Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/09/19 in Posts

  1. Szafirka napisała, że dzisiaj Gratka już ok. Nieśmiało macha ogonkiem, przymila się. Rana posterylkowa czysta nie ma obrzęku. Ufffff, a jednak stres...
    2 points
  2. Jest inny lek -hormonalny https://imeds.pl/incurin/charakterystyka http://www.klubrr.nazwa.pl/forum/viewtopic.php?p=719&sid=42d85a8e112177add37c1e0553268ee7
    2 points
  3. Wpadłam z niespodzianką od Ewu - ze zdjęciami Sebusia:) Basia mówi, że jest nie do poznania. Szczęśliwy, zakochany w Kasi, ciekawy świata - wszędzie go pełno:) Zdjęcia przecudne:) Zobaczcie, jak razem odmieniliśmy jego życie:)
    2 points
  4. Takie historie, które znamy od początku, pokazują, że to co robimy ma sens. Z bieda chałupki do luksusów. Oby wszystkie psiaki miały takie szczęście.
    2 points
  5. Czasem emocje są tak silne, że nie można wydusić z siebie słowa, a co dopiero napisać! Tak było w tym przypadku. Widok tego skrzywdzonego przez ludzi i los staruszka, odebrał mi zdolność kontrolowania myśli. Najmocniej czułam wściekłość, której nie potrafiłam opanować. Wściekłość przede wszystkim na tych, którzy nie kochali tego psiaka. Pozwolili, żeby choroba się rozwinęła i wywalili psiaka, jak wywala się niepotrzebną, zepsutą rzecz! I na tych bezdusznych kadłubków w schronie, którzy patrzą na nieszczęście tego biedaka i jest im całkowicie obojętne co on przeżywa, co czuje. Co wyrażają te oczy? Bezgraniczny ból, smutek i samotność :( Proszę pomóżcie temu biedakowi. Ma "zaklepane" miejsce w super hoteliku dla staruszków u kikou. Warunek - środki na utrzymanie. Kilka Dobrych Duszyczek zadeklarowało comiesięczne wpłaty na jego utrzymanie, ale to jeszcze mało. Zwłaszcza, że na początek będą potrzebne pieniądze na diagnostykę tego nieszczęśnika, bo przecież nie wystarczy zabrać go ze schronu. Trzeba zadbać o jego stan zdrowia. Może ten guz jest operacyjny więc potrzeba na początek sporo kasy, żeby Dziadeczek poczuł, że wreszcie jest mu lepiej, że ktoś o niego dba i kocha go. Liczę na Was Kochani Dogomaniacy i nie tylko :) Moje działanie na rzecz bezdomniaków wspierają także Dobre Duszyczki spoza dogo i wielkie dzięki Im za to
    1 point
  6. Bazarek i dla Spinki https://www.dogomania.com/forum/topic/350061-wyprzedażowy-większość-za-ile-dasz-za-tyle-masz-dla-dwóch-suń-do-1506-2100/
    1 point
  7. Nie mogłam kilka dni wstawić zdjęć :) Koteczka już w nowym domku
    1 point
  8. Własnie dostałam kolejny sms z domu Kromki, że sunia w piatek miała sterylizacje i czuje się bardzo dobrze. Zobaczcie same na zdjęcia...ona naprawde nie schudła ani grama....
    1 point
  9. Znowu Dogo powtarza wysłane wiadomości Nie znam tej szkoły - wiem za to, że właściciele nieświadomie, przecież bez złej woli rozpuścili psa na dziadowski bicz. Gdyby mój pies spróbował oprzeć się o blat stołu bez hasła nakazującego to - warowałby dłuuugo przy stole, na którym leżałaby kiełbasa, masło i pasztety. Każde spojrzenie na maselniczkę skutkowałoby warowaniem przed maselniczką tak długo, aż uciekałby na jej widok ze słowami "pańcia, ja tego już nie chcę" . a warknięcie na mnie czy atak na psa w mojej obecności - nie napiszę, co zrobiłabym, bo to trzeba umieć. Na pewno nie biłabym, nie krzyczałabym, ale też na pewno po błyskawicznej lekcji pt "nie pozwalam" pies zrozumiałby, że lepiej takiego zachowania nie powtarzać. .
    1 point
  10. Kasiu dzięki że jesteś. WIesz, że ja też tak pomyśłałam, ale nie zgadza się wszystko. Kori potrafi tez niszczyć gdy młodzi są w domu, wystraczy, że np. zaczną oglądac ciekawy film!! i nie patrzą na niego, to już powoduje że zaczyna niszczyć. Jak mi Pani Ola pisała, wszystko zaczęło się od tej nieszczęśnej karty kredytowej...zaraz po niej pogryzł drewnianą łyżke..a potem zaczęły się meble... Nie wiem czy po tej karcie oni nie podjęli jakiejś niewłaściwej reakcji? czegoś co go dodatkowo sflustrowało...wydaje mi się, że oni nie potrafią go dyscyplinować i obawiam się, że behawiorysta na odległość to nie jest to czego szukamy :( ja bym chciała żeby ktos na żywo to zobaczył. Ta Pani Ewa- wizytatorka- szuka mi kogoś w okolicy, pytałam tez anecik, myśle, że Dexterka też może miec tam kontakty ale jest na urlopie...troche nie chce jej przeszkadzać, ale jak nie będzie wyjścia to spytam. Podstawowe szkolenia- komendy itd znalazłam w Nysie, to dosyć blisko i sądze, że wchodziłoby w gre później, ale behawiorysty nie ma:( Potrzebny jest też ktoś kto pójdzie z nimi i Korim na spacer. Kori nie miał absolutnie żadnych konfliktów z innymi psami w hoteliku, a teraz ma sporo konfliktów... chociaż z drugiej strony ma tez psich kolegów, z którymi jak już zacznie się bawić, to jest bardzo niezadowolony, gdy ma wracać do domu:( :( chciałby pewnie ciągle tak ganiać... eh..
    1 point
  11. Daj jej dużo więcej czasu - ona i tak jest bardzo otwarta, jak na azylową bidę, skoro nie leży w kącie kuląc się, kiedy podchodzisz. Znajomi adoptowali sunię z krakowskiego azylu - minęło prawie półtora roku, a jeszcze ani razu nie zamerdała ogonem, gdy wracają do domu. Jest sukces od kilku dni, bo podnosi głowę i patrzy na nich, kiedy wracają. Na pracę węchową przyjdzie czas, poza tym jest - przynajmniej w Krakowie, nie wiem, jak u Ciebie - piekielny upał, a to nie sprzyja rozwijaniu psich możliwości. Znajdowanie fantów - to zaczniesz dopiero wtedy, gdy sunia będzie bardzo się na Twój widok cieszyć, podchodzić spontanicznie, prosić o kontakt. Zapraszam wtedy do Krakowa, pokażę jak to wypracować. Alergia chyba może byc od razu, ale sprawdziłabym, czy coś nie utkwiło między zębami. Albo czy na pyszczku nie ma śladu po ugryzieniu przez owady.
    1 point
  12. Co za świństwo ją prześladuje:/ Roxi kochana trzymaj się!!! Jak mi się uda to zrobię wieczorem na spółkę bazarek dla niej z innym psiaczkiem
    1 point
  13. Dzięki, Nesiowata :). Tak myślałam, ale wolałam się upewnić. Będę wpłacać na owczarka Maxa, to wpłacę i na Czarusia.
    1 point
  14. Dzikie zwierzęta starają się nie okazywać bólu, psy nie zatraciły tej cechy. Nawet bardzo cierpiące psy rzadko okazują ból, zwłaszcza gdy jest więcej niż jedna osoba czy więcej niż jedno zwierzę w otoczeniu.
    1 point
  15. Nie kupowałam wózka, dostałam dwa po psach jej wielkości. Drugi czeka na zabranie do ukrainskiego schroniska. Pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na operacje łap. Nikt nie dopatrzyłby się urazu biodra bez specjalistycznych RTG robionych w narkozie i w specjalnych ułożeniach. Była wcześniej cała prześwietlana, biodra także. Ze zdjęcia bocznego i "na żabę" nic nie wyszło. Pierwsze RTG miała robione jeszcze na Ukrainie, kolejne u nas. Zanipokoiło mnie "strzelanie" stawów w trakcie ćwiczeń. Myślałam, że to zwichnięta rzepka, a okazało się że biodra. Każdy skupił się na dziurze postrzałowej w kręgu jako przyczynie jej niechodzenia. Taką zresztą informację dostałam z Ukrainy. Wózek i tak pewnie się przyda. Na razie boję się, że może odczuwać ból, kiedy przemieszczona kość ociera o inną w trakcie poruszania się. Niestety, operacje moga nie przynieść skutku w postaci umiejętności chodzenia, bo zmiany są stare i doszło już dawno do przykurczu ścięgien. Do tego w uszkodzonym kręgu narasta zrost, który może zwiększyć ucisk na kanał kręgowy i w rezultacie rdzeń. Po sterydzie obrzek zszedł i wróciło czucie głębokie, ale cudów już się nie zrobi. Tak więc nałożyły się dwa problemy: neurologiczny i ortopedyczny. Mam nadzieję, że koteczkę, która do nas przyjedzie w przyszłym miesiącu uda się postawić na łapki, bo nie minie tyle czasu od urazu, co u Lindy. Najgorsze, że upływający czas działa na niekorzyść, a przepisy nie pozwalają na szybki przyjazd. Też mnie to dziwi. Dawałam środek przeciwbólowy i nie było widocznej różnicy w jej zachowaniu. Jedynie z czasem widzę jej skłonność do kładzenia się w zimnych miejscach lub w kałużach.
    1 point
  16. dzisiaj mam niestety gorsze wieści Trudno mi to zrozumiec, bo minęły 2 tygodnie od poprzednich wiadomości, gdzie z psem nie było żadnych problemów. Zauważyłam, że niestety najtrudniej jest wydać młode aktywne samce do adopcji... Nie wiem co tu radzić....przeczytajcie: Dzień dobry. Dzisiaj pisze niestety z gorszymi wieściami. W ostatnim czasie Kori zrobił się bardzo niegrzeczny. Zaczął niszczyć w domu, w ogóle się nie słucha. Cierpliwie to wytrzymywaliśmy i korygowaliśmy zachowanie ale brakuje nam powoli sił. Na behawioryste obecnie nas nie stać, więc prosimy o jakies wskazówki i pomoc. Kori zaczął podgryzać nam meble drewniane, mimo że ma multum zabawek którymi się bawić nie chce. Poza kartą kredytową ktora leżała na szafce nauczył się wskakiwać na BLAT KUCHENNY i wszystko co na nim jest po przyjściu do domu jest strącane i pobite. Aktualnie kupujemy trzecią maselniczke i musimy ją chować do szafki, ponieważ upodobał sobie ciepłe masło. Do tego ZJADŁ drewnianą łyżkę do połowy. Najgorsze że zaczął się załatwiać w domu, nawet po przyjściu ze spaceru, a nie są one krótkie i wychodzimy z nim po 4-5 razy dziennie. Mam wrażenie że Kori w ogóle się z nami nie zżywa,gdy się zostawi delikatnie otwarte drzwi próbuje uciec.. Naprawdę brakuje nam sił, prosimy o jakąś pomoc, dlaczego tak się może dziać i jak możemy sobie z tym poradzić. Nie chcemy żeby pogryzł wiecej mebli, ponieważ nie są naszą własnością, a właścicielka raz na jakiś czas sprawdza stan mieszkania. Zaznacze że zaczął się dziwnie zachowywać jakieś 2 tygodnie temu, wczesniej wszystko było okej i nie było problemu Wspomnę też że ostatnio na spacerze rzucał się do pieska, trzymałam go za szelki i nie wiem czy przypadkiem czy nie ale zawarczał na mnie i pokazał kły i bałam się że mnie ugryzie, pierwszy raz mu się zdarzyło żeby aż tak się podburzyć do innego psa. Naprawde nie wiem co robić
    1 point
  17. No i kolejny psiaczek ma swój dom. Żeby tak zawsze biedy szybko znajdowały swoje domki :)
    1 point
  18. Serducka kokane to wszytko z tych strasznych okropnych upalow ze nie sposob zyc normalnie Tulinkam tulineczkam calunie stadeczko
    1 point
  19. To dzięki ogłoszeniu Alaskan i dobrym myślom, przesłanym przez Cioteczki obecne na wątku Basi :)
    1 point
  20. I jeszcze Faworek (ten z lasu) dzisiaj w lecznicy, wyszły tylko takie zdjęcia, bo to bardzo ruchliwy i bardzo rozmowny kocurek w typie norweskiego leśnego; ma ok. 5 mies. Miał ok. 40 kleszczy:( Tutaj w wersji demonicznej ;)
    1 point
  21. Tak, otrzymałam wiadomość od Hani,że Państwo dzisiaj byli w odwiedzinach u Lucky i podpisali umowę adopcyjną,więc przejmują dalszy obowiązek płacenia za hotelik. Otrzymałam również wiadomość od p.Maćka,że ok 20 Lucky już będzie u nich w domu.Cała wyprawka już na niego czeka :) Kilka zdjęć jakie mi przesłał z dzisiejszego zapoznania...:)
    1 point
  22. Lassie wczoraj wieczorem pojechała do DS. Jak już pisałam wcześniej zamieszkała w Tychach. Noc minęła spokojnie , na razie Lassie wybrała sobie przedpokój jako swoje miejsce skąd ma punkt obserwacyjny na resztę pomieszczeń. Kilka razy zdarzyło się jej już pospacerować po domu ale na razie jest jeszcze zestresowana. Domek jest jednak cierpliwy i nie naciska. Powoli, małymi kroczkami Lassie pokona swój strach. W domu zachowuje czystość ale niestety na spacerkach jeszcze nie załatwia się , wybrała sobie za to miejsce na ogródku -białe kamyki jako toaletę :). Bardzo ładnie za to spaceruje na smyczy i spacerów będzie miała dużo bo domek jest aktywny i lubi spacery :). Mam obiecane zdjęcia, na razie tylko krótki filmik jak Lassie zwiedza swój ogródek .
    1 point
  23. Dzisiaj dziewczyny został odrobaczone. Morelki wszędzie pełno, na smyczy robi fikołki, oplata się nią, biega na około moich nóg - jednym słowem szalona :) Gratka nam się coś nie podoba, mamy wrażenie, że coś ją boli. Je niewiele, dużo leży, na dworze stoi i ne interesuje się otoczeniem. Wczoraj po wyjściu z auta ruszała się chyba z rozpędu w towarzystwie Morelki. Na szczęście nie ma wymiotów i biegunki, bo do głowy przyszło nam jedno :( Zobaczymy co będzie jutro rano. Jakby co, to spróbuję się umówić do weta, może nas gdzieś przyjmą, a może to po prostu stres.
    1 point
  24. Nie tylko stan sieści ale smród niesamowity...Mieszanina schroniska z fetorem ropiejących ran....Mari spróbuje go dzisiaj wykąpać w leczniczym szamponie...na pewno przyniesie mu to ulgę....
    1 point
  25. Może na kolana zamontować jej ochraniacza jak dla ogrodników czy brukarzy ? Może takie ? https://allegro.pl/oferta/nakolanniki-ogrodowe-ochraniacze-na-kolana-2szt-7719337054
    1 point
  26. 1 point
  27. Od początku byłam za tą adopcją ;) Widać ,że ona Was a Wy ją kochacie:) I gdzie mogłaby być szczęśliwsza? :D
    1 point
  28. Jak miło. Nie mam nowych zdjęć ale chociaż stare zamieszczę głównego bohatera wątku, żeby nikt nie zapomniał jak wygląda Maksio :)
    1 point
  29. Figuszka jest właściwie psem Jacka:) Oczy przecierałam ze zdumienia kilka dni temu rano, kiedy nie tylko nie została wyproszona z łóżka po wskoczeniu do nas, ale wręcz zachęcona do pozostania:) Ja w tym czasie przytulałam Peruszkę:)
    1 point
×
×
  • Create New...