Ty$ka Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 Zagrożenia, zagrożenia. Aleee... mam 5teczkę z matmy :p i jeszcze z przedsiębiorczości, religii , ufff... Teraz tylko resztę ładnie napisać. I ten projekt z chemii... Znacie kogo, kto fajnie montuje filmiki? Potrzebuję na projekt z chemii właśnie. Tekst będzie, film, tylko jakoś to fajnie, sensownie połączyć... Zna się ktoś? Znacie kogoś? Ulży przed świętami, wtedy na dogo wrócę... A tymczasem... szukam domu dla spanikowanej Koko I jej brata: Oboje są mega przerażeni, na widok człowieka zastygają w miejscu, w schornisku coraz gorzej się mają, choć wolontariusze robią wszystko, co mogą, by je do siebie przekonać... Tofi powoli się przekonuje, ale z Koko jest okropnie... Quote
Naklejka Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 W maturalnej jest przesrane, chociaż mam takie dni, że nic nie robię, ale są też takie, że z niczym nie wyrabiam. Weekendy też spędzam z książkami... Ale i tak znajdę czas na przyjemności :) Pierwsza klasa była lajtowa, naprawdę. Ściągi się porobiło, na biologię tylko się uczyłam i czasem na angielski, matma sama do łba wchodziła, tak samo chemia :) Teraz nie mam juz niepotrzebnych przedmiotów, ale mam za to sporo nauki do matury. Uczę się rzeczy bieżących, plus powtórek do matury. Quote
Ty$ka Posted October 11, 2013 Author Posted October 11, 2013 To nie powinno się tak skończyć... Powinieneś urodzić się zdrowy. Spadłeś do nas jak grom z jasnego nieba. I odszedłeś tak samo. Myślałam... myślałam, że przed nami jeszcze wiele wiosen. Myślałam, że najgorsze już minęło. Myślałam, że choroby Cię nie będę już męczyć. Teraz już nie meczą. Jednak od paru miesięcy z podwójną siłą walczyłeś. Twoje chore serduszko jednak nie wytrzymało. Do bolesnej alergii i zmian skórnych ostatnio, lawinowo doszły inne przypadłości. Dzień po dniu. Najpierw zapalenie spojówek. Chora wątroba. Potem kaszel. Problemy z oddychaniem. Miałeś tiki. Miałeś katar. Miałeś duszności tak okropne, że przez chwilę zamierało serce. I jeszcze ta swędząca skóra, zadrapania aż do krwi... Aż nagle ostatnia wieść - serce też nie pracuje jak powinno. Lekarz daje dobę życia. Jak ogromną musiałeś mieć wolę życia skoro od tej wieści przeżyłeś jeszcze niemal tydzień. 6dni. To była walka o każdy oddech. Leżałeś w cieniu. Praktycznie się nie ruszałeś, czekałeś na śmierć. Odszedłeś dzisiaj, po wielu godzinach cierpienia. Wystawiłeś łebek za klatkę. Twoje serce coraz ciszej biło. Coraz słabiej. Osłabłeś, wypadłeś z klatki. Zdobyłeś się na ostatnie dwa kicnięcia. I koniec. Serce stanęło na zawsze. Pamiętaj, że zawsze będziesz w naszych sercach Drogi Przyjacielu, Kochany Albusie. Byłeś z nami od 13września 2008r., nasz pierwszy i do tego adopcyjny króliś. Życie Cię nie oszczędzało, każdego miesiąca odwiedzałeś weterynarza. Za nami mnóstwo wspomnień, płaczu, łez niepewności. I tylko jedno zdjęcie. Jednak jesteś w naszych sercach. Przynajmniej już nie cierpisz. Quote
rashelek Posted October 11, 2013 Posted October 11, 2013 Bardzo mi przykro... Trzymaj się jakoś Quote
Sonka95 Posted October 11, 2013 Posted October 11, 2013 Bardzo mi przykro :-( :-( trzymaj się jakoś Kochana ... Quote
betty_labrador Posted October 11, 2013 Posted October 11, 2013 ojejku biedny zwierzaczek :( sie nacierpiał :( A te pieski obydwa takie spanikowane :( jejku jak ja bym chciala takim pomagać żeby nie cierpialy :/ Gratuluje 5 z matmy! Quote
Kasi i Lena Posted October 12, 2013 Posted October 12, 2013 Bardzo mi przykro z powodu królisia :( Quote
Ty$ka Posted October 13, 2013 Author Posted October 13, 2013 Wiecie... nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak przywiązałam się do królika. Przecież nie był mój, to nie ja sprawowałam nad nim opiekę. Tylko widziałam go codziennie i zagadywałam do niego miło... a jednak jest taka pustka. Za moją mamą dalej chodzi ten ciężki oddech Aliego. Życie lubi płatać figle... Żal mi mojego brata, on po sobie tego nie okazuje, ale widać, że bardzo cierpi po stracie Przyjaciela... Dobrze, że przynajmniej koty mają się dobrze. I Morus. Szynszyl również. W sumie oni aż za dobrze. Endy śpi na krześle przy kaloryferze, z łapkami albo dupskiem na nim (grzejodupiec... :p), Milka dalej s.a po kątach i dalej myśli, że jest psem... Morus, o ten to się przyzwyczaił do tego, że nie zawsze ma spacery i bardzo pokochał bieganie. Natomiast Silver... dla niego nie liczy się nic na tym świecie niż żarcie ;) Quote
Ty$ka Posted October 13, 2013 Author Posted October 13, 2013 By osłodzić te smutne chwile... na fejsiku pojawiły się foty Silvera... mam też kundla i Milki, ale mi się nie chce wrzucać. Quote
Baton Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1374820_539953682742718_835295833_n.jpg Ale tu fajnie wyszedł :D A Ty co, na dogo już wróciłaś? :lol: Quote
*Magda* Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Śliczny szynszyl :loveu: Ale Morusa bym obejrzała :razz: Quote
Sonka95 Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 A kuku :loveu: bardzo fajny ma domek :) https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/530434_539953672742719_1108224012_n.jpg Quote
rashelek Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Nie ma znaczenia, królik, pies czy kanarek - zawsze boli, bo człowiek się cholernie przywiązuje... Quote
Dzikie nieporadne Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Cześć:multi: Przykro mi z powodu króliczka....Silver jest piękny! Ja uwielbiam szynszyle:multi: U mnie w klasie maturalnej tez jest gorzej niż w pozostałych dwóch klasach, do tego ja w końcu postanowiłam się przygotowywać do matury:p A także u mnie odpadło parę przedmiotów, fizyka, biologia, chemia itd.... A co tam u Moruska?:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.