Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/12/17 in Posts

  1. Trochę wieści od Pani Axelka, która dopiero wróciła z urlopu i od razu przesłała informacje co słychać u przystojniaka. "Aksiunio bardzo się ucieszył, jak wróciłam. Szlał w kółko, aż bałam się że zakręci mu się w głowie. Dostał tez prezencik – jedzeniowy. Przesyłam pani kilka fotek zrobionych jeszcze przed wyjazdem. Najlepsze jest to, jak Axel ogląda programy o zwierzętach. Mamy taki ubaw, że hej. Nie odrywa wzroku od TV. Teraz jest już ciepło i psiunia cały dzien przebywa na powietrzu. Bardzo lubi taras, bo ma blisko do domu i jednoczesnie widzi wszystko dookoła. Już lepiej chodzi na smyczy, ale zrywa się do ptaków albo innych psów. Aksio robi się coraz bardziej wybredny. Nie bardzo odpowiada mu już sucha karma, woli cos gotowanego specjalnie dla niego. Totez gotujemy dwa obiady dziennie. Jeden dla ludzi, drugi dla psa. Wesolutko, prawda? Ale psiunia jest bardzo kochany i on to wie i oczywiście wykorzystuje. Ale niech ma:)"
    5 points
  2. Wieści są a jakże i w dodatku same dobre. Parysek ( wołąją na niego Leo) otwiera się na ludzi i pozytywnie zaskakuje opiekunów z dnia na dzień. Jak weszłyśmy z Ana10 to się od razu skulił i oczami wodził za Panią Ewą wyraźnie szukając w niej oparcia. Pewnie myślał, ze my znowu go zabieramy do weta albo w inne dziwne miejsce. Nie kojarzymy mu się dobrze niestety, ale rozumiemy jego tok myślenia. Parysek ukochał sobie Pania Ewę najbardziej i najlepiej się czuje jak zostają sami w domu, bo dzieci idą do szkoły a tata do pracy. Spokój i cisza to jest to co psiak lubi najbardziej , nieznane dźwięki i sytuacje go przerażają i ucieka wtedy pod stolik lub do swojego koszyczka, lub chowa się za plecami Pani Ewy. bywają momenty że zachowuje się jak normalny szczeniak w jego wieku, bawi się szarpiąc kocyk, podgryza stopy i dłonie. Wczoraj nad ranem obudziło Panią Ewe głośne warczenie ( gruby gardłowy dźwięk ), zerwała się jak oparzona i cóż zobaczyła? Parysek stał w sypialni, patrzył w lustro i warczał do swojego odbicia w lustrze, ma biedak cały czas traumę związaną z innymi psami, nawet ze swoim odbiciem w lustrze. Skoro już Panią obudził to wylądował w łóżku i rozpoczął zabawę na całego, podgryzał, szarpał, przewracał się na wszystkie strony, łapkami przypadał do podłoża wyraźnie zachęcając Panią Ewe do zabawy. Jak się wyszalał to delikatnie polizał najmłodszą śpiącą córkę pani Ewy ( która podobnie jak Parysek zakradła się w nocy do sypialni i łózka mamy ) i zasnął. Mam filmik z tej zabawy w łóżku ale nie umiem wstawić , mogę wysłać komuś ten filmik na prywatną wiadomość na fb i poprosić o wstawienie na dogo. Pani Ewa wykąpała Paryska po swojemu, wyczesałą co dodało mu urody i nawet te ubytki w futerku po wyciętych dredach nie są w stanie jego wizerunku zepsuć. Ma nasz Parysek dobrą opiekę i oby jak najszybciej zaufał i mógł cieszyć się normalnym szczeniectwem, którego dotąd nie miał. Zdajemy sobie sprawę, zę będzie raz lepiej a raz gorzej, że za każdy kroczek do przodu jest też krok do tyłu, to normalne u psa w takim stanie jak Parys, no ale w końcu kiedyś Parysek stanie się ufnym otwartym psiakiem.
    5 points
  3. Wielbiciel spacerków...dziś cały dzień pada wieje jest zimno... Promyczkowi nic nie przeszkadza, dziś już 4 razy ganialiśmy po okolicy ,) Na sierści widoczne drobniutkie płatki skóry, włos matowy - efekt pryskania lekiem, nanoszenia na skórę i sierść - dziś po dłuższej przerwie (kastracja) kąpiel
    3 points
  4. Perełka nic sobie nie robiac z zawirowań wkoło niej zabawia i matkuje szczylkowi.
    2 points
  5. Zakupiłam dla psiaków jedzenie, smaczki, posłanie, dwie miseczki. Psiaczkom zostały 52h w schronisku. Zaczynam się trochę denerwować. Ale musi być dobrze. Bardzo bym prosiła o banerek dla ogonków. Dziękuję że jesteście tutaj:).
    2 points
  6. No i znowu rodzi się pytanie. Czy to Usiata otworzyła jakąś puszkę? Jak powszechnie wiadomo, tylko kontrola (?) jednej osoby stwierdziła błędy, więc to, w czym uczestniczysz jest właśnie konsekwencją twojego błędu. Ale nadal proponuję ci cierpliwość. Sąd rozsądzi. Oby tylko wszyscy umieli przyjąć wyrok z należytą godnością. Trzymam kciuki za godność:) Co do kolejnej poruszonej przez ciebie kwestii przyznaję, że mocno mnie zaintrygowałaś. Bo teraz nie wiem ile tych aktów wpłynęło i czy może jeszcze jakieś dwie osoby dostały, czy też ty nie o wszystkich wiesz, bo statystyki wyglądają nieco inaczej niż je przedstawiasz. Jak widać również czekamy cierpliwie na zakończenie spaw, choć oskarżycielka nie pozwala ich zakończyć. I kolejna sprawa, którą poruszyłaś, jak widać wątek o fantazjach Halinkowych trwa, choć nie wiedzieć czemu poprzednie tak bardzo was denerwowały. To chyba wskazuje na jakieś przewrażliwienie. Stuknięta komarzyca. Nieśmiertelna, zmieniająca facetów jak rękawiczki i jej przygody a wy ciągle miałyście z tym problem. Nie rozumiej jaki. Masz jakiś problem z tym, że ktoś ma wyobraźnię i chce się pośmiać? Może sama też powinnaś upuścić nieco z tego nadętego balonika?
    2 points
  7. No to chłopaczek odmłodniał, he, he :) cholercia, bardzo to jest wzruszające, jak "stary, przegrany, zniszczony" pies zaczyna nowe życie, i odkrywa zabawki :) Rewelacja!
    2 points
  8. Zabawek jeszcze nie próbowaliśmy, ale jak dzisiaj zobaczyłam jak podbrykuje i zaczepia Bonga (pręgusa ze zdjęć) to myślę, że nawet jeśli nie od razu to z czasem nauczy się zabawek:) A pieszczocha jest wielka, podłazi i sama trąca, nadstawia się:)
    2 points
  9. Wiadomości z Pusiowego domeczku :) Właśnie mam nowe zdjęcia - Pusia u nas w domu... Jesteśmy bardzo zadowoleni z niej i chcemy ja progresywnie uczyć ufności do świata, do podróży autem etc. Na razie musi się odpreżyć po prostu w domu i ogrodzie, wiec odmówiliśmy zaproszenie jakie mieliśmy do spędzenia Wielkanocy 150 km stąd. Nie chcemy na razie jej naruszać na niewygodę i strach przed autem wtc. Ale wieść z ostatniej chwili - byłam z Pusią na dworze i właśnie po raz pierwszy się dama świetnie bawiła małą piłką- nawet ja sama podrzucała i biegała bardzo szczęśliwa z nią wokoło...chyba z pol godziny! Potem znów grzecznie wrócila na swoje nowe legowisko nr 2- to jest wygodny fotel w pokoju Cioci, która zaadoptowała już zupełnie Pusię ! Serdecznie was wszystkich pozdrawiamy Aneta z rodzina + Pusia Wreszcie uśmiechnięta nasza Pusinka :) Pusia po hulankach na fotelu drzemkę uskutecznia :) Hm...a Pan? No cóż jemu tylko podłoga pozostała...:)
    2 points
  10. Julcia jest bardzo łagodną sunią. Niesamowicie szybko zaprzyjaźniła się z kolegą (na fotkach go widać), z którym dzieli wybieg i kurczowo się go trzyma. Na większość psów przez kraty szczeka (dziarska z niej babcia:) ). Dzisiaj już nawet zaczęła go do zabawy zapraszać:) Przestała się wygryzać przy ogonie, być może było to spowodowane usunięciem skorupy sierści. Z książeczki wychodzi, że ma 10 lat.
    2 points
  11. właśnie rozpakowałam - psiaki oglądają, kolejno "wypróbowują" grzecznie ustępując jedno drugiemu :) Najbardziej zadowolony był Pirat i wszędobylska Morelka, ale i Maksio, i Pikuś, i Nosek mogli sobie poleżeć, bo Pirat, choć największy z nich - zawsze ustępuje mniejszym - i przy misce, i na posłaniu :) Puszek-staruszek tylko obserwuje z boku, tak samo MIłeczka i Kajtek-Strażak, ale i one miały "swoje 5 minut na posłanku" :)) Trudno im wszystkim razem zrobić zdjęcie, oj , trudno, tyle ich Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję !!!!!!!!!!!!!!
    2 points
  12. Jechałyśmy w środę 5 kwietnia, we trzy, Irenas, konfirm i ja, ratować 4 szczeniaki i ich mamusię ze wsi. Miedzy miejscowościami, w lesie na poboczu minęłyśmy psa, skołtunionego, owczarkowatego, który wchodził na jezdnię i się cofał, wyraźnie zagubiony. Pół godziny później wracałyśmy, psa nie było. W piątek zgłoszono mi, a ja do gminy, psa przywiązanego do przystanku PKS w tej właśnie wsi, z której zabierałyśmy szczeniaki. I co? To właśnie TEN piesek! Jest w kojcu gminnym, bezpieczny i nie zazna już głodu. Obejrzeliśmy psiaka z Tomkiem: to suczka, młodziutka, nie dam głowy, czy nie szczenna, albo tak najedzona (pracownik nasypał wczoraj pełną michę chrupek, bo w weekend tam na placu nie ma pracownika). Bardzo spokojna, potulna, podaje łapkę, tuli się, ale nie nachalnie. Sierść bardzo skołtuniona, brudna, na szyi bardzo wytarta od łańcucha. Wyciągnęliśmy kilka małych kleszczy. Niunia dostała tabletki od robali i krople od pcheł. Załozyłam jej nowa obróżkę i wyprowadziłam z kojca. Bardzo posłuszna, ładnie chodzi na smyczy. Jutro kolejne oględziny, czy aby się nic nie rozwija :( Nie mam pomysłu na imię... Wiecie, kogo ona przypomina? Kaukaza miniaturę :)
    1 point
  13. Dziś równie szczęśliwy Jędruś, a może i jeszcze bardziej bo na Mortesowym łożu i jeszcze zaliczył przytulanko i mizianko ;) ;) ;)
    1 point
  14. Ok, zadzwonię do Murki :) Fajna ta Julka :) Wygląda na jeszcze całkiem dziarską "babcię"
    1 point
  15. Po swoją panią do pracy :) To znaczy po przełożoną służb Jego Królewskiej Mości :)
    1 point
  16. . Witaj cudna przecudna laluniu witaj Ciociu jak dobrze na sercu jak dobrze ze biedunia nad biedunie u Was pozdrawiam sciskam stooookroc za wszystko
    1 point
  17. Trzymamy mocno kciuki za dzisiejszy zabieg Lusieńki !!!
    1 point
  18. A ja muszę dodać, że widziałam w poniedziałek Dianę i jestem zachwycona jej wyglądem. Teraz, to już nie smutna babcia, ale ONka w sile wieku, z piękną sierścią i dumą postawą :).
    1 point
  19. Nawet nie wiedziałam, że są takie strzykawki z zamontowaną na stałe igłą. Nie trafło mi się takich dostać, ale fakt, kupowałam u weta, więc on wybierał. Jak się czuje Wampuś? Ochłonął trochę po tych napaściach ze wszech stron? Że też nie potrafi się odgryźć. Ale są takie kotki, Baal też taki był. On się "zepsił" całkiem żyjąc z psami. Pamiętam jak napadł na niego wsiowy kocur w naszym ogrodzie a ten wywalił się poddańczo brzuchem do góry. To wtedy osobiście wydałam dźwięk wściekłego kocura, obaj popatrzyli na mnie ze zdziwieniem i każdy poszedł swoją drogą. Mizianka dla Wampusia.
    1 point
  20. Do mnie pisały 2 osoby w jego sprawie, odpowiedziałam i odesłałam na tel. Nie wiem, czemu nie zadzwoniły :( Dziewczyna z Krakowa wydawała się dość mocno zainteresowana... Ma 4 obserwatorów na OLX, Kaja ma 1.
    1 point
  21. Może ją wywalili jak się zorientowali ,że jest zaciążona. Trzymam kciuki za domek.
    1 point
  22. Dziękujemy! Jak dobrze, Dog Design, ze jesteście z nami dogomaniakami! Kochani, ze składkowych pieniędzy na Rayę - Diankę zostało 389, 49 zł. Pies jest zaopatrzony we wszystko, i nawet inne biedaki skorzystały. Tę nadwyżkę, w zaokrągleniu 390 zł przekażę Toli na potrzeby innego biedaka z Zamościa. Mam jeszcze na koncie 300 zł z bazarku Mazowszanki na potrzeby tymczasowiczów, to skorzysta Alma i Pyzol.
    1 point
  23. Wspaniałe wiadomości :). Ja też się w Almie zakochałam, ale niestety, nie mogę jej zabrać. Na mnie nie sprawiała wrażenia szczególnie wystraszonej, raczej spokojnej i ufnej. No i mówcie co chcecie, ale ona ma coś z owczarka belgijskiego odmiany tervueren. Oczywiście szczeniaka. Nawet ta szara podpalana na rudawo sierść pasuje. Oczywiście, jest to wersja mazowiecka tej wspaniałej psiej rasy :). Pisałaś na wątku Maxa, jak odżywiają stare ONki w dobrych warunkach. Najlepszym tego przykładem, jest Wasza Diana, którą miałam okazję widzieć na początku i obecnie. Dzięki za jej metamorfozę :)
    1 point
  24. Ale sunelki cuuudowne. A Tinusia jest po prostu zjawiskowa! bardzo mi się podoba. Tak zgrabnie wyszła na tej ostatniej sesji:) Dziewczyny przepraszam Was, że nie jestem z wątkiem nie na bieżąco i ciągle dopytuje, ale na jakie miasta Tina i Lika mają olx? czy wyróżnicie im te ogłoszenia?
    1 point
  25. joanka40, polecam Ci ten Purizon. Wszystkie moje koty i tymczasy go uwielbiają. Choć to nie jest oczywiste przy karmach bezzbożowych (Acany nie chcą,choć ma 80% mięsa,a może dlatego?). Purizon ma naprawdę dużą smakowitość,znika w sekundę;) Czasem są lepsze promocje i można kupić b.korzystnie cenowo.Porównywalnie z kiepskimi karmami RC,a skład świetny.I to bezzbożówka. Jest oprócz zooplusa także tu (zawsze sprawdzam gdzie aktualnie korzystniej): http://www.bitiba.pl/shop/karma_dla_kota/sucha_karma_dla_kota/purizon Szkoda Wampka,ale znam to.Jak zaczyna się nerwowa atmosfera dostają wszyscy,a czasem najgrzeczniejszy najbardziej:( Nie pokazuj Lusi kotów,nie ma po co. Niektóre koty jak Lusia widocznie muszą być jedynakami i tyle. Za sanację kciuki!
    1 point
  26. Dziś Malinka ma wizytę zapoznawczą. Kciuki potrzebne.
    1 point
  27. Dziękuję wszystkim za pomoc. Psiaki na pewno zostaną z nami do 8tygodnia. A domów poszukamy sami. Mam zamiar też przy okazji szczepień skonfrontować ją ze stanem faktycznym a tym co mówiła nam i napisała w ogłoszeniu. Może jej pracodawca weterynarz jakoś na nią wpłynie na przyszłość. Jeszcze raz wszystkim dziękuję.
    1 point
  28. Wet miał podesłać.. pewnie zapomniał:) zaraz mu przypomnę. W porozumieniu z wetem i mar.gajko ustaliłyśmy taki plan działania: w poniedziałek odstawiłam wszystko (antybiotyk i krople do ucha), czekamy 3-4 dni i robimy wymaz. Czekają na wyniki zakrapiamy ucho Otomaxem. Na wymaz pojadę w czwartek, Otomax już wet zamówił i ma u siebie. Max czuje się wyśmienicie. Blizna po amputowanym uchu z dnia na dzień zmniejsza się. A Maxio jak dostaje brykawki to wszystkim się chce bawić, ostatnio nawet szczotkę mi podprowadził:) A tu ostatnie koszty (Cimalgex na 3 dni 21 zł, antybiotyk 2 tabl. 22 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
    1 point
  29. A co z kwestią domów tymczasowych? Czy to konieczność czy wymysł tej dziewczyny. Zaznaczam że mam dom z ogrodem szczeniaki to nie jest dla nas kłopot i mogą zostać u nas tak długo jak trzeba. Biorę nawet pod uwagę że nie wszystkim uda się znaleźć dom i część z psiaków zostanie z nami. Do schroniska za nic ich nie oddam.
    1 point
  30. Henio chciał się pochwalić, ze był bardzo grzeczny i cierpliwy na szczepieniu u pana weterynarza.
    1 point
  31. Mail od Pani Anety i kilka foteczek Pusi :) Jesteśmy zachwyceni Pusią, jest śliczna i bardzo czuła, pasuje doskonale do naszej rodziny ! Pusia zwiedza...:) Z takiego tarasu to mam na co popatrzeć...:) Odpoczynek po spacerku...:)
    1 point
  32. 1 point
  33. 1 point
  34. 1 point
  35. Wetka przysłała mi wyniki Misia mailem. Są całkiem dobre :) Tylko parametry wątroby trochę podniesione. Hmm chciałabym, by moje staruszki miały takie dobre wyniki. Sądzę, na podstawie tych wyników, że faktycznie Miś nie ma wiecej niż 12 la., a więc kawał zycia przed nim. Wysłałam do dziewczyn wyniki, może któraś jak znajdzie czas to wstawi. Wieści z bdt są takie, że w domu się uspokoiło, że koleżanka oczywiście dla Misia żadnego domu nie znalazła. Zapytałam smsem, czy Miś odczuwa jakoś ze strony męża, że jest niechciany, ale na szczęście dostałam odp.przeczącą. Hmm złym ludziom bym psa na bdt nie dała. Koleżanka naprawdę kocha zwierzęta bardzo. ale co z tym mężem będzie dalej ? Czy znów się zacnie denerwować za jakiś czas, jak Miś domu nie znajdzie? no teraz już ostrożna jestem z optymizmem. Dobrze, że Misiurzysko zdrowe. :) ale pewnie na wspomaganie wątroby coś powinien brać.
    1 point
  36. Tak, są, tyle, że ja ciągle nie mam czasu zdać relacji. Dokładnie tydzień temu byłyśmy z anecik w odwiedzinach u Zulki. Biedna zestresowała się. Chyba się bała, że będziemy chciały ją zabrać. Patrzyła po kolei na swoich Ludzi z pytaniem: "Nie oddacie mnie, prawda?" Innych gości Zula zazwyczaj wita. Zaraz wstawię zaległe fotki od p. Andrzeja (jeszcze sprzed naszej wizyty). O Zulkę nie musimy się martwić odnalazła SWOICH LUDZI i Dafinkę i jest z nimi szczęśliwa. Chodzi na długie spacery, które uwielbia, zachęca Dafi do zabawy, wyleguje się na kanapie. Ot, takie życie psa, który jest kochany i uwielbiany. Takich Ludzi jakich ma Zulka powinno się klonować.
    1 point
  37. Nie wszystko się układa tak, jakbyśmy sobie życzyli, ale przynajmniej Misio jest teraz nieźle sytuowanym psem.Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili.
    1 point
  38. Wiem, że chyba w piątek pani wybiera się z Misiem na badania, zwłaszcza, że ostatnio znów miał biegunkę. napsałam do niej, żeby zastanowiła się, czy nie zmienic mu karmy na karmę dla jelitowców. Moja Sarenka je tylko ją, jak cokolwiek innego zje, od razu ma biegunkę. W jej przypadku ma to związek z dużo podniesionymi parametrami wątroby, badamy jeszcze teraz trzustkę. U starszych psów niestety tak bywa, że jest duża tendencja do biegunek. karma musi byc wtedy dobrana i raczej niezmieniana, bo każda zmiana też skutkuje "rewolucjami" w brzuchu. jolantino to ja bardzo dziękuję za bazarek dla Misiunia. :) a wszystkim darczyńcom i podrzucającym oczywiście też :)
    1 point
  39. Z tego co czytam na dogo to psy mają różne ograniczenia.Jedne nie są w stanie dogadać się na przykład z psami, z suczkami prędzej.Inne boja się mężczyzn, są trudne, bo potrafią dziabnąć znienacka, o niechęci do kotów nie wspomnę.Bywają chore, trzeba z nimi łazić do weta, a Misio jest tylko starszy i niewidomy, która to niepełnosprawność w niczym praktycznie mu nie przeszkadza.Opiekuna nie widzi, ale czuje i bardzo kocha.Ostatnio był program z Joanną Krupą, która przekonywała właśnie do adopcji starszych psów, takich po przejściach.To są psy, które odwdzięczają się nieprawdopodobnym przywiązaniem, są mądre, spokojne.Mówiła, że w Stanach jest nawet swoista moda na przygarnianie właśnie takich psich seniorów.
    1 point
  40. Paputek pozdrawia :) I najnowsze info: Kochani! Dawno nie pisaliśmy, bo dużo się działo – piesio troszkę niedomagał, najpierw zapalenie pęcherza znów, potem zapalenie stawów – teraz na szczęście jest już w porządku i Paput dokazuje jak szalony :) Pozdrawiamy Was jak najcieplej – jak zwykle dołączając zdjęcie Papunia. Marysia, Dominik i Paputek
    1 point
×
×
  • Create New...