytuacje) , to chętnie pomożemy w transporcie, przywieziemy Ogórcia osobiście, byle dom był idealny dla niego.
    1 point
  38. No i zdarzają się cuda zwłaszcza w tym okropnym czasie.Cudnie.
    1 point
  39. mari nie pisze wiec pozwolilam sobie porwac z pierwszej strony num konta na Stowarzyszenie to napewno bedzie to leci juz na stowarzyszenie: 10 zl Cegielka od ciociAnulki z baz Nadziejki dla psiakow mari 10 zl Cegielka od Nadziejkow z baz Nadziejki dla psiakow mari
    1 point
  40. Ciociu slij mi num konta nie wiemy jaka sytuacja bedzie jutro pojutrze moze i stan wyjtkowy matko jedyno ....aby moc zapanowac nad epidemia trzymajmy sie ocno wszyscy wszyscy
    1 point
  41. Ciociu mari nasza cudna slij mi prosze num konta Dobreduszki kupuja Cegielki Cegielenki z kramku beda szly odrazu ku Tobie
    1 point
  42. Calem sercem zapraszam .Nadziejkowo domeczkowo Tobie Faduniu i Cegielki Zycia gromadce naszej cudnej mari23.do 10 .04
    1 point
  43. "a moze po prostu zacznie sie uspokajac po pewnym czasie chodzenia na takie spacery?" Na pewno nie zacznie :) Nie warto tracic czas i szukać rozwiązanie w internecie. Pani potrzebuje porady behawiorysta i tylko w taki sposób da się rozwiązać ten problem. Bobry behawiorysta za parę godzin nie nauczy psa dobrze chodzić na smyczy, tylko nauczy Pani poprawnie prowadzić psa na smyczy. Czodzenie na smyczy na pewno to nie jeden problem, ale porady behawiorysta pozwolą uniknąć innych problemów w przyszłośći, bo pies jeszcze nie jest dorosły i będzie jeszcze się rozwijał. Jeśli Pani mieszka w Krakowie, to mogę pomoc z tym problemem.
    -1 points
×
×
  • Create New...