Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pani Toffina napisał(a):
To są rany po kastracji - tutaj szwy nigdy nie były założone - oraz po operacji napletka (po jego "zadzierżgnięciu") - tutaj szwy były, ale pies nie miał kołnierza więc je sobie wydłubał. A wet powiedział, że tak będzie "nawet lepiej bo sobie będzie mógł wymamlać ranę".


Boze:angryy: temu debilowi tez pewnie cos mózg wymamlało
stówka od Nas poleciala dzis na konto stowarzyszenia
zdrowiej psiaku:placz:

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Felka z Bagien napisał(a):
Pani Toffina,a kto opiekuje się na Łużyckiej Czarkiem, w sensie weterynaryjnym?Ja polecam hotel w Lednicy Górnej k/Wieliczki.Pan Tomek-właściciel,po prostu Psi Anioł.


a ja polecam łużycką!!!
Trzymamy tam większość KTOZ-owskich psów, opieka tam jest świetna, krakvet pod nosem, ja bym chłopaka nie przenosiła...

Posted

Byłem dzisiaj z kolejną wizytą. Moszna ładnie się goi, było płukanie, ale mnie bolesne: nie trzeba było rozrywać strupów żeby dostać się do środka ponieważ nie ma obrzęku, co świadczy o braku ropy wewnątrz rany.
Napletek też się goi, ale trzeba będzie go jeszcze płukać nadmanganianem potasu przez kilka dni. Jutro kolejna wizyta (to nawet lepiej, że w niedzielę bo w weekend korki są mniejsze i w 30 minut docieram do hot i chyba ostatni antybiotyk.
Czarek przytył! I to aż o kilogram. Pani z recepcji Krak-Vetu twierdzi, że polepszyła mu się też sierść. Ma też wyraźnie więcej siły.

Za dwa tygodnie powtórka leku na tasiemca. A jak pies troszkę dojdzie do siebie będzie można pomyśleć o szczepieniach.

Posted

Pani Toffina napisał(a):
Byłem dzisiaj z kolejną wizytą. Moszna ładnie się goi, było płukanie, ale mnie bolesne: nie trzeba było rozrywać strupów żeby dostać się do środka ponieważ nie ma obrzęku, co świadczy o braku ropy wewnątrz rany.
Napletek też się goi, ale trzeba będzie go jeszcze płukać nadmanganianem potasu przez kilka dni. Jutro kolejna wizyta (to nawet lepiej, że w niedzielę bo w weekend korki są mniejsze i w 30 minut docieram do hot i chyba ostatni antybiotyk.
Czarek przytył! I to aż o kilogram. Pani z recepcji Krak-Vetu twierdzi, że polepszyła mu się też sierść. Ma też wyraźnie więcej siły.

Za dwa tygodnie powtórka leku na tasiemca. A jak pies troszkę dojdzie do siebie będzie można pomyśleć o szczepieniach.



Ufff dobrze że dobre wieści :)
PaniToffina:loveu::loveu::loveu:

Posted

Dzięki za troskliwą opiekę nad Czarusiem! Dobrze,że się goi "interesik" i że przytył.Z tasiemcem przytyć nie dałoby rady.Psinek dojdzie do siebie i będzie inaczej wyglądał, zobaczycie! Czarusiu, trzymaj się piesku, korzystaj skwapliwie z szansy!

Posted

Eliza mam prośbę. Czy mogłabyś mi posklejać zdjęcia na bazarek: okładka książki i wnętrze ? Nikt z domowników nie chce mi pomóc.

Edit: na pw miałam napisać, ale gapa ze mnie :oops:

Posted

Dzisiaj rano byłem na kolejnym płukaniu i czyszczeniu. Niestety, okazało się, że w mosznie jednak dalej gromadzi się ropa. Także dzisiaj ponownie wizyta polegała na wyciskaniu ropy i wstrzykiwaniu w mosznę nadmanganianu potasu (mówiąc precyzyjniej: jego roztworu). Ale za to napletek wygląda coraz lepiej. Czarek wyraźnie ma też coraz więcej sił.

Posted

Jak tylko dojdą jakies pieniądze, potwierdzę na wątku.

Mamo Alfika - już odę sklejać :) Niestety pogoda nie służy eskapadom, więc dzięki za pożyteczną misję.

Posted

Spośród słów przychodzących mi do głowy na myśl o "weterynarzu", który operował Czarka, żadne nie jest cenzuralne. :angryy:

Na swoje szczęście psiak trafił na odpowiedzialnych i wrażliwych ludzi, więc każdego dnia idzie ku lepszemu.

Czaruś zdrowiej:thumbs:

Posted

Zapytajcie może tego weta,w jakim podręczniku on to przeczytał,że nie zaszywa się rany po kastracji?I on tak wszystkie psy kastruje?Horror! Im dłużej o tym myślę, tym czarniejsze myśli przychodzą mi do głowy.Jak on (ten wet) się z tego wybroni?

Posted

ten lekarz kastrował chyba tylko świenie, bo je zgodnie z "tradycją" kastruje się bez znieczulenia (choć to niezgodne z prawem) i bez szycia rany. A co do wylizywania rany- to ciekawa teoria, bo wylizywac mozna rany stare a nie chirurgiczne!

Posted

Felka z Bagien napisał(a):
Zapytajcie może tego weta,w jakim podręczniku on to przeczytał,że nie zaszywa się rany po kastracji?I on tak wszystkie psy kastruje?Horror! Im dłużej o tym myślę, tym czarniejsze myśli przychodzą mi do głowy.Jak on (ten wet) się z tego wybroni?


Mam nadzieję że się nie wybroni ...

Posted

sybillas napisał(a):
ten lekarz kastrował chyba tylko świenie, bo je zgodnie z "tradycją" kastruje się bez znieczulenia (choć to niezgodne z prawem) i bez szycia rany. A co do wylizywania rany- to ciekawa teoria, bo wylizywac mozna rany stare a nie chirurgiczne!


Niestety, z tego, co wiem, to w 2003 minister rolnictwa wydał rozporządzenie pozwalające na kastracje prosiąt bez znieczulenia. To tak out of topic.

Posted

Pani Toffina napisał(a):
Niestety, z tego, co wiem, to w 2003 minister rolnictwa wydał rozporządzenie pozwalające na kastracje prosiąt bez znieczulenia. To tak out of topic.


WTF?? W jakim kraju my żyjemy? Nie pamiętam kto w 2003 był ministrem rolnictwa, ale koleś powinien spróbować......choćby leczenia kanałowego zęba bez znieczulenia. Dno.

Guest Elżbieta481
Posted

Wstrząsające.Po sprawie weterynarza z Olesna miałam nadzieję,że już nic mnie nie przerazi..
E/W

Posted

Pani Toffina napisał(a):
Niestety, z tego, co wiem, to w 2003 minister rolnictwa wydał rozporządzenie pozwalające na kastracje prosiąt bez znieczulenia. To tak out of topic.


zezwala sie na kastrację bez znieczulenia prosiąt do 7 dnia życia

Posted

Czarek, miałeś prawdziwe szczęście w nieszczęściu, że trafiłeś na Panią Toffina :) Zdrowiej psiaku szybko.
Nie doczytałam chyba dokładnie - po kastracji nie było szycia, czy Czarek wyciągnął szwy korzystając z braku zabezpieczenia?

Posted

sybillas napisał(a):
ten lekarz kastrował chyba tylko świenie, bo je zgodnie z "tradycją" kastruje się bez znieczulenia (choć to niezgodne z prawem) i bez szycia rany. (...)

to faktycznie prawda ,kiedyś kastrowało się tradycyjnie knury bez znieczulenia , jednym cięciem , zszycie rany nie było możliwe , bo knur biegł na oślep przed siebie kwicząc z bólu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...