Patik Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 A my pozdrawiamy i się witamy ;D Spóźnione życzenia składamy ,bo nam internet wysiadło ;D Quote
Oscar Patric Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 małe cukiereczki:loveu: że też tak busi być pełno debili:angryy: Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 Karolajna123 napisał(a):WITAM!! :D Szczerze się od razu przyznaję, że pominęlam kilka watków z 149 strony ;p . Jestem mega zmęczona, moją Zuzę tak rozpiera energia! :O. Jeszcze bardziej mnie zmęczy ;) Jej uśmiech na widok mnie i rodzinki po całodniowej nieobecności jest bezcenny *.* Witamy :loveu: OO Ty, nie wiem czy Ci to wybaczę :diabloti: :eviltong: O tak, tak jak wita się pies to tylko czworołap potrafi :loveu: Sonka95 napisał(a):Ale piękne :loveu:http://imageshack.us/a/img29/803/mg6956.jpg Trudno by było wybrać , którego ma się wziąść ... ;-) Po charakterze można wybierać ;) Najbardziej zrównoważona jest suczka, najmniejszy jest najbardziej płochliwy i nieśmiały, zaś ten najciemniejszy i największy to niezłe ziółko ;) whiteterrier napisał(a):Ja tam widzę Aussie i prosze mi nie wmawiać, że nie! :evil_lol: Załóż okulary :evil_lol: Obama napisał(a):Ale cudeńka!:smile: Hej ciocia :loveu: Macie swoją galerię? :P rashelek napisał(a):http://imageshack.us/a/img12/5898/mg6998.jpg widać, że zakapior, ja go chcę! :-D Znam ten ból, aktualnie wyglądam na 4 miesiąc :diabloti: 3 dni jedzenia a potem 3 miesiące zrzucania :mad: Te kur*iki go zdradzają :evil_lol: U mnie zrzucanie pewnie będzie ciut dłużej trwać :roll: Dzisiaj jadę tylko na śniadaniu, jutro zaś nic nie będę jeść, bo cały dzień będę w harcówce na zebraniu i nie będę miała czasu jeść :eviltong: Więc może coś ruszy się z tym tłuszczem ;] Patik napisał(a):A my pozdrawiamy i się witamy ;D Spóźnione życzenia składamy ,bo nam internet wysiadło ;D Dorisiakiiii :multi: My również składamy życzenia :) unikatowydiament napisał(a):małe cukiereczki:loveu: że też tak busi być pełno debili:angryy: Nie znowu takie małe :eviltong: Zapowiadają się na psy średniej wielkości, takie może jak Morus ;) No niestety :shake: Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Cześć :) Tak się zastanawiam czy mieliście w końcu tą choinkę ? Czy jednak przy Milce to zbyt niebezpieczne :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 whiteterrier napisał(a):Nie! < z przytupem > A niech Ci będzie, starucho :diabloti: maryg22 napisał(a):Cześć :smile: Tak się zastanawiam czy mieliście w końcu tą choinkę ? Czy jednak przy Milce to zbyt niebezpieczne :evil_lol: Hej :) A wiesz, że mieliśmy i jeszcze stoi :crazyeye:. Co prawda jest zabezpieczona i na podwyższeniu, ale żyje :razz: Za to Milka pokochała wchodzić do szopki, która jest pod choinką i z tej szopki wykopuje (a raczej wyrzuca :evil_lol:) aniołki i kładzie sie na ich miejsce :evil_lol:. Na choinkę kilka razy się czaiła (jak ubierałam ją, byłam na drabinie i Milka tak się patrzyła, patrzyła... po czym sama weszła na drabinę i zeszła, weszła i zeszła i tak się bawiła przez paręnaście minut :diabloti:), ale zawsze moje "eeee! tyyyy!" i kotek czmychał do szopki :evil_lol:. Teraz wystarczy moje spojrzenie i kotka zmienia swój obiket zainteresowania na szopkę ;P Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ty$ka napisał(a): Hej :) A wiesz, że mieliśmy i jeszcze stoi :crazyeye:. Co prawda jest zabezpieczona i na podwyższeniu, ale żyje :razz: Za to Milka pokochała wchodzić do szopki, która jest pod choinką i z tej szopki wykopuje (a raczej wyrzuca :evil_lol:) aniołki i kładzie sie na ich miejsce :evil_lol:. Na choinkę kilka razy się czaiła (jak ubierałam ją, byłam na drabinie i Milka tak się patrzyła, patrzyła... po czym sama weszła na drabinę i zeszła, weszła i zeszła i tak się baw:lol: iła przez paręnaście minut :diabloti:), ale zawsze moje "eeee! tyyyy!" i kotek czmychał do szopki :evil_lol:. Teraz wystarczy moje spojrzenie i kotka zmienia swój obiket zainteresowania na szopkę ;P O popatrz ! Czyżby Milka się troszkę uspokoiła...:evil_lol: Tak sobie właśnie przypomniałam o tej choince u Was, jak ciocia wczoraj opowiadała, że w zeszłym roku jak stała obok choinki to, ta nagle na nią spadła :crazyeye: A kogo to była sprawka, to oczywiście wiadomo - Panterki, ich kota :lol: A tak się zastanawiam, dla Morusa to z tym ubrankiem może być ciężko...Ale może dla Milki było by dobre :evil_lol: Tylko nie wiem ile by na niej wytrzymało :diabloti: No chyba, że wolisz dla Endiego :lol: Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 maryg22 napisał(a):O popatrz ! Czyżby Milka się troszkę uspokoiła...:evil_lol: Tak sobie właśnie przypomniałam o tej choince u Was, jak ciocia wczoraj opowiadała, że w zeszłym roku jak stała obok choinki to, ta nagle na nią spadła :crazyeye: A kogo to była sprawka, to oczywiście wiadomo - Panterki, ich kota :lol: A tak się zastanawiam, dla Morusa to z tym ubrankiem może być ciężko...Ale może dla Milki było by dobre :evil_lol: Tylko nie wiem ile by na niej wytrzymało :diabloti: No chyba, że wolisz dla Endiego :lol: Nieee, poznała co to gniew Ty$ki :diabloti: To u nas nie raz choinka lądowała na podłodze :lol: Dlatego od jakiegoś czasu jest ona zawsze stawiana na wysokim drągu. Głupio to wygląda, ale przynajmniej nasze życie jest bezpieczne :cool3: E tam ciężko, zszywasz dwie czapki do kupy i robisz z tego ubranko :eviltong: A na Milce to to nie wytrzyma, już próbowałam włożyć na nią niemowlęcy ciuch. Efekt? Wkurzony kot, podrapane moje ręce i zniszczone ubranko. Nigdy więcej :evil_lol: A Endy jest podobny wzrostowo do Morusa, jest niewiele mniejszy od niego ;P Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ty$ka napisał(a):Nieee, poznała co to gniew Ty$ki :diabloti: To u nas nie raz choinka lądowała na podłodze :lol: Dlatego od jakiegoś czasu jest ona zawsze stawiana na wysokim drągu. Głupio to wygląda, ale przynajmniej nasze życie jest bezpieczne :cool3: E tam ciężko, zszywasz dwie czapki do kupy i robisz z tego ubranko :eviltong: A na Milce to to nie wytrzyma, już próbowałam włożyć na nią niemowlęcy ciuch. Efekt? Wkurzony kot, podrapane moje ręce i zniszczone ubranko. Nigdy więcej :evil_lol: A Endy jest podobny wzrostowo do Morusa, jest niewiele mniejszy od niego ;P To coś Ty jej zrobiła? :evil_lol: To mi zszyj te dwie czapki i wyślij pocztą to pogadamy :lol: Biednego kota w ubranko wkładać :shake: Sadystka! :diabloti: Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 maryg22 napisał(a):To coś Ty jej zrobiła? :evil_lol: To mi zszyj te dwie czapki i wyślij pocztą to pogadamy :lol: Biednego kota w ubranko wkładać :shake: Sadystka! :diabloti: Nic takiego :siara: Trafiła niunia tylko pod opiekę choleryczki :diabloti: OK, poproszę Cię o adres :eviltong: Mało tego! Swego czasu miałam kotkę (Sabrinę), co non stop chodziła w ubrankach. Od małego miała nakładane i dostawała ode mnie podgrzewane mleko z butelki. :evil_lol: Ba! Bardzo to lubiła. na widok butelki kładła się w wózeczku i dawałam jej pić. Potem mrucząc, zasypiała i na koniec przykrywałam ją kołderką. :evil_lol: Normalnie jak dziecko. :loveu: Nikt nie wierzył mi na słowo, ale jak zobaczył to musiał szczene z ziemii zbierać :eviltong: Ale to było dawno, jeszcze bachorem byłam :p. Niestety, żadne inne kotki nie lubiły być za lalkę :placz: Milka to kompletnie do tego się nie nadaje :shake::eviltong: Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ty$ka napisał(a):Nic takiego :siara: Trafiła niunia tylko pod opiekę choleryczki :diabloti: OK, poproszę Cię o adres :eviltong: Mało tego! Swego czasu miałam kotkę (Sabrinę), co non stop chodziła w ubrankach. Od małego miała nakładane i dostawała ode mnie podgrzewane mleko z butelki. :evil_lol: Ba! Bardzo to lubiła. na widok butelki kładła się w wózeczku i dawałam jej pić. Potem mrucząc, zasypiała i na koniec przykrywałam ją kołderką. :evil_lol: Normalnie jak dziecko. :loveu: Nikt nie wierzył mi na słowo, ale jak zobaczył to musiał szczene z ziemii zbierać :eviltong: Ale to było dawno, jeszcze bachorem byłam :p. Niestety, żadne inne kotki nie lubiły być za lalkę :placz: Milka to kompletnie do tego się nie nadaje :shake::eviltong: Współczuję jej...:diabloti: Jakiś dziwny był ten kot :evil_lol: Taki mało koci :diabloti: Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 maryg22 napisał(a):Współczuję jej...:diabloti: Jakiś dziwny był ten kot :evil_lol: Taki mało koci :diabloti: Milce czy Sabrinie? :D Nooo... taka dooopa, nie kot :eviltong: Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ty$ka napisał(a):Milce czy Sabrinie? :D Nooo... taka dooopa, nie kot :eviltong: Obu :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 maryg22 napisał(a):Obu :evil_lol: Ja jeszcze współczuję temu gościu z lustra, że musi ze mną wytrzymywać :eviltong: :lol: A teraz życzę Wam miłej nocy i miłego czwartku. Jutro trzeba rano wstać i ubrać się w mundur, wrócę dopiero po 19, o ile wrócę i nie padnę w drodze powrotnej z głodu :D. Pewnie będę tak padnięta, że do Was nawet nie zajrzę ;). Do piątku, kochani :loveu: Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ty$ka napisał(a):Ja jeszcze współczuję temu gościu z lustra, że musi ze mną wytrzymywać :eviltong: :lol: A teraz życzę Wam miłej nocy i miłego czwartku. Jutro trzeba rano wstać i ubrać się w mundur, wrócę dopiero po 19, o ile wrócę i nie padnę w drodze powrotnej z głodu :D. Pewnie będę tak padnięta, że do Was nawet nie zajrzę ;). Do piątku, kochani :loveu: To zbij lustro i przynajmniej nie będziesz miała już wyrzutów sumienia :evil_lol: Wzajemnie :D Ale radziłabym Ci jednak wziąć coś do jedzenia :D Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 maryg22 napisał(a):To zbij lustro i przynajmniej nie będziesz miała już wyrzutów sumienia :evil_lol: Wzajemnie :D Ale radziłabym Ci jednak wziąć coś do jedzenia :D Ale ja tych luster w domu mam 11 :diabloti: Wszystkie mam zbić? Nawet jak wezmę to: a). w drużynie mam takie głodomory, że mi zeżrą b). nie będę miała czasu jeść :lol: Co prawda o 13-14 jest przewidziany wypad na pizzę, ale ja zostaję w harcówce, bo mam zebranie kadry szczepu i będą mnie głodzić :placz: Nijak się nie wyrwę :placz: Najwyżej umrę albo schudnę :razz: Dzisiaj od 10 do 18 (a po 19 też już nic nie jem, bo nie jadam kolacji :P) wytrzymałam bez jedzenia, kilka razy miałam takie dni, że człowiek nic nie jadł (bo było spotkanie harcerskie i karmili mięsem, a ja nie jem) i przeżyłam. Może teraz nie będzie tak źle ;). Najwyżej w kieszenie powpycham ciastka i będę się obżerała w toalecie :eviltong::eviltong:. A tak serio to, nie samym chlebem żyje człowiek - jeden dzień głodówki nic mi nie zrobi ;] No dobra, dwa licząc ten dzisiejszy też :evil_lol: Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ty$ka napisał(a):Ale ja tych luster w domu mam 11 :diabloti: Wszystkie mam zbić? Nawet jak wezmę to: a). w drużynie mam takie głodomory, że mi zeżrą b). nie będę miała czasu jeść :lol: Co prawda o 13-14 jest przewidziany wypad na pizzę, ale ja zostaję w harcówce, bo mam zebranie kadry szczepu i będą mnie głodzić :placz: Nijak się nie wyrwę :placz: Najwyżej umrę albo schudnę :razz: Dzisiaj od 10 do 18 (a po 19 też już nic nie jem, bo nie jadam kolacji :P) wytrzymałam bez jedzenia, kilka razy miałam takie dni, że człowiek nic nie jadł (bo było spotkanie harcerskie i karmili mięsem, a ja nie jem) i przeżyłam. Może teraz nie będzie tak źle ;). Najwyżej w kieszenie powpycham ciastka i będę się obżerała w toalecie :eviltong::eviltong:. A tak serio to, nie samym chlebem żyje człowiek - jeden dzień głodówki nic mi nie zrobi ;] No dobra, dwa licząc ten dzisiejszy też :evil_lol: W takim razie - wszystkie 11 :evil_lol: (Po co Wam tyle luster? :razz:) Tłumaczyć to mi się z niejedzenia nie musisz, bo sama mam czasem takie dni, że prawie nic nie jem i głodna wcale nie jestem:lol: Quote
Ty$ka Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 maryg22 napisał(a):W takim razie - wszystkie 11 :evil_lol: (Po co Wam tyle luster? :razz:) Tłumaczyć to mi się z niejedzenia nie musisz, bo sama mam czasem takie dni, że prawie nic nie jem i głodna wcale nie jestem:lol: O rany, przecież zbite lustro to 7lat nieszczęścia, czyli 11 to 77lat :eviltong: O nieeee, całe życie je..... w gruzach :P (kilka na piętrze, kilka na parterze :P) No widzisz 8) Jak jest 'emoszjonal dej' to człowiek zapomina o jedzeniu :P Z tymże ja jestem straszny głodomor, nie na darmo w drużynie mam przezwisko "Głodzilla" :lol: Quote
Baton Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ty$ka napisał(a):O rany, przecież zbite lustro to 7lat nieszczęścia, czyli 11 to 77lat :eviltong: O nieeee, całe życie je..... w gruzach :P (kilka na piętrze, kilka na parterze :P) No widzisz 8) Jak jest 'emoszjonal dej' to człowiek zapomina o jedzeniu :P Z tymże ja jestem straszny głodomor, nie na darmo w drużynie mam przezwisko "Głodzilla" :lol: Przesądna jesteś? :evil_lol: Ciekawe to przezwisko :evil_lol: Quote
Karolajna123 Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 [quote name='Ty$ka']Witamy :loveu: OO Ty, nie wiem czy Ci to wybaczę :diabloti: :eviltong: O tak, tak jak wita się pies to tylko czworołap potrafi :loveu: hmmmm, oj tam, zgrzeszyłam troszeczkę! :P . kurcze, poirytowana jestem, bo szukam biletów na koncert Lany Del Rey i nie mogę już znaleźć, na allegro nawet, ale Zuzia oczywiście przy mnie i mnie wspiera ;) <troszkę zeszłam z tematu :P> ogólnie to Zuza ma się dobrze po świętach ;) Quote
Karolajna123 Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 dOgLoV napisał(a):Dzień doberek ;) Witam :) :) :) Quote
Ty$ka Posted December 27, 2012 Author Posted December 27, 2012 maryg22 napisał(a):Przesądna jesteś? :evil_lol: Ciekawe to przezwisko :evil_lol: Coś Ty :eviltong: Ale gdyby się sprawdziło to bym do zakichanej śmierci miała przerąbane :eviltong::eviltong: Cicho tam :diabloti:. Karolajna123 napisał(a):hmmmm, oj tam, zgrzeszyłam troszeczkę! :P . kurcze, poirytowana jestem, bo szukam biletów na koncert Lany Del Rey i nie mogę już znaleźć, na allegro nawet, ale Zuzia oczywiście przy mnie i mnie wspiera ;-) <troszkę zeszłam z tematu :P> ogólnie to Zuza ma się dobrze po świętach ;-) Ładne mi troszeczkę :diabloti: :mad: Jaka pomocnica z niej :loveu: dOgLoV napisał(a):Dzień doberek ;-) Dobry wieczór :lol: Przyszłam znać, że żyję i że się nie zagłodziłam na śmierć :cool3: Quote
Baton Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 O, jednak dzisiaj wpadłaś :lol: A były ciastka w kieszeniasz, czy nie? :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted December 27, 2012 Author Posted December 27, 2012 maryg22 napisał(a):O, jednak dzisiaj wpadłaś :lol: A były ciastka w kieszeniasz, czy nie? :evil_lol: Okazało się, że dzień nie był tak męczący jak myślałam ;P :D Nie było :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.