Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To strasznie nie fair, że właśnie takie cudo sobie wymarzyłam jako mojego i A. "wspólnego potomka" a nie mogę jej wziąć :( Ale nie chcę, żeby na nas czekała, oby ją szybko ktoś adoptował ;) Tylko to określenie "jest malutka jak Late" niewiele mi mówi :evil_lol: Jutro ją pokażę A., będziemy sobie razem w brodę pluć :lol:
Czekamy na foty Morusa, kiedy już tylko wróci do zdrowia :)

Posted

rashelek, pomęcz jednak A. - może malutka na Was czeka :lol:
Late to baaaardzo malutka haszczanka, ale ile ma to dokładnie nie wiem :P No, ale nie należy do psich olbrzymów ;)

Posted

Skoro malutka (obstawiam, że coś między Miką a Cekinem) to tymbardziej idealna :loveu: Wiesz, tu nie chodzi o pomęczenie. On się zgadza, dziś stwierdził, że jeżeli będzie nas stać na 3-go psa to mogę "coś" wybrać. Tylko, że no właśnie - nie mieszkamy razem (jeszcze :P) a ja dopiero zaczęłam studia. Niestety, sunia "moja", ale czas nie.

Posted

rashelek napisał(a):
Skoro malutka (obstawiam, że coś między Miką a Cekinem) to tymbardziej idealna :loveu: Wiesz, tu nie chodzi o pomęczenie. On się zgadza, dziś stwierdził, że jeżeli będzie nas stać na 3-go psa to mogę "coś" wybrać. Tylko, że no właśnie - nie mieszkamy razem (jeszcze :P) a ja dopiero zaczęłam studia. Niestety, sunia "moja", ale czas nie.


Sucz ma ok. 50-55cm w kłębie, na pewno nie więcej ;)
Cóż, wielka szkoda :D. Przynajmniej miałabym spokojne sumienie, że świetnie trafiła :)

Boni (bo tak sucz ma na imię :P) jeszcze na kwarantannie, ale założę się, że telefon zaczerwienieje aż :) Oby.

Posted

Ajjj no wcale mi nie pomagasz! :P Czy tak świetnie to bym polemizowała, chyba już zapomniałaś, że Mika jest udręczonym i zajechanym biedactwem :(
Pewnie tak, oby tylko trafiła na kogoś, dla kogo nie będzie tylko ślicznym pieskiem na kanapę ;)

Posted

To Ty nie wiesz, że takie domy są najlepsze jak mają trochę sadyzmu w sobie? ;)
Oj, o takim nie ma nawet mowy. Dlatego mi zależy na znalezieniu domku jeszcze przed końcem kwarantanny, by od razu Bonię zarezerwować. Jeszcze wolontariuszki mają ją sprawdzić na koty ;)

Dalej szukasz dysku? Bo właśnie sobie jeden licytuję na bazarku :)

Posted

whiteterrier napisał(a):
A w jakim mieście się ona dokładnie znajduje?

Takich informacji nie udzielamy ;) Ze względu na to, że może się trafić jakiś debil, co będzie miał z psem jakieś złe plany... Sucz przebywa w woj. kuj-pom. W środę będzie sprawdzona na koty i jak wypadnie test pozytywnie to się poryczę z bezsilności... :(

A tak w ogóle to Ciapek miał wypadek, ma złamaną łapę, a jego właściciele nie poszli z nim do weta, bo "przecież to tylko kundel" :(
Eh...

Z tych pozytywniejszych rzeczy to to, że w tym tygodniu (a tfu! by nie zapeszyć) Morus będzie miał sesyjkę z... ;) A tu niespodzianka :)

Posted

Będziemy ryczeć razem, kochana ;) Ona po prostu idealnie wpasowuje się w moje ramy "wspólnego potomka". Tym bardziej, że chciałoby się, żeby jak najszybciej znalazła dom, ale gdzieś tam w tle jednak się tli 'niech na mnie poczeka' :shake:

Posted

[quote name='magdabroy']A jak Morusek się dziś czuje?
Choroba? Ale jaka choroba? ;)
Nie widać po nim, by jeszcze parę dni temu walczył o życie, już narzeka, że deszcze leje, a on musi w budzie siedzieć... bo jak to tak - wyjść bez parasolki?! :lol:

Niestety, nie wszyscy mają tyle szczęścia, co Morus. Niektórzy przegrali walkę o życie. Parę dni temu opuścił nas Rydelek, zagłodzony malamut (był na naszym wątku) :(

Przez ostatnie dni strasznie cierpiał, leżał non stop pod okiem weterynarzy...




Jednak nawet fachowa opieka nie umie zdziałać cudów :(



[quote name='rashelek']Będziemy ryczeć razem, kochana Ona po prostu idealnie wpasowuje się w moje ramy "wspólnego potomka". Tym bardziej, że chciałoby się, żeby jak najszybciej znalazła dom, ale gdzieś tam w tle jednak się tli 'niech na mnie poczeka'
A
no właśnie u mnie jest to samo ;) I jeszcze ta myśl, że psy i studia to niezbyt trafne połączenie... ;)

Posted

Dobrze, że Morus już się tak dobrze czuje :)
Rydelek
[*] Przykre są takie historie, kiedy nie udało się pomóc...

U mnie studia/praca nie kolidowałyby AŻ TAK, w końcu byłoby nas dwoje :P Ale nie jest, więc i Boni moja nie będzie. Ale może za 2-3 lata, jak mi się ustabilizuje wszystko, podrzucisz mi podobną królewnę? ;)

Posted

Niestety, nie wszystkie psy odchodzą obok kochanego pana... Smutne to.

To, że Morus jest zdrowy to mam nadzieję, że za parę dni sami się przekonacie - o ile oczywiście plany się nie zmienią ;).

Jeśli jakąś znajdę to oczywiście możesz liczyć na to :)

A propos królewny... Poznajecie? :loveu:








Tak, to Otoshi Wolf Anana Amarok :loveu: Rezerwuję sobie po niej potomka :P

Posted

Prawda, że śliczna? :loveu: Ma się to oko do ładnych psów ;]

Hehe, Magda - szczyl jak już to dopiero za jakieś 5lat, więc Otoshi (teraz Tyia) dla szczyla będzie babcią :lol:

Posted

Wracam i wciąż się tę małą piękność nie mogę napatrzeć. Cudowna jest, serio... takiego haszczaka chciałabym kiedyś może mieć, jeśli zapragnę odmiany od burych :)
To kiedy sprawisz Moruskowi towarzysza, co? :D

Posted

makot'a;19787353 napisał(a):
Jest przepiękna! Cudowna po prostu! :loveu:

Nawet trochę podobna do mojego szczura tutaj :D
Tylko mordkę ma czarną :)
https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/198450_486987507987734_1124977714_n.jpg

Naprawdę jest piękna, nie dziwię się, że chcesz po niej potomka! :)

Ja po prostu na jej widok dostaję ślinotoku :lol::loveu:

AA w sekrecie powiem Ci, że Waszą galerię cichaczem sobie podglądam i na Cresila nie mogę się napatrzeć :razz:

[quote name='Patik']:-D jak dobrze,ze wszystko dobrze :evil_lol:

Piękne te wszystkie schroniskowce
http://imageshack.us/a/img13/3086/dsc0827j.jpg :loveu:
No nie do końca dobrze. Morus doprowadził mnie dziś do szału :diabloti:

A ja mam obsesję na jednym punkcie... znów poluję na jednego haszczaka błąkającego się po okolicy :(
Na pewno już zwariowałam, ale nie mogę tak przejść obojętnie no... :(

[quote name='Izabela124.']Dobrze, że Morus już zdrowy. Czekam na jego zdjęcia :smile:
Postaram się za niedługo ;)

makot'a;19792085 napisał(a):
Wracam i wciąż się tę małą piękność nie mogę napatrzeć. Cudowna jest, serio... takiego haszczaka chciałabym kiedyś może mieć, jeśli zapragnę odmiany od burych :smile:
To kiedy sprawisz Moruskowi towarzysza, co? :-D

Nie dziwię się, że mała skradła Ci serce - bo mi też :loveu: Przynajmniej masz wyobrażenie cząstki tego, co ja czuję :loveu:
Za jakieś 5lat... ;)

A w tym tygodniu będziemy w końcu mieć spacer z Cheebą, który nota bene stał się teraz naszym sąsiadem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...