Istar19 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 i to si.ę nazywa dobre zakończenie dnia :multi::multi: kamień z serca - wszyscy tutaj wierzyli w Moruska i w was :) Quote
whiteterrier Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 O jak super ! :loveu: Wiedziałam, ze Morus da radę to silny chłopak ! :) I mam nadzieję, że będzie kilka fotek z jutrzejszego spaceru.. :diabloti: A u Amoora znalazłam dziś kleszcza.. Jest teraz pod ścisłą obserwacją. Quote
Ty$ka Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie :loveu: [quote name='whiteterrier']I mam nadzieję, że będzie kilka fotek z jutrzejszego spaceru.. :diabloti: A u Amoora znalazłam dziś kleszcza.. Jest teraz pod ścisłą obserwacją.[/QUOTE] Fotek nie będzie, coś Ty - wątpię, bym czas znalazła na to wszystko ;) Teraz też weszłam tutaj, poświęcając czas na naukę do olimpiady ;). Masz rację, obserwuj go non stop. Bo ile strachu się najedliśmy to nasze... I mam nadzieję, że u Was kleszcz żadnego choróbska nie przyniesie! Quote
Leokadia Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Jak to dobrze, że wszystko ok, nawet nie wiesz ile sie strachu najadłam przez gamonia:multi: Quote
Ty$ka Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 A co ja dopiero mogę powiedzieć - przez ostatnie dni chodziłam na ugiętych nogach ;). Żeby nie było, że przyszłam z niczym. Taka ślicznotka jest w schronisku (i oczywiście komuś ukradła serducho :P), a teraz zgaduj-zgadula jakie ma geny. Ja obstawiam jakiegoś owczarka, ale jakiego to sama nie wiem. ;) Mam nadzieję, że pomożecie odkryć tę zagadkę. Quote
whiteterrier Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 [quote name='Ty$ka']Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie :loveu: Fotek nie będzie, coś Ty - wątpię, bym czas znalazła na to wszystko ;) Teraz też weszłam tutaj, poświęcając czas na naukę do olimpiady ;). Masz rację, obserwuj go non stop. Bo ile strachu się najedliśmy to nasze... I mam nadzieję, że u Was kleszcz żadnego choróbska nie przyniesie![/QUOTE] Oj, ale tylko kilka no ^^ Nawet jedna :d ja też.. bo prostu te kleszcze są straszne :/ I muszę mu obrożę kupić bo już stara nie działa i zaczyna się łapanko.. Quote
Leokadia Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Kurcze gdyby to ode mnie zależało to juz byłaby u mnie, przepiękna jest, ale co z tego skoro moja rodzinka nie przepada za psami:shake: Jak się znalazła w schronie? Quote
*Magda* Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Super, że Morus ma się lepiej :multi: Ja bym stawiała na mieszankę ONka i BC ;) Quote
Ty$ka Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 [quote name='whiteterrier']Oj, ale tylko kilka no ^^ Nawet jedna :d ja też.. bo prostu te kleszcze są straszne :/ I muszę mu obrożę kupić bo już stara nie działa i zaczyna się łapanko.. Hmm... się zobaczy jak wyrobię się czasowo ;) I po one istnieją w ekosystemie? Nasza wetka powiedziała, że najlepiej pozbywać się ich poprzez topienie w oleju. A więc zaczyna się rzeź :diabloti: My sotsujemy kropelki... tzn. teraz przez 2tygodnie ma zastrzyk działać, ale po 15. musimy koniecznie psa zakroplić! [quote name='leónowa']Kurcze gdyby to ode mnie zależało to juz byłaby u mnie, przepiękna jest, ale co z tego skoro moja rodzinka nie przepada za psami:shake: Jak się znalazła w schronie? A myślisz, że gdyby ode mnie to zależało to bym wstawiała Wam fotki ze schrona? :diabloti: Przyjacielska, przytulaśna, ciągnąca do każdego psa, by się z nim pobawić i trzymająca się człowieka jak rzep... No ideał no :eviltong:. Jej historia nie jest znana, ze względu na swój wiek (rok) podejrzenie jest takie, że po prostu urosła komuś zbyt duża/zbyt mało rasowa, więc się jej pozbył... No, ale o tak fajną psiczę to ludzie się będą bić! :cool3: [quote name='magdabroy']Super, że Morus ma się lepiej Ja bym stawiała na mieszankę ONka i BC Za to Endusiowi na łeb coś padło i od paru dni nie robi nic innego jak się bawi Też stawiałam mieszankę BC, ale tak to sama nie wiem :P Dobra, a teraz cobyście się do mnie nie przyzwyczajali to wyłączam dogo ;). Quote
Leokadia Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Dawaj czasem znać co z nią będzie, chyba, że byłaby tak miła i zaczekała na mnie 2 lata, aż będę mogła mieć drugiego psa, choć nie chciałabym, żeby tyle czasu w schronisku siedziała:shake: I czy ja jeden dzień mogę przesiedzieć bez informacji o ludzkim okrucieństwie, krew mnie zalewa! Quote
whiteterrier Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Oj jakbyś dłużej posiedziała nic by się nie stało :p My też mamy kropelki, ale dodatkowo stosujemy też obrożę i co pół roku ziołową kąpiel na pchły. Tak stosowałam u wszystkich psów i się sprawdzało :) Quote
Ptysiak Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Jak dobrze, że Morusek zdrowieje :multi: Wiedziałam, że będzie okej :) http://imageshack.us/a/img827/4457/dsc0801ps.jpg aaaa jaka cudna :loveu: Quote
stokrotka.af Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 uffffffffffffffff w kwestii Moruska :) co to za cudo?! Quote
makot'a Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 A dla mnie to jest mieszanka collie i husky :) Po pierwsze - to duży pies, więc chyba wykluczyłabym bordera. Poza tym ma typowy kształt głowy dla collie, maść chyba "pomieszaną" - bywają przecież łaciate husky, ale bywają też collie merle :) Oczy niebieskie u collie chyba się nie zdarzają (?) tak jak u borderów - stąd obstawiam, że ma we krwi jakiegoś haskacza... no i te "polarne" uszka :) Tak czy inaczej - piękność! Quote
groszek83 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Jak dobrze że z Moruskiem wszystko już w porządku:lol: Rany jak te nasz stwory czasami nas straszą:roll: Teraz nawet jego ganianie i szczekanie będzie cię cieszyć:lol: Sunia cudna i myślę, że długo to ona bezdomna nie będzie. Quote
rashelek Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Mówiłam, że będzie dobrze :) Tyśka, kochana, powiedz mi coś więcej o tej pięknocie! :D I ona do wzięcia jest? Mam nadzieję, że wysterilizowana pójdzie do nowego domu, bo za ładna jest... Aj wzięłabym ją, wystarczyłoby już mieszkać z A. i byłaby nasza :P Quote
Ty$ka Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 U nas leje i leje, Morus z budy nie wychodzi, ale jeść je, więc myślę, że już choróbsko zażegnane :). rashelek, do wzięcia jak najbardziej :) Tak pisze o niej wolontariuszka: Boni jest młodziutka, ma około roku. Lgnie do człowieka jak rzep, po prostu nie umie się odkleić na spacerze była grzeczna. Biegać uwielbia. Jest malutka jak Late. Ciągnie do innych psów i małych i dużych, nieważne czy suczka czy samiec. Nie wiem co jeszcze napisać. Jest przekochana, słodziutka i ogromny z niej przytulak. Zachowuje się jakby jakieś komendy obiły jej się kiedyś o uszy, ale nie wie która to która, kładzie się zamiast siedzieć, jak widzi smaczka to robi wszystko na raz, siedzi, daje łape, kładzie się potem skacze :P Smaczki bierze bardzo delikatnie. Jest jeszcze na kwarantannie, w przyszłym tyg dowiem się dokładnie od kiedy jest. Wysterylizowana pójdzie jak najbardziej ;) Jeszcze Was nią troszkę pokatuję: Quote
Ty$ka Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 A to mnie całkiem rozwala :) Poważna też umie być :) I to tyle :) Serdecznie Was pozdrawiamy. Quote
Ty$ka Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 [quote name='phase']Czemu nie ma zdjęć Morusa? :([/QUOTE] Bo dzisiaj leje i szkoda aparatu... poza tym Morus jeszcze kiepsko wygląda... Ale będzie poprawa jak już powrócimy na stałe, obiecuję :) Quote
phase Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='Ty$ka']Ale będzie poprawa jak już powrócimy na stałe, obiecuję :)[/QUOTE] Dobsz, dziękuję Tysiu. :) Quote
Talucha Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Jest śliczna, myślę, że szybko znajdzie dom. Oby tylko trafiła w odpowiednie ręce, bo wygląda mi na taką co potrzebuje dużo ruchu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.