Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/21/16 in Posts
-
Bazarek dla Ergo, zapraszam:3 points
-
Ja miałam psa jeszcze przed dziećmi. Nigdy nie chciały zrobić krzywdy kolejnym psom. Dziś ,maja swoje rodziny, dzieci i każda ma futrzaki. Jedna ma 2 psy, druga ma psa i 2 koty , a trzecia ma psa i kota. Wychowują dzieci w miłości do zwierząt. Nieudane adopcje wszędzie się zdarzają, bo to nie zależy od kraju tylko od ludzi. Z dogo było wiele bardzo udanych adopcji zagranicznych i niemało nieudanych w Polsce.2 points
-
Kupiłam Ergowi dobry probiotyk, wyślę do Murki jutro.2 points
-
Witam! Od 4 dni zostaliśmy z żona ponownie rodzicami , w domu pojawiła sie mała coca . Mamy juz 2 i pol letniego amstaffa który był przez nas rozpieszczany a ze bardzo kochamy psy postanowiliśmy zaadoptować szczeniaczka tez amstaffa suczke 9 tygodni. Nasz pies nigdy nie pokazał oznaki agresji wręcz przeciwnie strasznie przyjacielski nigdy na nikogo nawet nie warknął zawsze chętny do zabawy nawet z obcymi a gdy widzi na spacerze inne psy często sie kładzie w ramach uległości i daje znaki do zabawy wiec pomyśleliśmy ze z akceptacja nowego domownika nie bedzie miał problemj No ale jednak tu pojawia sie problem po przyjeździe z mała do domu przedstawiliśmy je sobie przed wejściem do domu oby dwa chętne do zabawy ale nasz samiec po chwili zaczął ignorować zupełnie malucha . Mała jest niemożliwa bawi sie zaczepia dużego i spi i tak w kółko duży chodzi na mega fochu ale merda ogonem rozumiemy ze musi sie przyzwyczaić nie miał zbyt duzo kontaktu z innymi psami na spacerach bo mieszkamy w kraju w którym amstaff =zabójca mała go zaczepia a jak spi to idzie sie do niego przytulić i śpią razem jednak największy problem pojawia sie gdy przychodzi pora karmienia :( nasz pies dostawał regularnie 2 posiłki dziennie nie lubił suchej karmy a ze jest alergikiem dostaje tylko jeden rodzaj który zawsze mu smakował . Młoda dostała oczywiście swój komplet misek No i karmę juniora a nasz fochmistrz nagle przestał jeść swoje jedzenie i wyjada wszystko z miski szczeniaka robi strajk głodowy swojego w ogóle nie ruszy dostał jedzenie juniora do swojej miski i tez nie ruszy a z miski młodej je aż mu sie uszy trzęsą a gdy młoda podejdzie do niego to odrazu sie na nią rzuca i chce ja ugryźć a ona ucieka wystraszona domyślam sie ze boi sie ze mu zje chodź jego miska stoi pełna w innym miejscu z tym samym jedzeniem . Dzis odizolowalismy pieski młoda jadła w kuchni przy zamkniętych drzwiach skończyła i poszła do salonu duży poszedł zobaczył ze jej miska pusta pobiegł za nią do pokoju i znowu ja próbował ugryźć i warczał . Rozumiem ze nasz samiec chce pokazać kto tu rządzi tylko suczka jest strasznie mała różniąca wagi miedzy nimi jest ogromna miał ktos taki przypadek ? Mam nadzieje ze foch mu minie bo naprawde jest poważny jak nigdy na swoje legowisko tez ja wpuszcza bez problemu tylko jak i czy w ogóle jest możliwe zeby każdy mogł jeść sobie swobodnie . Dajcie znac jak mieliście podobne przypadki z góry dzieki za odpowiedzi1 point
-
Nie bezpośrednimi, ale mamy blisko do siebie. Może spotkamy się kiedyś na spacerze:)1 point
-
Bardzo proszę! :) Silverek w jesiennej odsłonie i mail od Oleńki :) Witam! Silverek jest wspaniałym przyjacielem i cudownym pieskiem. Najbardziej lubi spanie, ale również spacery sprawiają mu wiele radości. Od zawsze bałam się psów, a Silver jest jedynym członkiem tej grupy, którego ani trochę się nie obawiam. Idealnie dobraliśmy się pod względem charakterów i czasem po prostu nie mogę się nim nacieszyć. Pozdrawiam i przesyłam zdjęcia z jesiennego spacerku1 point
-
Jak mam się przygotować? Czego szukać najpierw? Rtg- ortopeda? Ktoś jedzie w kierunku W-wy?1 point
-
To nie wina tamtego domu. Moim zdaniem. Dwa razy pakowaliście sukę do samochodu, sikała ze strachu, po prostu się boi, że ją apiać gdzieś wyślesz. Za pierwszym razem byłyście z wizytą, pół biedy, wróciła, ale potem musiała w obcym miejscu zostać na ileś dni, straciła zaufanie do Was, to normalne. Anecik, mnie się wydaje, że ona potrzebuje większej przestrzeni do nauki - spacerów gdzieś po mieście, wizyt u znajomych, podróży jakichś autobusem kawałek. Inaczej zawsze będzie się kurczowo trzymać tego, co ma, i bać się wszystkiego innego, bo u Ciebie tylko do ogrodu wychodzi (chyba?), a to cały czas jest jeden i ten sam teren.1 point
-
ja wypowiedzialam sie, czy bedzie to dobry domek, dowiemy sie dopiero za rok-dwa lata, nigdzie nie pisze, ze to dobry lub zly domek, przy Zulce tez robiono kontrole i co, dziewczynka wrocila. W schroniskach nie robia kontroli przedadopcyjnych. Bez odrobiny ryzyka nie mozna zyc! Moja 2-letnia wnuczka wyprowadzala dwa psy na spacer, jeden mial 6 kg a drugi 26 i oba szly jak baranki, ani razu nie pociagnely wnuczki w zaspy(to byla zima)1 point
-
To, że dużo śpi to normalne. Szczeniak to psie dziecko i tak jak ludzkie dużo śpi. To, że stroni od człowieka to być może brak socjalizacji w hodowli. Jeżeli była tylko z psami w kojcu i ludzi widziała tylko od czasu do czasu to nic dziwnego. Radzę dużo ciwrpliwości i powolnego oswajania i przekonania małej, że człowiek to radość - pieszczoty, smakołyki, pochwały i jestem pewna, że za jakiś czas sama będzie tego chciała.1 point
-
Lenka utrzymuje czystość w domu w ciągu dnia,w nocy zdarza się jej zostawić nam niespodzianki. Dobrze dogaduję się z wszystkimi psiakami, zaczepia je do zabawy ale najbardziej zżyła się z Milusią i nadal śpi z nią w legowisku:) Z panią z Tarnowskich gór jestem w kontakcie smsowym. Lenka spodobała się całej rodzinie ale troszkę się martwią, że mają mały ogródek, i że sunia jest dla nich a energiczna. Mają się zastanowić . Dzisiejsza Lenka;-)1 point
-
No coż,ja nie kupowałam psa,w hodowlach,które ogłaszają się na olx. I może dlatego pierwszy raz o tym słyszę :)1 point
-
O matko i córko ;) Podpisy wróciły na dogo. Czyżby szło ku lepszemu? Tak dla odmiany ;) Jeszcze emoty i będzie git :P Heh... dom znowu jest ogłaszany. Albo się rezerwacja rypła, albo ktoś z nami nieładnie pogrywa ;) A dom? Według wielu ludzi to rudera. A na mnie ten dom tak działa, tak przyciąga i tak nęci, że to nie może być zwykłe zauroczenie ;) Zobaczymy jak się to dalej potoczy. Jeśli ma być nasz, to będzie.1 point
-
Czy z nosa to mu się leje przy tych furczeniach? Podobno koty mogą mieć polipa w nosie i wtedy tak furczą. Może zapytaj weta, czy to czasem nie to utrudnia życie Wampirkowi.1 point
-
1 point
-
Poproś weta o zbadanie poziomu hormonów tarczycy. Niedobory, co często zdarza się u starych psów, mogą powodować stres i rozmaite lęki.1 point
-
Nowe wieści od Basi: Dzisiaj schron opuścił młodziutki Kamaro. Jest w bdt ale myślę, że to cudo szybko znajdzie swój docelowy domek. Śliczny psiątek, ale oczka smutne, bo jeszcze nie wie co go czeka :(1 point
-
Boże, u nas wet to ostateczna ostateczność. Od dłuższego czasu wiedziałam, że muszę to zrobić, ale zwlekałam z tym, wreszcie się ogarnęłam :P Soniula prawie kimała jak jej obcinałam, także na niej się człowiek nauczy, jak to się powinno robić. Ale ze względu na moją głupotę, ona na końcu miała obcinane. Bo mamy jesień, czyli akcja uszy wiecznie żywa. Com się z Gazulcem namęczyłam to moje. On panikarz do entej potęgi, a ja spanikowana jak się za to zabrać. W efekcie, wyrzuciłam dziada z domu, z skróconymi pazurkami. Następnym razem wypiję z 5 litrów meliski, zanim znów się za to zabiorę. Ogólnie to przygotowałam sobie pudelko z Ciapy karmą, aby mieć coś na przysmaki. I tak dwa owczary wpatrywały się w pudełko, podszedł Ciap, machnął mordką i bach, pudełko przewróciło się i wyleciało parę groszków. Psy się rzuciły, jakby kto mięsem zarzucił... Zamknęłam, postawiłam pomiędzy nie. Ciap znowu popchnął i pudełko się wywaliło. Pogroziłam paluszkiem i rozpędziłam towarzystwo, bo gdyby Owczarowi przyszło do głowy je otworzyć to nie miałabym ani karmy ani pudełka :P1 point
-
Gigusi będzie u Pani naprawdę cudnie. To mała, spokojna, bezproblemowa psinka. Jakby jej nie bylo....ale jest. Będzie miał kto wysłuchać i będzie z kim pójść na spacer.1 point
-
Listopad płata nam psikusa.Na początku była mróz i śnieżek a teraz prawdziwa wiosna. Mam kilka kurek ....takich bliżej natury,które niosą się od wiosny do lata.Potrafią w zaroślach sobie zrobić gniazdko i tam wysiedzieć pisklaki. Tak było a tym roku.Myślałam,że coś mi porwało kurkę.... a ona po 3 tygodniach wyprowadziła 7 pisklaków. W sobotę zaglądam do gniazdka a tu niespodzianka 5 jajeczek. Tylko,że jajeczka są małę bo i kurki są niewielkie,ale śliczne.To Brodacz Antwerpski.1 point
-
Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które wpłaciły bezpośrednio do Murki, mojej koleżance Oli K., agat21, bela51 i jess, i kolejnej kobietce, która zrobiła bazarek z ubrankami na fb. bez Was długi Erga byłyby jeszcze większe. +50 zł agat21 +50 zł bela51 (spadek po Marku) +415 zł AgaG +150 zł jess +50 zł agat21 +52,50 zł z bazarku z ubrankami z FB1 point
-
Na pewno już są. Dziś zerknę na konto i zrobię rozliczenie i wszystko popotwierdzam :) Bardzo Ci dziękuję jolantino za wielką pomoc dla Ergo :)1 point
-
Właśnie odwiedziliśmy rodziców i Henio ululany sobie podsypiał, więc spytałam co go tak zmogło....Okazało się,że korzystał ze słoneczka i wybiegał sie dużo na ogródku do prawie upadłego :D1 point
-
Nie wiem na ile to jest prawdą, bo znam ze słyszenia przypadki, gdzie zwierzak odszedł po szczepieniu p/wściekliźnie. I właściwie od tego czasu stresuję się gdy mam szczepić starsze zwierzę. To był pierwszy przypadek, gdzie naocznie stwierdziłam reakcję po. Ale na szczęście wszystko wróciło do normy. A co tam u Was? Co z tym guzkiem, wiadomo coś?1 point
-
1 point
-
Jakoś się muszą pomieścić bo oczywiście w legowisko Gigi notorycznie wciska się Struś szybka zmiana miejscówek - Zulka już nie chciała pozować.1 point
-
W sobotę jedą goście w odwiedziny do Izy - jeśli będą przed zmrokiem może uda się zrobić zdjęcia :)1 point
-
można dawać żwacze wołowe : "Suszone żołądki wołowe są znakomitym uzupełnieniem codziennej diety twojego psa. Zawierają naturalne i pożyteczne dla organizmu kultury bakterii. Żwacze wołowe to wysokoenergetyczny przysmak dla wszystkich psów. Zadaniem żwaczy jest poprawienie perystaltyki jelit a co za tym idzie poprawa apetytu i łaknienia. Przede wszystkim chronią przed dysbakteriozą, która polega na niedoborze w organizmie Twojego psa mikroorganizmów bakteryjnych niezbędnych do jego prawidłowego funkcjonowania. "1 point
-
Dzięki.Zawsze coś, prawda?1 point
-
1 point
-
Zapraszam na mini bazarek dla Ergo1 point
-
Dochód z bazarku książkowego wyniósł 120 zł. Kwotę tę przelałam na konto Ergusiowego skarbnika :) AgaG proszę, potwierdź na bazarku, jak pieniążki dofruną :)1 point
-
Tym razem na Katowice: na lento, alegratka, i e-zwierzak nie dodałam, bo swego czasu zamieszczałam codziennie bądź prawie i teraz gdy odświeżam, to jest ich pełno, dzień po dniu, na różne regiony olx na dwóch kontach odświeżane co jakiś czas na gumtree co kilka dni, bądź czasami częściej, zamieszczane od nowa https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/katowice/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to/1001832875990910470798809 http://www.morusek.pl/ogloszenie/332301/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to/ http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/332301/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to/ http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,142744,Lw==.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to-id146629.html http://cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to!,140501 http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=20582 http://www.pupil.com.pl/ogloszenie-12909/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to.html#http://www.pupil.com.pl/uploads/images/12909-big-1-1479200469.jpeg http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1029698010/katowice-Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to.html http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to-15.html#.WCrQcPRCQUc http://www.pineska.pl/?do=view&id=162511&title=jestem-bezdomny-prosze-zmien-to http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/2107930 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/7030-Jestem+bezdomny.+Proszę+zmień+to! http://www.hirosi.pl/ogloszenia/18281 http://www.pajeczyna.pl/katowiceslask/Spolecznosc,zwierzaki/885965,jestem-bezdomny-prosze-zmien-to.html1 point
-
ja proponuję zainteresować się stanem zdrowia psa i jego dietą skoro tak często puszcza duże i śmierdzące bąki, ze jest to problemem... bo już całkowicie pomijam to, że ktoś może mieć ochotę spać ze swoim wielkim psem w łóżku i nikomu nic do tego.1 point
-
Tylko się cieszyć. To ludzie wymyślili, że psy i koty się nie lubią. Jeżeli mieszkają razem i człowiek nie szczuje psa na kota to najczęściej się zaprzyjaźniają i chyba powinieneś być zadowolony. Dużo ludzi ma psy i koty żyjące w idealnej zgodzie i raczej ich to cieszy a nie martwi, że to nienormalne.1 point
-
Ja mam rottka. fakt do socjalu trzeba podejść poważnie i pożądnie bo braki mogą być opłakane w skutkach. Hiro to moj pierwszy rott. Jako iż mieszkam w Norwegii a psa brałam z hodowli w PL pies był o miesiąc dłużej w hodowli... i juz tego miesiecznego socjalu ze światem zewnętrznym zabrakło.. pies jest lekliwy. Teraz juz większość jest wypracowana, ale Hiro czuje lęk przed obcymi ludźmi. W domu nowy znajomy musi sie odpowiednio zachować, by nie sprowokować szarży psa. Jak juz Hiro pozna to lubi sie bawic i zaczepia nowych znajomych. Pod sklep go nie zabieram bo wtedy wlaśnie ujawnia sie ten jego lęk... szarżuje na każdego kto podchodzi do sklepu, przechodzi przez parking, parkuje rower itp... zdaża mu sie jeszcze bacznie obserwować mijanych na spacerze ludzi, choć coraz częściej olewa i nie zwraca uwagi. Wzmożoną czujnosć muszę wykazywać ja gdy na trasach spacerowych są dzieci... tu w Norge na szczescie raczej nikt sie z łapami nie pcha do obcego psa, ale dzieci i tak są nieco bardziej nieobliczalne niż dorośli. Dla domowników jest kochany, przychodzi sie poprzytulać, wpatruje sie w nasze twarze z miłością i oddaniem... paca łapą gdy chce nam cos powiedzieć, albo powarkuje znudzony gdy mu sie nudzi albo nie ma wody w misce :D chciałam jeszcze cos o użytkowości.... bo to w codzienności też ma znaczenie... te psy jak cos robią to robią to na 100%. jak aportuje to czesto ma obtartą brodę czy tylne łapy bo on biegnie po ten aport z pełnym zaangażowaiem... jak plynie po piłkę to też wkłada w to całą swoją energię. jak szarpie sie szarpakiem to też..... wkłada w to całego siebie.... to jest istotne, że one jeśli juz cos robią to robią to z pasją... a siły im nie brak. Wazne jest też to żeby te psy coś robiły na codzień... choćby tropienie... Hiro jak ma nudny spacer to chce mieć w pysku np piłeczkę albo choćby moją czapkę, żeby mieć poczucie ze on cos robi, ma cel, zadanie... poczucie ze wspolpracuje z opiekunem. To im daje poczucie przynależności i spełnienia, że ma swoje miejsce w stadzie i czegos sie od nich wymaga.1 point
-
cześć tusine ciotki :) melduję, że u chomika wszystko w porządku; apetyt mu dopisuje, ale linię trzyma bo nie pozwalam mu jeść tyle żeby pękł, a pękłby bez dwóch zdań gdyby nie miał żadnych ograniczeń ;) na spacerki chodzi bardzo chętnie, szczeka jeszcze chętniej na wszystko co w zasięgu i poza zasięgiem wszelakich zmysłów :) ale nade wszystko lubi leżeć na trawie w plamie słońca; nie ma szans, żeby go przywołać do domu jak już się ułoży w swoim miejscu po powrocie ze spaceru; muszę wtedy podejść i "podjąć" go z ziemi, a jeszcze potrafi dywersant jeden przewrócić się rozkosznie na plecy machając ogonkiem i nie ma jak go chwycić :) tak więc wszystko układa się póki co dobrze; sprawdzam systematycznie czy na brzuszku nie pojawiają się jakieś nowe guzy, ale na szczęście nie namacałam żadnego; ile to już czasu minęło od operacji? pamięta ktoś?1 point