Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Bidulek, paskudnie to wygląda.

Felka, to zrobił wet z Olkusza.
Jesli natomiast masz przykre doświadczenia z wetem z Zabierzowa, to wszyscy będą Ci wdzięczni za informację.


Co do weta z Zabierzowa to mogę powiedzieć tylko tyle, że jedyny, który wyskakuje w google'ach na "weterynarz zabierzów" w ogóle odmówił interwencji tłumącząc, że nie ma specjalistycznego sprzętu do łapania psów i że sprawą musi zająć się gmina/policja.

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Felka z Bagien napisał(a):
Ja mam złe doświadczenia z wetem wsółpracującym z Olkuszem.Ustalę to i wyjaśnię.Jestem po prostu w szoku!


Co do weta olkuskiego to sam nie wiem bo:
1/ Odwiózł chore zwierzę do schroniska nie udzielając pomocy. Ale nie ma umowy ze schroniskiem i, jak twierdzi, nikt mu nie płaci stamtąd za leczenie. Więc w zasadzie trudno się dziwić, że (jeżeli to prawda) odmawia pomocy, bo inaczej skończyłby lecząc za darmo różne przypadki i to pewnie kilka/kilkanaście tygodniowo

2/ Z drugiej strony zgodził się leczyć psa za kasę, ale nie zrobił tego najlepiej. Tani też nie był. Czy to zła wola? Powiedziałbym, że brak wyobraźni. Ale przecież to wydają się być PODSTAWOWE błędy. A on jest lekarzem.

3/ Z trzeciej strony zgodził się przetrzymać psa przez parę dni. Dawał mu pić i jeść (sam twierdzi, że gotował kurczaka, bo na karmę pies reagował wymiotami).

Posted

Blagam was, o obdukcje, to jest bardzo wazne. Z kim moge sie skontaktowac w tej sprawie prosze o nr. tel. na PW.
A kto zabieral psa z Zabierzowa? Wet olkuski, czy hycel? bo jesli hycel to napewno skasowal 1200 zl. Po uzyskaniu od was tej inf. poprosze o info od gminy na pismie.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Blagam was, o obdukcje, to jest bardzo wazne. Z kim moge sie skontaktowac w tej sprawie prosze o nr. tel. na PW.
A kto zabieral psa z Zabierzowa? Wet olkuski, czy hycel? bo jesli hycel to napewno skasowal 1200 zl. Po uzyskaniu od was tej inf. poprosze o info od gminy na pismie.


Ado - ws. psiaka kontaktuj się z Panem Toffina.

Posted

AniaB napisał(a):
Jestem na zaproszenie..
postaram sie cos wpłacić jednorazowo i bede śledzić wątek..
Wpłata byłaby niestety dopiero pod koniec maja:(


Dziękuję bardzo. Każda kwota się przyda. Dotychczasowe wydatki wyglądają następująco:
weterynarz Olkusz kastracja + operacja zadziergnięcia napletka 250 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany, kołnierz 62 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany, lek na tasiemca 35 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 19 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 19 Hotel dla psow za okres 10.05.2011-13.05.2011 60 Razem: 445zł

W rzeczywistości kwota jest o 40zł większa ponieważ wet z Olkusza, kiedy dowiedział się, że chcę fakturę zażądał 40zł więcej "na podatek". Swoją drogą wyglądało na to, że to pierwsza faktura w jego życiu bo pomagałem mu ją wystawiać tłumacząc, co gdzie ma wpisać. W każdym razie na fakturze wpisał kwotę o 40zł mniejszą. Chyba nie rozumie istoty podatku dochodowego. Nie miałem siły się kłócić.

Posted

Czarek zdrowiej!Ja już jednak czegoś na tym świecie nie rozumiem.Kwota mnie nie dziwi,bo sama płacę jak za "woły" za każdym razem.Dostaję jednak jakiegoś:crazyeye::crazyeye::crazyeye: kiedy widzę cenę za taki kołnierz-62 PLN.Ja płaciłam 30PLN i wydawało mi się to piekielnie dużo za kawałek plastiku(ale niech tam),dlatego ciągle mam 2 takie kołnierze rozm.L,lekko uszkodzone(ale można je skleić),....no bo może jakiejś "bidulce się przyda".
To tylko taka dygresja.No i ten rzeźnik z Olkusza-to już w ogóle,ani człowiek, ani weterynarz, ani lekarz.Wybaczcie,ale zadał psu bólu "za pieniądze".I nie ma dla niego usprawiedliwienia.To jest podłość.Jakby odmówił,to byś szukał dalej pomocy.
A jest pewność,że dał mu leki przeciwbólowe?
A jakie macie plany względem Czarka?Gdzie on jest teraz?
Proszę o nr konta na PW,deklaruję 10PLN, bo mam dużo zobowiązań.

Posted

Jestem po rozmowie z Panem Arkiem i ruszymy z pismem do gminy o pokrywanie kosztow. W poniedzialek bedzie czekac niespodzianka w skrzynce mailowej gminy. A ze mamy elektorniczny podpis wiec odpowiedzi udzielic musza. Oczywiscie do kompletu telefonik tez wykonam. Zobaczymy ile gmina zaplacila za odlowienie psa. Wkleimy to na forum bo to informacja publiczna.

Posted

tomcug napisał(a):
Jeśli to pomoże to zadeklaruję comiesięczną wpłatę 20 zł - na pewno hotelik będzie potrzebny.


tomcug - wielkie dzięki.

Felka z Bagien napisał(a):
Czarek zdrowiej!
A jakie macie plany względem Czarka?Gdzie on jest teraz?
Proszę o nr konta na PW,deklaruję 10PLN, bo mam dużo zobowiązań.


Wyleczyć i znaleźć dom. Czarek jest w hotelu w Krakowie. W I poście jest nr konta Stowarzyszenia, można wpłacać do nas lub na konto Arka - jak kto woli.

Ada-jeje napisał(a):
Jestem po rozmowie z Panem Arkiem i ruszymy z pismem do gminy o pokrywanie kosztow. W poniedzialek bedzie czekac niespodzianka w skrzynce mailowej gminy. A ze mamy elektorniczny podpis wiec odpowiedzi udzielic musza. Oczywiscie do kompletu telefonik tez wykonam. Zobaczymy ile gmina zaplacila za odlowienie psa. Wkleimy to na forum bo to informacja publiczna.


Ado - dzięki za pomoc.

Posted

Zeby bylo wszystko jasne: faktura 62zl obejmuje: antybiotyk, czyszczenie ran oraz kolnierz. Tez mnie ta kwota zastrzelila. Mielismy kiedys podobny kolnierz w domu uzywany przy okazji roznych znajd, ale Tofik go zjadl (podobnie jak wiele innych rzeczy: najbardziej komicznym akcentem w karierze Tofika bylo zjedzenie ksiazki "Marley i ja"). Czy jest pewnosc, ze podał leki przeciwbolowe? Nie, nie ma takiej pewnosci. Mam tylko ustne zapewnienie.

Aktualnie Czarek przebywa w hotelu dla psow na ulicy Łużyckiej w Krakowie. Przez najbliższe dwa dni (co najmniej) trzeba jeszcze co dzien płukać rany i podawac antybiotyk. Twa jeszcze walka z tasiemcem (jutro ostatnia dawka leku). Ja chce przede wszystkim podleczyć psa. On ledwie chodzi, jest w stanie przejść samodzielnie kilkanaście metrów. Chce zobaczyc, na ile to skutek ran i skrajnego wychudzenia, a na ile starości.

Posted

Felka z Bagien napisał(a):
Jeszcze raz czytam od początku.Pan "doktor" powiedział,że dobrze,że pies nie ma kołnierza,bo może sobie cyt."wymamlać penisa".
Ludzie.......???????


Tak, rozumowanie było następujące: w sobotę wieczorem (jeszcze u weta) Czarek znowu miał wzwód, który sam nie przeszedł. Wet mu "ręcznie" schował, co trzeba; o ile dobrze go zrozumiałem to "wycisnął" płyny ustrojowe, które do wzwodu doprowadziły (troche to mętnie brzmi). W każdym razie brak kołnierza sprawił, że pies mógł sobie wylizywać te płyny i sam pozbawiać erekcji. Tyle że doprowadził do zakażenia rany. Zapomniałem też wcześniej napisać, że w sobotę wieczorem wet przeniósł Czarka do szklarni bo "by mu zafajdał cały gabinet" (Czarek wymiotował przez dwa dni po operacji). Ale z tego, co pobieżnie widziałem we wtorek, gdy zabierałem psiaka, to w szklarni nie miał żadnego materacyka i spał wprost na ziemi. To też mogło pogorszyć kwestię zakażenia rany. Ale powtarzam: tutaj nie mam 100% pewności.

Posted

Nadałam temat wśród znajomych, obiecali wpłacić. Zaraz roześlę nr konta.
Ja też mam kołnierz w domu, po Alfikowej kastracji, tyle, że mniejszy. Gdyby ktoś kiedyś potrzebował - służę.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Jestem po rozmowie z Panem Arkiem i ruszymy z pismem do gminy o pokrywanie kosztow. W poniedzialek bedzie czekac niespodzianka w skrzynce mailowej gminy. A ze mamy elektorniczny podpis wiec odpowiedzi udzielic musza. Oczywiscie do kompletu telefonik tez wykonam. Zobaczymy ile gmina zaplacila za odlowienie psa. Wkleimy to na forum bo to informacja publiczna.


Tak, to jest bardzo ciekawy wątek. Ja niezależne pismo wysłałem priorytetem w czwartek rano (nie mam podpisu elektronicznego więc musiało iść poleconym, a nie mailem). Opisałem całą historię, poprosiłem o informację komu gmina zleciła zabranie psa, czy za to zapłaciła, jak zweryfikowała sposób wykorzystania tych środków. Wnioskowałem również o zwrot kosztów leczenia. Gdy tylko dostanę jakieś info z Zabierzowa dam wrzucę na forum.

Posted

Felka z Bagien napisał(a):
Pani Toffina,a kto opiekuje się na Łużyckiej Czarkiem, w sensie weterynaryjnym?Ja polecam hotel w Lednicy Górnej k/Wieliczki.Pan Tomek-właściciel,po prostu Psi Anioł.


Arek codziennie jeździ z nim do Krakvetu.

Roszpunka napisał(a):
Wysłałam 20 złotych dla Czarka, na razie tyle mogę. I podkradłam sobie banerek.


tisane napisał(a):
Hej ,24 maja postaram sie cos wplacic, 3mam kciuku za biedna psinke:(


Dzięki dziewczyny.

Posted

Ja tez zadzwonie do swojego hotelu bo jest tanszy, tylko ze na chwile obecna wlascicielka hotelu nie da rady codziennie jezdzic z nim do weta, wiec po kolei bedziemy zalatwiac ta sprawe, jak tylko bedzie miejsce w hotelu a z psem nie trzeba bedzie jezdzic codziennie do weta to leki lub zastrzyki czy tez inne zabiegi ktore mozna wykonac w warunkach domowych, recze ze beda wykonane.

Posted

Wet k/Wieliczki chyba nawet hospitalizuje psiaki w razie konieczności i jest z tego co mi wiadomo bardzo blisko hotelu.Pan Tomek w razie konieczności jeździ do weta.Bardzo szanuję ten hotel i ręczę za jego sumienność i uczciwość.Wiele psiaków dogomańskich tam jest i ja też, gdybym miała zawieść jakiegoś do hotelu,to tylko tam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...