Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Daję znać, że żyjemy :cool3:
Milka też. I Endy. Zresztą ostatnio podejrzewam ich o to, że się zmienili cielskami, bo zachowują się całkiem na odwrót :diabloti:
A Morus biedaczysko wariuje bez spacerów. Ewentualnie robi za niańkę do dzieci. No, ale taki już jego los...

Posted

Przepraszam, ale nawet głupiego posta na blogu skleciłam bez ładu i składu. Nie wiem co więcej napisać. Nie wiem też jak. Nie krzyczcie :P

Więcej... to z loga tylko:

[...]A, z nowości to ostatnio Morus robi za demodoga i niańkę. Jak się okazuje, genialnie się w tym sprawdza. Wylizuje do czysta każde "swoje" dziecko pod opieką. Inna rzecz, że dzięki temu nauczył się wykonywać komendy na inne polecenia niż moje, powoli czai, że jest superancko, gdy wykona coś na życzenie innych (mojej rodziny! sic!), bo dostanie lepsze żarcie. Jednak i tak leci po nie do mnie. I słusznie, hehe ;)


Zdjęć nie mam. Filmów tym bardziej.

Posted

Potrzebuję na cito ludzi z Zamościa. Wolontariuszy ze schrona. Jak na złość telefony mi się usunęły. W schronisku najprawdopodobniej przebywa zaginiony pies znajomego maszera! Jak znacie kogoś, będę wdzięczna za numer telefonu lub podesłanie dalej.

Posted

Odezwałam się tylko na rzecz tego psa :P Nie róbcie nadziei, ledwie zdaję w szkole... nauki masakrycznie dużo. W tym tygodniu tylko sprawdzian z łaciny, niemieckiego, polskiego, WOSu, przedsiębiorczości i dalej mi się wymieniać nie chce ;p A Morus biedny nudzi się sam, kombinuję co robić, by się nie nudził. Ale ja przychodzę i od razu w książki - do nocy...

Posted

[quote name='Ty$ka']Odezwałam się tylko na rzecz tego psa :P Nie róbcie nadziei, ledwie zdaję w szkole... nauki masakrycznie dużo. W tym tygodniu tylko sprawdzian z łaciny, niemieckiego, polskiego, WOSu, przedsiębiorczości i dalej mi się wymieniać nie chce ;p A Morus biedny nudzi się sam, kombinuję co robić, by się nie nudził. Ale ja przychodzę i od razu w książki - do nocy...[/QUOTE]

Weź drugiego psa :diabloti: A tak serio to może kong, kula smakula, zabawki na inteligencję, do których się wsadza żarcie i pies musi kombinować, żeby je wyciągnąć? Poza tym nawet w nauce trzeba robić przerwy, żeby lepiej się zapamiętywało (mózg najlepiej pamięta informacje przyswojone na początku i na końcu, dlatego warto robić 15 minutowe pauzy) - wtedy możesz w ramach odświeżenia umysłu porzucać psiakowi piłkę na dworze ;)

Ale to chore, że masz tyle nauki... A potem narzekają, że uczniowie mało się ruszają i nie rozwijają własnych zainteresowań - ciekawe kiedy? :roll: Trzymam kciuki, żeby wszystko jakoś poszło!

Posted

Kong pies mia, zakopał na lepsze czasy, muszę mu zamówić kolejny... Kula smakula się nie sprawdziła, zabawki w sumie są ok, ale prawda jest taka, że żal mi psa - i tak zostaje sam. Żal mi go bardzo, nie ma kto z nim wyjść, na zamieszkanie w domu reagują protestem.

Przerwy robię w nauce, ale polegają one na tym, że uczę się wtedy przez chwilę materiału z innego przedmiotu, inaczej się nie wyrobię. Trudno, wracam najwcześniej o 17, prace domowe same pochłaniają mnie ok. 2h (dużo, dużo zadane), potem nauka... a o 5.30 wstaję rano, bo mam busa, więc nie mam czasu zbyt wiele dla siebie. Na tygodniu nie mam na nic. A na weekendzie w sumie nie mam sił, więc obijam sie do 9, a potem to, co ważne. Np. od tygodnia chodzi za mną sklecenie filmiku, naszkicowanie ołówkiem rysunku (mam pomysł!) + na konkurs, ale nie mam sił... Dzisiaj ledwie poszłam na 2h spaceru z psem. Wczoraj byłam 1,5h. Brakuje mi tego.
Osobiście nie spodziewałam się tyle nauki! I co z tego, że się uczę, że napiszę wszystko z notatek i z książki jak i tak dostaję 2 czy 3... bo aby na 5 to trzeba coś ponad lekcję. A na 4 są jakieś haczyki, na które się złapię... aż się odechciewa... No, ale sama wybrałam sobie tą szkołę, nie mogę narzekać. Przynajmniej ludzie są fajni. ;) I przypały :D I wiem, że matura pójdzie dobrze:).

Posted

To każ mu poszukać tego konga - przynajmniej zajęcie będzie miał :diabloti:
O, to faktycznie masz strasznie dużo lekcji... ja też mam niby znacznie mniej czasu niż rok temu, ale przy Twoim 'rozkładzie zajęć' to mam wręcz raj ;) Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem się to ułoży i czasu będziesz miała więcej, a jak na razie to powodzenia życzę :)

Posted

Kochana, ten miesiąc musisz przeżyć, a potem 2 długie łikendy, rzut beretem do grudnia i świąt. A potem to już z górki, bo ferie, święta, majówka i znowu będą wakacje :)
Chociaż przyznam szczerze, że mnie to by się nie chciało tak uczyć ciągle i wciąż. Zrobić to, co ważne a nauczyć się tego, co interesujące - resztę olać. Nie chce mi się 'marnować' czasu na ślęczenie nad notatkami z przedmiotów nieżyciowych, wolę wyjść z psem ;)
Ale rozumiem, że przejmujesz się maturą i chcesz iść na superuczelnię i w ogóle, także kibicuję i wspieram, mam nadzieję, że dasz sobie radę a Morus Cię za to we śnie nie zeżre! :D

Posted

U mnie ostatni tydzień był tragiczny po 2-3 kartkówki z tego wszystkiego nie wiedziałam za co się brać :crazyeye: a lekcje też mam od 8 do 15 i tak prawie codziennie tylko we wtorek na 9 :roll:

Posted

Dodajmy fakt, że mamy trymestry, czyli IIIsemestry. Jeden kończy się niedługo, II tydzień listopada. Także ten, zagrożenia do końca tego tygodnia, a my nie mamy ocen wszędzie. Po prostu extra. I tak olewam, bo muszę wybierać czego się dziś nauczyć, zazwyczaj wybór jest zły: z czego się naucze okazuje się, że wyluzował profesor i nie robi, a z tego, czego się nie nauczyłam to akurat kartkóweczka. Świetnie. No, ale... damy radę. Musimy. Podobno w maturalnej większe luzy, tak samo jak w IIklasie (nie trzeba się czyć tych wszystich niepotrzebnych przedmiotów). Podobno. ;p

Posted

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie w technikum po 2giej klasie odpadło bardzo dużo przedmiotów. Te wszystkie PO, PP, fizyka, chemia, historia, wos etc. Także też będziesz miała luźniej. W pierwszej klasie zawsze najbardziej koszą, żeby dużo osób odpadło albo się przepisało ;)

Posted

O matko! - już zagrożenia macie?! :crazyeye: To się przecież jeszcze dobrze rok szkolny nie rozkręcił :evil_lol:
Ale podejrzewam, że już niedługo powinno być trochę lepiej, bo nauczyciele lubią na początku być upierdliwi, delikatnie mówiąc :diabloti:
W drugiej klasie to już na pewno będzie łatwiej, bo o wiele mniej przedmiotów, ale przeraża mnie perspektywa 7 chemi i 7 biologi tygodniowo :mdleje:

Posted

ja jestem w biol -chem- fiz wiec nie odpadło mi za wiele .. :( chyba dwa przedmioty.


Z tym że w maturalnej odpuszczają nie zgodze się.. jest jeszcze gorzej. przynajmniej u mnie

Posted

[quote name='Ty$ka']I tak jest jak mówisz. Choć WOS będe mieć i to kilka ładnych godzin - rozszerzenie :p. Ale inne głupoty odpadną. Na szczęście. :D[/QUOTE]
A to Ty w końcu na jaki profil poszłaś, bo już mi się wszystko pomieszało ? ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...