Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/20/16 in all areas
-
I bez siad i łapa są wyjatkowe!2 points
-
2 points
-
2 points
-
Cudna ta pisnka :) Jak ja nazwałyście??? Z bazarku Smyku posłałam 155zł1 point
-
handziu, pisałam już (nawet dwa razy), że proszę o to, co powyżej, ze względu na to, że z finansami Henia kiepsko, lepiej nie wybiegać tak do przodu z płatnościami.1 point
-
Beza chodzi z panią do pracy - pani ma małą firmę wspólnie z bratem. I tu trochę zgrzyt, bo pies brata, Śrubek, jest zazdrosny o "swój teren"...Ale pani ma nadzieję (ja też...), że się psiska dotrą. A poza tym jest dobrze :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Witaj Ralfiku witaj ciociu dorciu witaj Beat pozdrawiam i ksciukam ogromnie za wszystko1 point
-
1 point
-
Pod koniec miesiąca wraz z rozliczeniem za hotelik na pewno pojawią się nowe wieści o Kapselku :) Liczymy również na fotorelację :) a tak w ogóle Kapselek do domu chłopaku ! :)1 point
-
To dla milszej atmosfery zapraszam Wszystkich na walentynkowy bazarek. Mam nadzieję, że Hopencja i Polencja mi nie będą miały za złe. Sa tam prześliczne małe cudowności robione przez jedną z miłośniczek sznaucerów. A druga część to moja radosna twórczość :) Jakby ktoś chciał, a nie ma konta na fb to mogę służyć jako pośredniczka w licytowaniu :)1 point
-
1 point
-
Kejt, małe sprostowanie, a raczej dodatek... Wiem, ze dzisiaj miałaś od rana mega stres odnośnie wizyty, łapania i zabiegów Pepsika, ale zapomniałas napisać o uszach, ze cosik się tam za przeproszeniem "gnoju" narobiło i dostała jakieś krople - widzisz, jednak słucham co do mnie mówisz, mimo, że w tym czasie cykam foty na bazar :P1 point
-
Frodzinku sciskam odwiedzam kochany z nadzieja i pozdrowieniem ale nam ulatwiaja ,,dogo ,, ...ech ... a to ze szkodą przeciez stokroc dla wszystkich biedakow ..1 point
-
1 point
-
Bosz, jaka pięknota :) Jakie ślepka cudne i nonio różowy :) Miodek.1 point
-
Hektorek jest po kastracji i usunięciu jądra z jamy brzusznej, które nie zeszło. Ma na tę okolicznośc takie gustowne galotki. Wygląda w nich tak uroczo, że nie mogłam się oprzeć i wstawaim1 point
-
cieszcie się kochani sobą każdego dnia :)1 point
-
I ja się cieszę - dobrego dnia Kochani Przyjaciele!!!!!!!!!!!!!!1 point
-
Bardzo prawdziwe - Feniks :) Cieszę się razem z Wami dobrą kondycją Semika. Serdeczności :)1 point
-
Diselciu sciskam pozdrawiam piekniosci serdunko1 point
-
Zaglądam do Kapselka z pozdrowieniami :)1 point
-
Kasiu, nie trać nadziei. Będzie dobrze :). Ktoś wreszcie pokocha chłopaka :)1 point
-
No i po wizycie u doktora. Wyniki krwi z biochemią średnie-wątroba, drogi żółciowe troszkę nie tego, trzeba podawać hepatil. Grzyby te same co poprzednio, ale jest ich mniej. Za to są lekooporne :(. Więcej napisze dorcia, bo jak Dieselek ( bardzo grzeczny aniołeczek) leżał u doktora na zabiegu to ja odwoziłam Czupurka do Warszawy. W dr była cała trójka-Czupur, Diesel, Ralf. Najzdrowszy Ralfik, Czupur ma niedokrwistość, trzeba robić usg, oby nie sączenie do jamy brzusznej :(. Diesel-wątroba do podleczenia, no i grzyby. Zdjęcia z momentu - jak wiedział, że nie będzie fajnie, bo trzeba wyjśc poza teren ogrodu, stosowal opór bierny ( jak zawsze) i dawał psie sygnały. Został wyniesiony do samochodu, nic mu nie pomogło 32 kg wagi.Tym razem nie zsiusiał się w samochodzie.Raz mu się udało u Izy :). Za to Czupurek u doktora nagrabił sobie, no, nie było wesoło jak się rozluźnił,noo, poszedł na całość. Widać, że to prawie malamut :)1 point
-
1 point
-
Nie zaprzeczę :) Ano. Mam na pulpicie kompa fotkę Bazylka. Dziś spojrzałam na nią i pomyślałam: "matko, jaki On był wielki..." ;) Sporo osób widzi w niej jamnika. Nawet w realu :D1 point
-
Bardzo dziękuję w imieniu Kocia, któremu oprócz apetytu wrócił humorek i chęć na mruczące przytulanki :) Takie odstresowanie bardzo mi się przydaje po piątkowych przygodach, kiedy to w śnieżycy jechałam do domu... bez świateł, z zapalonymi niemal wszystkimi kontrolkami na kompletnie wygaszonej tablicy rozdzielczej i z duszą na ramieniu, że jednak do domu dojechać się nie da. Włączałam światła postojowe albo awaryjne tylko wtedy, gdy widziałam, że z tyłu albo z przodu nadjeżdża inny samochód. A gdy zjechałam już na boczną uliczkę w sąsiedniej wsi, wyłączyłam wszystko i jechałam kompletnie nie widząc drogi, po prostu wzdłuż krzaków! Podjechałam pod dom moich sąsiadów, wjechałam na trawę i auto ogłosiło koniec trasy ;) Wczoraj zostało odholowane do warsztatu i naprawione. Miałam w planie zakup 4 krzeseł do kuchni w Ikei i tak oto plan... runął w gruzy :(1 point
-
Trzymamy kciuki za domek, Kapselku :)1 point
-
Udało się!!!!! Kocio wyremontowany :D Zostały mi bidusiowi dwa kły (naprzemiennie jeden na górze, drugi na dole) i jeden ząb przedtrzonowy. Wszystkie pozostałe przedtrzonowe i trzonowe trzeba było usunąć. Co ciekawe, ma też wszystkie te malutkie ząbeczki na górze i na dole! Ponieważ wczoraj asystowałam Doktorowi przy zabiegu ;) był czas spokojnie porozmawiać i dowiedziałam się, że problem Kociowych kłopotów paszczowych wynika z dwóch powodów: pierwszy - na zębach tworzy się nadżerka (nie próchnica), która pozbawia je szkliwa, a co za tym idzie, bakterie przenikają wgłąb i tworzy się stan zapalny, a drugi problem jest autoimmunologiczny i dotyczy śluzówki - powstają takie wirusowe twory na dziąsłach i łukach. Niektóre zęby wychodziły jak z masła, inne się trzymały na jednym zdrowym korzeniu i przy ekstrakcji drugi korzeń - ten zepsuty - zostawał w dziąśle, więc trzeba było dłutować (fuj!!!!). Przekładałam biedne Kociowe ciałko z boku na bok, a Doktor działał. Zeszło nam się godzinę! Potem kocina dostała zastrzyk na wybudzenie i pierwsze co zrobił, gdy tylko złapał wątły kontakt ze światem, to wyjął sobie pazurem tampon z pysia :) Po powrocie do domu i wypuszczeniu z kontenerka, na miękkich łapach pomaszerował prosto do... kuwety! Sławek mu pomógł wejść, bo baliśmy się, że zaryje buźką w żwirek. Wysiusiał się pięknie (Melka mogłaby brać z niego przykład!!!!), poszwendał się chwilę po domu i przyszedł do mnie na kolana. Gdy szliśmy spać, zamierzał wymóc na nas... kolację!!! Ale pozostaliśmy nieugięci, bo bałam się, żeby sobie tam czegoś nie zapaprał. Całą noc przespał bez problemu, a rano wtrząchnął śniadanie jak gdyby nigdy nic! :D Po powrocie z pracy mam mu zrobić zastrzyk p/bólowy, a jutro z antybiotyku. Na koniec stycznia mamy się pojawić na kontroli. Teraz już tylko pozostanie obserwowanie tego draństwa, które atakuje śluzówkę...1 point
-
mari, spytam jedna koleżankę ode mnie z pracy, niby chce dorosłego ale trują jej dupę, że dorosły to ryzyko i widze wahanie w jej oczach.1 point
-
Myślę, że Amisia rzeczywiście raczej do domku z ogródkiem, albo do małego miasta :). Znajdzie sie taki domek :)1 point
-
Witaj mari23 bardzo dziękujemy za pamięć o nas i życzenia . Dużo uścisków dla Ciebie i wszystkich pamiętających o nas razem z wiązanką życzeń: - niech ten rok da nam chociaż trochę nadziei, że będzie lepiej i ludzie w Polsce będą mogli żyć godnie, - niech nie zabraknie nam w okół życzliwych ludzi, bo wtedy życie będzie lżejsze, - niech praca daje nam możliwość realizacji się i wiele satysfakcji, - niech zdrowie nam nie szwankuje, humor dopisuje i spełniają się marzenia1 point