Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Karolajna123 napisał(a):
WITAM!! :D
Szczerze się od razu przyznaję, że pominęlam kilka watków z 149 strony ;p .
Jestem mega zmęczona, moją Zuzę tak rozpiera energia! :O. Jeszcze bardziej mnie zmęczy ;)
Jej uśmiech na widok mnie i rodzinki po całodniowej nieobecności jest bezcenny *.*

Witamy :loveu:
OO Ty, nie wiem czy Ci to wybaczę :diabloti: :eviltong:
O tak, tak jak wita się pies to tylko czworołap potrafi :loveu:

Sonka95 napisał(a):
Ale piękne :loveu:http://imageshack.us/a/img29/803/mg6956.jpg
Trudno by było wybrać , którego ma się wziąść ... ;-)

Po charakterze można wybierać ;) Najbardziej zrównoważona jest suczka, najmniejszy jest najbardziej płochliwy i nieśmiały, zaś ten najciemniejszy i największy to niezłe ziółko ;)

whiteterrier napisał(a):
Ja tam widzę Aussie i prosze mi nie wmawiać, że nie! :evil_lol:

Załóż okulary :evil_lol:

Obama napisał(a):
Ale cudeńka!:smile:

Hej ciocia :loveu:
Macie swoją galerię? :P

rashelek napisał(a):
http://imageshack.us/a/img12/5898/mg6998.jpg widać, że zakapior, ja go chcę! :-D
Znam ten ból, aktualnie wyglądam na 4 miesiąc :diabloti: 3 dni jedzenia a potem 3 miesiące zrzucania :mad:


Te kur*iki go zdradzają :evil_lol:
U mnie zrzucanie pewnie będzie ciut dłużej trwać :roll: Dzisiaj jadę tylko na śniadaniu, jutro zaś nic nie będę jeść, bo cały dzień będę w harcówce na zebraniu i nie będę miała czasu jeść :eviltong: Więc może coś ruszy się z tym tłuszczem ;]

Patik napisał(a):
A my pozdrawiamy i się witamy ;D
Spóźnione życzenia składamy ,bo nam internet wysiadło ;D

Dorisiakiiii :multi:
My również składamy życzenia :)

unikatowydiament napisał(a):
małe cukiereczki:loveu:
że też tak busi być pełno debili:angryy:

Nie znowu takie małe :eviltong: Zapowiadają się na psy średniej wielkości, takie może jak Morus ;)
No niestety :shake:

Posted

whiteterrier napisał(a):
Nie! < z przytupem >

A niech Ci będzie, starucho :diabloti:

maryg22 napisał(a):
Cześć :smile:
Tak się zastanawiam czy mieliście w końcu tą choinkę ? Czy jednak przy Milce to zbyt niebezpieczne :evil_lol:

Hej :)
A wiesz, że mieliśmy i jeszcze stoi :crazyeye:. Co prawda jest zabezpieczona i na podwyższeniu, ale żyje :razz: Za to Milka pokochała wchodzić do szopki, która jest pod choinką i z tej szopki wykopuje (a raczej wyrzuca :evil_lol:) aniołki i kładzie sie na ich miejsce :evil_lol:. Na choinkę kilka razy się czaiła (jak ubierałam ją, byłam na drabinie i Milka tak się patrzyła, patrzyła... po czym sama weszła na drabinę i zeszła, weszła i zeszła i tak się bawiła przez paręnaście minut :diabloti:), ale zawsze moje "eeee! tyyyy!" i kotek czmychał do szopki :evil_lol:. Teraz wystarczy moje spojrzenie i kotka zmienia swój obiket zainteresowania na szopkę ;P

Posted

Ty$ka napisał(a):

Hej :)
A wiesz, że mieliśmy i jeszcze stoi :crazyeye:. Co prawda jest zabezpieczona i na podwyższeniu, ale żyje :razz: Za to Milka pokochała wchodzić do szopki, która jest pod choinką i z tej szopki wykopuje (a raczej wyrzuca :evil_lol:) aniołki i kładzie sie na ich miejsce :evil_lol:. Na choinkę kilka razy się czaiła (jak ubierałam ją, byłam na drabinie i Milka tak się patrzyła, patrzyła... po czym sama weszła na drabinę i zeszła, weszła i zeszła i tak się baw:lol: iła przez paręnaście minut :diabloti:), ale zawsze moje "eeee! tyyyy!" i kotek czmychał do szopki :evil_lol:. Teraz wystarczy moje spojrzenie i kotka zmienia swój obiket zainteresowania na szopkę ;P

O popatrz ! Czyżby Milka się troszkę uspokoiła...:evil_lol:
Tak sobie właśnie przypomniałam o tej choince u Was, jak ciocia wczoraj opowiadała, że w zeszłym roku jak stała obok choinki to, ta nagle na nią spadła :crazyeye: A kogo to była sprawka, to oczywiście wiadomo - Panterki, ich kota :lol:
A tak się zastanawiam, dla Morusa to z tym ubrankiem może być ciężko...Ale może dla Milki było by dobre :evil_lol: Tylko nie wiem ile by na niej wytrzymało :diabloti: No chyba, że wolisz dla Endiego :lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
O popatrz ! Czyżby Milka się troszkę uspokoiła...:evil_lol:
Tak sobie właśnie przypomniałam o tej choince u Was, jak ciocia wczoraj opowiadała, że w zeszłym roku jak stała obok choinki to, ta nagle na nią spadła :crazyeye: A kogo to była sprawka, to oczywiście wiadomo - Panterki, ich kota :lol:
A tak się zastanawiam, dla Morusa to z tym ubrankiem może być ciężko...Ale może dla Milki było by dobre :evil_lol: Tylko nie wiem ile by na niej wytrzymało :diabloti: No chyba, że wolisz dla Endiego :lol:

Nieee, poznała co to gniew Ty$ki :diabloti:
To u nas nie raz choinka lądowała na podłodze :lol: Dlatego od jakiegoś czasu jest ona zawsze stawiana na wysokim drągu. Głupio to wygląda, ale przynajmniej nasze życie jest bezpieczne :cool3:
E tam ciężko, zszywasz dwie czapki do kupy i robisz z tego ubranko :eviltong:
A na Milce to to nie wytrzyma, już próbowałam włożyć na nią niemowlęcy ciuch. Efekt? Wkurzony kot, podrapane moje ręce i zniszczone ubranko. Nigdy więcej :evil_lol:
A Endy jest podobny wzrostowo do Morusa, jest niewiele mniejszy od niego ;P

Posted

Ty$ka napisał(a):
Nieee, poznała co to gniew Ty$ki :diabloti:
To u nas nie raz choinka lądowała na podłodze :lol: Dlatego od jakiegoś czasu jest ona zawsze stawiana na wysokim drągu. Głupio to wygląda, ale przynajmniej nasze życie jest bezpieczne :cool3:
E tam ciężko, zszywasz dwie czapki do kupy i robisz z tego ubranko :eviltong:
A na Milce to to nie wytrzyma, już próbowałam włożyć na nią niemowlęcy ciuch. Efekt? Wkurzony kot, podrapane moje ręce i zniszczone ubranko. Nigdy więcej :evil_lol:
A Endy jest podobny wzrostowo do Morusa, jest niewiele mniejszy od niego ;P

To coś Ty jej zrobiła? :evil_lol:
To mi zszyj te dwie czapki i wyślij pocztą to pogadamy :lol:
Biednego kota w ubranko wkładać :shake: Sadystka! :diabloti:

Posted

maryg22 napisał(a):
To coś Ty jej zrobiła? :evil_lol:
To mi zszyj te dwie czapki i wyślij pocztą to pogadamy :lol:
Biednego kota w ubranko wkładać :shake: Sadystka! :diabloti:

Nic takiego :siara: Trafiła niunia tylko pod opiekę choleryczki :diabloti:
OK, poproszę Cię o adres :eviltong:
Mało tego! Swego czasu miałam kotkę (Sabrinę), co non stop chodziła w ubrankach. Od małego miała nakładane i dostawała ode mnie podgrzewane mleko z butelki. :evil_lol: Ba! Bardzo to lubiła. na widok butelki kładła się w wózeczku i dawałam jej pić. Potem mrucząc, zasypiała i na koniec przykrywałam ją kołderką. :evil_lol: Normalnie jak dziecko. :loveu: Nikt nie wierzył mi na słowo, ale jak zobaczył to musiał szczene z ziemii zbierać :eviltong: Ale to było dawno, jeszcze bachorem byłam :p. Niestety, żadne inne kotki nie lubiły być za lalkę :placz: Milka to kompletnie do tego się nie nadaje :shake::eviltong:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Nic takiego :siara: Trafiła niunia tylko pod opiekę choleryczki :diabloti:
OK, poproszę Cię o adres :eviltong:
Mało tego! Swego czasu miałam kotkę (Sabrinę), co non stop chodziła w ubrankach. Od małego miała nakładane i dostawała ode mnie podgrzewane mleko z butelki. :evil_lol: Ba! Bardzo to lubiła. na widok butelki kładła się w wózeczku i dawałam jej pić. Potem mrucząc, zasypiała i na koniec przykrywałam ją kołderką. :evil_lol: Normalnie jak dziecko. :loveu: Nikt nie wierzył mi na słowo, ale jak zobaczył to musiał szczene z ziemii zbierać :eviltong: Ale to było dawno, jeszcze bachorem byłam :p. Niestety, żadne inne kotki nie lubiły być za lalkę :placz: Milka to kompletnie do tego się nie nadaje :shake::eviltong:

Współczuję jej...:diabloti:
Jakiś dziwny był ten kot :evil_lol: Taki mało koci :diabloti:

Posted

maryg22 napisał(a):
Współczuję jej...:diabloti:
Jakiś dziwny był ten kot :evil_lol: Taki mało koci :diabloti:

Milce czy Sabrinie? :D
Nooo... taka dooopa, nie kot :eviltong:

Posted

maryg22 napisał(a):
Obu :evil_lol:

Ja jeszcze współczuję temu gościu z lustra, że musi ze mną wytrzymywać :eviltong: :lol:

A teraz życzę Wam miłej nocy i miłego czwartku. Jutro trzeba rano wstać i ubrać się w mundur, wrócę dopiero po 19, o ile wrócę i nie padnę w drodze powrotnej z głodu :D. Pewnie będę tak padnięta, że do Was nawet nie zajrzę ;). Do piątku, kochani :loveu:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Ja jeszcze współczuję temu gościu z lustra, że musi ze mną wytrzymywać :eviltong: :lol:

A teraz życzę Wam miłej nocy i miłego czwartku. Jutro trzeba rano wstać i ubrać się w mundur, wrócę dopiero po 19, o ile wrócę i nie padnę w drodze powrotnej z głodu :D. Pewnie będę tak padnięta, że do Was nawet nie zajrzę ;). Do piątku, kochani :loveu:

To zbij lustro i przynajmniej nie będziesz miała już wyrzutów sumienia :evil_lol:
Wzajemnie :D Ale radziłabym Ci jednak wziąć coś do jedzenia :D

Posted

maryg22 napisał(a):
To zbij lustro i przynajmniej nie będziesz miała już wyrzutów sumienia :evil_lol:
Wzajemnie :D Ale radziłabym Ci jednak wziąć coś do jedzenia :D

Ale ja tych luster w domu mam 11 :diabloti: Wszystkie mam zbić?
Nawet jak wezmę to:
a). w drużynie mam takie głodomory, że mi zeżrą
b). nie będę miała czasu jeść :lol:
Co prawda o 13-14 jest przewidziany wypad na pizzę, ale ja zostaję w harcówce, bo mam zebranie kadry szczepu i będą mnie głodzić :placz: Nijak się nie wyrwę :placz: Najwyżej umrę albo schudnę :razz: Dzisiaj od 10 do 18 (a po 19 też już nic nie jem, bo nie jadam kolacji :P) wytrzymałam bez jedzenia, kilka razy miałam takie dni, że człowiek nic nie jadł (bo było spotkanie harcerskie i karmili mięsem, a ja nie jem) i przeżyłam. Może teraz nie będzie tak źle ;). Najwyżej w kieszenie powpycham ciastka i będę się obżerała w toalecie :eviltong::eviltong:. A tak serio to, nie samym chlebem żyje człowiek - jeden dzień głodówki nic mi nie zrobi ;] No dobra, dwa licząc ten dzisiejszy też :evil_lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Ale ja tych luster w domu mam 11 :diabloti: Wszystkie mam zbić?
Nawet jak wezmę to:
a). w drużynie mam takie głodomory, że mi zeżrą
b). nie będę miała czasu jeść :lol:
Co prawda o 13-14 jest przewidziany wypad na pizzę, ale ja zostaję w harcówce, bo mam zebranie kadry szczepu i będą mnie głodzić :placz: Nijak się nie wyrwę :placz: Najwyżej umrę albo schudnę :razz: Dzisiaj od 10 do 18 (a po 19 też już nic nie jem, bo nie jadam kolacji :P) wytrzymałam bez jedzenia, kilka razy miałam takie dni, że człowiek nic nie jadł (bo było spotkanie harcerskie i karmili mięsem, a ja nie jem) i przeżyłam. Może teraz nie będzie tak źle ;). Najwyżej w kieszenie powpycham ciastka i będę się obżerała w toalecie :eviltong::eviltong:. A tak serio to, nie samym chlebem żyje człowiek - jeden dzień głodówki nic mi nie zrobi ;] No dobra, dwa licząc ten dzisiejszy też :evil_lol:

W takim razie - wszystkie 11 :evil_lol: (Po co Wam tyle luster? :razz:)
Tłumaczyć to mi się z niejedzenia nie musisz, bo sama mam czasem takie dni, że prawie nic nie jem i głodna wcale nie jestem:lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
W takim razie - wszystkie 11 :evil_lol: (Po co Wam tyle luster? :razz:)
Tłumaczyć to mi się z niejedzenia nie musisz, bo sama mam czasem takie dni, że prawie nic nie jem i głodna wcale nie jestem:lol:

O rany, przecież zbite lustro to 7lat nieszczęścia, czyli 11 to 77lat :eviltong: O nieeee, całe życie je..... w gruzach :P (kilka na piętrze, kilka na parterze :P)
No widzisz 8) Jak jest 'emoszjonal dej' to człowiek zapomina o jedzeniu :P Z tymże ja jestem straszny głodomor, nie na darmo w drużynie mam przezwisko "Głodzilla" :lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
O rany, przecież zbite lustro to 7lat nieszczęścia, czyli 11 to 77lat :eviltong: O nieeee, całe życie je..... w gruzach :P (kilka na piętrze, kilka na parterze :P)
No widzisz 8) Jak jest 'emoszjonal dej' to człowiek zapomina o jedzeniu :P Z tymże ja jestem straszny głodomor, nie na darmo w drużynie mam przezwisko "Głodzilla" :lol:

Przesądna jesteś? :evil_lol:
Ciekawe to przezwisko :evil_lol:

Posted

[quote name='Ty$ka']Witamy :loveu:
OO Ty, nie wiem czy Ci to wybaczę :diabloti: :eviltong:
O tak, tak jak wita się pies to tylko czworołap potrafi :loveu:


hmmmm, oj tam, zgrzeszyłam troszeczkę! :P .
kurcze, poirytowana jestem, bo szukam biletów na koncert Lany Del Rey i nie mogę już znaleźć, na allegro nawet, ale Zuzia oczywiście przy mnie i mnie wspiera ;) <troszkę zeszłam z tematu :P>
ogólnie to Zuza ma się dobrze po świętach ;)

Posted

maryg22 napisał(a):
Przesądna jesteś? :evil_lol:
Ciekawe to przezwisko :evil_lol:

Coś Ty :eviltong: Ale gdyby się sprawdziło to bym do zakichanej śmierci miała przerąbane :eviltong::eviltong:
Cicho tam :diabloti:.

Karolajna123 napisał(a):
hmmmm, oj tam, zgrzeszyłam troszeczkę! :P .
kurcze, poirytowana jestem, bo szukam biletów na koncert Lany Del Rey i nie mogę już znaleźć, na allegro nawet, ale Zuzia oczywiście przy mnie i mnie wspiera ;-) <troszkę zeszłam z tematu :P>
ogólnie to Zuza ma się dobrze po świętach ;-)

Ładne mi troszeczkę :diabloti: :mad:
Jaka pomocnica z niej :loveu:

dOgLoV napisał(a):
Dzień doberek ;-)

Dobry wieczór :lol:

Przyszłam znać, że żyję i że się nie zagłodziłam na śmierć :cool3:

Posted

maryg22 napisał(a):
O, jednak dzisiaj wpadłaś :lol:
A były ciastka w kieszeniasz, czy nie? :evil_lol:

Okazało się, że dzień nie był tak męczący jak myślałam ;P :D
Nie było :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...