zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 lika1771 napisał(a):A czy Pola miała robione usg,została zabrana z pola moze byc w ciazy? Obecnie nazywa sie Szczurek i na to imie reaguje . Czy byla zabrana z pola , tego na 100 % nie wiemy . Podobno byla u jakiejs sasiadki gdzie ganialy ja psy .....i jadla kosci z kury , ale ile w tym prawdy to nie wiem . Troche to wszystko bylo niejasne od samego poczatku . Dopiero pies dochodzi do siebie , gdy przywizlam ja do Warszawy byla juz jedna lapa na tamtych swiecie , wiec choc byla u weta kilka razy - kroplowka - nie stresowalam jej dodatkowymi badaniami . To byla taka mala , czarna, bezwladna szmatka . Polozylam ja na poduszcze w naszym lozku a ona nie miala sil nawet podniesc powiek i tak, glowa w glowe przetrwalysmy pierwsza noc . Bardzo wymiotuje podczas jazdy samochodem - co nas zaniepokoilo i nie bylo to jednorazowe , ale powtarza sie - w upaly chcielismy ja brac na dzialke do znajomych, ale po tych doswiadczeniach , niestety , bedzie musiala zostac w domu . Ta ciaze to tez sprawdze ..........jeszcze tego biednemu Szurowi brakowalo......
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Awit napisał(a):Jedną dobę mnie nie było a czytania jak z kilku dni. Szaleństwo ciotek:-) Bez sumienia kobity:-) Rozumiem Zenobiusz, że do początku lipca jesteś w w-wie. Czyli jest kilka tygodni na badania i diagnozę. Mam nadzieję, że stan Poli spowodowany jest niedożywieniem, niewłaściwym karmieniem, warunkami życia. Koszty obecnie ponosisz sama, tak zostanie nadal...? Jeśli Zenobiusz wyrazisz chęć spotkania, oczywiście nie miałabym nic przeciwko, nawet gdyby to miała być ławka w parku:-) Uważam, że jeśli znajdzie się dobry dom stały, to Polę można oddać jak będzie zdiagnozowana, żeby ludzie mieli świadomość czego się spodziewać, żeby nie wróciła po pół roku, z powodu zbyt dużych kosztów itp. I oczywiście powinna być oddana wysterylizowana. Tak, wiem, mam obsesję na punkcie sterylki:-) Bardzo chetnie sie spotkam .....ale czemu na lawce w parku ? mozna, ale znam kawiarnie , Kafka sie nazywa, i mozna tam wchodzic z psami .
Betbet Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Zenobiuszu, jaki kontakt na Polę? Jednak podam w ogłoszeniu, że Pola, dobrze? Bo mi pasuje Pola z pola i tej wersji sie trzymajmy. Ile ona ma lat? wiem, ppytanie z dupy ale gdzieś mi umknęło... Treść do ogłoszeń: Pola z pola Wiesz jak wielka może być miłość? Może mieć całe 20 cm wysokości i 35 cm długości + maciupki ogonek. Całe 4 kg ciałka wypełnionego uczuciem! Bo Pola je w sobie nosi tylko musi je wybudzić ze skorupki strachu, potrzebuje do tego człowieka. Pola została znaleziona gdzieś w szczerych polach. Nie miała sił na nic, była wyczerpana i przerażona. Została zabrana do domu tymczasowego, gdzie odzyskuje siły i poznaje ludzką dobroć. Jest wielkości kota, przypomina nieco przedstawiciela rasy gryfonik belgijski. Gdyby była gryfonikiem z rodowodem – ktoś zapłaciłby za nią grube pieniądze. Ale niestety jest Polą z pola… Pola grzecznie zachowuje się w domu. Jest cicha, nie niszczy, nie wymaga wielogodzinnych spacerów. Zdarza jej się jeszcze czasem zsiusiać w domu, ale już sporadycznie. To całkiem minie, gdy Pola poczuje się bezpieczna. Sunia zostanie wysterylizowana. Jest odrobaczona, zaszczepiona, przechodzi dodatkowe badania, żeby dom stały wiedział dokładnie jakiego pieska dostaje. Pola potrzebuje spokojnego miejsca. Chętnie z innym pieskiem, dobrze czuje się w obecności stonowanego psiego pana. W większej grupie psów nie odnajduje się absolutnie, jest za malutka… Pola szuka domu najlepszego z najlepszych, takiego w którym stanie się członkiem rodziny. Kontakt w sprawie suczki: Jak będe miała dane kontaktowe i zdecydujemy na kogo je podajemy toooo zrobię allegro, opłacę trójmiasto.pl i poproszę też kogos o gumtree, bo nie mam tam konta
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Szczepic dopiero bedziemy ......moze byc Pola , choc my nie uzywamy tego imienia - w realu nie pasuje do niej - nie wiem czemu . Na razie nie wiadomo czy jest w pelni zdrowa - w razie czego Ds musi byc o tym powiadomiony . Aha, nie nadaje sie do domu z malymi dziecmi - w zabawie lapie zabkami i to z kazdym dniem mocniej - dziecko sobie z tym nie poradzi , zaplacze i pies znajdzie sie na ulicy . Dzieci takie chyba powyzej 8 lat - i najlepiej takie, ktore juz mialy kontakt z psem w domu . Musi jednak miec zrobione USG bo dziewczyny slusznie podniosly problem czy aby nie jest w ciazy - moze wobec tego wstrzymac sie z ogloszeniami te 2 , 3 dni zanim nie bedzie wiecej wiadomo......
Betbet Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Ok, wstrzymywejszyn. A wiek? Jaki wiek podawać? Przyjrzałam się zdjęciom...o na jest piękna:)
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Wiek okreslil wet od 8 miesiecy do 2 lat - troche kamienia nazebnego juz jest . Piekno jest w oczach patrzacego .......Beauty is in the eyes of beholder . Szcurek wczoraj w obronie swojego mezczyzny, czyli mojego meza, ktroy ja wyprowadzil na spacer szczekala na olbrzymiego doga ......a przedwczoraj gdy ja z nia szlam bardzo sie zainteresowala malym yorkiem, ktory byl mniejszy od niej o polowe - to ja szczerze chyba zdumialo , ze jest ktos na kogo moze patrzec z gory ....byla bardzo zadowolona . Na smyczy jest jako tako - ale wystarczy, ze przejedzie rower, albo autobus zrobi jakies glosniejsze pufff ! i Szczurek panikuje . I tak jest duzo lepiej, ale jeszcze wciaz nie jest perfect - nie moze byc bo ona dopiero, dopiero jakos zaczyna funkcjonowac - do tego dochodzi duze miasto z jego halasami , ktorych Szczurek nie bardzo lubi - ciasne szeleczki i adresatka sa obowiazkowe . Wszystko przychodzi bardzo stopniowo .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 [quote name='zenobiusz flores']Nie . Nie dostalam . Gdy zapytalam sie jak Szczur stoi z finansami dostalam odpowiedz, ze towaru jest na 2 tysiace zl i ze beda bazarki . Jakies dziewczyny mialy robic te bazarki . Pomyslalam sobie wtedy ' aha , czyli lezymy finansowo ':oops2:, ale nie skomentowalam tego glosno bo chcialam pomoc tym ludziom . Przeprowadzka z taka iloscia zwierzat, 18 malych kociat i kotki w ciazy , kon, duze psy, klatki ze szczurami , kury ..... ja rozumiem, ze ciezko bo sama przeprowadzalam sie kilka razy. No i przywiozlam prawie konajacego i wycienczonego psa do siebie - nie podnosila sie z poslania na poczatek . Powolutku odchuchiwalismy ja i przywracaliscie do zycia - cala moja rodzina i moi weci , ktorzy sa rozsadni i ktorych znam od ponad 10 lat . Paczek zaklinal mnie zeby im nie wierzyc .....i np nie zakraplac Szczurowi kropli do oczu przy silnym zapaleniu spojowek . No i doszly do tego inne atrakcje - proby kontroli i szantazu ze strony Paczka . Ale to wcale nie chodzilo o psa - chodzilo o to, ze powiedzialam , ze nie przyjade do nich - Paczek chcial zebym przyjechalam do nich jakos tak 5 dni po tym jak wzielam Szczura - ale ja mam swoje zycie , swoje obowiazki i juz dwa psy w tym momencie - no i sie zaczelo , facetowi wlaczyla sie lampka kontrolna w mozgu ....................... Dla tych, ktorzy dopiero teraz weszli na watek .......historia z mojej strony w skrocie bo nikt nie ma czasu czytac calosci .
Nutusia Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Bosko się wszystkie Ciotki zarekomendowały! I nawet referencje mają :) Listy żelazne wręcz - o naiwności ludzka... Szkoda, że Zenobiusz nie potrzebował referencji, żeby dostać psa na DT. Bardzo szlachetne, że chcesz adoptować Szczurka, Zenobiuszu, ale jak masz zamiar go przewieźć do Stanów samochodem?... Zenek mieszka w Polsce czy też z Tobą podróżuje? Od razu dodam, że nie spodziewam się odpowiedzi na żadne z pytań. Betbet, przykro mi :(
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Alez chetnie ci objasnie - do Stanow lata sie samolotem i jest to z reguly meczaca, 9 godzinna podroz . Czesto np z torbulencjami . Jesli jest juz na danym locie piesek na kolanach pasazera , kazdy nastepny musi byc juz umieszczony w luku bagazowym - na pokladzie moze byc tylko j e d en pies czy kot na kolanach .. To jest do przezycia dla mlodego, zdrowego psa , albo takiego, ktory ma odpowiednio ustawione leki - ale dla takiego malego, ktorego stan nie jest znamy moglo byc rownoznaczne z klopotami . Teraz rzeczywiscie jeszcze sprawdze czy szczurek nie jest w ciazy ........ Kazdy moze sobie zasiegnac informacji o mnie i zazadac referencji - takie jego prawo i ja nikomu tego nie zabranialam ani nie zabraniam . Wydawalo mi sie, ze Paczek jest osoba zrownowazona i slowna, oraz , ze wspolpraca z nim jest mozliwa. Niestety, nie jest . . Pewnych watpliwosci nabralam gdy go odwiedzilam - i , zebysmy sie dobrze zrozumieli - nie chodzi tu o sytuacje materialna . A to co nastapilo pozniej................ Zenek podrozowal , razem z Laka dopoki dopoty ich stan zdrowia na to pozwalal - Zenek ma 13 lat i jest chory i dlatego zadecydowalismy od pewnego czasu , ze nie bedzie juz podrozowal . Poniewaz do swojego domu w Warszaie jest przyzwyczajony od poczatku , nie bylo to problemem, szczegolnie, ze zostal z osobami, ktore kocha . Lalka tez nie podrozowala juz od 4 lat - to byl wilkowaty pies, ktory zmarl na raka 4 lutego tego roku - watek Jej poswiecony znajduje sie Za Teczowym Mostem - zaraz znajde . Prosze bardzo http://www.dogomania.pl/threads/201841-Leila-Lalka-Lalucha-pies-bezdomnego-z-Brooklynu-na-zawsze-w-naszych-sercach-.
lika1771 Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Zenobiusz to nie jest skrot dotyczacy Szczurka z Twojego opisu nic nie wiem o suni. Daj spokuj Poczkowi i zajmij sie sunia idz z nia do weta jezeli widzisz niepokojace objawy i ja bym nie czekała dwoch,trzech dni tylko bym jak najszybciej poszła.
Nutusia Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Pączek Pączkiem, ale dlaczego innych traktujesz jak wrogów? Postaw się po drugiej stronie barykady - Ty masz wątpliwości (bo niejedno już na Dogo widziałaś), a ten drugi wysyła Cię po litra... Może w Stanach nie ma Arktyk, Klamczyńskiego, może ludzie wchodzący na fora pomocy dla zwierząt wchodzą na nie tylko po to, by pomagać. W Polsce tak nie jest. Na biedzie i nieszczęściu psów robi się doskonałe interesy, można nieźle zarobić, na karmie "pozyskanej" dla biednego piesia można spokojnie utrzymać własnego psa - przecież takich przypadków jest coraz więcej, niestety :( Gdy pierwszy raz weszłam na dogo, za sprawą mojej podopiecznej, Tosi, nie miałam cienia wątpliwości, że wszyscy myślą tak jak ja. Szybko mnie wyprowadzono z błędu :( Gdybyś od początku postawiła sprawę jasno, nie snuła teorii spiskowych, wszyscy by Ci tylko brawo bili i dziękowali, że poświęciłaś urlop na opiekę nad psem w potrzebie. Ja nie znam Pączka - podobnie jak nie znam większości osób z Dogomanii, co nie oznacza, że mam się "obrazić", bo "mam psa i nie zawaham się go użyć" :) Jeśli uważasz, że zainteresowanie ze strony dogomaniaków psem, któremu założono tu wątek jest niewłaściwe, podejrzane i szkodliwe, zamknij wątek i po sprawie. I tak nic Ci nikt nie zrobi, choćby się tu Rejtanem rzucał... Dodam jeszcze tylko, że mnie też kiedyś "potraktowano" na pewnym psim forum... Za "niewinność"... Wiem, że jest niefajnie, ale w dużej mierze tę "niefajność" masz na własne życzenie, niestety.
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Jest u mnie od 3 tygodni ....powody powyzej . Mialam byc Dt . Przywiozlam ja w stanie kiepskim , nie stawala na lapki , trzeba bylo ja podtrzymywac zeby utrzymala sie w siadzie na przednich - bylam z nia w Warszawie o 9 wieczorem, o 9 :30 bylam juz u weta gdzie dostala nawadniajaca kroplowke - bez niej chyba by zeszla w nocy - plus .tzw zastrzyk zycia . Wet nic za to nie policzyl . Nastepnego dnia ciagle lezala, ale juz 3 dnia doszla do drzwi pokoju w ktorym przebywala . Zostala zdiagnozowana z zapaleniem spojowek i wet przepisal krople do oczu - gentomencyne, ktore zakraplalysmy i przemywalysmy jej oczy rumiankiem . Jest ok pod tym wzgledem . Ze wzgledu, ze od poczatku wymiotuje w samochodzie i wcale jej to nie przechodzi - na co mialam nadzieje - obawiam sie, ze moze miec to zwiazek z chora trzustka i watroba - takie objawy mial Zenek gdy go przygarnelismy - na poczatku myslelismy, ze to choroba lokomocyjna - okazalo sie jednak, ze nie . Przy dobrze dobranych lekach , mimo, ze juz stary i chory , Zenek w samochodzie nie wymiotuje . Takze trzeba sprawdzic parametry watrobowe i trzustkowe u Szczura . Czy jest w ciazy - nie wiem, musze to sprawdzic , choc przy kilkakrotnych ogledzinach u weta nic na to nie wskazywalo - ale oczywiscie bez USG nikt nie jest w stanie stwierdzic tego na 100% . Piesek ma 3 700 wagi i co tez jest troche zastanawiajace , chociaz wydaje sie, ze nie stercza juz jej kosci - nie przybiera na wadze mimo, ze dostaje regularnie jesc . Jesli chodzi o wiek - od 8 miesiecy do 2 lat . Nie mozna bylo jej stresowac do tej pory dodatkowymi badaniami bo byla w okropnym stanie ............... Zostala odrobaczona i odpchlona . Lubi sie nawet kapac, ale najlepiej lubi jak juz nie musi sie wiecej kapac - wtedy biega i mordka jej sie smieje oraz odchodza otrzesiny . Lagodna, ale nie nadaje sie do malych dzeci bo w zabawie lapie zabkami i to mocniej z kazdym dniem - male dziecko nie da sobie rady z takim karesami a jak zaplacze Szcur znajdzie sie na ulicy . Dzieci - tak, ale , sadze, od 8 lat, i to obeznane juz z psami . Do kotow - trudno powiedziec, bylismy na dole u znajomych z kotem, ale to jest kocia lagodnosc - przyszedl obejrzec Szczura , ale usiadl na krzesle obok i natychmiast obrocil sie tylem . Szcur nie reagowal w ogole . Jeden pies w domu oprocz Szcura - ok , Szczur jest towarzyski i lubi sie bawic jak ma ochote , na spacerach dzieki Zenkowi nabrala odwagi - Zenek byl i jest na spacerach jej kompasem . Ale nie lubi miejskich halasow - jest nadal bardzo plochliwa , boi sie rozklekotanych rowerkow dzieciecych, a w kompletna panike wprawiaja ja chlopcy jezdzacy na deskach - i jak wala tymi dechami to juz jest zupelna kleska i panika i nawet jak ja wezme na rece to sie wyrywa . zdjecia na poprzednich stronach , ale moge przekleic . Dopoki nie bedzie jasnosci co da stanu zdrowia Szczura - chyba trzeba sie wstrzymac z ogloszeniami .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 [quote name='zenobiusz flores']Ziec powraca! Ludzie uspokojcie sie! Ten pies nie zmienia sie z dnia na dzien, wierzcie mi na slowo. Daje dwa zdjecia na dowod tego co pisze, Szczurek wyglada tak samo jak w zeszlym tygodniu, tylko jest lepiej odzywiony i szczesliwy. Zadomowil sie niestety na tyle, ze sika na srodku salonu. :/ Polecam wszystkim tego pieska! Jesli Szczurek znajdzie nowy dom w przeciagu tygodnia od dzis, dla nowego wlasciciela bedzie bonus w szklanym opakowaniu! To tak na zachete od przyszlego ziecia. pozdrawiam, w. To moj przyszly ziec sobie zazartowal ..............:x....ale juz wtedy Paczek wysuwal w stosunku do mnie rozne zarzuty - stad apel o spokoj - ten apel to calkiem serio .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 [quote name='zenobiusz flores'] ps: blagam wezcie ja bo ja juz nie mam sily tych zdjec konwertowac! Tu tez, Szcura wszyscy bardzo lubia . :x
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 [quote name='zenobiusz flores'] Tak teraz wyglada ten polny szczur - Pola. Tu u mnie chyba na 3 dzien .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 zenobiusz flores napisał(a):Wlasnie napila sie wody . Rano zjadla garstke suchego dla szczeniakow . Powarkuje od godziny na Zenka bo on nachal jest . Noc spedzila ze mna w lozku a o 6 rano dala znac , ze chce siusiu .Wynioslam ja na dwor zaraz bylo siku i znow poszlysmy do lozka spac . Wstalysmy o 9 ej . Pola lubi cieplo, ale sadze, ze wczoraj dobrze jej zrobilo, ze zostala nawodniona i dostala zastrzyk z witaminami , jeszcze jeden kleszcz jej wisi na szyi , zaraz pojde z nia do weta , teraz siedzi mi na kolanach przed komputerem, tak jakby i do tego byla przyzwyczajona . To jeden z pierwszych moich postow informujacych o stanie Szczura .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 [quote name='zenobiusz flores']To sie nadaje na jakis scenariusz do filmu ......gdy odmowilam przyjazdu pod Pultusk po 5 dniach od wziecia Szczura ( chociaz powiedzialam, ze uda mi sie moze w natepnym tygodniu ) , bo mam swoje obowiazki i dwa psy w tym jeden w stanie kiepskim ( Szczur ) f a c e t kompletnie zmienil front - zrobil sie napastaliwy, wredny, zaczal upubliczniac prywatne rozmowy, twierdzic, ze nie zamieszczam wiadomosci o psie oraz zdjec , szantazowac i to nie tylko mnie ......no, chyba tylko w Polsce .:silly: O psie pisalam, ze A. nie nadaje sie do hotelu bo z cieplarnianych warunkow domowych to bedzie taki szok dla niego, ze po prostu zdechnie B. narkoza gdy pies byl wycienczony - wtedy gdy pies cierpial na zapalenie spojowek Paczek oponowal zeby mu zakraplac lekarstwo do oczu bo jest za s i l n e - to moze byc za duzo dla psa C. pies nie nadaje sie do domu z malymi dziecmi bo podgryza w zabawie , D. czasami tez zrobi siusiu w salonie choc zdaza sie to coraz rzadziej wiec dom musi byc tego swiadomy E. byc moze dochodza tez problemy z watroba i trzustla. ale to musimy sprawdzic - najpierw pies byl tak wycienczony, ze nie chcialam go stresowac dodtkowymi badaniami, szczegolnie, ze zapamietala miejsce bo dostala u weta kroplowki i miala mierzona temperature w dooopce a tego nie lubi - kto lubi ?:evil_lol: Zdjecia byly i sa zamieszczane choc datownik moze byc nieakuratny . To moj post z wczoraj .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 [quote name='Anja2201']Fotki : Uploaded with ImageShack.us Pies w dniu w ktorym wiozlam ja autobusem do Warszawy - bez pomocy nie stawal na lapki, trzeba bylo ja podtrzymywac . Jezyk jej bezwladnie lecial na bok .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 lika1771 napisał(a):Zenobiusz to nie jest skrot dotyczacy Szczurka z Twojego opisu nic nie wiem o suni. Daj spokuj Poczkowi i zajmij sie sunia idz z nia do weta jezeli widzisz niepokojace objawy i ja bym nie czekała dwoch,trzech dni tylko bym jak najszybciej poszła. Akurat tak sie sklada, ze musze2 - 3 dni przesiedziec w domu .
zenobiusz flores Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Nutusia napisał(a):Pączek Pączkiem, ale dlaczego innych traktujesz jak wrogów? Postaw się po drugiej stronie barykady - Ty masz wątpliwości (bo niejedno już na Dogo widziałaś), a ten drugi wysyła Cię po litra... Może w Stanach nie ma Arktyk, Klamczyńskiego, może ludzie wchodzący na fora pomocy dla zwierząt wchodzą na nie tylko po to, by pomagać. W Polsce tak nie jest. Na biedzie i nieszczęściu psów robi się doskonałe interesy, można nieźle zarobić, na karmie "pozyskanej" dla biednego piesia można spokojnie utrzymać własnego psa - przecież takich przypadków jest coraz więcej, niestety :( Gdy pierwszy raz weszłam na dogo, za sprawą mojej podopiecznej, Tosi, nie miałam cienia wątpliwości, że wszyscy myślą tak jak ja. Szybko mnie wyprowadzono z błędu :( Gdybyś od początku postawiła sprawę jasno, nie snuła teorii spiskowych, wszyscy by Ci tylko brawo bili i dziękowali, że poświęciłaś urlop na opiekę nad psem w potrzebie. Ja nie znam Pączka - podobnie jak nie znam większości osób z Dogomanii, co nie oznacza, że mam się "obrazić", bo "mam psa i nie zawaham się go użyć" :) Jeśli uważasz, że zainteresowanie ze strony dogomaniaków psem, któremu założono tu wątek jest niewłaściwe, podejrzane i szkodliwe, zamknij wątek i po sprawie. I tak nic Ci nikt nie zrobi, choćby się tu Rejtanem rzucał... Dodam jeszcze tylko, że mnie też kiedyś "potraktowano" na pewnym psim forum... Za "niewinność"... Wiem, że jest niefajnie, ale w dużej mierze tę "niefajność" masz na własne życzenie, niestety. Daj spokoj . Wszystko na tym watku bylo dosc przejrzyste i jasne . Zdjecia byly i beda wklejane - natomiast nic nie tlumaczy t w o j e g o tonu w stosunku do mnie . Trzeba czytac watek a nie obarczac mnie teraz wina, ze sie czegos nie rozumie, albo, ze sprawa nie byla postawiona jasno bo byla . Dlatego wklejam historie w duzym skrocie od poczatku, zeby byla jasnosc .
Betbet Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Dziś wieczorem zaczynam akcję "przeprowadzka". Ponieważ jestem z tym zupełnie sama, to trochę mi to zajmie. W nowym lokum nie mam jeszcze internetu, także na pewno będę tu w pracy. Od poneidziałku do piątku w godz 9-17.
brazowa1 Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 nie mogłam Cie nigdzie Zenobiuszu zdybac mam nadzieje,ze wejdziesz,sorry dziewczeta za OFF,ja tylko na chwile,aby zawołac :ZENOBIUSZU,oczyśc skrzynkę!
Agucha Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 http://img19.imageshack.us/img19/4096/szczurek1.jpg Jaki piękny szorściaczkowy czarnuszek! Z pysia bardzo mi przypomina moją Zuzię :lol: Szkoda, że nie mam miejsca...
Awit Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Dobrze Zenobiusz, daj mi znać po niedzieli to możemy na kawkę się umówić. Chętnie Was poznam!! Jak nie masz mojego numeru, napisz. Betbet to po przeprowadzce będziesz miała więcej miejsca:-)
zenobiusz flores Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 brazowa1 napisał(a):nie mogłam Cie nigdzie Zenobiuszu zdybac mam nadzieje,ze wejdziesz,sorry dziewczeta za OFF,ja tylko na chwile,aby zawołac :ZENOBIUSZU,oczyśc skrzynkę! Juz ! Brazowa , dzieki !
Recommended Posts