Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Mada95']Lejdi jak się czegoś boi to ja przytulam i mówię dość wesoło "czego się boisz głupku ,to tylko ..." i ona patrzy na mnie spojrzeniem "serio?" i jak ją puszczam to zachowuje się spokojnie ;-)
Widzę, że podobna taktyka jak u nas, z tymże nie mówię wesoło, a raczej cicho mruczę jak kot (i jak Morus, gdy jest w błogim nastroju ;P) lub takie bardziej uspokajające dźwięki np. "ciiiii-ii-ciiii" jak w przypadku niemowlęcia ;) . Nam behawioryści polecili też "przytulenie" Morusa do moich nóg, tzn. on sobie siedzi przede mną, a ja jego boki obejmuję nogami (przyciskam delikatnie tak jak stoję) oraz delikatne masowanie całego cielska rękoma (starać się zajmować jak największą powierzchnię na raz) i pies momentalnie się uspokaja. Wypróbowałam to (z ciekawości bardziej niż z potrzeby) też na nadpobudliwym BC i kilku innych psach, i dziwne to to, ale działa. Zresztą nawet ta akita, co nas zaatakowała, tak przyciśnięta do gleby przeze mnie przez dłuższy czas, jak tylko uwolniła ze swej paszczy M. spowodowała, że ja się uspokoiłam i automatycznie zaczęłam ją uspokajać w podobny sposób, co M. (wyrobiony odruch przy Morusie, nie robiłam tego świadomie przy akicie). Czułam jak mięśnie agresora powoli odprężają się, rozluźniają, a on spokojniej oddycha - może też dzięki temu utrzymałam ową akitę za skórę, gdy z bydlęcia zeszłam i nie musiałam drugi raz interweniować, bo piesek znów zasadził się na mojego ;). Sama nie wiem czy to to, ale bardzo możliwe. Także przytulanie nie jest takie całkiem beee, wielu psom naprawdę może pomóc.


[quote name='dOgLoV']Ja sie chyba nigdy nie zregeneruję , ciągle jestem śpiąca ;-)
Może Cię chociaż to jakoś pocieszy, ja dzisiaj spałam na lekcjach :eviltong:

[quote name='daguerrotype']Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! ;-)
Dziękujemy ślicznie i nawzajem ;)

[quote name='maryg22']To fakt, odpowiednio przeprowadzone faktycznie pomaga. Tyle, że większość ludzi nie wie, jak ma to prawidłowo wykonać ;-) I tu może się pojawić problem :roll:
Eee tam, ja nawet jak nie wiedziałam jak to robić, bo nigdzie nie czytałam to jakoś tak od razu, intuicyjnie robiłam dobrze, dopiero potem wyczytałam, że faktycznie takie głasianie pomaga ;P No, ale fakt - nieraz widzę jak ktoś tym głaskaniem potęguje strach psa i tego nie widzi, mnie to osobiście przeraża :roll:

maryg, powtórzę się z pytaniem. Tak hipotetycznie zakładając, że masz boidupę, a nie psa (:evil_lol:)to jak pokazałabyś swojemu psu, że nie ma czego się bać, że Ty - przewodnik stada - kontrolujesz sytuację i należy się wyciszyć? ;) Pytam się z czystej ciekawości, a nie z chęci udowodnienia czegoś, bo nie jestem jakaś zołza :P. Może po prostu znasz jakieś fajne metody, o których nie wiem, a warto je wykorzystać w mojej pracy z Morusa lękami :).

[quote name='betty_labrador']Ależ ja bardzo sie ciesze jak sie znajdę w takim rozgadanym towarzystwie :smile: miło mi :smile:
Co to jest Slender? :-D moze warto się zainteresować grą? :smile:

W jaki sposób odwrażliwiałaś Morusa na wystrzały? Z tymi masażami na uspokojenie i uciskami to mysle że to prawda :smile: Czytam ostatnio o masażach touch, i sa wymienione konkretne dotyki i rodzaje masaży. Wczoraj jak Tosca była w domu i piszczała troche po strzałam i sie do mnie przytulała to ja masawałam po grzbiecie , po uszkach itp to sie szybciej uspakajała). Wiec sie zaczęłam zastanawiac czy metoda ignorowania jest naprawdę dobrą metodą? Wierzyłam w nia, ale sie zastanawiam teraz nad tym dotykiem.. hmmmm... :hmmmm:

Ja nie wiem jak Wy do szkoły sie zbierzecie. Ja do pracy ale nie musialam sie uczyc- a Wy pewnie pełno zadane macie ;-)
A ja się cieszę się, że to lubisz, a nie zabierzesz nogi za pas i w nogi :lol:
Slender sam w sobie jest nudny, trzeba grać w towarzystwie. Zasady są banalne, ale gra wciąga - chodzisz sobie z latarką w nocy po lesie (i po budynkach w tym lesie)) i zbierasz kartki. Wraz ze zebraniem każdej kartki, gra robi się coraz trudniejsza. Przy zbieraniu musisz uciekać mordercy (czy ja wiem czy to morderca: chodzą z kosą to chyba morderca :evil_lol:) - Slenderowi, bo Cię goni. Zawsze łapie Cię znienacka, możesz mu uciekać, ale w emocjach to ja zawsze muszę wpaść w drzewa :evil_lol: (a klawiszy nie widzę, bo najlepiej w Slendera się gra przy zgaszonym świetle, wiesz atmosfera i te sprawy), ale to różnie jest ;P. No i po pewnym czasie latarka Ci pada i idziesz po omacku, jednocześnie waląc się w drzewa :razz: My przy tej grze to piszczeliśmy ile się da, a potem zaraz wybuchaliśmy śmiechem, więc samemu grać to jest tak troszkę do dupy :eviltong:

Oj, tutaj to dużo do pisania jest. Jak znajdę wolną chwilkę to skrobnę ;) Generalnie pomieszałam kilka metod i mamy efekt :) A masaż TTouch jest naprawdę genialny.

Eee tam, u nas na szczęście mało pozadawali, a raczej odrobiłam na lekcjach :razz: Akurat tak się złożyło, że przed świętami pochorowali nam się nauczyciele, więc na zastępstwie aż tak bardzo nas nie mordowali zadaniami domowymi ;)

[quote name='phase']Ja próbuję nie myśleć o nauce, ale niestety kolokwia w przyszłym tyg. czekają....
O rany, trzymam kciuki :)

[quote name='Ada i Fanta']Ja też powinnam się uczyć, w piątek konkurs z biologii a ja nawet do książki nie zajrzałam
No to wkuwaj, wkuwam, anie siedzisz na dogo ^^

Posted

A tak nawiązując do rozmowy Karolajny i maryg o pseudohodowcach dzisiaj widziałam wyrośniętego yorka. Miał łeb i wygląd yorka, tylko szkoda, że wielkością był do mojego kolana :evil_lol:. Dlatego ja pseudohodowcom mówię NIE i nie rozumiem osób, które biorą z takich miejsc psy ;)

Ola, dodając zdjęcia pewnych szczyli w swojej galerii, przypomniała mi, że nic nie pisałam o "moich". Niestety, szczyle ciągle rosną i rosną, a zainteresowanie zerowe :roll: Szczeniaki będą niewielkie, mniej więcej takie jak Morus i nie powinny ważyć więcej niż 15kg. A tak wyglądają teraz:

Najmniejszy i ten nieśmiały, trochę lękliwy i wycofany - Pu (charakter naprawdę iście Morusowy, przewiduję problemy, jeśli ktoś oleje socjalkę i źle, bo laicko weźmie się za szkolenie - czyli tak jak ja... ale jak ktoś wychowa to naprawdę cud miód i orzeszki)






Pu i Karmelcia



Karmelcia jest najbardziej zrównoważona i moim skromnym zdaniem najbardziej z całej tej trójki nadaje się dla początkujących osób; na razie wielkością jest po środku: miedzy Pu a Pitu

Posted

Bracia razem, aż dziw, że są to faktycznie przeciwności, o Pu już wiecie, zaś Pitu to największy osobnik, najbardziej dominujący, pewny siebie i mający własne zdanie - tu też przy niewłaściwym traktowaniu mogą pojawić się problemy, ale trochę innego typu, na pewno nie można pozwolić sobie wejść na głowę, a wtedy Pitu będzie świetnym kumplem :loveu:
(Oni są łatwi do odróżnienia, ale napiszę dla pewności) od lewej: Pu i Pitu


A tu takie porównanie ich rozmiarów



Ja tak lubię patrzeć na psy pod swoim kątem. ;P

I tak, Pu jest bliski memu sercu, Morus to taki mój ideał, więc serce jest za nim, ale wiem, że kompletnie bym nie mogła go wziąć, bo dwa nieśmiałe, wycofane psy to kiepski pomysł ;). Pitu byłby OK (zresztą jest moim faworytem :loveu:), ale obawiam się, że jednak mogłyby się pojawić ekscesy pomiędzy psami, więc nie ryzykowałabym - co innego, gdyby Morus był suczką, teraz wybór Pitu byłby najtrafniejszy :). Za to teraz Karmelcia wydawałaby się idealna dla mnie, bo zrównoważenie fajnie odbiłoby się na Morusie, ale to takie tam gadu-gadu :razz: Mam nadzieję jednak, że dzieciarnia szybko znajdzie się w swoich domach :loveu:

Posted

unikatowydiament napisał(a):
uwielbiam szczeniaczki,nie ważne jakie rasy czy kundelki:loveu:

Chyba każdy wymięka przy szczylach ;) Niestety, to jest bardzo często zgubne dla maluchów :shake:
Mam więcej zdjęć maluszków, ale nie będę ich wstawiać ;P

Posted

Ty$ka napisał(a):

Może Cię chociaż to jakoś pocieszy, ja dzisiaj spałam na lekcjach :eviltong:

O rany, trzymam kciuki :)


A ja dopiero idę na zajęcia w poniedziałek. :grins:
Dzięki Tysiaku.

Kundzioszki nie mają ogonków? Znaczy obcięte mają, czy takie się urodziły?.

Posted

phase napisał(a):
A ja dopiero idę na zajęcia w poniedziałek. :grins:
Dzięki Tysiaku.

Kundzioszki nie mają ogonków? Znaczy obcięte mają, czy takie się urodziły?.

Nie wiem czy mam czego zazdrościć, w końcu masz kolokwium, a ja "tylko" sprawdziany :D
:)

Nikt tego nie wie, w takim stanie zostały znalezione. Ja osobiście podejrzewam, że takie się urodziły (nieraz widziałam jak bezogoniaste psy się urodziły), bo gdyby ktoś im obciął to raczej też Karmelci, a ta go posiada ;). No i myślę, że obcięliby krócej, a nie taki wisielec by zostawili :P No, ale mogę się mylić oczywiście ;)

Posted

Ty$ka napisał(a):
Nie wiem czy mam czego zazdrościć, w końcu masz kolokwium, a ja "tylko" sprawdziany :D
:)

Nikt tego nie wie, w takim stanie zostały znalezione. Ja osobiście podejrzewam, że takie się urodziły (nieraz widziałam jak bezogoniaste psy się urodziły), bo gdyby ktoś im obciął to raczej też Karmelci, a ta go posiada ;). No i myślę, że obcięliby krócej, a nie taki wisielec by zostawili :P No, ale mogę się mylić oczywiście ;)

Sprawdziany też ważne!! :cool3: Co tam kolokwia, już trąbią o sesji. :placz::roll:
Ja tylko z ciekawości pytam, bo ja to lubię i wolę jak pies ma ogon, no bo jak to tak cieszy się, to ogon mu lata w tę i we w tę. :loveu:

Posted

rashelek napisał(a):
Ale boskie kluseczki :loveu: Karmelcia jest z nich najładniejsza, ma świetne umaszczenie :D Oby szybko znalazły domki :loveu:
Dawaj zdjęcia szczylków!!! :D

A mnie właśnie ona średnio się podoba, bo taka pospolita :evil_lol::eviltong:
Może później :P

phase napisał(a):
Sprawdziany też ważne!! :cool3: Co tam kolokwia, już trąbią o sesji. :placz::roll:
Ja tylko z ciekawości pytam, bo ja to lubię i wolę jak pies ma ogon, no bo jak to tak cieszy się, to ogon mu lata w tę i we w tę. :loveu:

Eee tam z polaka są łatwizną :eviltong: A reszta przedmiotów mi do niczego niepotrzebna :p No tak, sesja... i tak dasz radę ;]
Ja też lubię ogony różniaste, ale P. i P. też mają jeszcze czym merdać ;P

Posted

Kto co lubi :lol:

No dobra... Z dedykacją dla rashelek jeszcze kilka ;)

Przystojniacha :loveu:


Napad na siostręęę!


Pu "Ale sznur sam mi wszedł do pyska"


Dziewczyna ustawia po kątach, czyli tak jak powinno być ;P



Pu :loveu:

Posted

Piękne są te szczeniaki :loveu: Ja dzisiaj cały dzień w szkole ziewałam to chyba przez tą pogodę :diabloti: U mnie już dzisiaj zapowiedzieli 3 sprawdziany a to dopiero pierwszy dzień po przerwie :shake:

Posted

[quote name='Ty$ka']
Eee tam z polaka są łatwizną :eviltong: A reszta przedmiotów mi do niczego niepotrzebna :p No tak, sesja... i tak dasz radę ;]
Ja też lubię ogony różniaste, ale P. i P. też mają jeszcze czym merdać ;P
U mnie zoologia to pikuś. :evil_lol: No właśnie i o to chodzi, mi też np. gleboznawstwo nie jest potrzebne i chemia, to najgorsze co może być i tego właśnie obawiam się co będzie...... Ale na razie o tym nie myślę.

Nie ma to jak szczeniaki https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/64031_319711304801756_252270559_n.jpg :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Sonka95']Piękne są te szczeniaki :loveu: Ja dzisiaj cały dzień w szkole ziewałam to chyba przez tą pogodę :diabloti: U mnie już dzisiaj zapowiedzieli 3 sprawdziany a to dopiero pierwszy dzień po przerwie :shake:
Ja zawsze ziewam :diabloti: I bynajmniej nie przez pogodę :eviltong:
To i tak nic, u nas takie kroki nauczycieli są na porządku dziennym, niestety.

[quote name='phase']U mnie zoologia to pikuś. No właśnie i o to chodzi, mi też np. gleboznawstwo nie jest potrzebne i chemia, to najgorsze co może być i tego właśnie obawiam się co będzie...... Ale na razie o tym nie myślę.

Nie ma to jak szczeniaki https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/64031_319711304801756_252270559_n.jpg
Nie no, ja tak aż bardzo olewawczy stosunek do szkoły to też nie mam :) Jednak jakbym się przejmowała to bym do psychiatryka trafiła

Posted

Ty$ka napisał(a):

Nie no, ja tak aż bardzo olewawczy stosunek do szkoły to też nie mam :) Jednak jakbym się przejmowała to bym do psychiatryka trafiła :evil_lol:

:loveu:

Otóż to! Ja już mamie powiedziałam, że jak mi się tu nie uda to zarobię sobie w tym roku i poczekam na przyszły rok, ale do skutku będę się uczyła. Nie lubię, ale trza jakieś ładne wykształcenie mieć. :evil_lol:

Posted

[quote name='Aleksandra95']piekne sa :)
Zgadzam się :)

[quote name='phase']Otóż to! Ja już mamie powiedziałam, że jak mi się tu nie uda to zarobię sobie w tym roku i poczekam na przyszły rok, ale do skutku będę się uczyła. Nie lubię, ale trza jakieś ładne wykształcenie mieć. :evil_lol:
Widzę mamy podobne podejście do nauki :eviltong:

[quote name='dOgLoV']słodziaki ;-)
:loveu:

U nas się zrobiło szczeniaczkowo strasznie, więc pokażę Wam jeszcze Czikę z zaprzyjaźnionej fundacji. Czika ma 3msc, przez ten czas raz została uratowana od śmierci, teraz znów potrzebuje pomocy. Wtedy był mróz i dużo śniegu, pomógł jej Człowiek przez naprawdę duże "C". Niestety, nie mógł jej dłużej trzymać, bo musiał się sam stawić do zakładu karnego, ale nie wywalił małą na bruk, poprosił zaufanego weta o pomoc. A wet znalazł Czice DT i tak suczkę ominęło schronisko. Teraz zamieszkuje sobie z kotami i psami, no i czeka na DS.
Oto te maleństwo, które już wiele przeszło:











Może uda mi się w końcu jakieś normalne fotki Silverowi i Aliemu zrobić w najbliższym czasie, ale nie obiecuję ;)

Posted

Ty$ka napisał(a):

To i tak nic, u nas takie kroki nauczycieli są na porządku dziennym, niestety.


No to masz wymagających nauczycieli :roll: U mnie najbardziej wymagająca jest pani od polskiego i pan od fizyki ... :diabloti:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Nie wiem czy mam czego zazdrościć, w końcu masz kolokwium, a ja "tylko" sprawdziany :D
:)

Nikt tego nie wie, w takim stanie zostały znalezione. Ja osobiście podejrzewam, że takie się urodziły (nieraz widziałam jak bezogoniaste psy się urodziły), bo gdyby ktoś im obciął to raczej też Karmelci, a ta go posiada ;). No i myślę, że obcięliby krócej, a nie taki wisielec by zostawili :P No, ale mogę się mylić oczywiście ;)


u mnie Zuza też ma krótki ogon, ale z takim się urodziła, na początku to był tylko mały kikutek, z miesiącami urósł ;)
Weterynarz mówił, że nie wygląda na obcięty, że bardziej prawdopodobne jest, że już od urodzenia, więc się nie martwię o nic ;p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...