Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anja2201 napisał(a):
Aniu a może jednak poprosić schron , oni mają doświadczenie z wyłapywaniem takich dzikusów ??

Tu chyba Ania musiałby ktoś z zewnatrz. Ja na ich temat już rozmawialam ze schroniskiem z 5 razy.

  • Replies 798
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szkoda, że nie ma osób które zechciały by je regularnie dokarmiać.Oswoiły by się i nie musiały trafić do schroniska.Myślę,że takie maluszki szybciutko trafią do domku.Zresztą na wątku czytamy,że był domek zainteresowany pieskiem.
Ciekawe jak maleństwa dają sobie radę?

Posted

anovip1 napisał(a):
Szkoda, że nie ma osób które zechciały by je regularnie dokarmiać.Oswoiły by się i nie musiały trafić do schroniska.Myślę,że takie maluszki szybciutko trafią do domku.Zresztą na wątku czytamy,że był domek zainteresowany pieskiem.
Ciekawe jak maleństwa dają sobie radę?


Zgadza się był domek zainteresowany adopcją psiaków ale niestety w takiej sytuacji to nawet nie wiadomo co odpowiedzieć zainteresowanym.
Puki nie będą złapane to i nawet tytuł wątku zły.

Niech ktoś kto wie dokładnie gdzie są zadzwoni do schroniska i nakłoni ich do złapania psiaków przecież ludzie ze schroniska mają do tego wprawę i odpowiednie środki.
Jak będą dłużej na tym dworcu to nie dość że bardziej zdziczeją to jeszcze któryś wpadnie pod pociąg czego sobie nie wyobrażam.

Posted

Ciocie, jeśli opracujecie taktykę jak je złapać to wstępnie oferuję DT dla białaska.
Tylko tak...
On musi tolerować inne psy - mój prywatny Lucek. Tylko jest mały problem...mnie w dniach 10 lipiec-1 sierpień nie ma w Łodzi, więc chyba teraz w sumie nie ma sensu, żebym go brała i sądzę, że nawet do tego czasu nie da się ich złapać. Rozważcie więc proszę moją ofertę ew. po moim powrocie (o ile nic nieplanowanego mi na DT nie wskoczy).

Posted

Na białask jest chętny DS

zakochałam się w tym włochaczu! po niedawnej śmierci naszego rudzielca chcemy przygarnąć nowego psiaka... tylko Tomaszów jest dość daleko od Poznania... w jakim stanie sa te psiaki? ile moga miec lat? czy jest szansa na oswojenie psiaka w niedlugim czasie?

Posted

zuzka napisał(a):
Na białask jest chętny DT

zakochałam się w tym włochaczu! po niedawnej śmierci naszego rudzielca chcemy przygarnąć nowego psiaka... tylko Tomaszów jest dość daleko od Poznania... w jakim stanie sa te psiaki? ile moga miec lat? czy jest szansa na oswojenie psiaka w niedlugim czasie?

Aha, spoko, ale jeśli coś by nie wypaliło to pamiętajcie o mnie :)

Posted

zuzka napisał(a):
Na białask jest chętny DT

zakochałam się w tym włochaczu! po niedawnej śmierci naszego rudzielca chcemy przygarnąć nowego psiaka... tylko Tomaszów jest dość daleko od Poznania... w jakim stanie sa te psiaki? ile moga miec lat? czy jest szansa na oswojenie psiaka w niedlugim czasie?

Zuzka, na te wszystkie pytania będzie odpowiedź po złapaniu psów i obserwacji w domu tymczasowym.

Posted

malagos napisał(a):
Zuzka, na te wszystkie pytania będzie odpowiedź po złapaniu psów i obserwacji w domu tymczasowym.



Pomyliłam się na białaska jest chętny DS i te pytania są z tego chętnego domu DS.

Posted

Anja2201 napisał(a):
A może wzięła byś tego drugiego ??

Powiem tak, na tego białego miałam kilka wstępnie chętnych ludzi, luźnych propozycji rzucanych, więc długo by u mnie miejsca nie zagrzał, rozwazę opcję tego drugiego. Tylko tu zawsze jest problem pt. czy dogada się z moim Luckiem, który aniołkiem nie jest....

Posted

Borówka16 napisał(a):
Powiem tak, na tego białego miałam kilka wstępnie chętnych ludzi, luźnych propozycji rzucanych, więc długo by u mnie miejsca nie zagrzał, rozwazę opcję tego drugiego. Tylko tu zawsze jest problem pt. czy dogada się z moim Luckiem, który aniołkiem nie jest....

Biały jeśli się zsocjalizuje to pójdzie migiem do domu, ważne jest DT dla drugiego

Posted

Chyba nie wiemy...

Ola, ten czarny też chyba szybko znajdzie dom... Tylko go wykąpać, oswoić, zrobić ładne zdjęcia (służę pomocą :)) i poogłaszać.

Posted

Nie wiemy bo nikt ich nie oglądał ani nie głaskał.
czarny niesmiało skubał jedzenie z ręki i sie odsuwał, biały trzymał się za czarnym.
Bałysmy się wykonwyać gwałtowne ruchy, bo one uciekaja na tory zaraz

Posted

Ja też....
U nas na wsi koczuje sliczny mlody psiak - 2 tyg. temu jeszcze dał mi się pogłaskac po glowie, zajrzałam z zęby, teraz coraz gorzej.....Tyle osob probowalo go złapac, ze ucieka na sam widok osoby, ktora do niego sie odwróci.....Namówiłam panie ze wsi, te pomagające i dokarmiajace bidy, żeby one go złapały i do mnie przyprowadzily. Zobaczymy, czekam pod telefonem.
To może i tu czas działa na niekorzyśc?.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...