Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Jesli psa operowal wet, ktory obsugiwal schronisko, to ja bym mu nawet pchly do leczenia nie powierzyla :angryy: Postarajcie sie o obdukcje, i dokladnie prosze zanotujcie daty.


Tak, to ten wet. Probowalem go wypytac, jak wyglada jego umowa ze schroniskiem itp. Powiedział, ze nie ma umowy. Że kiedyś miał, ale juz nie. Spytany o to, jak to się dzieje, że psy do niego trafiają odparł dość enigmatycznie, że "no, tak trafiają żebym obejrzał" czy jakoś tak. Nie ciągnąłem już tego tematu.

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

missieek napisał(a):
Pan Arek do mnie dzwonil po opinie o olkuskim weterynarzu odradzilam operowanie/zostawianie tam jakiegokolwiek psa szkoda ze pies nie zostal zabrany od razu np do krak-vetu, maja tam szpitalik


Zgadza się, dzwoniłem do pani. I zgodnie z pani sugestią próbowałem coś zdziałać telefonicznie z Krak-Vetem. Problem polegał na tym, że w recepcji pani powiedziała, że na moje pytanie musi odpowiedzieć bezpośrednio lekarz, ale za każdym razem gdy mnie do niego przełączała nikt nie odbierał. Po drugiej stronie miałem lekarza z Olkusza, który wyraźnie powiedział, że psa trzeba operować jak najszybciej. Nie chciałem więc narażać psa na trud podróży do Krakowa na NIEPEWNĄ operację, nie mając dla niego DT w Krakowie (był od wtorku) i spalając jednocześnie mosty u weta w Olkuszu. Po zapewnieniu przez olkuskiego weta, że NIE ODWIEZIE psa do schronu podjąłem decyzję o pozostawieniu psa w Olkuszu.

Posted

Nie ma co rozpatrywać co było - trzeba skupić się na bieżącej pomocy psu i zapewnieniu na to środków. Prawda jest taka, że gdybyś nie zabrał (jakkolwiek brzmi forma męska do Pani Toffina :evil_lol:) go stamtąd, pies by już pewnie nie żył.

Przeniosę tutaj:

Jeśli chodzi o konto do wpłat - NA JAKIE KONTO CHCECIE WPŁACAĆ ? Na konto Pana Toffina czy SOZ ma udostępnić swoje ? Dajcie proszę znać.

Posted

To teraz mamy pokaz tego co pan B.- wet współpracujący z dawnym schronem olkuskim, robił z chorymi zwierzętami:angryy:
Jak tak leczy za kasę,to jak leczył schroniskowe????:mad:
Prosi się odebranie mu prawa wykonywania zawodu!!!!

Posted

epe napisał(a):
To teraz mamy pokaz tego co pan B.- wet współpracujący z dawnym schronem olkuskim, robił z chorymi zwierzętami:angryy:
Jak tak leczy za kasę,to jak leczył schroniskowe????:mad:
Prosi się odebranie mu prawa wykonywania zawodu!!!!


Ba! ten rzeznik powinien oddac kasé jako zadoscuczynienie za sperniczoná operacjé i narazenie na dalsze koszty "reperacji" psa po jego amatorskich praktykach. Taki "wet" powinien pracowac najwyzej w zakladzie pogrzebowym a nie przy zywych zwierzétach!

Ada ma chyba najwiekszá wiedzé na temat olkuskiego przybytku- doradz proszé Toffinow,i krok po kroku, jak ubiegac sié o odzkodowanie od tego garbarza.

Posted

jestem na zaproszenie
jak psiak w tej chwili sie czuje?
jak slysze Olkusz to mnie juz trzepie....wplace w imieniu lublinieckiego OTOZU 100zl na psiaka - podajcie mi prosze konto Stowarzyszenia

Posted

[quote name='Lu_Gosiak']jestem na zaproszenie
jak psiak w tej chwili sie czuje?
jak slysze Olkusz to mnie juz trzepie....wplace w imieniu lublinieckiego OTOZU 100zl na psiaka - podajcie mi prosze konto Stowarzyszenia


Dziękujemy bardzo. Pan Toffina ma z nim dziś jechać na płukanie ran, na pewno wieczorem wstawi fotki i opisze co i jak. Podaję nr konta, wstawię go też do I postu:

[FONT=Verdana]Stowarzyszenie Obrona Zwierząt[/FONT]


[FONT=Verdana]ul. 11 Listopada 29[/FONT]
[FONT=Verdana]28-300 Jędrzejów[/FONT]
[FONT=Verdana]Alior Bank 75 2490 0005 0000 4500 7398 2092[/FONT]


Posted

................................nie wiem co napisać.Niestety znam osoby,które ufają temu wetowi.Ja w tym momencie,osobiście, mam z nim na pieńku...to historia sprzed kilku lat,która prześladuje mnie do dzisiaj:-(:-(:-(:-(:-(.Trzeba popracować nad "reputacją" tego PANA."Konował", to dla niego komplement.Strasznie mi przykro z powodu tego psiaczka, w wolnej chwili poczytam ten wątek dokładnie.Teraz mój komp za wolno chodzi:-(:-(:-(

Posted

Dzisiaj było kolejne płukanie ran. Czarek znowu wyrywał się resztką sił i wył jak szalony. Serce mi się kraje, jak go tak trzymam i czuję, jak to stare, schorowane ciałko próbuje jakoś się wydostać. Dzisiaj była też pierwsza dawka leku na tasiemce. Osłabiła psiaka, ale po trzech dniach powinien zacząć czuć się lepiej. Wrzucam parę fotek tego, jak wygląda rana.




























Posted

Faktycznie" specjalista" , oby sam kiedyś trafił w ręce tak zdolnych chirurgów jak on ...
Jak tylko będę mogła postaram się jakoś pomoc.

Posted

To są rany,po czym....?Po kastracji,czy po usunięciu przyczyny permanentnego wzwodu ...i czemu one są otwarte?
Ten Weterynarz nie potrafi LECZYĆ ZWIERZĄT.
Wiecie co jest najgorsze z tymi weterynarzami, to, że zwierzak ci nie powie JAKI TO DRAŃ, ile zadał mu BÓlU.

Posted

elaja napisał(a):
Faktycznie" specjalista" , oby sam kiedyś trafił w ręce tak zdolnych chirurgów jak on ...
Jak tylko będę mogła postaram się jakoś pomoc.

Ja bym mu zaproponowała,żeby sam SIEBIE ZOPEROWAŁ,BEZ ZNIECZULENIA.WSZYSTKIE TE NIEUKI(tak Panie Doktorze) LĄDUJĄ NA PERYFERIACH,BO W MIASTACH MIESZKA JESZCZE TROCHĘ LUDZI MYŚLĄCO-CZUJĄCYCH.
Wybaczcie ,ale mam "nerwa".

Posted

To są rany po kastracji - tutaj szwy nigdy nie były założone - oraz po operacji napletka (po jego "zadzierżgnięciu") - tutaj szwy były, ale pies nie miał kołnierza więc je sobie wydłubał. A wet powiedział, że tak będzie "nawet lepiej bo sobie będzie mógł wymamlać ranę".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...