Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/31/16 in all areas
-
NIe skąd, po prostu się martwię ;). Ja już tak mam. Faktycznie pomysł z poznaniem Pirata z Państwem na żywo to wspaniały pomysł. Jak ma zaiskrzyć, to zaiskrzy :)2 points
-
A może najpierw, w czasie wizyty w Polsce, p. Malgosia poznałaby na żywo Pirata? Może w czasie wakacji będzie okazja? Sama zakochałam się w suni ze zdjęcia i jechałam po nią z P-nia do schronu w Częstochowie.. Nie mam jednak doświadczenia w adopcjach więc nie opowiem się w sprawie Pirata na tak czy nie.2 points
-
O matulu !:( Biedna Dziewczynka, skrzywdzona masakrycznie .... Z całego serca życzę, by już się nie bała, zaufała Kochana Panna Florentynka <32 points
-
XXVI. Kadosz Piękny chłopak merle urodzony 24.09.2013, adoptowany 26.11.2014.2 points
-
VI. Ala - I miejsce Sunia arlekinka. 09.12.2015 skończyła 6 lat. Podopieczna FRD. Adoptowana 17.12. 2012. Charakterna, ale słodka panienka. Moja najsłodsza córeńka.2 points
-
IV. Borys-Ryszard - III miejsce Czarny pies w typie doga. Chyba najbardziej słynny pies wśród adopcyjnych dogów, było o nim i jego towarzyszce niedoli głośno nawet w TV i chyba najdłużej czekający na adopcję, ale za to trafił do cudownego domu. Bardzo lubi maliny i... ludzi.2 points
-
Oto wyniki na koniec głosowania: Dziewczęta I. Kirusia-Pikusia – 10 głosów – II miejsce II. Mała – 6 głosów VI. Ala – 12 głosów – I miejsce VIII. Zuza – 9 głosów – III miejsce XI. Całka – 6 głosy XII. Sabisia – 5 głosy XIV. Daisy – 6 głosów XVIII. Luna – 3 głosy XIX. Basia – 7 głosy XXI. Safira – 3 głosy XXII. Berta – 7 głosów XXIV. Puma - 5 głosy XXVII. Franka - 3 głosów Chłopcy III. Izi – 8 głosów – III miejsce IV. Borys – 8 głosów – III miejsce V. Zefir – 4 głosy VII. Gutuś – 6 głosy IX. Leon – 11 głosy – II miejsce X. Cormac – 12 głosy – I miejsce XIII. Maj – 4 głosy XIV. Ramiś – 8 głosów – III miejsce XVI. Rafi – 6 głosy XVII. Impuls – 4 głosy XX. Szifer – 4 głosy XXIII. Dyzio – 7 głosów XXV. Mel - 6 głosy XXVI. Kadosz - 7 głosy1 point
-
Kurtka na wacie napisałam epistołę i WSZYSTKO mi "uciekło". Nie wiem z jakiego powodu zdarza się, że samoistnie pewna partia, albo i cały tekst sam się zaznaczy i wówczas wciśnięcie jakiejkolwiek litery powoduje, że zaznaczony tekst znika, a pojawia się ta, tylko ta cholerna literka !!!!! I tak się właśnie teraz stało :( Podejrzewam, że może to być wina myszki. Wywalę ją jutro !!!!!! Dzisiaj napiszę tylko, że dom jest ekstra super i Odiś będzie się w nim miał, jak pączek w maśle. Niczego mu nie zabraknie a kochających Ludzi w szczególności. Boję się, że rozpuszczą go do granic możliwości. Więcej jutro, bo już ślepie mi się same zamykają. Odiś kooooocham cię smarkaczuuuuu1 point
-
Allo, z całego serca dziękuję :) Tak, wydatków będzie za chwilę cała masa: badania laboratoryjne, antybiotyk, steryd, uspakajające... Dzisiaj przelałam 350 zł za hotel Florki.1 point
-
1 point
-
1 point
-
A na dogo są przykłady fajnych i udanych adopcji za granicę... Luksemburg, Anglia, Norwegia. Na szczęście do polskich rodzin to psiaki mogą dalej szczekać po polsku . Pani Małgosiu jak Pani naprawdę zależy to proszę się nie poddawać :-).1 point
-
Dziewczyny kochane- czy niikt nowy nie wypatrzył Lakusia? Jeśli do piątku jego sytuacja się nie zmieni to obiecuje dużo ogłoszeń ode mnie:) ale...wciąz mam nadzieje, że jednak już coś się dzieje dla niego:) przeciez to takie cudo!1 point
-
A gdzie tam! Cielaki zepniemy razem, do nich podczepimy dziewczyny :P Jak szaleć to szaleć :)))) Cała czwórka pójdzie szybko spać :P Na rolki jeszcze nie wpadłam, ale sanki były. Moje dziecko zrobiło pięknego fikołka :)1 point
-
Mam obawy przed wysłaniem za granicę, nie do Państwa, bo Państwa nie znam, ale ogólnie za granicę. Po prostu w sprawie adopcji jestem nieufna. Owszem, raz zgodziłam się na wysłanie psa za granicę, ale to był totalnie nieadopcyjny bezdomniak, szukał domu 10lat i mieszkał w schronisku przez całe swoje życie! To nie był wychuachany piesek w hoteliku, młody, adopcyjny, milusi. To był pies skazany na śmierć w schronisku. I tylko tej adopcji powiedziałam TAK dlatego, że pies trafił do rodziny znanej moim przyjaciołom. W innym wypadku bym się nie zgodziła. Prosze mi wybaczyć moją nieufność, ale dla mnie przy adopcjach ważniejsze są psy i koty niż ludzie. Co do wizyt, jak widać one nie dają żadnej gwarancji. Poprzednie domy wypadły świetnie na wizytach, a pies dwukrotnie wrócił z adopcji. Z reszty obaw nie muszę się spowiadać, to moja sprawa. Dorze o nich napisałam, reszcie nie muszę się tłumaczyć. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nie oceniam Państwa. Być może są Państwo ciepłymi, wartościowymi Osobami i być może Pirat będzie szczęśliwy, ale adopcje niestety uczą nieufności i dystansu. I wysłanie za granicę, gdzie nie ma się już kontroli jest ryzykowne. Przykro mi, że to piszę, przychodzi mi to niełatwo, ale ja ze względu na Pirata mówię: NIE. Przynajmniej nie teraz. Za wcześnie na takie decyzje. Ja jestem za tym, żeby Pirat jeszcze poczekał na swoje szczęście. Rozważałabym wylot Pirata, ale pod warunkiem, że faktycznie nie miałby szans na dom TUTAJ, w Polsce. Nie oszukujmy się: Pirat nie przezywa traumy, Piratowi nie grozi ulica. Pirat ma się dobrze i do tego jest bardzo adopcyjnym psiakiem. Nie widze potrzeby wysłania już-teraz takiego psa za granicę, zwłaszcza gdy jest bezpieczny i uśmiech maluje mu się na pysku. A przede wszystkim: jest bardzo adopcyjny. Niech poczeka. A na psa marzeń warto poczekać. Na Państwa szczęście, to nie ja podejmuję decyzję tutaj i wcale nikt nie musi liczyć się z moim zdaniem. I być może nikt nie będzie oprócz mnie na NIE. I się nie obrażę, bo wcale tak trudnej decyzji nie zazdroszczę. Proszę też mnie zrozumieć, ża to wszystko nie pisze lekką ręką, nie mam na celu urazić Państwa (bo Państwa nie znam!), nie oceniam Państwa, ale sam fakt wysłania Pirata za granicę. Chcę dla Pirata jak najlepiej. Powtórzę się: dla mnie w adopcjach ważniejszy jest pies/kot niż człowiek. EDIT: Z mojej strony pass. Nie przyszłam się kłócić ani przekonywać do swoich racji. Ktoś się zgodzi lub nie. Jednak pozwoliłam sobie odpowiedzieć na pytanei Dory jako osoba, która ogłaszała trochę Pirata i los nie jest mi obojętny. Z mojej strony to wszystko. Nie będę odpowiadać już więcej na to pytanie.1 point
-
Haha czad :D I obie oczywiście szczęśliwe z tego powodu, że pies je włóczy :P1 point
-
a jestem na "tak" w tym przypadku. Pani napisała prawdę. Nie opowiada bujd o miłości do polskiej bidy.1 point
-
1 point
-
Jest bazarek z ciasteczkami dla pieskow, moglabym Heniowi wyslac, bo juz zamowilam ??1 point
-
No właśnie, ta obecna rehabilitacja. Pani by musiała ją teraz robić. Ale nie dzielimy skóry na niedźwiedziu- zobaczymy, jak będzie1 point
-
1 point
-
Witamy wtorkowo :) W czwartek ok. 18.30 będę u P. Kornelii i Bunia - przekaże życzenia.1 point
-
Jakie to szczęście,że Dżekuś na starość znalazł miłość i dom.Pani Kornelio jest Pani Aniołem1 point
-
1 point
-
Zgadzam się z Kasią. Jeśli dom będzie fajny i nie rozmyśli się po informacji o konieczności operacji to bym wydała (na ustalonych warunkach). Szkoda by było, żeby przez trzy/cztery miesiące mała przyzwyczajała się do Was a potem musiała zmieniać dom. To ważny okres w życiu szczeniaka, wydaje mi się, że dobrze żeby mogła dorastać już we własnej rodzinie.1 point
-
Ja myślę że skoro łezka ma mieć tą rehabilitację w przyszłości to po co suni mieszać w głowie i zostawiać ją na DT - jeśli może być już u siebie w DS ( zakładając że domek super, wizyta pa też itp. ) Nie wiadomo też jak pani zareaguje na informacje o kosztach itp. więc może się samo wszystko wyjaśnić że zrezygnuje - ale Mazowszanko jeśli domek się nie znajdzie i tak i tak finanse że tak brzydko powiem za operację będą na Twojej głowie ( pewnie z pomocą innych ale to Ty będziesz odpowiedzialna ) a jeśli pani zgodziłaby się partycypować w kosztach czy nawet jak nie - jak domek fajny - ja bym wydała do ds. na wyżej opisanych przez Ciebie zasadach - wizyta u ortopedy z Tobą itp...1 point
-
1 point
-
Henio przeżył swoją pierwszą burzę:) Co prawda boi się mniej niż bał się Tupet, ale jednak:P Chowa się za człowieka i stara się dosłownie pod niego wejść. Potem trza było ten koniec świata odespać i nie w głowie Heniowi było działkowanie na powietrzu:)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zapraszam na bazarek dla Ergo1 point
-
Wprawdzie dotarłam dopiero na szczęśliwy finał, ale mam okazję poznać historię życia Frodo. Przyznam, ze trzyma w napięciu od samego początku. Wczoraj czytalam do północy. Jeszcze trochę mi zostało, ale koniec jest przepiękny ! Frodo, nadrabiaj stracony czas i bądź zawsze szczęśliwy !1 point
-
1 point
-
1 point
-
I jeszcze jedno zdjęcie Froda z nowego domu, na dobranoc :) Oczywiście będę pozostawała w kontakcie z behawiorystką oraz z nową opiekunką i mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła przekazać jakieś dobre wieści. No i jeszcze zapomniałam napisać, że Frodo od samego początku trzyma czystość w domu tak jakby w nim mieszkał od zawsze. Nigdy nie zdarzyła mu się jakaś 'niespodzianka' i oby tak zostało :)1 point
-
Ten piesio ze Środy Śl. śliczny. Musiał wiele złego doznać od człowieka, jeżeli jest tak przerażony. Myślę, ze potrzeba czasu, żeby pokonał lęk i znów zaufał. Jak go nazwałaś Marysiu?1 point
-
Jak się zemścił? Ta sprawa robi się coraz gorsza:( Co do tego wystraszonego psa to współczuje i podziwiam za cierpliwość. Sporo pracy przed Tobą, ale efekty cieszą:) Do adopcji z wyglądu niczego mu nie brakuje, ale niech się tylko uspokoi, a będą z niego...psy:)1 point
-
Przykro jest kiedy odchodzą ale jeszcze gorzej patrzeć jak cierpią :(miałam nadzieje,ze dłużej pożyje w miare dobrym komforcie na lekach ,chciałam jeszcze jedna noc, jeden dzien moze poczuje sie lepiej on tak kochał życie, doceniał.Jednak siora przypomniała mi,ze ta noc dzien to dla mnie,zeby jeszcze sie nim nacieszyc dla Antka zostało już tylko cierpienie mniejsze ,większe ale ciągły ból.Jak sie 'ogarne' wstawie zdjecia ostatnie Antka teraz nie mam siły.Leki pozostałe po Antku wysle jutro do Projet Vendi czuwa,ktory zajmuje sie starszymi pisakami.Dzieki wszystkim za wspieranie i pamięć o Antku ja chce go pamietac takiego jak tu; http://podaj.to/post/2460,1,psy-nigdy-nie-umieraj-one-pi-w-twoim-sercu-kady-mionik-zwierzt-powinien-to-przeczyta.html1 point
-
XXVII. Frania Cudna błękitna dziewczyna, która wszystkich nas ujęła swoim zachowaniem w zeszłym roku. Ur. 12.01.2009 r.1 point
-
XXIII. Dyzio Cudny chłopak o rzadkim i ślicznym umaszczeniu platten. W lutym skończył 2 lata. Podopieczny FRD. Mieszka razem z Bertusią w fantastycznym domu zbudowanym z miłości do dogów.1 point
-
XXII. Berta Czarna dziewczynka, zabrana z łańcucha w tragicznym stanie. Teraz najprawdziwsza Czarna Księżniczka.1 point
-
XVII. Impuls Płaszczowy, śliczny chłopak, urodzony 21.09.2009, adoptowany 22.12.2014. Podopieczny SDA.1 point
-
XVI. Rafi Merle. Najcudowniejszy przytulak świata. Gwiazda ubiegłorocznej wystawy! Urodzony 10.08.2008. Adoptowany 23.10.2014. Podopieczny FRD.1 point
-
XIII. Maj Kochany misiu urodzony 06.01.2013. Oddany do adopcji z powodu "alergii dziecka". Adoptowany 26.04.2014 z Fundacji Ratujemy Dogi. Dzięki niemu dla mnie kolor przestał mieć znaczenie. Jest naszym błękitnym aniołem...1 point
-
XI. Całka Piękna młodziutka błękitna sunieczka cierpiąca na dysplazję, już po kilku operacjach, a czeka ją jeszcze jedna. Urocze, psotne dziecko do kochania. Urodzona 06.12.20141 point
-
VII. Gutuś Czarny chłopczyk, 3 lata. Adoptowany jako szczenię. Przeszedł poważną operację łapek. Przyjaciel całego świata1 point
-
V. Zefir Cudny błękit, który mimo problemów zdrowotnych jest pełen życzliwości dla świata i uroku osobistego. Urodzony 05.06.2011. W czasie Wystawy będzie obchodzić piąte urodziny!1 point
-
I. Kira-Pikusia - II miejsce Piękność o niesamowitych, uwodzicielskich oczach. Ur. 25.12.2014. Podopieczna SDA. Sunia nie słyszy. Przeszła piekło w szczenięctwie. Teraz ma cudownych Ludzi i jest kochana tak, jak na taką piękność przystało!1 point