Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/11/14 in all areas
-
1 point
-
i ja się do tych całusów dołączę :D1 point
-
Dipsy/Sonia zwiedziła w domu wszystko co się dało i położyła się obok mnie i odpoczywa, na razie jestem trochę przestraszona, miałam wziąć maleńką sunię a życie napisało mi inny scenariusz i mam sunię wielkości co najmniej średniej, ale za to jest ładna i strasznie przylepa, podziwiam ewu za to co robi i dzięki wielkie za jej trud i zaangażowanie. Pozdrawiam wszystkich z dogomanii. :klacz: :hand:1 point
-
1 point
-
1 point
-
e no sory ale mi byłoby ciężko patrzeć na psa w obroży po psie, który dopiero co odszedł i którego dopiero co opłakiwałam....trochę empatii1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pati ma na brzuchu guza. Jest bardzo pogryziona przez pchły, Jeszcze raz przed kapielą musimy ją spryskac Fripexem, potem rano jeszcze raz. Jak ona musi cierpiec :(1 point
-
1 point
-
1 point
-
Konkretnego domu szukamy jej od kilku lat .Nic nowego .Ja uważam ,ze nic nowego z kazdym tyg.nie bedzie .Bo Ksenia to Ksenia /I tak jak było sto razy pisane .Ma być sama tudzież z dominującym psem .Dom z ogrodem bez dzieci i właściciele z podejściem do rasy .Ot i cała filozofia .1 point
-
dziewczyny HURRA! sam sobie poradził z piciem wody z miski!! to kolejny bardzo dobry znak!! nabiera sił Grzybciuś, może nawet lat mu ubyło po tej operacji? bardzo bym chciała. :)1 point
-
niedługo zrobię zdjęcia.:) Dziś mocno i długo spałam, a nawet miałam sen, Bardzo realistyczny. Śniło mi się, że wybraliśmy się z Fenomenkiem do restauracji. Siedzimy, rozmawiam z mężem oczywiście o Fenomenku, a tu kątem oka dostrzegam przy sąsiednim stoliku doktora Fenomenka z żoną. On udaje, że mnie nie zauważa, ale ja nie zrażona tym, przeszkadzam mu w obiedzie, i coś takiego mówię mniej więcej: "O jak dobrze, że pana doktora spotkałam, bo Fenusiowi się nosek przytyka. Mógłby pan zerknąć?". Rano opowiedziałam sen mężowi, a on na to: "a wiesz, że możemy iść z Fenomenem do restauracji, bo tu niedaleko jest taka ze stolikami na powietrzu?". Byłam bardzo zadowolona z tej odpowiedzi, zwłaszcza, że jak się okazało, mąż znalazł tę restaurację podczas spaceru z dużymi psami, czyli starał się chodzić z nimi daleko, gdy ja ostatnio nie mogłam. :-P1 point
-
Bardzo byl zainteresowany roznymi zapachami na podlodze i nie mial ochoty pozowac przodem do zdjec - ale z tej perspektywy tez jest przeciez uroczy ? Nie mogl za dlugo szalec bo trzeba bylo byc gotowym do wejscia do gabinetu, wiec wyladowal znowu u Agi na kolanach, ale mam wrazenie ze chetnie by sobie tam dluzej pobuszowal po lecznicy :) Ws. plastru to mozna go chyba od jutra dostac w aptekach albo w blizej polozonych lecznicach ?1 point
-
Doris66, dzięki za ogłoszenia. Zanim ktoś się na Zojkę zdecyduje, to zdążymy ją wysterylizować. Po południu było tak ciepło ,że cała trójka psów hasała na ogródku i obszczekiwała przechodzące psy. Zojka tarmosiła pluszaka.Mam nadzieję ,że chociaż trochę dała upust swojej energii. Sunie poznały podjeżdżający pod dom samochód męża, ucichły ,a potem był szał radości. Zojka rozbraja mnie jak leży na skórzanej kanapie przykrytej kocami.Nawet mąż już się nie buntuje tylko śmieje z niej.Dama pierwyj sort.1 point
-
Oj!.. Alu jak można Ciebie nie lubić! :iloveyou: tyle w Tobie siły i optymizmu! i zawsze ,potrafisz tak fajnie ... spuętować :cool2: Mizianka dla Czarodziejów :glaszcze:1 point
-
No tak ,choćby nie wiem jak kota udomawiać,bedzie w nim drzemać dziki instynkt i za to między innymi tak bardzo kochamy nasze koty :loveu:1 point
-
Cieszę się Różo, że wierszyk Ci się podoba. No to jeszcze jeden wstawię: Stoi se mój kot na płocie. Wróć do domu mój ty kocie. A on mówi: - Idź się babo pobaw misiem, teraz jestem dzikim rysiem. I nie prędko wrócę do Cię, już nie jestem Twoim kociem. Wstyd mi robisz przed kumplami, schowaj się za firankami. I ugotuj mi kurczaka, nagrzej łóżko termoforem. Czekaj na mnie dziś wieczorem. Teraz nie znam Cię w ogóle... ale w nocy Cię przytulę. Więc już idź i nie rób siary. Bo od siary, to są dziary. NO JUŻ !!! ZA FIRANKĘ IDŹ !!! BO JA TERA JESTEM DZICZ !!! Z pamiętnika: "Fana kota"1 point
-
Jak miło i ciepło się do Was zagląda :fadein: Pajuchna widać dokładnie tak samo jak Jasia ,oni chyba nawet w podobnym wieku są(ok 17-18) i nóżki się plątają i czasem apetytu nie ma! i z rączki jakoś tak lepiej smakuje :) ale Pajuszka jednak miał więcej szczęścia bo Jasi urósł wielki guz i trzeba było operować! .. ale to.... silna jamnica! i chce jeszcze z nami pobyć:)1 point
-
zagladam i ja na wateczek biednulek sliczna mordeczka jak z opgloszeniami psiaka? jakby co moge dolozyc sie i do ogloszen ze stala deklaracja moze byc problem bo sama mam troche deklarowiczow ktore maja marne szanse adopcyjne ale jakby co bede pamietac o psiaku w pierwszej kolejnosci jakby co chetnie wespre fantami na bazarek tylko ktoras z cioci musialby zorganizowac1 point
-
z zaproszenia Cioci Ewci Gonzales przybywam do Cezarka :kiss_2: , cudny z niego psiaczek :loveu: niestety stałej dać nie mogę bo mam już 20-tkę deklarowiczów (w tym dwóch Cezarków ) i finansowo ciężko :lookarou: bo ciągle tylu potrzebujących, skromne 20 zł wpłaciłam dla maluszka :calus: , jeżeli by się przydał to mogę pakiet 30 ogłoszeń zaoferować :kiss_2: trzymam kciuki za domek :calus:1 point
-
O proszę, ale się kosztaniczkom powodzi - mają tymczasowo "kolegów" :D A ich sesja super, słodkie są.1 point
-
1 point
-
Ech ... Tak, tak, schroniskowy parking wyglądał pięknie, bo leżała na nim Andzia ANDZIA! Przyszła do mnie nie wiem skąd! Zawróciła w głowie tak dokładnie!!! Ale nic tam, że parking schroniskowy zbrzydł ;) Wiem dokąd z niego Andzia poszła i jestem pewna, że już NIGDY nic złego jej się nie przytrafi. Będzie kochana, doopiekowana jak się tylko da i nigdy nie będzie samotna :) Kochana Andzielinko trzymaj się dzielnie, bo że będziesz grzeczna to wiem! :) nawet stopiny zadowolone i jak Andzia o nie dba :)1 point
-
Przepraszam, ale mozna miec dosc. Oczywiscie, mozna ustanowic zastepce rzecznika i niech ten sklada pisemne prosby do wiosny o jakiekolwiek info/najlepiej niech zalozy sobie w tym celu dzialalnosc gospodarcza,wyrobi pieczatke i nia niech podbija pisma do hoteliku/Moze tez dzwonic, ale kto wie? Moze rozmowy sa kontrolowane. Minely lata cale, a kochany i jak sie okazuje - ponadczasowy Pan Bareja - wiecznie zywy.1 point
-
Sprawdzilam na mapie miejsce znajdowania sie hoteliku: Miejscowosc Byczyna - woj. opolskie. Ok. 116 km od Wroclawia, ok. 64 km od Opola i ok 18 km od Kluczborka. Szarotka: rzecz w tym, ze podobno na obecnym etapie Ksenia nie nadaje sie do adopcji/nie zostala jeszcze wystarczajaco poznana. Tak pisala Marinka po rozmowie tel. z Monika. Jesli wiec taki stan rzeczy, to oglaszanie Kseni mija sie z celem. Niemniej jednak, jestem zdania,ze powinnismy otrzymywac info z pierwszej reki chociazby po to,by dowiedziec sie w jaki inny sposob mozemy pomoc Kseni. Moze potrzebne jest szkolenie, moze jeszcze inne srodki? Czy naprawde musimy teraz powolywac zastepce rzecznika w sprawie bezdomnego psa? Kochani, opamietajmy sie. Od ponad 20 lat mieszkam w cywilizowanym kraju EU i daleka mi jest sztucznie stworzona biurokracja,zwlaszcza gdy mowa o hotelikach dla psow. Mam nadzieje, ze opanujemy sytuacje i ze w pore dogadamy sie z wiosna tu na dogo. Pozdrawiam1 point
-
Ach, to były naprawdę cudowne czasy. Wątki Czarodziejki na przykład - sam spokój i dobroć.Wątek bajkib. Niczego nie porównuję! Tak tylko o "wątkach" mówię. Fajnie było, to prawda. Dawne dobre czasy Dogo.1 point
-
[IMG]http://i62.tinypic.com/hwe0wn.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/f4p8cx.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2h4feo5.jpg[/IMG]1 point