Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
No tak, mam działkę 1000 m :p tylko na niej stoi dom więc odejmij trochę metrów aaa i garaż :D ale mogę sie podzielić pokojem :D

Łooo to trafię do raju :loveu:
A duży ten pokój masz? ;P

Posted

[quote name='Aleksandra95']pisałam Ci kiedyś :D ok 28 metrów :hmmmm:
Ale ja mam sklerooozę ;PPPP
Zmieścimy się :loveu:


Na poprzedniej stronie fo[SIZE=3]tki kociambry ;]

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
ojej, biedactwo :(

Damy radę ;)
Na szczęście Morusowi, tfu!tfu! nie wróciło, więc mamy nadzieję, że i z Milką się poszczęści ;)

Posted

Ty$ka napisał(a):
Naprawdę pomoże to przy wiecznie głodnym jamniku? :diabloti:


W takim razie nie mam pojęcia ;P Może żwirek nie taki albo lubi zwracać na siebie uwagę :eviltong:
Dziękujemy :loveu: (spróbowałabyś powiedzieć inaczej :mad::evil_lol:)
Jak grubasek to trzeba zrzucić ten tłuszcz ;P Będziemy najwyżej odchudzać psy razem :D


I takie to futerko mięciutkie, puszyste, milutkie :loveu::loveu::loveu:


Ale ja nie mam dzieci :eviltong: i nie wiem jakie macie na myśli :oops: :siara: Może jakiś link do podglądu jak to wygląda?


hehhehe, dokładnie, odchudzamy psiaku razem!!
Jak minął dzisiejszy spacerek ? Chciałabym cofnąć czas i puknąć się w głowę zanim by mi przyszedł pomysł do głowy aby wyjść z tym szogunem! Rzucanie się na rowery i obce psy Zuzia ma opanowane do perfekcji... Dopiero po dłuższym darciu "Zuza ***** chodź tu" -uspokoiła się :)
Nie wiem, skąd w niej tyle siły aby ciągle dziamgać i wgl ;p Mimo wszystko i tak jest kochaniutka :D .
POZDRAWIAM! ;)

Posted

Ty$ka napisał(a):
Zmagamy się z zapaleniem ucha :( Robactwo się zalęgło.


Rok temu jak kotek przyszedł do domu <znajda> też miała robactwo w uchu, Zuzia się od niej zaraziła :O
Nie pamiętam już co to było, ale również jakieś robactwo, miały obydwie kropelki do uszu (cudem udało się je wpuścić) i minęło po kilku dniach, teraz są już zdrowe :P

Posted

Super kocury razem wyglądają :loveu: Pasują do siebie :D
Fotki ze spaceru świetne, szkoda, że psie zachowywały się dennie :P
Kropka faktycznie zapasiona strasznie... Na grzebanie w szafkach jest dobry sposób - strzał przez pusty łeb :diabloti:
Trzymam kciuki za Milkowe ucho!!! :D

Posted

[quote name='Sonka95']Jak słodko razem wyglądają :loveu: http://img7.imageshack.us/img7/6324/p1100248o.jpg
Morus to chłopak ciągle w ruchu :cool3:
http://img600.imageshack.us/img600/2905/p1100295s.jpg
Tylko na zdjęciach :diabloti:
O co to to nie, on równie jak ruch preferuje wylegiwanie się do góry kołami :lol::loveu:

[quote name='Karolajna123']hehhehe, dokładnie, odchudzamy psiaku razem!!
Jak minął dzisiejszy spacerek ? Chciałabym cofnąć czas i puknąć się w głowę zanim by mi przyszedł pomysł do głowy aby wyjść z tym szogunem! Rzucanie się na rowery i obce psy Zuzia ma opanowane do perfekcji... Dopiero po dłuższym darciu "Zuza ***** chodź tu" -uspokoiła się :smile:
Nie wiem, skąd w niej tyle siły aby ciągle dziamgać i wgl ;p Mimo wszystko i tak jest kochaniutka :-D .
POZDRAWIAM! ;-)
No to super :) Zdawaj relacje jak Wam idzie.
A nie myślałaś, żeby nad tym popracować. Ja nie lubię dziamgaczy i jakby teraz Morusek się wydarł to by co najwyżej dostał kopa w dupę :diabloti:

[quote name='Karolajna123']Rok temu jak kotek przyszedł do domu <znajda> też miała robactwo w uchu, Zuzia się od niej zaraziła :O
Nie pamiętam już co to było, ale również jakieś robactwo, miały obydwie kropelki do uszu (cudem udało się je wpuścić) i minęło po kilku dniach, teraz są już zdrowe :P
A ja dochodzę do wniosku, że po prostu nas wszelkie robale kochają :loveu: Bo jak zwykle czyjeś ucho musi być zasiedlone przez te paskudy. Mam jednak chytry plan zmusić robactwo do jak najszybszej wyprowadzki :diabloti: Inaczej zrobię im eksmisję :diabloti:

[quote name='rashelek']Super kocury razem wyglądają :loveu: Pasują do siebie :-D
Fotki ze spaceru świetne, szkoda, że psie zachowywały się dennie :P
Kropka faktycznie zapasiona strasznie... Na grzebanie w szafkach jest dobry sposób - strzał przez pusty łeb :diabloti:
Trzymam kciuki za Milkowe ucho!!! :-D
Oj cicho, bo jeszcze się zakochają w sobie i nie zdążę ze sterylką :shake:. Suczka stanie się bezpłciowa w połowie kwietnia (jakoś tak, chyba że dostanie swej pierwszej cieczki) i przy okazji mam plan odjajczyć Endusława, ale czy się to uda to nie wiem :eviltong:
Oj tam, następnym razem wezmę karabin i jak będą się źle zachowywały to po prostu je zastrzelę :diabloti: Normalnie bajka, jak w westernie :loveu:
Powiedz to jej pańci to zabije Cię swoim wzrokiem :roll:
Trzymaj, trzymaj :)

[quote name='Mada95']http://imageshack.us/photo/my-images/827/p1100324j.jpg/Jak Milka rośnie!
Żebyś wiedziała, że rośnie i rośnie jej sierść. Przewiduję, że będzie półdługowłosą kotką.
A propo Milki. Dzisiaj się tak zrelaksowała na moich kolanach, że nagle poczułam smród wkoło siebie. Powąchałam Milkę i aż mnie odepchnęło :evil_lol:. Zawaliła takiego tajniaka, że musiałam otwierać okna :diabloti:. Na moje "coś ty tu zasmrodziła? :mad:", ta tylko otworzyła oczy, rozejrzała się co tak śmierdzi i mrucząc poszła dalej w kimono :diabloti:

Nie ma to jak wsadzić kij w mrowisko i wywołać burzę. :siara: Nie ma to jak haszczomaniacy, którzy podczas tej burzy nawzajem się zżerają, a w szczególności osoby, które mają takie stanowisko jak moje. :loveu: Kocham forum haszcze (malamucie taką samą ma atmosferę :P), co bym bez tych for zrobiła :loveu:

Posted

To ja sądziłam, że Endy już bez jaj jest i dlatego zdecydowałaś się na panienkę! To trzymam kciuki żebyś zdążyła, bo będziesz mieć przekichane w domu...
Ej to może zrobimy zbiórkę na karabin i będziemy się wymieniać? :lol:
Wiesz, ja tam jestem zwolenniczką staromodnego klikania po dupie :evil_lol: Oczywiście o ile pies robi coś niedopuszczalnego i nie rozumie słowa "nie". No i myślę, że lepiej takich zachowań oduczyć niż potem non stop psa odchudzać. Wiem, że Kropka co swoje przeszła, ale też bez przesady :P
A co tam na forum znowu ciekawego? :D

Posted

Ty$ka, ja od razu powiedziałam WYPAD robalom i mam spokój ;))
co do dziamgania, to rzadko kiedy tak szaleje, dzisiaj jakoś wyjątkowo.
Generalnie zazwyczaj jest grzeczna i ułożona, nie wychodzimy też w sumie często na spacery, bo nie zawsze jest czas wolny, a ona też dużo śpi i dużo biega po podwórku.
Hmm relacje oczywiście będę zdawać z życia Zuzi kiedy tylko coś ważnego się wydarzy :P

Posted

rashelek napisał(a):
To ja sądziłam, że Endy już bez jaj jest i dlatego zdecydowałaś się na panienkę! To trzymam kciuki żebyś zdążyła, bo będziesz mieć przekichane w domu...
Ej to może zrobimy zbiórkę na karabin i będziemy się wymieniać? :lol:
Wiesz, ja tam jestem zwolenniczką staromodnego klikania po dupie :evil_lol: Oczywiście o ile pies robi coś niedopuszczalnego i nie rozumie słowa "nie". No i myślę, że lepiej takich zachowań oduczyć niż potem non stop psa odchudzać. Wiem, że Kropka co swoje przeszła, ale też bez przesady :P
A co tam na forum znowu ciekawego? :D

Coś Ty, prędzej by mnie z domu wywalili. :shake: Spróbuj rozpocząć z moją familią temat o kastracji to zaraz usłyszysz tekst "Sama sobie coś obetnij" :diabloti::mad:. U nas kocur drugi nie wszedłby w grę, bo by się pozżerali, ale jak dobrze obliczyłam to zdążę jeszcze przed cieczką ją ciachnąć. ;) Poza tym koty i tak się nie lubią, więc są porozdzielane po pokojach, tylko na czas spania czasem do mnie Ednusław przychodzi i pakuje się wprost do królestwa Milkosławy :lol:
Jestem jak najbardziej za ;]
Widzę, że Ty również taka staromodna jak ja :loveu: Bo ja żadnego coś psu klikam, tylko jakieś nowe sztuczki, które potrzebują precyzji. Zaś wychowanie u mnie wcale nie jest pozytywne :diabloti:
Ty to wiesz, ja to wiem, ale K. jest jeszcze młodziutka i sama pamiętam jak w tym wieku krzyczałam, że da się wychować pieska pozytywnie, klikerowo :loveu:. Niestety (albo stety) rzeczywistość dała o sobie znać później i zmieniłam swoje nastawienie ;P. Jednak sama przyznała, że Kropa jest gruba, więc obiecałam ją wspierać w odchudzaniu.
Aaa nic takiego, tylko wspomniałam swoje zdanie o tym w jakim wieku najlepiej wziąć szczenię, a że dzięki temu zawaliłam światopogląd wszystkich zgromadzonych tam hodowców to troszkę mnie opier...niczyli :diabloti: To nic, że mioty oddają za wcześnie, przecież to tak ma być :loveu:

Karolajna123 napisał(a):
Ty$ka, ja od razu powiedziałam WYPAD robalom i mam spokój ;-))
co do dziamgania, to rzadko kiedy tak szaleje, dzisiaj jakoś wyjątkowo.
Generalnie zazwyczaj jest grzeczna i ułożona, nie wychodzimy też w sumie często na spacery, bo nie zawsze jest czas wolny, a ona też dużo śpi i dużo biega po podwórku.
Hmm relacje oczywiście będę zdawać z życia Zuzi kiedy tylko coś ważnego się wydarzy :P

I bardzo dobrze :diabloti:
Jak chcecie odchudzać, tym więcej spacerów trzeba. Choć i tak może nie powinnam się odzywać pod tym względem, bo ostatnio rzadko chodzimy na spacery. :oops: Nie lubimy zimna (tzn. odkąd po raz tóry ociepliłam Morusowi budę to on nie chce wychodzić z niej w zimno) ani upałów, więc w zimie to tylko gdy jest w miarę fajnie lub chcemy tego obydwoje (albo pies, ale to aj najczęściej go wywalam z budy na spacer :evil_lol:), w lecie zaś wystarcza mu szkolenie + spacer parę razy w tygodniu późnym wieczorem i to przesypia przez następne dwa dni ;). Natomiast teraz mamy już wiosnę (kocham :loveu:), więc spacery są często i długo, dzisiaj właśnie planuję dłuższy wypad i spacery są często i to parogodzinne (a nie marne 1,5h), ale też czasem zdarza się, że nie codziennie :oops:. Po prostu brak czasu, a innych nawet o pomoc nie proszę, bo nie umieją pieskowi odmawiać i już oczami wyobraźni widzę jak następnego dnia piesek zamienia się w lokomotywę i gryzaka w dodatku. :shake: A więc najczęściej się szkolimy i męczmy bieganiem po podwórzu.

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
hejka :lol: .

Hej :)

Ludzie, nadal nie wierzę co zrobiłam. Zgodziłam się pójść gdzieś na Sylwestra. Mogę przyjść z psem, ale nie wiem czy to dobre wyjście. Z jednej strony mogłabym go ogarnąć i pilnować jego strachy (a nie że babcia go nagradza), ale z drugiej... tam są fajne kotki do pasienia i piesek nie da mi spokoju... No nic, słowo się rzekło i idę na tego sylwka. Tylko w co ja się ubiorę? :lol:

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
a ja wyjątkowo w tym roku zostałam bez planów,bo nie wypaliło :(

A ja miała tysiąć pińcset zaproszeń, ale odmawiałam i wstałam dzisiaj jako szczęściara bez planów na sylwka. :lol: Ale przed chwilą właśnie dwie takie jędzy mnie męczyły i zamęczyły (nie pomogły moje argumenty, bo zgodziły się nawet na przyjście psa i kotów!), skapitulowałam i powiedziałam: łokeja, niech Wam będzie ;] Masakra, a taki miły wieczór prze lapkiem się zapowiadał :D

Posted

Ty$ka napisał(a):
A ja miała tysiąć pińcset zaproszeń, ale odmawiałam i wstałam dzisiaj jako szczęściara bez planów na sylwka. :lol: Ale przed chwilą właśnie dwie takie jędzy mnie męczyły i zamęczyły (nie pomogły moje argumenty, bo zgodziły się nawet na przyjście psa i kotów!), skapitulowałam i powiedziałam: łokeja, niech Wam będzie ;] Masakra, a taki miły wieczór prze lapkiem się zapowiadał :D

czemu nie chciałas nigdzie iść ? :p

Posted

phase napisał(a):
Najlepsze pytanie i brak odpowiedzi. :evil_lol: Miałam tak w piątek, ale się udało, znalazłam coś.

Ale Ty$ka jest wymyślna (a właściwie to nie) i umyśliła sobie dwa komplety takie pospolite, w którym kilka razy pokazałam się w szkole :evil_lol::eviltong:. Co prawda bardziej przemawia do mnie ten II, ale podejrzewam, że w krótkich spodenkach nikt mnie nie puści :diabloti:

Aleksandra95 napisał(a):
czemu nie chciałas nigdzie iść ? :-P

Bo jestem dzikus :lol:. A tak poważnie to nie lubię dużooo ludzi, w dodatku mam strachliwego psa i nie chciałam go zostawić samego, no i dodajmy tutaj moją miłość do spania :loveu::cool3: Jednak moje dobre znajome wszystkie argumenty skwitowały, że przecież jestem u siebie i mogę, jak zawsze, pójść sobie wcześniej spać, pies mile widziany, a z ludzi to sama śmietanka towarzyska - ja i one, czyli razem sztuk trzy :lol: (+ trójka rodzeństwa jednej z nich i jej rodzice oraz 3 koty i pies znajomej, ale ów tłum nie będzie nam przeszkadzał... hmm... choć pewnie i tak wezmę koty do pokoju wbrew innym :diabloti:).

Jeszcze zostaje mi pójść na spacer z Morusem, zrobić obiad i idę się szykować. I wtedy zastanowię się czy wziąć M. ze sobą, czy nie ;).

Posted

phase napisał(a):
Na pewno będziesz się dobrze bawić, a bynajmniej tego Ci życzę! :)

Łeee tam :P Odzwyczaiłam się od Sylwestra, bo od 4 lat nigdzie nie wychodziłam w ten dzień ;P


Ale dziękuję :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...