Puchatek Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Można zasypać go też ilością Która mu stanie w przełyku kością I gdy się Dogo słabo poczuje Zeżarte posty z siebie wypluje. Quote
Igusia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Dzień dobry :multi: Dawno mnie nie było u Luneczki :eviltong: Fajne te psiuchy Twoje! :cool3: :cool3: :cool3: Quote
maartuusia Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Puchatku czy mógłbyś mi napisać jak u Twojej Buni objawiała się babeszjoza? Kiedy została zdiagonozowana? - w jakim odstepie czasu od ukąszenia. Tak jak pisałam, wczoraj nocowałam u teściów oni mają spaniela, wg mnie ma początki tej choroby - nic nie jje, nawet po napiciu się wody wymiotuje, jest ospały, niechętny do zabaw, wg mnie ma zapadnięte boki i takie smutne spojrzenie, siuśków niestety nie widziałam. Z tym spanielem jest problem bo on jest niestety agresywny, nie mogłam go dokładnie zbadać bo warczał strasznie, ale tak na mój gust ma w uchu kleszcza, pozatym z tego co wiem w tym tygodniu wyciągnęli mu już trzy kleszcze, więc jest prawdopodobieństwo spore. Po pracy zabieram go do weterynarza, ale chciałam wczesniej dowiedzieć się czegoś więcej o tej chorobie. Quote
Puchatek Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Przepraszam że dopiero teraz odpowiadam ale nie było mnie na Dogo. Jak rozumiem już sobie poszłaś więc to co napiszę przeczytasz po fakcie. W sobotę 27 stycznia Agnie znalazła na grzbiecie Buni opitego kleszcza. Wcześniej ze dwa dni zauważyłem że Bunia jakby mniej żwawa jest. Przestała użerać się z psami za ogrodzeniami. Nie specjalnie ciągnęła na smyczy. Jakaś taka ogólnie ospała była. Po znalezieniu kleszcza głupio zrobiłem że nie poszedłem od razu do weta. Potem niestety była niedziela. W poniedziałek rano poszedłem do weta. Pobrano krew do badania. Po paru godzinach była diagnoza. Od razu w poniedziałek wieczorem dostała Imizol i różne inne dodatkowe (wzmacniające i osłonowe). Mocz oddawany jest brązowawy. Im później tym bardziej (zaatakowana jest przede wszystkim krew i tak to się odzwierciedla w kolorze. W zimie łatwo zauważyć na śniegu, teraz trudniej. Choroba jest praktycznie w 100% śmiertelna jeśli nie leczona. Jeśli leczona późno to też szanse przeżycia maleją za to w razie przeżycia rosną szanse na poważne uszkodzenia narządów wewnętrznych. Jedynym lekarstwem jest Imizol (żadnych wynalazków i leczenia antybiotykami bo to nie skutkuje). Imizol dość wredna trucizna, bardzo ścisłe dawkowanie bo przy okazji psa może załatwić. Zabija pierwotniaki praktycznie od razu. Jeśli zadziała to na drugi dzień już widać poprawę chyba że jest za późno. Niestety słyszałem o przypadkach kiedy nie zadziałał. Niektórzy weci twierdzą (nie wiem skąd te dane) że co trzeci kleszcz jest zarażony babeszją więc jak twój znajomy miał parę to prawie pewne że ma. Quote
Puchatek Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Aha. Trudno powiedzieć kiedy od wkręcenia kleszcza. Jeśli to ten opity to też nie wiadomo jak długo był wkręcony. Kleszcz czasem dość długo łazi zanim się wkręci. Poza tym mógł być inny który nie został zauważony. Na moje oko jest to kwestia paru dni od zarażenia przez kleszcza do objawów widocznych gołym okiem. Te cholerstwa mnożą się strasznie szybko. Twój znajomy jeśli się ostro bronił to może jeszcze nie jest z nim tak źle. W każdym razie każda godzina jest ważna. Quote
maartuusia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Dziękuję Puchatku za info, fakt, poczytałam sobie wczoraj gdzie się dało o tych potworach - kleszczach, a Twoje informacje dopiero dziś, ale też mi się przydały. Dziś po południu będą wyniki krwi, pan doktor powiedział żeby się modlić żeby to nie było to cholerstwo, sama nie wiem, pies wczoraj po wizycie u weta był zdecydowanie żywszy i nawet próbował jedzenie ode mnie wyprosić, może nic mu nie będzie. Teściowa mnie bardzo zawiodła bo powiedziała, że jeżeli to babeszjoza to nie będzie go leczyć bo nie bedzie w psa pakowac tyle pieniędzy, jezeli to tfu tfu to cholersto to pewnie mój TZ będzie musiał wyłożyć kasę chociaż to nigdy nie był jego pies, ale co innego zrobić. Quote
maartuusia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 A moje psiury ostatnio zabrały się chyba za ustalanie hierarchii w stadzie, ciągle słysze tylko powarkiwanie i pokazywanie zębów, wczoraj jak wróciłam do domu (fakt nie było mnie ponad 24 godziny) zrobiły taką aferę o to którego mam pierwszego pogłaskać, że bałam się, że będę musiała ich znowu rozdzielać (znowu bo w środę rano przy misce musiałam rozdzielać). Na martwcie się żadne z nich nie ucierpało w żaden sposób, nie ma ran, zadrapań ani wzajemnej niechęci, może one lubią czasem się poawanturować, no i awanturują się właściwie tylko przy mnie i mamie, wielokrotnie obserwowałam z ukrycia czy coś się nie dzieje, ale wszystko ok jak sa same i nie ma miski. Maniek ma bardzo silny instynkt obronny jeżeli chodzi o żarcie, bedąc szczeniakiem portafił pięć razy większego od siebie Badyla pogonić od miski, a że Lunka nienapasiona to muszę bardzo ostrożnie karmić. Wogóle to Marian chyba przejdzie tymczasowo tylko i wyłącznie na suche, jak patrzę na minę Lunki kiedy Maniek wcina kurczaka a ona biedna to suche to jest mi przykro, a ponieważ Maniek lubi suche to zacznie tak jak Lunka jeść. Wybrałam dla niego Acanę Premium Adult (dobra i niedroga), do tej pory nie jadał właściwie jednego rodzaju suchego bo dostawał je rzadko i kupowane było to co akurat wpadło mamie w oko w zoologicznym. Zastanawiałam się tylko czy można Mańka zakwalifikować do ras średnich, jest też Acana Adult small Breed, ale ta nie zawiera glukozaminy - a to przecież ważny składnik przy jego łapkach. Quote
Igusia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 U mnie było to samo. Do tej pory zdarza się, że jak Frodo chce podejść do SWOJEJ miski, Mila potrafi doskoczyć do niego i kłapać paszczą... A już raze 1,5 roku jesteśmy. Quote
Igusia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Martusia, z tą premium adult to uważaj, bo to dla aktywnych psiuchów jest. Moja Mila się trochę przez to spasła... :oops: Weź normalną, dla psiuchów o przeciętnej aktywności. Acana Adult Lamb & Rice. Cena jest chyba nawet parę groszy niższa.;) Quote
maartuusia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 O kurcze, ściągnełam sobie informacje ze strony producenta i przeczytałam: "Przeznaczona dla dorosłych psów o normalnej aktywności, zapewnia przede wszystkim prawidłowe działanie układu pokarmowego i utrzymanie optymalnej masy ciała oraz zdrową skórę i sierść" "WSKAZANIA: dorosłe psy wymagające dity o umiarkowanej ilości kalorii, dorosłe psy małych i średnich ras, nadwrażliwość żołądkowo-jelitowa i nietolerancja glutenu, niejadki i psy z niedowagą". Teraz to już widzę, że te informacje same w sobie są sprzeczne. Dziękuję Igusia za radę, spróbujemy w takim razie tej Lamb & Rice, na szczęście kupiłam na początek małe opakowanie Adult Premium. A tak się cieszyłam glukozamina i nadwrażliwość żołądkowo-jelitowa, myślałam, że w sam raz dla Marianka. Quote
Figa Bez Maku Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 A może spróbuj obu psiakom ale zwłaszcza Mańkowi dawać kurze łapki. Ja pytałam specjalnie o to weta i można dawać tylko trzeba obciąć pazurki. Tanie jak barszcz ( u mnie na bazarku ok. 1,60 za kg) ,bardzo cenne ( na stawy )i deserek super. Ja robię tak ,że gotuję je razem z jedzonkiem ( po pięć sztuk), potem wyjmuję i odkłądam do lodówki. Codziennie daję jedną taką łąpkę. Może przesadzam i powinnam dawać rzadziej ,ale.....sama rozumiesz:oops: A co do patrzenia w cudzą miskę.. może jest możliwość ,żeby jadły osobno? A kartka z życzeniami przezabawna..dziękujemy:loveu: Quote
zuziaM Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Figa Bez Maku napisał(a):A kartka z życzeniami przezabawna..dziękujemy:loveu: Ja rowniez dziekuje za karteczke !:lol: A te dwa lobuziaki... dogadaja sie wreszcie... a juz napewno nie zrobia sobie krzywdy... to , jak w rodzenstwie... tez sie tluka, ale kochaja nad zycie :lol: ! Quote
maartuusia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Dawno nie było fotek, więc proszę bardzo: Relaks Z michą (nie mylić z Beamichą :)) Czy ta mina oznacza, że nie smakuje? Patrzcie jak się rozciągam A to nasza sąsiadka - Aza Quote
maartuusia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 A tu wkradliśmy się naszej panci do kuchni Quote
maartuusia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 No i nasza dzisiejsza poranna szama Ostatnio jem na stojąco I Marian też Wszyscy mówią, że naprawdę trochę schudłam, jak tu nie chudnąć jedząc tylko to paskudne suche, dziś widziałam, że Maniek dostał rano oprócz suchego kawałek kotleta z piersi, chciałam mu podwędzić, ale pilnował miski. Coraz mniej się kłócimy, właściwie to jesteśmy nierozłączni, tylko on jest taki zazdrosny jak przychodzi nasza pani. Quote
zuziaM Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 [quote name='maartuusia']Czy ta mina oznacza, że nie smakuje? Na moje oko .... dokladnie to oznacza :evil_lol: . Sliczna dziewczyna i swietnie, ze troche chudnie.... tylko na zdrowie jej to wyjdzie. Ale jakis chudziutki kawalek piersi kurczaczka to by jej pancia mogla pod nosek czasem podsunac :cool3: .... niech juz nie bedzie taka wiedzma :cool3: ..... Super psiaki wygladaja. Widac, ze sa kochane , a domek i otoczenie ..... nie moge wyjsc z podziwu :roll: i dlatego zawsze czekam z niecierpliwoscia na zdjecia. Lunka zyje jak ksiezniczka prawdziwa ....i to mnie zawsze rozczula :placz: ... Quote
Figa Bez Maku Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 [quote name='maartuusia']A tu wkradliśmy się naszej panci do kuchni Oj ta mina i to spojrzenie mówi samo za siebie...no daj trochę....bo niedługo nie będę przypominać ani misia pandy ani foczki tylko futrzną zakładkę do książek.......JEEEEŚŚŚĆĆĆĆĆ:evil_lol: Quote
zuziaM Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 Posmiejcie sie ze mna : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59667 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
maartuusia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Lekarz wyraźnie zabronił nam jeść COKOLWIEK innego poza tym suchym royalem, chociaż ja tam tez jestem zdania, ze raz w tygodniu kawałek mięska wcale nie wyrządziłby żadnej krzywdy, tylko moja matka terrorystka za każdym razem jak próbuję przemycić dla Lunki jakiś smakołyk mnie strofuje. Pan doktor powiedział, że w promocji Lunka może dostawać conajwyżej kostki i sticksy do czyszczenia ząbków - ale mi radocha. Quote
Figa Bez Maku Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 No popatrz a mimo to Lunka wygląda na szczęśliwą i na pewno JEST. Szczerze Ci powiem ,że jeszcze nie mogę uwierzyć :crazyeye: że tak wspaniały domek znalazła:loveu: I te zdjęcia które robisz swoim psiakom wydobywaja ich urodę i charakter. Te miny..:lol: A Lunka na niektórych istny pluszak Quote
beamicha Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 jestem jestem podziwiam widzę, że jestem wspominana tak zapadłam w pamięć :razz: bardzo się cieszę z tego powodu i życzę dużo zdrowia i szcześcia dla wszystkich domowników:loveu: Quote
Igusia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Pozdrowienia i buziaczki ode mnie i psiuchow dla Manka,Lunki i ich Panci:lol: Ps dziekuje za zyczenia swiateczne:p Quote
Jola_K Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 piekne zdjecia :) Lunka szczesciara! pozdrawiam Quote
magda z. Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Super foty:) Poprawa w figurze jest, może jej teraz łatwiej stać przy jedzeniu-łapki nie bolą:loveu: Quote
maartuusia Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Porcja fotek z weekendowego lenistwa, jest ich niewiele bo to było prawdziwe lenistwo. Tylko popatrzcie, jakie słodziaki Tu Marian pomaga w ogrodzie Ostatnio popularne stało się przytulanie Popołudniowa kawka, co z tego, ze nie była dla Mariana I słodki sen Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.