Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/02/17 in all areas
-
Jakiś czas temu do Białogonkowa trafiły kocie maleństwa którym pociąg zabił matkę. Bidusie małe ciągle płaczą więc od czasu do czasu podsuwamy je Jędrusiowi , który przejął się swoją nową rolą i jako troskliwy koci wujaszek liże , iska i pilnuje żeby się stadko nie rozchodziło ;) A kociaki wcale się go nie boją , wręcz przeciwnie , łażą po nim , wtulają się i nieporadnie zaczepiają do zabawy ;)7 points
-
Przegląd uszu był przy okazji badań. Wszystko już zapłacone. :-) Ogólnie Hiltonek coraz lepiej reaguje na ludzko-psie otoczenie, na dotyk, na drobne zmiany. Na początku było dużo gorzej np. nagminnie załatwiał się, zaczynał się trząść, uciekał, wciskał się w bezpieczne miejsca. Teraz takie zachowania są rzadsze i są związane z nowymi sytuacjami i miejscami. Dziękuję za Wasze miłe i pozytywne posty. :-) A tak Fioletowouchy się prezentuje... ;-)6 points
-
3 points
-
Moje Security,...hehe I jeszcze Morisek, Ostatnie spotkanie z synem,który nie jest na co dzień w domu...Moris zrobił duże postępy,3 points
-
Pigwa chce się pochwalić, że już nie tylko zwiedza Warszawę, ale wręcz całą Polskę :) Pamiętacie pamiątkowe zdjęcie Pigwy na odjazd od Marysi i jej minę? Bardzo miło mi zakomunikować, że jazda samochodem już zupełnie nie jest straszna a stała się ciekawa. Cały czas jest "Oooo co tam jest za oknem? A z drugiej strony?" Oczywiście zawsze jeździ bezpiecznie przypięta. Dzięki temu, że tak dobrze odnajduje się Pigwunia w nowych sytuacjach i miejscach weekend czerwcowy spędziłyśmy razem na urokliwych Wzgórzach Dylewskich. Cisza spokój a dookoła tylko pola i lasy. Nic tylko wybierać się na długie spacery. Co też czyniłyśmy korzystając z dobrej pogody. Nawet na długiej 10 m smyczy Pigwa zachowywała się wzorowo i ładnie sobie zwiedzała okolicę. Za to w ostatnią niedzielę odwiedziłyśmy Bolimowski Park Krajobrazowy. Pigwa bardzo lubi pakować się we wszelkie zakamarki i wywęszać wszystko co jest możliwe więc był to dla niej raj. No chyba, że trafi na wodę bo wtedy to zdecydowanie nie jej żywioł. Nawet strumyczek o 10 cm głębokości, który praktycznie nie miał nurtu wolała pokonać w stylu gimnastyczki po zwalonym drzewie niż zamoczyć łapki :D Byłam też pozytywnie zaskoczona, że zupełnie nie wzruszył ją widok koni. Tylko sobie siedziała i obserwowała. Nawet nie pisnęła! Jednak jak każdy musi mieć swojego bzika a są nim... koty :) I to koniecznie ruszające się. Jak kot siedzi i się nie rusza to można przejść z nią dosłownie obok fotela, na którym rzeczony 'przeciwnik' się znajduje i nawet go nie zauważy. Jak jednak kot sobie spaceruje to jest taaaakim ciekawym obiektem :D Na szczęście ilość energii i zainteresowania (całkowicie pozytywnego bez agresji) jakie się wtedy w Pigwie budzą nie są nie do opanowania :)2 points
-
Dotarły, dotarły. :) Przepraszam tu nie wpisałam. W rozliczeniu uzupełniłam tylko. Już w poście rozliczeniowym uzupełniłam.1 point
-
1 point
-
Wzruszajacy widok........a Jedrusia to już teraz kocham na zabój, za jego dobre serce i mądra główkę.1 point
-
Pieseczki rozkręciły się na dobre, teraz obgryzają obydwie . Wreszcie mogą wybiegać się do woli. O 6.30 chodzimy na spotkanie z trochę większymi szczeniakami i szaleją ponad godzinę. Po powrocie i lekkim śniadanku padają na nos i śpią 2-3 godzin (ja też dosypiam ). A w ogóle to nuuuda. W poniedziałek Bianka idzie wypięknić się, we wtorek Bubu, a potem obydwie na drugie szczepienie. W mieszkaniu już dawno nie paskudzą. Dobrej nocki i miłej niedzieli1 point
-
1 point
-
Dwbem, w moim przypadku nie chodzi o agresję. Absolutnie ani my, ani nasza behawiorystka nie jesteśmy na "nie", jeśli chodzi o jedzenie mięsa przez psy. Wręcz przeciwnie. Chodzi bardziej o to, że zasugerowano nam przetestowanie karmy z niską zawartością białka, żeby sprawdzić, czy będzie to miało przełożenie na zachowanie naszej suczki, która jest bardzo niespokojna. I nie jest to raczej wynikiem braku aktywności fizycznej czy tego, że się nudzi, ale być może złej diety. Psiak jest u nas od dwóch miesięcy i dopiero się poznajemy. Zmiana karmy nie powinna jej zaszkodzić, a warto znaleźć złoty środek :) Pozdrawiam.1 point
-
jak ja podpisywałam umowę z orange to z aneksem,że gwarantują mi 3 G jesli nie mogę w każdej chwili rozwiązać umowę i tak mam,dwa miesiące temu podpisałam kolejną.u mnie nie ma szans na więcej niż 3G i to mi w orange uczciwie powiedzieli inni operatorzy dawali max 2 G.jest jeszcze coś takiego jak antena wzmacniająca sygnał.ale najlepiej zrobisz jak znajdziesz fajnego informatyka on Ci powie który nadajnik masz najbliżej.1 point
-
Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Ten wątek już zakończę, ale gdybyście chciały śledzić Pigwowe przygody zapraszam na jej bloga: lucky4paws.blog1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
ja trochę spóźniona, do życzeń się przyłączam !!!!!1 point
-
1 point
-
Wracaj Kochana do zdrowia...wracaj szybciutko.... nie jest łatwo,ale przyjdzie taki dzień,kiedy nie bedzie bolało i kiedy zdrowie wróci,wierze w to głeboko.1 point
-
Ja wiem że to jest nie do uwierzenia ale dosłownie NIKT (!!!) nie dzwoni o Jędrusia :( Ja się martwię a Jędruś nic sobie z tego nie robi ;) Pomimo upału bryka i dokazuje ;) Dla wszystkich na dobranoc piękny uśmiech naszego przystojniaka ;)1 point
-
Wczoraj i dziś mieliśmy w Białogonkowie gości :) Wczoraj był Wujaszek Paulus z Ciocią Bertą i psiakami a dziś Ciocia Inka z Mężem i tez psiakami ;) Wczoraj Wujaszek Paulus próbował zbliżyc się do Jędrusia na podwórku ale Jędruś bardzo go obszeczekał :( Nie było w tym agresji , raczej przejmujący strach :( Dziś Ciocia Inka zapoznawała się z Jędrusiem w domu i była dużo lepsza reakcja Jędrusia niż wczoraj . Jeszcze spięty ale dał sie pogłaskać i nawet już tak nie chował głowy , co więcej był chętny na delikatne głaski po brzuszku ;) Martwi mnie ta reakcja Jędrusia na nowego człowieka na podwórku :( Trzeba jakoś nad tym popracować ... tylko czasu brak :(1 point