Pani Toffina Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ada-jeje napisał(a):Jesli psa operowal wet, ktory obsugiwal schronisko, to ja bym mu nawet pchly do leczenia nie powierzyla :angryy: Postarajcie sie o obdukcje, i dokladnie prosze zanotujcie daty. Tak, to ten wet. Probowalem go wypytac, jak wyglada jego umowa ze schroniskiem itp. Powiedział, ze nie ma umowy. Że kiedyś miał, ale juz nie. Spytany o to, jak to się dzieje, że psy do niego trafiają odparł dość enigmatycznie, że "no, tak trafiają żebym obejrzał" czy jakoś tak. Nie ciągnąłem już tego tematu. Quote
Pani Toffina Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 missieek napisał(a):Pan Arek do mnie dzwonil po opinie o olkuskim weterynarzu odradzilam operowanie/zostawianie tam jakiegokolwiek psa szkoda ze pies nie zostal zabrany od razu np do krak-vetu, maja tam szpitalik Zgadza się, dzwoniłem do pani. I zgodnie z pani sugestią próbowałem coś zdziałać telefonicznie z Krak-Vetem. Problem polegał na tym, że w recepcji pani powiedziała, że na moje pytanie musi odpowiedzieć bezpośrednio lekarz, ale za każdym razem gdy mnie do niego przełączała nikt nie odbierał. Po drugiej stronie miałem lekarza z Olkusza, który wyraźnie powiedział, że psa trzeba operować jak najszybciej. Nie chciałem więc narażać psa na trud podróży do Krakowa na NIEPEWNĄ operację, nie mając dla niego DT w Krakowie (był od wtorku) i spalając jednocześnie mosty u weta w Olkuszu. Po zapewnieniu przez olkuskiego weta, że NIE ODWIEZIE psa do schronu podjąłem decyzję o pozostawieniu psa w Olkuszu. Quote
eliza_sk Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Nie ma co rozpatrywać co było - trzeba skupić się na bieżącej pomocy psu i zapewnieniu na to środków. Prawda jest taka, że gdybyś nie zabrał (jakkolwiek brzmi forma męska do Pani Toffina :evil_lol:) go stamtąd, pies by już pewnie nie żył. Przeniosę tutaj: Jeśli chodzi o konto do wpłat - NA JAKIE KONTO CHCECIE WPŁACAĆ ? Na konto Pana Toffina czy SOZ ma udostępnić swoje ? Dajcie proszę znać. Quote
epe Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 To teraz mamy pokaz tego co pan B.- wet współpracujący z dawnym schronem olkuskim, robił z chorymi zwierzętami:angryy: Jak tak leczy za kasę,to jak leczył schroniskowe????:mad: Prosi się odebranie mu prawa wykonywania zawodu!!!! Quote
Roszpunka Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 zapisuję wątek Czarka, jak tylko ogarnę się z finansami postaram się pomóc Quote
wojtuś Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Eliza jestem. W tej chwili z kasą ciężko. Ale będę zaglądał do Czarka. Quote
eliza_sk Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Dzięki za obecność, jak możecie to proszę o rozsyłanie wątku. Quote
emilia2280 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 epe napisał(a):To teraz mamy pokaz tego co pan B.- wet współpracujący z dawnym schronem olkuskim, robił z chorymi zwierzętami:angryy: Jak tak leczy za kasę,to jak leczył schroniskowe????:mad: Prosi się odebranie mu prawa wykonywania zawodu!!!! Ba! ten rzeznik powinien oddac kasé jako zadoscuczynienie za sperniczoná operacjé i narazenie na dalsze koszty "reperacji" psa po jego amatorskich praktykach. Taki "wet" powinien pracowac najwyzej w zakladzie pogrzebowym a nie przy zywych zwierzétach! Ada ma chyba najwiekszá wiedzé na temat olkuskiego przybytku- doradz proszé Toffinow,i krok po kroku, jak ubiegac sié o odzkodowanie od tego garbarza. Quote
Lu_Gosiak Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 jestem na zaproszenie jak psiak w tej chwili sie czuje? jak slysze Olkusz to mnie juz trzepie....wplace w imieniu lublinieckiego OTOZU 100zl na psiaka - podajcie mi prosze konto Stowarzyszenia Quote
eliza_sk Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 [quote name='Lu_Gosiak']jestem na zaproszenie jak psiak w tej chwili sie czuje? jak slysze Olkusz to mnie juz trzepie....wplace w imieniu lublinieckiego OTOZU 100zl na psiaka - podajcie mi prosze konto Stowarzyszenia Dziękujemy bardzo. Pan Toffina ma z nim dziś jechać na płukanie ran, na pewno wieczorem wstawi fotki i opisze co i jak. Podaję nr konta, wstawię go też do I postu: [FONT=Verdana]Stowarzyszenie Obrona Zwierząt[/FONT] [FONT=Verdana]ul. 11 Listopada 29[/FONT] [FONT=Verdana]28-300 Jędrzejów[/FONT] [FONT=Verdana]Alior Bank 75 2490 0005 0000 4500 7398 2092[/FONT] Quote
mama_Alfika Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Zajrzę wieczorkiem zobaczyć jak się chłopak czuje. A teraz poszukam fantów na bazarek i pomysłów na jakieś rękodzieło. Quote
Evelka Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Jestem i ja na zaproszenie. Na razie zapisuję i mocno zaciskam kciuki za Czarka! Quote
weszka Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Okropne. Biedny pies tyle dni w cierpieniu :( Niestety u mnie kryzys i nie pomogę finansowo. Ale wstawię na FB. Może się ktoś dołączy do pomocy. Quote
Felka z Bagien Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 ................................nie wiem co napisać.Niestety znam osoby,które ufają temu wetowi.Ja w tym momencie,osobiście, mam z nim na pieńku...to historia sprzed kilku lat,która prześladuje mnie do dzisiaj:-(:-(:-(:-(:-(.Trzeba popracować nad "reputacją" tego PANA."Konował", to dla niego komplement.Strasznie mi przykro z powodu tego psiaczka, w wolnej chwili poczytam ten wątek dokładnie.Teraz mój komp za wolno chodzi:-(:-(:-( Quote
Pani Toffina Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Dzisiaj było kolejne płukanie ran. Czarek znowu wyrywał się resztką sił i wył jak szalony. Serce mi się kraje, jak go tak trzymam i czuję, jak to stare, schorowane ciałko próbuje jakoś się wydostać. Dzisiaj była też pierwsza dawka leku na tasiemce. Osłabiła psiaka, ale po trzech dniach powinien zacząć czuć się lepiej. Wrzucam parę fotek tego, jak wygląda rana. Quote
elaja Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Faktycznie" specjalista" , oby sam kiedyś trafił w ręce tak zdolnych chirurgów jak on ... Jak tylko będę mogła postaram się jakoś pomoc. Quote
Felka z Bagien Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 To są rany,po czym....?Po kastracji,czy po usunięciu przyczyny permanentnego wzwodu ...i czemu one są otwarte? Ten Weterynarz nie potrafi LECZYĆ ZWIERZĄT. Wiecie co jest najgorsze z tymi weterynarzami, to, że zwierzak ci nie powie JAKI TO DRAŃ, ile zadał mu BÓlU. Quote
Felka z Bagien Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 elaja napisał(a):Faktycznie" specjalista" , oby sam kiedyś trafił w ręce tak zdolnych chirurgów jak on ... Jak tylko będę mogła postaram się jakoś pomoc. Ja bym mu zaproponowała,żeby sam SIEBIE ZOPEROWAŁ,BEZ ZNIECZULENIA.WSZYSTKIE TE NIEUKI(tak Panie Doktorze) LĄDUJĄ NA PERYFERIACH,BO W MIASTACH MIESZKA JESZCZE TROCHĘ LUDZI MYŚLĄCO-CZUJĄCYCH. Wybaczcie ,ale mam "nerwa". Quote
Dzika_Figa Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Bidulek, paskudnie to wygląda. Felka, to zrobił wet z Olkusza. Jesli natomiast masz przykre doświadczenia z wetem z Zabierzowa, to wszyscy będą Ci wdzięczni za informację. Quote
Felka z Bagien Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ja mam złe doświadczenia z wetem wsółpracującym z Olkuszem.Ustalę to i wyjaśnię.Jestem po prostu w szoku! Quote
TenPiotr Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 zrobilem bannerek, na razie tylko tak moge pomóc ;/ Quote
Pani Toffina Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 To są rany po kastracji - tutaj szwy nigdy nie były założone - oraz po operacji napletka (po jego "zadzierżgnięciu") - tutaj szwy były, ale pies nie miał kołnierza więc je sobie wydłubał. A wet powiedział, że tak będzie "nawet lepiej bo sobie będzie mógł wymamlać ranę". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.