Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/17/19 in all areas

  1. Ludzie są naprawdę wstrętni, brak słów. Patrzę na śpiącego Gacunia i serce mi pęka na myśl o biednym Czesiu. Nie mam pomysłu, jak pomóc
    2 points
  2. Cudne wiadomości,zdjęcia,filmiki o naszych psiakach.Aż łezka mi się zakręciła ale to z radości.Psiaki mają wspaniałe domki i cudnych właścicieli. Bogusiu,pozdrów serdecznie Państwa ode mnie.Niech wiedzą,że pamiętamy o nich i jesteśmy wdzięczne za wiadomości i opiekę nad naszymi psiakami.
    2 points
  3. Zawieruszyła mi się już dawno wysłana przez p.Jolę wiadomość i zdjęcia Joszko,więc dopiero dzisiaj wstawiam.Ależ on jest cudny!:) Dziękujemy Pani Jolu za wsparcie finansowe i duchowe dla psiaków pod naszą opieką :) Dzień dobry Pani Bogusiu, Serdeczne pozdrowienia z Opola dla Pani i wszystkich Dogomaniaków! Śledzimy stronę na bieżąco, cieszymy się z każdej adopcji i trzymamy kciuki za kolejne. Joszko ma się świetnie. Był już w tym sezonie na dwóch wyjazdach wakacyjnych i wypoczął za wszystkie czasy, na dowód czego przesyłamy zdjęcia :) Pozdrawiamy!
    2 points
  4. Dzięki ogromnej cierpliwości i konsekwencji syna p.Magdaleny, Alis może sobie teraz tak swobodnie spacerować :) Pani Magda mi powiedziała,że kocha go na zabój i z wzajemnością:)
    2 points
  5. Ja najbardziej obawiam się tego, że Tania nawet jeśli tam zacznie jakoś funkcjonować, to nie będzie w pełni szczęśliwa bez wolności i innego psa. Pani na pewno jej nie odda i może być tak, że Tania ze swoimi lękami i stresem będzie musiała spędzić resztę życia. Tyle lat żyła luzem, najpierw u siebie ze swoim stadkiem, teraz u nas z naszymi psami. Tania wszędzie nam towarzyszy, ale obok nas, a nie na rękach. Nie daje się podnosić. To jedyny pies, który nigdy z własnej woli nie wskoczył na kanapę. Wieczorem do psiej kanapy są kolejki, ale tylko Tania idzie do swojej budki, zupełnie nią nie zainteresowana. Nie wiem też, czy da się za każdym razem pani łapać. U nas każde jej łapanie, czy do zdjeć czy do czesania kończy się tym, że dwa trzy dni nie daje się podnosić i ucieka spod rąk. Szczerze, to nie widzę kilka razy dziennie znoszenia jej na rękach przez 3 piętra. Początkowo byłam nastawiona entuzjastycznie, ale nie wiedziałam, że to blok i 3 piętro. Boję się, że przez to łapanie na spacery u Tani może zwiększyć się agresja lękowa. Tania jest psem idealnym, ale tak do domu z ogrodem, żeby mogła sobie chodzić luzem, towarzyszyć człowiekowi we wszystkim. Jest cichutka, inteligentna, grzeczna, nie niszczy, nie ucieka, stale jest zadowolona ze wszystkiego. Jeszcze jest kwestia tego, że pani pracuje, więc Tania musiałaby zostawać na dzień sama. Całe życie spędziła z innymi psami, teraz u nas cały czas ktoś jest praktycznie w domu. Nie wiem, jak może zareagować na taką codzienną zupełną samotność. Nie chciałabym zostać odebrana, że jest u nas odpłatnie i zniechęcam do wydania jej do adopcji. Chciałabym, żeby znalazła swoje miejsce, ale takie, gdzie mogłaby być naprawdę szczęśliwa. No i boję się, że jakimś cudem mogłaby uciec np na spacerze, a nie jest to pies, który da się złapać, sam wróci czy podejdzie do człowieka. Chyba jestem jedyną osobą, na którą w ogóle zareagowałaby, ale jak jest w stresie, to też mi się nie da złapać, więc taka sytuacja dla Tani prawdopodobnie skończyłaby się tragicznie. Nie mam pojęcia, jak zareagowałaby na miejskie odgłosy. Najspokojniejsza byłabym, gdyby była wyprowadzana przy szczelnym ogrodzeniu. Kiedy otwieramy bramę, to za każdym razem sprawdzamy czy na pewno Tania jest w domu. Tylko jej nie jestem pewna.
    2 points
  6. nie do wiary....zacytuje siebie ze stycznia, bo....własnie dziś jedna Pani z Wiednia czyta sobie nasz wątek całkiem zainteresowana. Pozdrowienia Pani Aniu :)
    1 point
  7. 1 point
  8. Dzięki Boguniu za podtrzymanie mnie na duchu.Skoro tak piszesz to tak jest.Zawsze po świeżej adopcji targa mną niepokój.Tak mam,że każdy psiak pod opieką naszą jest traktowany jak swój.
    1 point
  9. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
    1 point
  10. Anulko Kessi ma obrożę z adresówką i ją nosi co widać na poprzednich zdjęciach a także po śladzie na szyi.Miała zdjętą u fryzjera i pewnie zapomnieli jej zaraz założyć,a zdjęcia były robione tuż jak od niego wyszła.Raczej nie martwię się,że by gdzieś czmychnęła bo jest bardzo ułożoną,usłuchaną i grzeczną sunią,a do tego wpatrzoną w swoje pańciostwo,jak w obrazek.
    1 point
  11. Do Twojej wetki najwcześniej moge dostać się w przyszły wtorek. Ruszam więc w czwartem do dr Zlot. Podobno jest naprawdę dokładna i dobra.
    1 point
  12. Witaj czekoladowy Czarnulku, udanego dnia życzymy.
    1 point
  13. Obiecany bazarek dla Tani na wyróżnianie jej ogłoszeń . Niestety bez tego ogłoszenia znikają na olx wśród tylu innych ogłaszanych psiaków https://www.dogomania.com/forum/topic/350529-kogel-mogel-z-misz-maszem-dla-tani-do-2809-2100/
    1 point
  14. 1 point
  15. Myszeńka już u Rity. Na szczęście ciekawośc zwycięża u niej strach i po zwiedzeniu całego mieszkania i kilku godzinach stresu w końcu zasnęła mocno i po obudzenu się, a wcześniej po długim spacerze zjadła pięknie kolację i jest coraz śmielsza do Rity. Nie boi się też Kulfona. Przeżyłam chwilę przerażenia, czy ta zamiana w ogóle dojdzie do skutku, bo Mysza ma cieczkę. Na szczęście wykastrowany Kulfon kompletnie nie interesuje się nią. Sterylka umówiona na 25.09 zostanie odwołana i ustalimy nowy termin, jak się skończy cieczka. Jak pomyślę, że teraz ganiałyby za nią i gwałciły ją wszystkie psy z pobliskiej wsi, to skóra mi cierpnie:( Rita jest sunieczką zachwycona. Już 3 razy rozmawiałyśmy i mam relację z każdego jej ruchu prawie. Maleńka poszła do dt ze swoimi zabaweczkami, posłankami i początkowo siedziała tylko na swoim ulubionym posłanku: Na szczęście potem zaczęła zwiedzać i kłaść się w różnych miejscach. Kupka luźniejsza, ale to ze stresu. Ja będę za nia bardzo tęsknić, ale spotkamy się najwcześniej w kolejnym tygodniu. Teraz tak będziemy układały spacery, żeby się nie spotkać. Nie będzie to łatwe, bo zawsze chodziłyśmy razem na spacery poranne i lubimy jeździć w te same miejsca, ale czego się nie robi dla spokoju tego maluszka kochanego. Moje sunie odetchnęły po moim powrocie bez Myszy. Ja w stresie zrobiłam dzisiaj masę przetworów na zimę, a pozostały czas spędziłam głównie masując Barsiczkę, dogadzając jej głaskami i dobrymi smaczkami. Nie zapomniałam też o Peruszce i Figuszce, ale one dużo odsypiały. Pusto bez niej bardzo. Tym swoim rozmerdanym ogonkiem dawała tyle radości. Jak się tuliła do ręki, jak przytulała ufnie do mnie... Ech:( Mam nadzieję że tydzień zleci szybko i że za chwilę ją zobaczę.
    1 point
  16. Będzie dobrze :) Dobrzy weci wiedzą co robić, żeby psiakowi nie zaszkodzić.
    1 point
  17. A jeśli ktoś nie zagląda do Nesi, to Lala sama pokazuje Miska
    1 point
  18. Skoro Neska ma zdjęcia, to przecież nie może obyć się bez Lali
    1 point
  19. Uwielbiam wilki, to super mądre stworzenia a tych morderców dla przyjemności i z głupoty chętnie bym wystrzelała. Jak chcą sobie postrzelać to mają strzelnice a to są bandyci, którzy kochają mordować bezbronne stworzenia.
    1 point
  20. W życiu są priorytety i Twoja Mama na pewno nim jest dla Ciebie. Dużo zdrowia dla Mamy!
    1 point
  21. Kofi/Sofi żyje w wielkiej przyjaźni z synkami państwa ,a szczególnie z młodszym Sanderem. Sunia nie odstępuje go ani na krok na spacerach. A tu widać wielkie łoże dla królewny , które zrobili jej chłopcy. Stwierdzili ,że sunia ma za małe legowisko i zbudowali większe. Postawili też czerwony słupek , który zakazuje wstępu , gdy Kofi śpi , żeby jej nie przeszkadzać. Dom jak marzenie.
    1 point
×
×
  • Create New...