Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 288
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moris jest or rana na antybiotyku i wspomaganiu przeciwbólowym.
Jeśli do poniedziałku nie będze poprawy, Czrodziejka zawiezie go na RTG yrgo wypadniętego zęba.
I byc moze łapy - zobaczymy

Posted

Już jesteśmy po wizycie wetki. Stan Morisa - niedobry :( Wygląda na to, że kieł wypadł samoistnie i wcześniej musiał od korzenia zgnić. Moris był psem bardzo radosnym i nie sygnalizował żadnego bólu, dlatego nic nie podejrzewałam. Najdziwniejsze jest to, że reszta zębów i drugi kieł są w bardzo dobrym stanie - białe i czyste. W dodatku Moris utyka na prawą przednią łapę. Nie jest złamana ani zwichnięta, ale może być stłuczona. Wetka powiedziała, że mogło się wszystko niefortunnie nałożyć - najpierw ból spowodowany utratą zęba, bardzo zaropiałe z tego powodu oczyska i potem jakieś potknięcie i stłuczenie barku...Biedak chodził bardzo osowiały i obolały. No i kolejne nieszczęście, to ból wątroby przy ucisku. Może to po Encortonie, który dostawał przez 4 dni i wczoraj dodałam jeszcze Traumel w tabletce, żeby mógł spokojnie spać...Byłam u niego co kilka godzin, noc nieprzespana, bo miałam sny, że gdzieś go w paczkę pakują....
Wetka zmierzyła mu temperaturę, ale jest w normie i wogóle cały Moris wygląda bardzo dobrze - nie ma żadnych znamion wychudzenia, co mogłoby sugerować, że od jakiegoś czasu coś go bolało i nie jadł, ma piękną sierść i jest okrąglutki jak należy. Dostał dziś kilka zastrzyków. Z tego, co pamiętam, to antybiotyk, Combivit na wzmocnienie, coś tam jeszcze i coś bardzo bolącego w zadek. Teraz przez jakiś będzie miał zesztywniałą tylną łapkę i będzie go boleć, ale tak być musi. Ketonal też już dziś dostał, tak więc ja podam co trzeba dopiero od jutra. Wetka przywiozła mi juz z apteki wszystko, co trzeba, żebym nie musiała sama jeździć - kochana. Mam tu Ketonal w ampułkach 10 sztuk i Stomogryl - antybiotyk w tabletkach. Jeżeli stan Morisa się nie poprawi do poniedziałku, to trzeba go jechać prześwietlić...Szuka sobie biedaczek kryjówki i co mnie cieszy - marszczy pychol na wścibskiego Miśka, który go obwąchuje. Wcześniej leżał jak kłoda i miał wszystko gdzieś.

Posted

No więc na koniec dnia jest nieco optymistyczniej. Moris już nie leży w pozycji "na śmierć". Zmienia miejsca i zwija się w ślimaka, czyli normalnie. Rano leżał prawie sztywny i nie reagował na żadne bodźce. On biedak nic nie słyszy, albo bardzo słabo. Spał w najlepsze, kiedy go na noc podniosłam i przemaszerowałam do psiej sypialni. Pije wodę i jest bardziej przytomny niż wczoraj i dziś rano. Kolacji jednak nie tknął.

Posted

A, to juz wiemu skąd Cioci nick ;)

Trzeba byc dobrej myśli.

Ale wieści o Lupusie mnie dobiły.
Najgorzej jest nie zdązyć z pomocą.

Hospocyjne odchodzą w miłości, w swoim domu.
Czyli tak, jak być powinno.

Posted

Nie jest dobrze...Za zaleceniem wetki, jeżeli do poniedziałku stan Morisa się nie poprawi powinnam pojechać do lecznicy, w której można go prześwietlić. Umówiłam więc dziś wizytę w Łasku u chirurga. Moris po zastrzykach i antybiotyku podniósł się z pozycji "na śmierć", ale nadal NIC nie je! Pije sporo, ale absolutnie nie jest zainteresowany jedzeniem. Stan zapalny w okolicach głowy chyba minął, bo oczy już nie ropieją, ale ból przy ucisku na wątrobę pozostał. Tak mi go biedaczka szkoda. Tak dzielnie znosi ten stan. Nie wiem, na ile działa Ketonal. Od wczoraj Moris zaczął wymiotować brązową bezwonną mazią. Może to antybiotyk w tabletce tak działa na pusty żołądek. Za godzinę jedziemy...

Posted

Moris miał uszkodzoną wątrobę, dziś przeszło to w żółtaczkę, trzustkę, co doprowadziło do stanu śpiączki cukrzycowej, a na dobitkę wysoką niewydolność nerek. Umarł mi na rękach. Przyczyną najprawdopodobiej był złośliwy guz trzustki albo wątroby. To są nowotwory nieuleczalne. Moris był u mnie 4 miesiące i był okazem zdrowia i radości. Kilka dni nie jadł i walczył z chorobą i nawet przed śmiercią nie widać oznak wychudzenia organizmu...Jeszcze wczoraj chodził, dziś już się czołgał...
Wszystkie wyniki miał złe: keratynina 6,16 na 1,0 - 1,7 normy....Glukoza 526 na 70 -120 normy...Lekarz podjął decyzję o uśpieniu, ale zabrałam go do domu żywego na silnym zastrzyku przeciwbólowym. Zmarł w oczekiwaniu na wetki, które miały mu podać zastrzyk...Prawdopodobnie nie czuł bólu, bo Ketonal w przypadku psów bardzo silnie znieczula, ale czuł, jak wysiadają mu wszystkie narządy...W tydzień skończył się pies, który wydawał się być jednym z najzdrowszych...Zasnął sobie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...