Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/19/16 in all areas

  1. Kasia jedzie do domu. Murka ma ogarnąć sprawy transportowe, czy Murek da radę, czy oni podjadą. Miałam parę drobnych uwag, ale to moje uwagi, Kasia będzie innego zdania. Potem jeszcze napiszę więcej, bo strasznie pobłądziłyśmy i długo to trwało i muszę dopieszczać Frania i koty.
    4 points
  2. Wielokrotnie przekonałam się tu na dogo, ze warto marzyć. Czasem sytuacja wydaje się być beznadziejna a po jakimś czasie oglądamy szczęśliwe zakończenia. Pamiętacie Sonie, Floreczkę, dwie Gosie? Suczki praktycznie bez szans a dziś wiodą szczęśliwe życie (oprócz Gosi caffe, która odeszła za TM) Może uda sie znaleźć dom tymczasowy dla tej czarnej bidulki.
    3 points
  3. Bunio też miał niewielkie szanse, ze względu na wiek, a teraz jest rozpieszczonym kanapowcem, Nie warto się długo zastanawiać, trzeba pomagać tym biedakom opuścić schron, a potem pokazywać światu, by mogli je wypatrzeć cudowni ludzie.
    2 points
  4. Jestem u Mary :). Murko, Karsivan można zastąpić ludzkim zamiennikiem Polfilin Prolongatum, który jest nieporównanie tańszy, nawet na recepcie weterynaryjnej, tj na 100%. Moja ONka Buka(już za TM), brała go z dobrym skutkiem przez kilka lat i było to na zlecenie naszego weta. Również Złoty Doktor Nutusi, też ją zapisuje swoim pacjentom. Dawkowania nie pamiętam dokładnie, ale chyba 10-25 mg/kg. Tabletka ma 400mg i ona chyba dostawała 1 tab. /doba, przy wadze między 30 a 40 kg. To jest ta sama grupa leków i tak samo działają. Pogadaj może z wetem?
    1 point
  5. Mea culpa, mea maxima culpa! Nie zaglądałam na żadne inne wątki, a tu tyle się działo! Cieszę się, że Mela ma dom, chociaż jej obecni państwo nie budzą 100% zaufania. No, ale dajmy im szansę. Gdybym zwracała uwagę na szkody, to Juki już dawno by u mnie nie było, nie mówiąc o sikającym i kupkającym gdzie popadnie siedemnastolatku. Ale to przecież tak jak z dziećmi - czy komuś przyszłoby do głowy oddawać dziecko, bo brudzi? Brudzi to brudzi. Się wypierze i po kłopocie. Dół, w którym widać fundamenty domu, się zakopie, "bebechy" z zabawki rozrzucone po trawniku się pozbiera i się wyrzuci do śmieci, ukradzione skarpetki się psu odbierze, zanim je zeżre itd. itp. Normalka. Za to ile radości człowiek ma w życiu. Na sam widok tego roześmianego pyszczydła robi mi się ciepło na sercu i wszystkie kłopoty bledną.
    1 point
  6. Małgosiu, sprawiłaś, że autentycznie płaczę... ze szczęścia. W końcu chłopak się doczekał. ;) Przperaszam, że miałam wątpliwości co do adopcji. A Mixer u Was się zmienił - scharciał, hehe :D Ma inny wyraz pyska niż u Murki. Nie wiem, na ile to kwestia zdjęć, a zmian, które nastąpiły w nim samym, ale jest jakiś inny :D.
    1 point
  7. Cudna parka. I oby Skipek żył jak najdłużej, zdrówka mu życzę.
    1 point
  8. To może jeszcze raz ogłoszę Suzi ? Dasz radę Gosiu przeredagować tekst ? Bo wywalą za dubel. I może jakieś nowe zdjęcia i lecimy z ogłoszeniami.
    1 point
  9. 1 point
  10. Podpisuję się oburącz. Tak było u nas z Lerką. Też mi zamknęła DT, chociaż dopiero zaczęłam się rozpędzać. Ja zawsze mówię, że to nie my wybieramy psa, to pies wybiera nas i nie należy temu się sprzeciwiać ;).
    1 point
  11. Co prawda cisza tu kompletna, ale wstawie kilka świeżych fotek I z Fibi
    1 point
  12. Dziękuję Mortes, Dziękuję Tyś za odwiedziny :) I masz rację Mortes zrobiłam sobie taki mój "pamiętnik" z Twojego wątku. W sobotę i niedzielę pojechałam z człowiekami na pola. Zapachy..., że nos urywa. Pańcia tylko pytała, czy zdążę sobie wszystkie złapane wonie na półki w główce poukładać. A pańcio podejrzewa, że mam coś z kozicy. Zupełnie nie wiem dlaczego??? W wysokich trawach na łące nad rzeką, mam zapewniony transport. Bo po pierwsze oczka mam nisko, a trawy sieją się. Po drugie kleszcze czyhają. Po trzecie spróbujcie brnąć przez pole kukurydzy - to tak jak ja wśród traw dla człowieków tylko do pasa. Po czwarte, piąte i dziesiąte miło tak się powtulać ;)
    1 point
  13. Zapraszam Was do obejrzenia filmiku z wodnych szaleństw Sary ;)
    1 point
  14. słodki misio:) narzeczonego też się musi słuchać, bo co jak zachorujesz albo będziesz musiała gdzieś wyjechać bez psa? tak samo jak dzieci planujecie to też narzeczony będzie musiał się psem zajmować. to nie wpłynie na miłość psa do Ciebie i na jego posłuszeństwo, bo jasne, ze to będzie synuś mamusi;) ale musisz pamiętać, że facet też musi się zaangażować w opiekę, żeby problemów nie było. ej, teraz każda hodowla jest zarejestrowana:P jak będzie zostawał sam to na bank będziesz miała po powrocie sprzątanie:P a uczy się prosto, po prostu po obudzeniu się, po zabawie, po jedzeniu i jak widzisz, ze krąży i szuka miejsca bierzesz psa pod pachę, na dwór i jak się załatwi to chwalisz wylewnie i nagradzasz. nocy całej nie wytrzyma to też by wypadało, żeby wstawać co 2-3 godziny i go wynosić na dwór. jeśli nie to po prostu cala nauka tylko się przedłuży. zdemolować i tak Ci zdemoluje, więc już się na to psychicznie przygotuj:P po prostu wydziel mu jedno pomieszczenie, pozabieraj cenne rzeczy, dywany, kable i takie tam i niech tam zostaje. akurat są wakacje, więc pewnie będziesz w domu to zacznij naukę od zostawiania malucha samego dosłownie na chwilę, potem stopniowo wydłużając ten czas.
    1 point
  15. Otrzymałam pieniądze z bazarku od Poker 75 zł i dopłatę z bazarku od Gusiaczka 4 zł. Bardzo dziękuję, wpisałam w rozliczenie. Pani Ania z rodziną i psiakami wczasuje się nad morzem. Skradłam zdjęcie z fb
    1 point
  16. A ja bardzo przepraszam Murkę, że poprosiłam ją o zrobienie tego bazarku, ale po prostu nie umiałabym określić na jakiego psa dane ubranko pasuje.Już coś takiego wystawiałam i wiem, że nie poradziłabym sobie. Murko, dziękuję.Dziękuję też Bogusi, bo to od niej są te fanty.
    1 point
  17. Najbardziej cieszą mnie dobre wieści o Seminiątku Ukochanym - tak trzymaj Panie Szefie - będzie DOBRZE!!!! Inka, jak ja Ci zazdroszczę, że mogłaś poznać tę wspaniałą i cudną Rodzinkę... zazdroszczę, zazdroszczę, zazdroszczę!!!! Zostawiam dla was Kochani duuużo buzioli i życzenia dobrej i spokojnej nocki :) papatki :)
    1 point
  18. Dziękuję za Wasze głosy :) Niniejszym ogłaszam, że wsparcie zostało przyznane Rozmawiałam dzisiaj z Pipi. Sunieczka odżyła, lepiej wygląda, więc pewnie i lepiej się czuje. Opłacimy jej koszty przeglądu weterynaryjnego oraz zaordynowanych leków
    1 point
  19. Nadziejko, pięknie napisałaś i czystą prawdę.Wzruszyłam się. Jesteś promyczkiem na dogomanii.
    1 point
  20. Nawet nie wiecie, jak cieszę się z takich wieści. :) Niemniej jednak, kamień z serca spadnie mi dopiero za pół roku - zawsze dopiero po takim czasie zaczynam się cieszyć z adopcji całą sobą. Co do haszczaka, mnie się Mixer skojarzył z miksami zaprzęgowymi, takie miksy mają w sobie domieszkę nie tylko haszczaków, ale i m.in. chartów, wyżłów... ;) NIemniej jednak: co w nim siedzi to licho wie ;). I to jest piękne w kundelkach, że są jedną, wielką zagadką. Najważniejsze, że miłość jest obustronna :).
    1 point
  21. ewu dostała e-maila pt.: moja ukochana piękność :) a w nim 2 zdjęcia: To Molli z Poznania :) Jak nie kochać Pani Marii :)
    1 point
  22. Kilka dni jest z nami i daje nam tyle szczescia :) niesamowity jest. Jedzonko , zabawa , spacer i spanko , jest cudny i bardzo grzeczny. Nie spodziewalismy, ze on jest aaaazzz taki super! Pies marzenie:) Codziennie rano budzi nas calusami i patrzy tymi wdziecznymi slepiami z taka radoscia. Nauczyl sie dawac lapke i siad robi na prosbe , starszy syn uczy go turlania i zdechl pies ;) Mixer ma frajde...do lozka nosi w zebach pluszowa owce i spi z ta maskotka . Niczego nie niszczy , biega bez smyczy i przychodzi wabiony smakolykiem:)
    1 point
  23. [quote name='odpmi']Witam, mam kilka pytań ;) 1. Jeżeli pies ma metryczkę wydaną z odziału w Radomiu, to czy rodowód mogę wyrobić w oddziale w Warszawie? 2. Co mam wziac ze sobą, kiedy będe jechala do związku wyrobić rodowód? 3. Ile on kosztuje dokladnie? 4. Czy w przeszlosci nie bedzie problemu ze zmiana wlasciciela w rodowodzie? Ile takie cos kosztuje? I czy oni wtedy zmieniają caly rodowod, przecież nie "zetrą" poprzedniego właściciela? Pozdrawiam i z góry dziekuje :)[/QUOTE] Ad 1. Nie, rodowód przyjdzie do oddziału warszawskiego i tam go odbierzesz Ad 2. metryczkę (wypełnij pole dla siebie) i pieniądze :P jeśli masz szczeniaka z zagranicznego krycia, najlepiej weź kopie rodowodu tego zagranicznego rodzica, bo czasem hodowcy zwklekajć z załatwieniem tego a zagranicznych psów nie ma w bazie jesli to bylo pierwsze krycie w naszym kraju.. Ad 3, jesli to Twój pierwszy pies , to dochodzi jeszcze wpisowe i takie tam opłaty, składka, rejestracja psa.. około 120zł to wyniesie, potem co roku płaci się składkę członkowską Ad 4, z tyłu na rodowodzie jest rubryka w przypadku zmiany właściciela
    1 point
×
×
  • Create New...