Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/08/16 in Posts

  1. Transporterek niestety tylko pożyczam, bo sama też go od kogoś pożyczyłam. Aniu, jak mam Ci nie dziękować ! Bez Twojej pomocy trudno byłoby nam zorganizować transport, no i na pewno nie byłby to transport gratisowy. Tak więc Aniu kochana bardzo, bardzo Ci dziękujemy
    3 points
  2. Mam nadzieję, ze krakowiaczek przejmie z łatwością zasady panujące tutaj i łatwo ogarnie rzeczywistość. Chociaż to głupie, co napisałam, bo to pies przecież a one zdecydowanie lepiej ogarniają zasady współżycia niż niektóre ludzkie jednostki wątpliwej reputacji. Myślę, że skoro tak bardzo kogoś tu, na dogo gniotą z niewiadomych przyczyn wolnopisarskie twórczości zwolenników Halinki, trzeba się przenieść na facebooka. Sądzę, że tam znajdzie się o wiele więcej fanów przygód Haliny szalonej a i warto z przyczyn marketingowych rozpocząć promocję dzieła przed ostatecznym wydaniem drukiem. Od zasięgu, poczytności, lajków, udostępnień można będzie uzależnić nakład na owe dzieło. Dogomania nie jest tak popularnym portalem i przyznać trzeba, że jednak dość niszowym. Ciężko tu znaleźć chociażby dział entomologii a już o specjaliście psychologii entomologicznej pewnie nawet nie ma co marzyć. Myślę, że tam łatwiej będzie rozwinąć temat i dotrzeć do większej rzeszy odbiorców i zapewne zagorzałych fanów Haliny.
    2 points
  3. No i tadadadadam !! Minął nam wczoraj roczek !! dzięki Nutusiu za przypominajkę, ja byłam przekonana, że 13, ale to juz weterynarz był :) Niestety dzień roboczy (i to bardzo intensywny) więc bez jakiegoś wielkiego eventu, ale zaznaczyć trzeba. Helcia - jak zresztą doskonale wiecie zadomowiła sie od pierwszego dnia, a nawet minuty, wiedzie sobie zatem spokojne życie u boku swojej Pani i myślę, że sobie to życie chwali :) Jako roczniak bywa "odstawiana od piersi" i siedzi sobie sama na foteliku... Każdy potrzebuje troche prywatności :)) Fajnie jest ! Pozdrawiamy wszystkie Ciocie i Ich Psiaki serdecznie. Buźka !
    2 points
  4. a tu Portosek , teraz najmilszy przyjaciel Ralfika bo wcześniej Czupurek był jego najlepszym przyjacielem 00:31 Lubię to!Zobacz więcej reakcji Komentarze Udostępnij
    2 points
  5. Okolica mówiłam że piękna a dom duży. Ja porównałam ogród do mojego i wyszło mi że Państwo mają mały :)
    1 point
  6. Po ostatniej zmianie na dogo (na szczęście na lepsze) niestety wywaliło mnie z obserwujących i nie miałam powiadomień o nowych postach na wątku mojej chrześnicy, a przy sporej ilości obserwowanych wątków,po prostu nie zwróciłam na to uwagi :( Dopiero kochana Alaskan malamutte przypomniała mi o obowiązkach matki chrzestnej i ponownie melduje się na wąteczku Lisi. Witaj słoneczko, Lisiuniu słodka. Zdrowiej nam szybko i pędem do Murki, gdzie prawie jak w domu !
    1 point
  7. elik, nie dziekuj:), to ja dziekuje, ze zabierzecie az trzy bidy stamtad, naprawde.. Tam kazda pomoc sie bardzo liczy, to ogromne schronisko, a i tak pomagamy tylko małemu procentowi.. Niemniej czemu winne sa te psy, ze trafiły do niewoli? Niczemu.. Chyba tylko temu ze nie spodobały sie włascicielowi i je wywalił..:///
    1 point
  8. Weszłam przypadkiem na wątek :( Mam do oddania żwirek, kupię też dzisiaj karmę, więc mogę komuś przekazać, żeby podwiózł do Pani Marzeny. Mieszkam w Warszawie na Bielanach.
    1 point
  9. Małgosia - ale to jest razem za leczenie, pobyt, testy. Niektóre koty siedzą bardzo długo w gabinecie. Niestety sporo tych kotów jest znajdowana w opłakanym stanie. A DT za karmę i weta jest tylko jeden.
    1 point
  10. Dobra robota1 Tyle kotów znalazło domku, super! :) Trochę mnie te ceny z gabinetów wet. powalają, nie mogą ci lekarze trochę mniej brać i nie żerować na bezdomniakach, eh....
    1 point
  11. Jejku, super, ze suczynka ma szansę na zimę we własnym domu! Takie bokserkowate to najmilsze psiaki pod słońcem!
    1 point
  12. Ja tez trzymam kciuki za sunieczki i psiura:), rzadko jestem na dogo, ale dziekuje Wam, ze chcecie pomóc psiakom z Radys:) Przykro mi ogromnie z powodu śmierci Iwo:(.. Pierwsza sunia - Stonka/Minnie, która zabrałam stamtąd w listopadzie ub roku przyjechała potwornie zarobaczona i z nosówka:(, na szczescie udało mi sie wygrac walke o nią (choc łatwo nie było) i Minnie ( teraz Mania) ma cudowny dom od lutego w Warszawie.. W tym schronisku jest tylko jeden weterynarz na 3.500 psów.. Sasanka, Rysa i Struś pojada ze mną z Warszawy do Krakowa, ciesze sie ze ta trójka opusci niebawem to miejsce..:) Szczególnie dziekuje za Strusia, sunie jakos mają łatwiej z opuszczeniem tego miejsca mimo wszystko..
    1 point
  13. No widzisz ;). Na kopanie dołów, nic nie pomaga. Muszą być i już.
    1 point
  14. Pozdrawiam serdecznie Baloniarki kochane :) pochwalę się jednouchym "celebrytą" - najpierw byliśmy w przedszkolu, potem w II klasie :) trzeba edukować najmłodszych, że pies to nie rzecz, że nie tylko "jorczki" są fajne, ale jednouche kundle też ;)
    1 point
  15. Nie wszystkie psy mają takie samo zapotrzebowanie na płyny - suczka jak dotychczas nie jest aktywna, więc i pije niedużo.Poza tym psy karmione naturalnym jedzeniem piją znacznie mniej od tych na suchej karmie. Jeśli suńka już po 8 dniach zaczyna ufać domownikom, to jest Wasz ogromny sukces. Będzie coraz lepiej:-)
    1 point
  16. Rokuniek dostał dzisiaj 50 zl od Pana Janka. Zbieramy powoli na badania kontrolne Rokusia i na kolejny worek karmy. Na szczęście jeszcze mamy co jeść, ale niebawem trzeba będzie rozglądać się za nową karmą. U nas bez zmian. Psiaki na spacerach ożywiają się i maszerują dziarsko, za to w domu podsypiają na kanapach. Urozmaicam trasy naszych spacerów, żeby im się chciało iść do przodu, wąchać i ruszać po prostu. Szczególnie lubią spacery, na które podjeżdżamy dalej samochodem. Za to jak już wysiądziemy, zapachów mają milion:) Potem w domu Rokuś rozwala się na kanapie, a moja noga służy za poduszkę:) Druga już mi się nie mieści:
    1 point
  17. Niby lekarze w gabinecie mówią że nie ma różnicy - ale w szkole mnie uczyli żeby poczekać i ciachać po pierwszej cieczce... ja bym poczekała. Z tymczasami jest inaczej - nie zawsze jest czas aby czekać gdy szukamy domu - ale jak już w DS Łezia zostaje to bym poczekała :)
    1 point
  18. No i cudnie :) Nowe miejsce spoko dla Dieselka, nie takie rzeczy mu się przydarzały.. :)
    1 point
  19. Henio został przeniesiony do nowego działu "Już w nowym domu". Dziękujemy Moderatorze Margo :)
    1 point
  20. krótki filmik z sobotniego spacerku po lesie z chłopakami 01:02 i jeszcze jeden filmik z 05/11 00:37
    1 point
  21. Po raz kolejny przekonałam się, że dobrocią osiąga się znacznie więcej niż złością. Wczoraj Juka znowu rozkopała podjazd. Nakrzyczałam na nią, powiedziałam jej, że oddam ją do schroniska i nagadałam innych głupot, które się z siebie w złości wyrzuca. Biedactwo obchodziło mnie cały wieczór jak śmierdzące g... Dziś rano złość mi oczywiście dawno przeszła, wycałowałam więc zołzę, wyściskałam i nagadałam jej słodkości. Rezultat? Na spacerze wróciła do mnie na pierwszy gwizd! Jak nigdy. Szerlok i Psotka nie, a ona tak. Może to zwykły zbieg okoliczności, ale wyraźnie była rozweselona i zadowolona z życia. Powtórzę kolejny raz: a Kartezjusz twierdził, że zwierzęta to maszyny i ludzkość w to uwierzyła! Czas zmienić zdanie, panowie i panie.
    1 point
  22. Miałam dawno temu na tymczasie kota ze schroniska.Dorosły kot ważył ...2kg.Nie mógł jeść, bo miał cały czas zatkany nos i wysmarkiwał obrzydliwe, zielone gluty.Sprzątałam, myłam, prałam bez przerwy.Na karcie informacyjnej, która z nim przyjechała było tyle antybiotyków, różnych leków, że chyba i słoń by tego nie zniósł.Kota wykastrowałam na wejściu, nos czyściłam mechanicznie gruszką dla niemowląt ( tak!) i szybko podstawiałam miskę z jedzeniem.Jedynym specyfikiem jaki dostawał była l`lizyna.Kot wyzdrowiał, znalazł świetny dom.Był to jeden z piękniejszych kotów, jakie w ogóle miałam i w dodatku kot o cudownym charakterze.Miał u mnie dobre warunki, świetnie dogadywał się z kotami i wychował mi trójkę kociąt z różnych miotów.Czuł, że chcę mu pomóc, czuł, że jest maluchom potrzebny i to sprawiło, że miał motywację do walki.Straszono mnie, że będzie potrzebna operacja, że będzie miał otwieraną czaszkę i tym podobne rzeczy.Nic z tego.Olbrzymie dawki leków go osłabiały, był wyjałowiony, takie błędne koło się robiło.Kenzo to nie jedyny przykład. Z drugiej jednak strony wiem, że są sytuacje, w których końskie dawki leków są konieczne.Mam teraz dwójkę kociąt chorych na toksoplazmozę.To śmiertelna choroba dla kociąt.Spokojnie, kończą już miesięczną kurację silnymi lekami, chyba wyjdą z tego.Myślę,że pomogły nie tylko leki, ale i opieka moich kotów, które je przytulają, wylizują...itd.U zwierząt, tak jak u ludzi psychika ma ogromne znaczenie. Powtórzę, Ergo jest silnym mimo wszystko psem.Ma dobre warunki, jest wesoły, pozwoliłabym mu odpocząć po lekach, dać mu szansę na to, aby organizm zaczął sam walczyć.
    1 point
  23. zdjęcia z soboty. Parę zdjęc z wizyty w lecznicy, potem z nowego dt, gdzie Diesel sam poznawał teren.
    1 point
  24. Dredy z ogona już usunięte, jeszcze zostało mi za uszami parę, ale nie wiem czy nie będę musiała poprosić weta o pomoc, żeby podgolił, bo są przy samej skórze... W dodatku Axelek to wiercipięta okropny, więc trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby coś przy nim zrobić pożytecznego:) Co ciekawe na łebku, uszach i na łapie ma malutkie zlepki niebieskiej farby - już jakiś czas musi to mieć na sobie. Ślini się bardzo, może taki jego urok, dzisiaj to mu się taki glut ciągnął długi... Poza tym bardzo wesoły z niego chłopak. Dzisiaj w końcu mi zrobił dwie koopy poza boksem, bo tak to wszystko w boksie robi. Na razie to mu wszystko jedno gdzie się załatwia. A jak widzi, że niosę karmę, to dotąd szczeka aż mu nie nasypię do miski:)
    1 point
  25. Ja ze swojego skromnego doświadczenia wiem ze jak ludzie nie wpuszczaja psa na kanapy, łóżko to nie jest on pełnoprawnym członkiem rodziny, przyjacielem. To taki podział my tu a twoje miejsce jest na podłodze. Dom zapowiadał się nieźle, myślę ze gdyby Pani jako poczatkujacy psiarz od radziła się Was w sprawie Cypisa a nie swoich znajomych to chłopak miałby nadal dom.
    1 point
  26. Bardzo nieodpowiednie podejście, takim nastawieniem pogłębiasz tylko stan suni. Nie wolno się nad takim psem litować i traktować w specjalny sposób, bo tylko utwierdzasz go w przekonaniu, że jest się czego bać i nie ma sensu się zmieniać i otwierać na świat. Twój pies, zrobisz jak zechcesz i wiem z doświadczenia, że nastawienia nie zmienisz. Ja miałam u siebie dziesiątki takich psów, dlatego odważyłam się doradzić. Nie znam żadnego przypadku odwodnienia zdrowego psa, który ma dostęp do wody.
    1 point
  27. Miały bardzo dużo szczęścia, ze wyszły na Was z tego lasu. Jest tak zimno, ze pewnie już było by po nich :( Ślicznoty!!!!!!
    1 point
  28. postaram sie w poniedzialek puscic... niewiele tego bedzie, sorry
    1 point
  29. A psinki wzięły z niego przykład i też podziwiają jesień z cieplejszej strony okna :). Fajnie wygląda duecik na tym parapecie :).
    1 point
  30. Tworzę bazarek dla Ergo. Gdyby ktoś coś :) to ja ,jak zwykle, tak :)
    1 point
  31. moge jedynie wspomoc finansowo... w miare moich skromnych...
    1 point
  32. W USG czysty. Dziś kolejny strzał, za dwa tygodnie następny.
    1 point
  33. Nie odbiegnę od tematu, jeśli powiem, że z założenia zachowuję rezerwę wobec osób, o których się mówi (albo mówią same o sobie), że "dla zwierząt zrobią wszystko". Bo jest granica i należy jej nie przekraczać. A te granice wyznacza prawo, ale również moralność i zwyczajna ludzka przyzwoitość.
    1 point
×
×
  • Create New...