Jump to content
Dogomania

Luna-niebieskooka- w swoim wspanialym DOMU !...ODSZEDL nasz Aniolek..(*)..(*)..(*)..


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chciałyśmy (ja i Luna) podziękowac WSZYSTKIM WAM za wszystko co dla nas zrobiliście. Ja ze swojej strony obiecuję, że zrobimy wszystko żeby Lunka była szczęśliwa a i my jesteśmy szczęśliwi, że jest już z nami.

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

I tu, widać całego grubasa :) patrzy w kierunku furtki, ale nie pójdzie tam.
" class="ipsImage" alt="">

Posted

Pojedziemy do Pana dokrota poprosimy o zapisanie jakiejś diety-cud :D i bedziey dziewczynę odchudzać, damy radę :)

Mam w domu internet, ale ja z zasady nie korzystam z niego w weekend (starcza mi siedzenie w pracy przez osiem godzin przy komputerze), a w ten weekend wyjątkowo miałam takie zamieszanie, że podwójnie nie miałam czasu żeby do komputera podejść.

ZuziaM obrożą się nie przejmuj, zresztą wyślę Ci dziś PW bo nie mam tych dokumnetów Luny, jedynie umowę adopcyjną.

Puchatku Tobie też obiecałam zdjęcia Badyla, ale jak sam wiesz taki zawriowany weekend, dziś w domu usiądę, coś wybiorę i wyślę, obiecuję.

EDIT: a jeleniogórski husky nie jest Badylkiem, zupełnie inna maska, w każdym razie dziękuję za link.

Posted

Nie wiem czy z diety coś wyjdzie, czarno to widzę. :cool3:

Biedna Lunka ciężko wzdycha
Gdzie jest moja pełna micha
Czy chcą tłuściutką kundelkę
Zmienić w chudziutką modelkę
Ja tam na to się nie zgadzam
Niech do miski jadło wsadzą
Burczy w brzuszku już od rana
Gdzie jest miska ukochana?

Posted

Ze zdjęć tych wniosek wypływa
że Lunka jest wreszcie szczęśliwa:multi:
i ma fajnego kolegę
i ma gdzie wreszcie pobiegać:razz:
i tylu do kochania ludzi:loveu:
na pewno nie będzie się nudzić.:multi:
Jedna tylko chmurka Lunce myśli przesłania..
dieta....nie dadzą mi nic do szamania?:placz:

Posted

Głodzić jej nie będę, ale jedno jest pewne Luna musi schudnąć, jej chudziutkie łapki nie są w stanie na dłuższą metę nosić takiego ciężaru, to naprawdę mogłoby źle się skończyć dlatego konieczne jest podjęcie kroków w celu odchudzenia psiaka.
A dziś rano była już miska Puchatku :), nie zostawiłam głodnego psa na cały dzień.

Posted

maartuusia napisał(a):
Pojedziemy do Pana dokrota poprosimy o zapisanie jakiejś diety-cud :D i bedziey dziewczynę odchudzać, damy radę :)


ZuziaM obrożą się nie przejmuj, zresztą wyślę Ci dziś PW bo nie mam tych dokumnetów Luny, jedynie umowę adopcyjną.



:placz: :placz: :placz: ..... lzy wzruszenia, kiedy patrze na szczesliwe juz psiaczki....
I tak sie ciesze, ze Lunka juz jest i bedzie zawsze bezpieczna.
Trzeba jej dac troche czasu i swobody... sama zacznie z ciekawosci wychodzic sobie na dwor.... i za kolega, ktory ja pewnie do tego zacheci.
Z ta obroza dalam plame .. i juz !
A dokumenty przesle w takim razie, bo sa napewno, tylko tez o nich zapomnieli.

Posted

Puchatek napisał(a):
Miska nawet smaczna była
Lecz zbyt szybko się skończyła
Ja tu chyba z głodu padnę
Chyba że Mańkowi skradnę.


:grin: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:

Posted

Uwaga, uwaga, informacja:
Lunka mieści się w przejściu dla psów, wczoraj zaczęła go używać kiedy to przez przypadek zostały zamknięte drzwi.

I nowe fotki :loveu:

Wczorajsze, wieczorem mój aparat funkcjonuje niekoniecznie najlepiej, ale wklejam:









Posted

[quote name='maartuusia']I dziś rano, normalnie sielanka :loveu:






Alez cudny widoczek :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: !
Luneczko - z ciebie szczesciara prawdziwa !
Kolega Manius - przepiekny :loveu: !
A Lunka, jak bedzie sobie sama mogla wychodzic , to szybciutko kilogramy zbedne zgubi.... jestem pewna. Ona byla spragniona swobody ( bo ile mozna w zamknieciu tylko siedziec.... ). A teraz cieplutko niedlugo bedzie, to Lunka ,mysle tez bedzie zazywac urokow wiosenki i lata...
Musza byc wspaniale warunki skoro Lunka tak szybciutko sie przystosowala.... albo taka inteligentna jest bestyjka :loveu: .

Czy ktores z Was , kochane cioteczki ... i wujkowie, przewidywali, ze nasza Lunka kochana w ... takim czarodziejskim, cudnym ogrodzie zamieszka :placz: ( ja oczy wyplacze... albo z zalu za jakimis biedactwami, albo ze wzruszenia .... ) ? ? ?

Posted

maartuusia, a jak Lunka na Was reaguje ? Czy juz sie zaprzyjaznila , czy jeszcze narazie trzyma dystans ?
Ona w taki specyficzny sposob zawsze w hoteliku okazywala radosc .... Nie rzucala sie do lizania zaraz, ale biegala po pokoju i szczekala ..... taka zywiolowa bardzo byla. Pozwolila sie glaskac, ale tak z doskoku, bo ganiala po pokoju...

Slodki pulpecik... i jaka bielutka

Posted

Przywyczaja się powoli, do mojej mamy zawsze podejdzie kiedy ją zawoła, do mnie prawie zawsze (te kilka procent kiedy nie podchodzi to sytuacje kiedy ma do przejścia spory kawałek, dzieli nas jakieś wąskie przejście lub narazona jest na zderzenie z biegnącym również w moim kierunku Marianem), ojca przestaje się bać wczoraj dosyć długo przekonywał ją do siebie w ogrodzie :)
Tomek i moj brat mają za duzo narazie na głowie żeby zajmować się psami więc tu relacji nie opiszę.
Nie słyszałam jeszcze szczekania Lunki za to dwukrotnie wyła, wczoraj rano po jedzonku (Puchatek zaraz powie, że było za mało :)) i późnym wieczorem.
Kiedy przychodzimy czy to do pralni czy spotykamy się po powrocie z pracy Luna cieszy się bardzo, tak jak do jedzienia biega dookoła, albo kręci się w miejscu, natomiast kiedy zaczynamy głaskanie to zależy, raz kręci się a raz usiądzie i opdstawia a to brodę do podrapania a to uszy, wczoraj przektęcała się nawet na plecy żeby jej brzuchol podrapać.

Posted

Jest tylko jedna rzecz, na początku zaniepokoiłam się, ale potem znalazłam prawidłowość, Luna sapie strasznie kiedy przychodzi się ją pogłaskać i jest jej dobrze. W innych sytuacjach nie sapie.
Mieliśmy wczoraj iśc do lekarza, ale moja mama uznaje tylko jednego lekarza w okolicy, ponieważ ten pan pracuje na zmiany z pewną panią musiałam wczoraj wybadać czy jest w przychodni pan, niestety nie było, więc wizytę u lekarza pewnie zaliczymy dziś (tylko najpierw sprawdze kto dzis przyjmuje :cool3: ).

Posted

maartuusia napisał(a):
Nie słyszałam jeszcze szczekania Lunki za to dwukrotnie wyła, wczoraj rano po jedzonku (Puchatek zaraz powie, że było za mało :)) i późnym wieczorem.



Wiec jeszcze odreagowuje zmiane.... wycie, to moze tesknota... jednak 4 miesiace to duzo czasu, zeby sie przywiazac do miejsca i kolezanek..... no i brak szczekania to tez jeszcze oznaka, ze nie czuje sie jeszcze u siebie.
Wiadomo, ze psy szczekajac bronia wlasnego terytorium.... zacznie , jestem pewna.
Na sapanie , szczerze sie przyznam, nie zwrocilam nigdy uwagi, ale i nie przebywalam z Lunka zbyt czesto i zbyt dlugo. Ale moze to sapanie, to takie bardziej ... "jeczenie", jak to nazwalam u swoich suniek... a szczegolnie mala Polcia tak wlasnie bezglosnie "jeczy", kiedy ja glaszcze.

Posted

Moja Grubcia saptucha jak ją głaszczę, bo jest ... grubciowata :eviltong:
Fajna ta Lunka :loveu: :loveu: :loveu: Ciotka Iguśka lubi takie Lunki :eviltong:

Posted

Igusia napisał(a):
Fajna ta Lunka :loveu: :loveu: :loveu: Ciotka Iguśka lubi takie Lunki :eviltong:


Zazdroszcze wiec, ze cioteczka tak niedaleko jest..... ja juz tylko zdjecia bede ogladac....:roll:

Posted

Jest prośba do ciebie Marianie...
zobacz w jakim Lunka jest stanie:oops:
wiem ,że łapki masz chore kochanie
lecz pomóż Martusi w odchudzaniu....
Lunki pulpeta rzecz oczywista
nim zrobi się z niej panda kulista

Posted

Figa Bez Maku napisał(a):
Jest prośba do ciebie Marianie...
zobacz w jakim Lunka jest stanie:oops:
wiem ,że łapki masz chore kochanie
lecz pomóż Martusi w odchudzaniu....
Lunki pulpeta rzecz oczywista
nim zrobi się z niej panda kulista


Alez ja zazdroszcze ... spostrzegawczosci ( nie mowiac o talencie do tworzenia swietnych rymow ) .... Lunka - mis panda :lol: !.... dopiero mi oczy otworzylas ...:lol:

Pozwolilam sobie umiescic Lunke w "Metamorfozach", zeby i inni mogli zobaczyc, jak szczesliwa jest dziewczynka teraz.

Posted

maartuusia napisał(a):
(...)Luna sapie strasznie kiedy przychodzi się ją pogłaskać i jest jej dobrze. W innych sytuacjach nie sapie.(...)


Gdzieś przeczytałam, że u psów sapanie (o ile nie jest wynikiem zmęczenia) oznacza ŚMIECH :loveu:

Wogóle fajny to był artykuł, zaczęły się badania naukowe nad śmiechem u zwierząt. Podobno wszystkie się śmieją, tylko my nie zawsze to słyszymy, mylnie interpretujemy lub wogóle nie zwracamy uwagi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...