Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Itske']Wiem, bo ja jestem niemota w tych sparwach i:


ja jeszcze chętnie na Morisa dopłacę - tylko niech mi ktoś to zrobi (ten banerek aktywny)[/QUOTE]
Podaj tylko link, to zaraz będziesz miec podlinkowany baner. Ale musisz go wkleic jeszcze raz, a tamten usunąc.

  • Replies 288
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='tayga']Przelałam pieniążki unixeny, dołożyłam od siebie 20 zł :)
Powodzenia Morisku :)[/QUOTE]
:loveu::loveu::loveu::loveu:
czy moris już wyjechał?

Posted

Moris juz u Czarodziejki :lol:
Jest kochany, łagodny, słodki i nie ma z nim zadnych kłopotów.:lol: Nie wyobrazacie sobie jak sie ciesze !:multi::multi::multi:

Posted

Sama słodycz najechała mnie o 7.00 rano. Nie widziałam wcześniej wątku i nie wiedziałam, kogo się spodziewać, a tu taki dostojny gentelmen. Julka żałuje, że nie jest sunią, bo taki ładny, że mógłby być ;)
Moris jest bardzo przyjazny i wszystkie psy już go polubiły. Żadnych starć, warkotu, marszczeń pysków. Dzięki niemu też udało mi się dorwać Groma, który ostatnie dnie odwalał wolną amerykankę po panicznej ucieczce z posesji po uderzeniu pioruna. Łaził wkoło, gary miał wystawiane i nie zamierzał wcale wracać. Kiedy przyjechał nowicjusz, Gromiś przyszedł do furtki, żeby wraz z innymi radośnie go powitać. Do furtki od strony łąki. Wyniosłam mu parówkę zakropioną Sedalinem i wkrótce leżał gotów do obróbki. Musiałyśmy z Julką wtaszczyć Gromisiowe zwiędłe ciało, a potem zanieść je do garażu na koc, bo lał deszcz. Grom na śpiku resztakmi swej dzikiej natury wywlókł się spod koca i ułożył pod ławką. Musiałam go na rękach zanieść do kojca. Ząbal ciągnął jego zwisającą łapę, a przewracający się Duke ogon 8) Naturalne hamulce, ale jakie silne! Gromiś już u siebie, a Moris dostojnie spaceruje po ogrodach.

Posted

ale fajnie:):)
A zgredzik Misiek też Moriska przyjął przyjaźnie? Bo on chyba na wszystkich powarkuje.
Cioteczki musimy dozbierać koniecznie deklaracji na Moriska

Posted

[quote name='Mysza2']ale fajnie:):)
A zgredzik Misiek też Moriska przyjął przyjaźnie? Bo on chyba na wszystkich powarkuje.
Cioteczki musimy dozbierać koniecznie deklaracji na Moriska[/QUOTE]

Kochana też jestem ciekawa jak Misiu przyjął nowego kolegę ;) Koniecznie musimy zbierać deklaracje :( koniecznie! bo pieniążków Morisek ma tylko na 2 miesiące :( a co potem ? ech :(

Posted

[quote name='Mysza2']
Cioteczki musimy dozbierać koniecznie deklaracji na Moriska[/QUOTE]
Musze zrobic porzadek w pierwszym poscie, tylko dostane info od Ani o pozostałych wplatach i wydatkach ( na transport ).
Zobaczymy czy wystarczy kaski jeszcze na sierpien, czy juz od sierpnia trzeba bedzie nazbierac deklaracji.

Posted

Misiu zgred narazie bez zarzutu ;)
Moris to stary cfffaniak. Prawie umarłam dziś ze strachu, bo rozmawiając przez telefon z kuzynką nagle usłyszałam, że otwierają się drzwi wejściowe. A mamy wietrzną pogodę. Wyszłam więc do sieni, by je zamknąć. Gadam se gadam, drzwi zamknięte i nagle jak mnie coś kosmatego nie trąci! Wrzasnęłam ( dyskretnie i z klasą of course 8) ), a to Moris wynurzył się z ciemnej sieni! On sobie sam otwiera drzwi i wchodzi z wizytacją, a reszta stoi najeżona przed drzwiami w osłupieniu, bo wiedzą, że do domu nie wolno. Teraz go uczymy ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...