Ty$ka Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 Aleksandra95 napisał(a):No tak, mam działkę 1000 m :p tylko na niej stoi dom więc odejmij trochę metrów aaa i garaż :D ale mogę sie podzielić pokojem :D Łooo to trafię do raju :loveu: A duży ten pokój masz? ;P Quote
Aleksa. Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Ty$ka napisał(a):Łooo to trafię do raju :loveu: A duży ten pokój masz? ;P pisałam Ci kiedyś :D ok 28 metrów :hmmmm: Quote
Ty$ka Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 [quote name='Aleksandra95']pisałam Ci kiedyś :D ok 28 metrów :hmmmm: Ale ja mam sklerooozę ;PPPP Zmieścimy się :loveu: Na poprzedniej stronie fo[SIZE=3]tki kociambry ;] Quote
Aleksa. Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 http://img7.imageshack.us/img7/6324/p1100248o.jpg co Maluszkowi w ucho ? Quote
Ty$ka Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 [quote name='Aleksandra95']http://img7.imageshack.us/img7/6324/p1100248o.jpg co Maluszkowi w ucho ? Zmagamy się z zapaleniem ucha :( Robactwo się zalęgło. Quote
Aleksa. Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Ty$ka napisał(a):Zmagamy się z zapaleniem ucha :( Robactwo się zalęgło. ojej, biedactwo :( Quote
Ty$ka Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 Aleksandra95 napisał(a):ojej, biedactwo :( Damy radę ;) Na szczęście Morusowi, tfu!tfu! nie wróciło, więc mamy nadzieję, że i z Milką się poszczęści ;) Quote
Sonka95 Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Jak słodko razem wyglądają :loveu: http://img7.imageshack.us/img7/6324/p1100248o.jpg Morus to chłopak ciągle w ruchu :cool3: http://img600.imageshack.us/img600/2905/p1100295s.jpg Quote
Karolajna123 Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Ty$ka napisał(a):Naprawdę pomoże to przy wiecznie głodnym jamniku? :diabloti: W takim razie nie mam pojęcia ;P Może żwirek nie taki albo lubi zwracać na siebie uwagę :eviltong: Dziękujemy :loveu: (spróbowałabyś powiedzieć inaczej :mad::evil_lol:) Jak grubasek to trzeba zrzucić ten tłuszcz ;P Będziemy najwyżej odchudzać psy razem :D I takie to futerko mięciutkie, puszyste, milutkie :loveu::loveu::loveu: Ale ja nie mam dzieci :eviltong: i nie wiem jakie macie na myśli :oops: :siara: Może jakiś link do podglądu jak to wygląda? hehhehe, dokładnie, odchudzamy psiaku razem!! Jak minął dzisiejszy spacerek ? Chciałabym cofnąć czas i puknąć się w głowę zanim by mi przyszedł pomysł do głowy aby wyjść z tym szogunem! Rzucanie się na rowery i obce psy Zuzia ma opanowane do perfekcji... Dopiero po dłuższym darciu "Zuza ***** chodź tu" -uspokoiła się :) Nie wiem, skąd w niej tyle siły aby ciągle dziamgać i wgl ;p Mimo wszystko i tak jest kochaniutka :D . POZDRAWIAM! ;) Quote
Karolajna123 Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Ty$ka napisał(a):Zmagamy się z zapaleniem ucha :( Robactwo się zalęgło. Rok temu jak kotek przyszedł do domu <znajda> też miała robactwo w uchu, Zuzia się od niej zaraziła :O Nie pamiętam już co to było, ale również jakieś robactwo, miały obydwie kropelki do uszu (cudem udało się je wpuścić) i minęło po kilku dniach, teraz są już zdrowe :P Quote
rashelek Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Super kocury razem wyglądają :loveu: Pasują do siebie :D Fotki ze spaceru świetne, szkoda, że psie zachowywały się dennie :P Kropka faktycznie zapasiona strasznie... Na grzebanie w szafkach jest dobry sposób - strzał przez pusty łeb :diabloti: Trzymam kciuki za Milkowe ucho!!! :D Quote
Dzikie nieporadne Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 http://imageshack.us/photo/my-images/827/p1100324j.jpg/Jak Milka rośnie! Quote
Ty$ka Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 [quote name='Sonka95']Jak słodko razem wyglądają :loveu: http://img7.imageshack.us/img7/6324/p1100248o.jpg Morus to chłopak ciągle w ruchu :cool3: http://img600.imageshack.us/img600/2905/p1100295s.jpg Tylko na zdjęciach :diabloti: O co to to nie, on równie jak ruch preferuje wylegiwanie się do góry kołami :lol::loveu: [quote name='Karolajna123']hehhehe, dokładnie, odchudzamy psiaku razem!! Jak minął dzisiejszy spacerek ? Chciałabym cofnąć czas i puknąć się w głowę zanim by mi przyszedł pomysł do głowy aby wyjść z tym szogunem! Rzucanie się na rowery i obce psy Zuzia ma opanowane do perfekcji... Dopiero po dłuższym darciu "Zuza ***** chodź tu" -uspokoiła się :smile: Nie wiem, skąd w niej tyle siły aby ciągle dziamgać i wgl ;p Mimo wszystko i tak jest kochaniutka :-D . POZDRAWIAM! ;-) No to super :) Zdawaj relacje jak Wam idzie. A nie myślałaś, żeby nad tym popracować. Ja nie lubię dziamgaczy i jakby teraz Morusek się wydarł to by co najwyżej dostał kopa w dupę :diabloti: [quote name='Karolajna123']Rok temu jak kotek przyszedł do domu <znajda> też miała robactwo w uchu, Zuzia się od niej zaraziła :O Nie pamiętam już co to było, ale również jakieś robactwo, miały obydwie kropelki do uszu (cudem udało się je wpuścić) i minęło po kilku dniach, teraz są już zdrowe :P A ja dochodzę do wniosku, że po prostu nas wszelkie robale kochają :loveu: Bo jak zwykle czyjeś ucho musi być zasiedlone przez te paskudy. Mam jednak chytry plan zmusić robactwo do jak najszybszej wyprowadzki :diabloti: Inaczej zrobię im eksmisję :diabloti: [quote name='rashelek']Super kocury razem wyglądają :loveu: Pasują do siebie :-D Fotki ze spaceru świetne, szkoda, że psie zachowywały się dennie :P Kropka faktycznie zapasiona strasznie... Na grzebanie w szafkach jest dobry sposób - strzał przez pusty łeb :diabloti: Trzymam kciuki za Milkowe ucho!!! :-D Oj cicho, bo jeszcze się zakochają w sobie i nie zdążę ze sterylką :shake:. Suczka stanie się bezpłciowa w połowie kwietnia (jakoś tak, chyba że dostanie swej pierwszej cieczki) i przy okazji mam plan odjajczyć Endusława, ale czy się to uda to nie wiem :eviltong: Oj tam, następnym razem wezmę karabin i jak będą się źle zachowywały to po prostu je zastrzelę :diabloti: Normalnie bajka, jak w westernie :loveu: Powiedz to jej pańci to zabije Cię swoim wzrokiem :roll: Trzymaj, trzymaj :) [quote name='Mada95']http://imageshack.us/photo/my-images/827/p1100324j.jpg/Jak Milka rośnie! Żebyś wiedziała, że rośnie i rośnie jej sierść. Przewiduję, że będzie półdługowłosą kotką. A propo Milki. Dzisiaj się tak zrelaksowała na moich kolanach, że nagle poczułam smród wkoło siebie. Powąchałam Milkę i aż mnie odepchnęło :evil_lol:. Zawaliła takiego tajniaka, że musiałam otwierać okna :diabloti:. Na moje "coś ty tu zasmrodziła? :mad:", ta tylko otworzyła oczy, rozejrzała się co tak śmierdzi i mrucząc poszła dalej w kimono :diabloti: Nie ma to jak wsadzić kij w mrowisko i wywołać burzę. :siara: Nie ma to jak haszczomaniacy, którzy podczas tej burzy nawzajem się zżerają, a w szczególności osoby, które mają takie stanowisko jak moje. :loveu: Kocham forum haszcze (malamucie taką samą ma atmosferę :P), co bym bez tych for zrobiła :loveu: Quote
rashelek Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 To ja sądziłam, że Endy już bez jaj jest i dlatego zdecydowałaś się na panienkę! To trzymam kciuki żebyś zdążyła, bo będziesz mieć przekichane w domu... Ej to może zrobimy zbiórkę na karabin i będziemy się wymieniać? :lol: Wiesz, ja tam jestem zwolenniczką staromodnego klikania po dupie :evil_lol: Oczywiście o ile pies robi coś niedopuszczalnego i nie rozumie słowa "nie". No i myślę, że lepiej takich zachowań oduczyć niż potem non stop psa odchudzać. Wiem, że Kropka co swoje przeszła, ale też bez przesady :P A co tam na forum znowu ciekawego? :D Quote
Karolajna123 Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Ty$ka, ja od razu powiedziałam WYPAD robalom i mam spokój ;)) co do dziamgania, to rzadko kiedy tak szaleje, dzisiaj jakoś wyjątkowo. Generalnie zazwyczaj jest grzeczna i ułożona, nie wychodzimy też w sumie często na spacery, bo nie zawsze jest czas wolny, a ona też dużo śpi i dużo biega po podwórku. Hmm relacje oczywiście będę zdawać z życia Zuzi kiedy tylko coś ważnego się wydarzy :P Quote
Ty$ka Posted December 31, 2012 Author Posted December 31, 2012 rashelek napisał(a):To ja sądziłam, że Endy już bez jaj jest i dlatego zdecydowałaś się na panienkę! To trzymam kciuki żebyś zdążyła, bo będziesz mieć przekichane w domu... Ej to może zrobimy zbiórkę na karabin i będziemy się wymieniać? :lol: Wiesz, ja tam jestem zwolenniczką staromodnego klikania po dupie :evil_lol: Oczywiście o ile pies robi coś niedopuszczalnego i nie rozumie słowa "nie". No i myślę, że lepiej takich zachowań oduczyć niż potem non stop psa odchudzać. Wiem, że Kropka co swoje przeszła, ale też bez przesady :P A co tam na forum znowu ciekawego? :D Coś Ty, prędzej by mnie z domu wywalili. :shake: Spróbuj rozpocząć z moją familią temat o kastracji to zaraz usłyszysz tekst "Sama sobie coś obetnij" :diabloti::mad:. U nas kocur drugi nie wszedłby w grę, bo by się pozżerali, ale jak dobrze obliczyłam to zdążę jeszcze przed cieczką ją ciachnąć. ;) Poza tym koty i tak się nie lubią, więc są porozdzielane po pokojach, tylko na czas spania czasem do mnie Ednusław przychodzi i pakuje się wprost do królestwa Milkosławy :lol: Jestem jak najbardziej za ;] Widzę, że Ty również taka staromodna jak ja :loveu: Bo ja żadnego coś psu klikam, tylko jakieś nowe sztuczki, które potrzebują precyzji. Zaś wychowanie u mnie wcale nie jest pozytywne :diabloti: Ty to wiesz, ja to wiem, ale K. jest jeszcze młodziutka i sama pamiętam jak w tym wieku krzyczałam, że da się wychować pieska pozytywnie, klikerowo :loveu:. Niestety (albo stety) rzeczywistość dała o sobie znać później i zmieniłam swoje nastawienie ;P. Jednak sama przyznała, że Kropa jest gruba, więc obiecałam ją wspierać w odchudzaniu. Aaa nic takiego, tylko wspomniałam swoje zdanie o tym w jakim wieku najlepiej wziąć szczenię, a że dzięki temu zawaliłam światopogląd wszystkich zgromadzonych tam hodowców to troszkę mnie opier...niczyli :diabloti: To nic, że mioty oddają za wcześnie, przecież to tak ma być :loveu: Karolajna123 napisał(a):Ty$ka, ja od razu powiedziałam WYPAD robalom i mam spokój ;-)) co do dziamgania, to rzadko kiedy tak szaleje, dzisiaj jakoś wyjątkowo. Generalnie zazwyczaj jest grzeczna i ułożona, nie wychodzimy też w sumie często na spacery, bo nie zawsze jest czas wolny, a ona też dużo śpi i dużo biega po podwórku. Hmm relacje oczywiście będę zdawać z życia Zuzi kiedy tylko coś ważnego się wydarzy :P I bardzo dobrze :diabloti: Jak chcecie odchudzać, tym więcej spacerów trzeba. Choć i tak może nie powinnam się odzywać pod tym względem, bo ostatnio rzadko chodzimy na spacery. :oops: Nie lubimy zimna (tzn. odkąd po raz tóry ociepliłam Morusowi budę to on nie chce wychodzić z niej w zimno) ani upałów, więc w zimie to tylko gdy jest w miarę fajnie lub chcemy tego obydwoje (albo pies, ale to aj najczęściej go wywalam z budy na spacer :evil_lol:), w lecie zaś wystarcza mu szkolenie + spacer parę razy w tygodniu późnym wieczorem i to przesypia przez następne dwa dni ;). Natomiast teraz mamy już wiosnę (kocham :loveu:), więc spacery są często i długo, dzisiaj właśnie planuję dłuższy wypad i spacery są często i to parogodzinne (a nie marne 1,5h), ale też czasem zdarza się, że nie codziennie :oops:. Po prostu brak czasu, a innych nawet o pomoc nie proszę, bo nie umieją pieskowi odmawiać i już oczami wyobraźni widzę jak następnego dnia piesek zamienia się w lokomotywę i gryzaka w dodatku. :shake: A więc najczęściej się szkolimy i męczmy bieganiem po podwórzu. Quote
Ty$ka Posted December 31, 2012 Author Posted December 31, 2012 Aleksandra95 napisał(a):hejka :lol: . Hej :) Ludzie, nadal nie wierzę co zrobiłam. Zgodziłam się pójść gdzieś na Sylwestra. Mogę przyjść z psem, ale nie wiem czy to dobre wyjście. Z jednej strony mogłabym go ogarnąć i pilnować jego strachy (a nie że babcia go nagradza), ale z drugiej... tam są fajne kotki do pasienia i piesek nie da mi spokoju... No nic, słowo się rzekło i idę na tego sylwka. Tylko w co ja się ubiorę? :lol: Quote
Aleksa. Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 a ja wyjątkowo w tym roku zostałam bez planów,bo nie wypaliło :( Quote
Ty$ka Posted December 31, 2012 Author Posted December 31, 2012 Aleksandra95 napisał(a):a ja wyjątkowo w tym roku zostałam bez planów,bo nie wypaliło :( A ja miała tysiąć pińcset zaproszeń, ale odmawiałam i wstałam dzisiaj jako szczęściara bez planów na sylwka. :lol: Ale przed chwilą właśnie dwie takie jędzy mnie męczyły i zamęczyły (nie pomogły moje argumenty, bo zgodziły się nawet na przyjście psa i kotów!), skapitulowałam i powiedziałam: łokeja, niech Wam będzie ;] Masakra, a taki miły wieczór prze lapkiem się zapowiadał :D Quote
phase Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Ty$ka napisał(a):Tylko w co ja się ubiorę? :lol: Najlepsze pytanie i brak odpowiedzi. :evil_lol: Miałam tak w piątek, ale się udało, znalazłam coś. Quote
Aleksa. Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Ty$ka napisał(a):A ja miała tysiąć pińcset zaproszeń, ale odmawiałam i wstałam dzisiaj jako szczęściara bez planów na sylwka. :lol: Ale przed chwilą właśnie dwie takie jędzy mnie męczyły i zamęczyły (nie pomogły moje argumenty, bo zgodziły się nawet na przyjście psa i kotów!), skapitulowałam i powiedziałam: łokeja, niech Wam będzie ;] Masakra, a taki miły wieczór prze lapkiem się zapowiadał :D czemu nie chciałas nigdzie iść ? :p Quote
Ty$ka Posted December 31, 2012 Author Posted December 31, 2012 phase napisał(a):Najlepsze pytanie i brak odpowiedzi. :evil_lol: Miałam tak w piątek, ale się udało, znalazłam coś. Ale Ty$ka jest wymyślna (a właściwie to nie) i umyśliła sobie dwa komplety takie pospolite, w którym kilka razy pokazałam się w szkole :evil_lol::eviltong:. Co prawda bardziej przemawia do mnie ten II, ale podejrzewam, że w krótkich spodenkach nikt mnie nie puści :diabloti: Aleksandra95 napisał(a):czemu nie chciałas nigdzie iść ? :-P Bo jestem dzikus :lol:. A tak poważnie to nie lubię dużooo ludzi, w dodatku mam strachliwego psa i nie chciałam go zostawić samego, no i dodajmy tutaj moją miłość do spania :loveu::cool3: Jednak moje dobre znajome wszystkie argumenty skwitowały, że przecież jestem u siebie i mogę, jak zawsze, pójść sobie wcześniej spać, pies mile widziany, a z ludzi to sama śmietanka towarzyska - ja i one, czyli razem sztuk trzy :lol: (+ trójka rodzeństwa jednej z nich i jej rodzice oraz 3 koty i pies znajomej, ale ów tłum nie będzie nam przeszkadzał... hmm... choć pewnie i tak wezmę koty do pokoju wbrew innym :diabloti:). Jeszcze zostaje mi pójść na spacer z Morusem, zrobić obiad i idę się szykować. I wtedy zastanowię się czy wziąć M. ze sobą, czy nie ;). Quote
phase Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Na pewno będziesz się dobrze bawić, a bynajmniej tego Ci życzę! :) Quote
Ty$ka Posted December 31, 2012 Author Posted December 31, 2012 phase napisał(a):Na pewno będziesz się dobrze bawić, a bynajmniej tego Ci życzę! :) Łeee tam :P Odzwyczaiłam się od Sylwestra, bo od 4 lat nigdzie nie wychodziłam w ten dzień ;P Ale dziękuję :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.