malawaszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 zerduszko napisał(a):Jak sobie urwał kleszcza, to takie ranki są normalne. Jak poszłam z takową do weta, to zaraz powiedziała, ze pewnie kleszcz i faktycznie po kilku dniach wypłynął. masakra... nie widziałam tego jeszcze, dobrze, że poszłam z tym swoim urwanym do lekarza na dłubanko :lol: a kogut już się obudził i molestuje mi dziewczynki :shock: łeb mu do końca odgryzą w końcu... Quote
Rumi. Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 :mdleje: tp odłączyło mnie od internetu wraz z całym osiedlem i musiałam 5 stron do tył się cofać, ile emocji! Oczywiście przez cały czas trzymałam kciuki! Pięknie i dobrze(!) zrobił tą ranę Twój wet. Malawaszko ja także strasznie się cieszę że młody jest u Ciebie już. O emdziolek wiemy wszyscy jaka jest i co robiła na dogo, myślę iż dużo się nie różnią nasze zdania, więc skończmy ten temat u psiaka, tylko cieszmy się iż jest już Farcik u wasi. http://img202.imageshack.us/img202/7310/dsc0536qa.jpg piękne oczęta! zakochałam się :loveu: edit: hihi no prawdziwy macho z niego! na szczęście już wykastrowany to nie będziesz musiała wychowywać większej gromadki :D a jak coś to dziewczynki sobie poradzą z nim nie martw się, myślę iż charakterne są :) Quote
malawaszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 a i owszem moje panienki nie dadzą sobie w kaszę dmuchać ;) Quote
wilczy zew Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 oczywiście o ranki się zatroszczyłaś,to będzie bez uba Quote
weszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Oby teraz już "zagoiło się jak na psie". Przynajmniej rana jest oczyszczona, wygolone włosy, zszyte jak należy. Należy wierzyć że psiak ma silny organizm i wolę życia skoro tyle już z taką raną przeżył. emdziolek chwała ci, że psa uratowałaś i chciałaś pomóc ale nie oburzaj się na nasze oburzenie bo każda osoba mająca psa i nawet przeciętne doświadczenie z wetami widzi jak poprzedni wet to wszystko spartolił. Niestety skończenie studiów i praktyka nie czyni jeszcze nikogo fachowcem, a nawet śmiem twierdzić że większość wetów niestety jest bardzo przeciętnej jakości. malawaszko niech sobie Farciątko leży na drybedzie - dla Birmana poślę nowy ;) Ufff.... kamień z serca że ma już fachową pomoc. Quote
Saththa Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 MATKO!! Tyle powiem. SZOK... [quote name='greatmadwomen']: http://img202.imageshack.us/img202/7310/dsc0536qa.jpg piękne oczęta! zakochałam się :loveu: I p otym cytacie widac jak duży szok, skoro malawaszka nie chce pakowac od razu heh... Quote
martaipieski Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/206947-Willy-m%C5%82ody-amstaff-ju%C5%BC-na-SWOIM!!-%29/page8 to tez ciekawe Quote
emdziolek Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 Nie zamierzam bronić weta. Może i rzeczywiście spartolił robotę... Jak widzę teraz te szycie a te poprzednie szycia.. to rzeczywiście jest nieporównywalne.. rzeczywiście masakra jakaś..... Dobrze że jest juz u Moniki.... I do jakiego weta ja mam teraz chodzic?? egh... ani w Suwałkach ani w okolicy wiec nie ma dobrego weta :( W poniedziałek przeleje pieniążki dla malawaszka. Quote
martaipieski Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 dla tego własnie pokazywalam miedzy innymi Tobie jak wyglada szycie takiej rany tak dla porównania. ale chyba wtedy nie widziałaś róznicy:( dobrze ze teraz ja widzisz. no tak weta proponuje zmienic, z pewnoscia macie tam jakiegos lepszego, warto poczytac i popytac:) Quote
PaulinKa030894 Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Już ja sama nie wiem gdzie mam swoje futrzaki do weta prowadzić. Ten tu tak robotę spierniczył, drugi mi raz świnkę zabił a wrr z tymi wetami sama nim zostanę i będzie ;) Cieszę sie że mały już u Malawaszi mam nadzieje ze ranka bedzie dobrze sie goila i sliczny Farcik znajdzie domek :) ale narazie do niego jeszcze troche czasu :) Quote
ludka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 O ile wczoraj psiak byl ozywiony w podrozy i mial apetyt, to dzis tylko spal i pil (moze sie nie oplul, tylko zamoczyl brode pijac z kubka). Zastanawialysmy sie, czy to tylko zmeczenie podrozą, emocjami i krotkim snem, czy goraczka. Przerazajace jest to, co czytam. Trzy razy zszywany z powodu niekompetencji wetow... Duzemu odstekowi wetow powinno sie odebrac dyplomy i to dotyczy nie tylko "prowincji" , ale na prowincji to szczegolnie wazne, bo wybor wetow maly. O ile moge zrozumiec bledy lekarskie przy dolozeniu zwyklej starannosci, to brak podstawowych umiejetnosci skresla weta. Dobrze wiedziec, ze psiak jest juz pod dobra opieka. Malawaszka, duzy szacunek, ze pospieszylas z pomoca, bo psiak nie mialby szans. Trzymam kciuki z calych sil :) Quote
malawaszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 to była ślina na pewno - możliwe, że taki rodzaj choroby lokomocyjnej ludka gdyby nie Ty - nie udałoby się to tak łatwo - ogromne dzięki :Rose: a mały gałgan złapał mnie za rękę jak go chciałam ostudzić w romantycznych zapędach do mojej Pepy - czubek jeden! na sterylizowane suki się TAK napalać? Quote
zerduszko Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 malawaszka napisał(a): na sterylizowane suki się TAK napalać? Teoś też jeździł na Lzice jak kret, na samcach też chciał... One tylko jeden ośrodek myślenia mogą mieć uruchomiony jednocześnie, jak jajka myślą, to góra się wyłącza :D Quote
malawaszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 zerduszko napisał(a):Teoś też jeździł na Lzice jak kret, na samcach też chciał... One tylko jeden ośrodek myślenia mogą mieć uruchomiony jednocześnie, jak jajka myślą, to góra się wyłącza :D tak więc od dzisiaj jajka z każdym mniej mniej będą myśleć aż zamilkną na wieki... :diabloti: Quote
AniaGucio Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Mojego Gucia też próbował, hehe Dobrej nocy cioteczki!! Miejmy nadzieję, że z każdym dniem będzie już tylko lepiej !! Quote
weszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 To ci seksoholik :diabloti: łeb prawie urwany ale zabiera się za robotę :evil_lol: Dobrze że jajka odcięte to teraz nie będzie nimi musiał myśleć :evil_lol: Quote
dusje Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 zerduszko napisał(a):Teoś też jeździł na Lzice jak kret, na samcach też chciał... One tylko jeden ośrodek myślenia mogą mieć uruchomiony jednocześnie, jak jajka myślą, to góra się wyłącza :D Hahahaha :evil_lol::lol: Trzymaj sie maly :multi: Zobacz,jakie masz ciotki,uciekaj jak najdalej od nich,wyprowadza cie na manowce :evil_lol: Quote
malawaszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 na jakie tam manowce - na zbożną drogę sprowadzamy wykolejeńców :diabloti: Quote
dusje Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 malawaszka napisał(a):na jakie tam manowce - na zbożną drogę sprowadzamy wykolejeńców :diabloti: Ale nie na ta? :evil_lol: [video=youtube;qZmBYhWgoLs]http://www.youtube.com/watch?v=qZmBYhWgoLs&feature=related[/video] Quote
emdziolek Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Tylko tutaj nie ma innych wetów. W sumie u nas jest 6 czy 7 wetów w Suwałkach . Wszystkich których znam to konowały. Na Narutowicza uśmiercili mi kiedys suczke podajac jej zły antybiotyk w za dużej dawce, suka po nim dostała wysokiej goraczki, drgawek i zatrzymało jej sie serducho . Wiecej do nich nei poszłam. Na utracie uśmiercili swinke Pauliny i kota z wypadku. Na Lityńskiego .... nie bede sie wypowiadac o kompetencji Pań tam pracujacych. Na Chopina - rzeźnij, zero podejścia do zwierząt. Na Słupskiej - tego tez wole nei komentować. Socik - do tej pory był to jedyny wet któremu ufałam bo każdego zwierzka którego mu niosłam wyleczył i to po kosztach leków. Ale te poprawiane szycie... egh... pewnie Farta to bardziej bolało niz jakby ta rana została otwarta... No to wetów mamy w sumie 6. Dookoła Suwałk - w jeleniewie pracuje dwóch wetów co sie zajmuje raczej trzodą chlewna i zwierzetami gospodarskimi wiec psów i innych takich zwierzaków lepiej im nie prowadzać. Jak widac - koleś z sejn co zajmuje sie psami ze schroniska- tego chyba komentować nie trzeba. egh... chyba sie z tad wyprowadze.. jak tutaj mozna miec zwierzaka jak tutaj weci w razie potrzeby i tak mu nie pomogą?? :( Jak tam dzisiaj miewa się Farcik..? Quote
malawaszka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Miewa się dobrze - imię mu zmienimy bo zupełnie nie pasuje, zresztą i tak nie reaguje - to nie jest młodziutki słodziutki Farcik - to dojrzały pies który wie czego chce i mam przechlapane bo przylgnęło mi do niego w głowie Zbyszek :mdleje: :roflt: ale Jarosław mój zaprotestował hahah nie wiem czemu :D więc myślimy dalej :lol: szukamy jakiegoś imienia związanego może z Mazurami? jakiś mazurski twardziel rozbójnik musi być, a nie jakieś tam pitu pitu bo to nie jest "sweetaśny" pieseczek - ocena wieku przez suwalskich wetów też jest ciekawa - mój wet dał mu co najmniej 5 lat - chciał dać więcej ale protestowałam :D no ale nawet po oczach widać, że to nie jest młody psiaczek Śniadanie wrąbał aż miło - karmimy się z ręki coby gałgan wiedział, że to ręka od karmienia a nie od gryzienia :nono: założyłam mu kaganiec i zrobiłam zastrzyk przeciwbólowy, wyjęłam wenflon bo nie będzie potrzebny na szczęście póki co - nawet gładko poszło, a miałam obawy czy da sobie zrobić zastrzyk - kaganiec będziemy mieć pod ręką :D Spał w klatce i póki co tak zostanie. Quote
Luna_wro Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 o matko!!! masakra jakaś!!! Dobrze, że mały jest u Ciebie Malawaszko i wreszcie widać profesjonalne szycie:) gratulacje za super akcję "odbicia" sznupka!!! Quote
AniaGucio Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Wyszła z niego sznupkowa natura ;). Jak to mój mąż mówi, mieć stadko sznaucerów to jak trzymanie piranii w wannie ;) :evil_lol: Quote
malawaszka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 AniaGucio napisał(a):Wyszła z niego sznupkowa natura ;). Jak to mój mąż mówi, mieć stadko sznaucerów to jak trzymanie piranii w wannie ;) :evil_lol: hahahha aż tak???? :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.