Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 660
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

salibinka napisał(a):
Zenobiuszu, dziękuję za zaproszenie. Nie dam rady przeczytać teraz całości, ale pisałaś mi o szukaniu domu dla malucha. Jakby co, to mam zamówiony pakiet 40 portalowy u Paji - jest wolny (bo psa, dla którego zamawiałam, odebrał właściciel). Jeśli chciałabyś, przeznaczę go dla Poli - już teraz, albo, jeśli chcecie się wstrzymać, później - w każdym razie bazarek jest do 15 czerwca.
Jak tak, bardzo proszę o tekst i zdjęcia.
Pozdrawiam Was serdecznie :)


Salibinko , masz zapchana skrzynke . Zdecydowalismy jednak, ze zatrzymamy Szczurka, takze ogloszenia nie beda potrzebne .

Posted

Rozumiem, że wizytę PA przeprowadziłaś sama ze sobą i również sama ze sobą podpisałaś umowę adopcyjną. Kolejna porażka dogomanii :( A nie mówiłam, że są równi i równiejsi?...
A jak jest po amerykańsku "szczurek"?... :)

Posted

Od początku czułam, że już jej nie oddasz. To jest tym silniejsze im większe przeżycia związane z pieskiem. Ale nie znikniesz całkiem, mimo wszystko?
Pokażesz czasem Szczura? chociazby gdzieś tam przelotem na trójmiejskich:)


Nutusia tej wizyty nie miał kto przeprowadzić, bo pies prawnie był niczyj...

Posted

Betbet napisał(a):
Nutusia tej wizyty nie miał kto przeprowadzić, bo pies prawnie był niczyj...


No i co z tego, że był niczyj? Większość psów, którym się zakłada wątki na dogo jest niczyja. Czy to oznacza, że można je oddać albo mogą zostać u byle kogo?

Posted

Watek mozna przeniesc do " znalazly dom " , tylko trzeba mi dac znac , ze watek przeniesiony ........bede zamieszczac zdjecia , oczywiscie .

Po angielsku to wolamy na nia czasami fruit bat , bo idealnie przypomina jak otworzy paszcze i gryzie w nos - tylko jej skrzydel brakuje . Reaguje najlepiej na Szczurek i tak zostanie . Amerykanie sobie zangielszcza tak jak Zenka przerobili na Zeney .

Posted

Powiem wam, że tak posranego wątku dawno nie widziałam. I cholernie zenobiuszowi zazdroszczę, że wszystkich ma w dupie, bawi się z wami w kotka i myszkę, traktuje chamsko i z góry, a wy nadal się przed nim/nią płaszczycie, bijecie wręcz, kto psu da tymczas, kto pomoże ogłoszeniowo...

Posted

Koosiek - Poli już nikt nie pomoże, bo Poli nie ma - jest Szczurek, który całkiem bezstresowo odpłynie w siną dal... :) A wszystko w majestacie dogomaniackiego "prawa" :evil_lol:

Posted

Nutusia napisał(a):
Ta osoba szuka małego psiaczka i na innych wątkach (np. cziłki, która jest u mshume)... Tylko że tu nie znajdzie, bo Pola domu nie szuka.


Dla mnie bycie domem tymczasowym to nie jest sposob na zycie - ja w ten sposob nie dorabiam ani nie zarabiam . Badz mila , kobieto , radze ci , bo najpisze ci to znacznie ostrzej .

Posted

Ja też swojego ratlerkowatego tymczasa nazywałam Szczurkiem i uważam, że jest to bardzo sympatyczne imię ;) I myślę, że Poli krzywda się u zenobiusza nie dzieje, mimo sposobu, w jaki się wypowiada. Nie rozumiem tylko dwóch rzeczy - po co ona/on ciągnęła/ciągnął ten cyrk i po co ciągnęliście go wy.

Posted

zenobiusz flores napisał(a):
Dla mnie bycie domem tymczasowym to nie jest sposob na zycie - ja w ten sposob nie dorabiam ani nie zarabiam . Badz mila , kobieto , bo najpisze ci to znacznie ostrzej .


Dla mnie też nie jest, a mam 3 tymczasy aktualnie. Nigdy bym sobie nie pozwoliła na takie traktowanie ludzi, którzy powierzają mi opiekę nad niczyim psem i wspólnie ze mną pomagają mu znaleźć dom (bo my - w przeciwieństwie do Ciebie tych domów wszelkimi możliwymi sposobami szukamy).

I nie rozumiem dlaczego mam być dla Ciebie miła, skoro Ty dla mnie nie byłaś i nie jesteś! Wyluzuj i skocz po litra! :razz:

Posted

Nutusia nie są niczyje, są pod opieką schronisk, fundacji lub osób, które je tymczasują. Zdarza się, że pies zostaje w DT i jeszcze chyba nie widziałam żeby to stanowiło problem. Was wątek poirytował bo dałyście się sprowokować.

po drugie wciąż nie do końca mogę zrozumieć dlaczego to zenobiusz stała się obiektem waszych ataków a nie Pączek, co do którego jest masa wątpliwości. Od poczatku jego działania były mocno dyskusyjne, niepoważne.
Zadręczana była nie tylko zenobiusz, ale też Awit.

Z mojego punktu widzenia zenobiusz podjęła słuszną decyzję. Odcięła się od furiata i po prostu zajęła psem. A gdybym ja była na jej miejscu i ciągle tylko czytała o podejrzeniach, oskarżeniach, złośliwościach... pewnie zniknęłabym z psem z sogo. Zenobiusz wybrała inną drogę - droczenia się i rozjuszania. Skoro to lubi... kwestia czy ktoś da sie na to złapać i będzie się pienić, czy zluzuje.

Koosiek nikt się nie płaszczy. zaproponowanie psu DT to nie płaszczenie przed kimkolwiek a troska o psa. To o niego chodzi przede wszystkim, to ma jemu zapewnić w razie trudnej sytuacji schronienie.

Po tym wszystkim co się tu wyczyniało to prawdopodobnie najlepszy scenariusz. Tak, to jest jeden z bardziej pokręconych watków na jakie trafiłam ( z zaproszenia zresztą). Ale pokręcony dlatego, że piana była bita zupełnie bez powodu.

Posted

Z prostego powodu - co poniektorzy mieli w tym interes a my chcielismy podjac decyzje odpowiedzialna i najlepsza dla Szczura . Ludzilismy sie, choc oczywiscie wiemy to wszyscy nie od dzis, ze znalezienie domu dla psa przez dogomanie graniczy z cudem . W tym wypadku nie ma czasu na czekanie na cud . A dom przez ogloszenia w sytuacji Szczura to duze ryzyko bo lapie zebami z samego rana na dzien dobry i na do widzenia tez . Ona sie bawi , ale komus moze sie to po jakims czasie znudzic .

Jednym slowem - kaszana na froncie adopcji chociaz sa chetni - i to w okolicy i moze nawet nie bylby to zly dom, choc jest tam druga , starsza sunia w tym domu , no , ale jednak...........nie zdecydowalismy sie - i w ten sposob znow mamy drugiego psa .

Posted

Nutusia napisał(a):
Dla mnie też nie jest, a mam 3 tymczasy aktualnie. Nigdy bym sobie nie pozwoliła na takie traktowanie ludzi, którzy powierzają mi opiekę nad niczyim psem i wspólnie ze mną pomagają mu znaleźć dom (bo my - w przeciwieństwie do Ciebie tych domów wszelkimi możliwymi sposobami szukamy).

I nie rozumiem dlaczego mam być dla Ciebie miła, skoro Ty dla mnie nie byłaś i nie jesteś! Wyluzuj i skocz po litra! :razz:


Roznica polega na tym, ze ja sobie w ten sposob nie dorabiam . Koniecznie, ale to koniecznie , chcesz sobie nagrabic ..........a powtorzony zart to jak odgrzany czterokrotnie kotlet z zeszlego tygodnia - nigdy ci nikt o tym nie powiedzial ?

Nie pisz mi tu bzdur bo my tez psu szukalismy intensywnie odpowiedzialnego domu .

Takiego dogomania i ty nie mozesz zaofiarowac . jestem wdzieczna za propozycje domow tymczasowych, ale przenoszenie psa z jednego domu tymczasowego do drugiego a moze trzeciego to nie dla mnie zabawa .



Od poczatku pisalam, ze szukam dla tego psa - odpowiedzialnego domu s t a l e g o .

Posted

Pies nie był niczyj!!! Uratował go PACZEK, ale z racji przeprowadzki, bał się zabrać ze sobą bardzo słabego psa, bo oprócz Poli miał cały zwierzyniec. Dlatego szukał domu tymczasowego na czas przeprowadzki. PACZEK jest poczatkującym dogomaniakiem.

Teraz NIKT już nie podpisze aktu adopcyjnego z zenobiusz flores, bo ona psa po prostu ukradła

Jak sie zgłasza temat do moderatora. Nie mam w tym wprawy, nigdy tego nie robiłam. Proszę o odpowiedź na PW. Juz dawno bym to zgłosiła ale nie potrafie znaleźć do tego linku

Postepowanie i posty zenobiusz flores są skandaliczne!

Posted

Betbet napisał(a):
Nutusia nie są niczyje, są pod opieką schronisk, fundacji lub osób, które je tymczasują. Zdarza się, że pies zostaje w DT i jeszcze chyba nie widziałam żeby to stanowiło problem. Was wątek poirytował bo dałyście się sprowokować.

Skoro tak, do po co w ogóle się przeprowadza wizyty PA? Dlaczego nie założyć, że od jutra dany pies będzie pod opieką nowego właściciela? Skoro nie ufa się ludziom, którzy odpowiadają na ogłoszenie i chcą psa adoptować, dlaczego ufa się DT, który również chce psa adoptować? Był ktoś w tym DT/DS u Zenobiusza? Widział psa? Sprawdził w jakich warunkach mieszka? Nie! W takim razie skończmy z wizytami PA i załóżmy, że każdy, kto chce adoptować psa jest odpowiedzialny.
I możesz sobie Zenobiusz pisać, że miałaś psy od kołyski, a ja Ci po prostu nie wierzę, bo niby dlaczego mam Ci wierzyć?... Nie znam Cię i nie ufam Ci tak samo jak nie ufam ludziom, którzy chcą adoptować psa i dlatego jeżdżę na wizyty PA.

po drugie wciąż nie do końca mogę zrozumieć dlaczego to zenobiusz stała się obiektem waszych ataków a nie Pączek, co do którego jest masa wątpliwości.

Myślę, że oczywistym powodem (przynajmniej dla mnie) jest to, że pies jest u Zenobiusza, a nie u Pączka. Gdyby był u Ciebie i traktowałabyś nas tak, jak potraktował Zenobiusz - Ty byłabyś obiektem ataków.

Od poczatku jego działania były mocno dyskusyjne, niepoważne.

Najbardziej niepoważne jest to, że przekazał psa obcej kobiecie i jej zaufał, bo jest z dogo... Pamiętaj, że dokładnie taki sam mechanizm zadziałał w przypadku Arktyki! Dogomaniaczka, tak pięknie pisze, na tylu wątkach się udziela - Boże, jakie to szczęście, że weźmie na DT tego biedaka... A jaka byłaby radość gdyby go zechciała adoptować! A jeszcze może napisała, że ma psy od kołyski... No po prostu raj!

Z mojego punktu widzenia zenobiusz podjęła słuszną decyzję. Odcięła się od furiata i po prostu zajęła psem. A gdybym ja była na jej miejscu i ciągle tylko czytała o podejrzeniach, oskarżeniach, złośliwościach... pewnie zniknęłabym z psem z sogo.


No, jeśli o mnie chodzi - po tej wypowiedzi psa na DT bez umowy bym Ci nie powierzyła :)

Posted

Agata Balu napisał(a):
Pies nie był niczyj!!! Uratował go PACZEK, ale z racji przeprowadzki, bał się zabrać ze sobą bardzo słabego psa, bo oprócz Poli miał cały zwierzyniec. Dlatego szukał domu tymczasowego na czas przeprowadzki. PACZEK jest poczatkującym dogomaniakiem.

Teraz NIKT już nie podpisze aktu adopcyjnego z zenobiusz flores, bo ona psa po prostu ukradła

Jak sie zgłasza temat do moderatora. Nie mam w tym wprawy, nigdy tego nie robiłam. Proszę o odpowiedź na PW. Juz dawno bym to zgłosiła ale nie potrafie znaleźć do tego linku

Postepowanie i posty zenobiusz flores są skandaliczne!



I tym sposobme mamy kolejny okaz ......czytajcie ludzie bo drugi raz nie trafi sie takie kuriozum . :cool1: Ja to mam szczescie , przyznacie sami ...........

Zanotujcie tez sobie a nawet wyryjcie rylcem na scianie, ze u k r a d l a m - p s a .

Posted

Dogomania upadła już daaaawno temu. Teraz namiętnie wgryza się w denko...

Nutusia a ja psa bez umowy nie będę brała, bo wiem jak wychodza na tym BDT, polecam watek jest w dziale DOMY TYMCZASOWE. Gdzie BDT same nazywają się głupcami, biorą psa za darmo i zostają z nim na lodzie bardzo czesto. Podbijane wątki to tlyko te, gdzie trzeba zbierać deklaracje na bardzo drogie hotele lub transporty. Pa-ra-no-ja.

Całe szczęście zakusów na mazowieckie psiaki nie mam, wystarczająco dużo ich tu jest w okolicy. A wolontariusze mnie znają i póki co nikt nie mial obiekcji z wydaniem mi psa. Z umową czy bez...

Posted

zenobiusz flores napisał(a):
Zanotujcie tez sobie a nawet wyryjcie rylcem na scianie, ze u k r a d l a m - p s a .


Jakie "ukradłaś"?!?!?!? Ty mu od początku odpowiedzialnego domu stałego szukałaś, a że domy odpowiedzialne poza Twoim własnym nie istnieją (bo przecież nikt inny psów od kołyski nie miał), musiałaś psa zatrzymać :)

Posted

Betbet napisał(a):
Nutusia a ja psa bez umowy nie będę brała, bo wiem jak wychodza na tym BDT, polecam watek jest w dziale DOMY TYMCZASOWE. Gdzie BDT same nazywają się głupcami, biorą psa za darmo i zostają z nim na lodzie bardzo czesto. Podbijane wątki to tlyko te, gdzie trzeba zbierać deklaracje na bardzo drogie hotele lub transporty. Pa-ra-no-ja.


Nie muszę czytać - sama od piątku jestem takim paranoicznym BDT (wątek Luny w moim podpisie). Ale nie będę siebie nazywać głupcem, bo tu nie o mnie chodzi, a o tę sunię. Moje zostanie na lodzie w porównaniu z tym, na jakim ona była lodzie nie wytrzymuje konkurencji. Tym bardziej, że mam wokół siebie osoby, które mnie na owym lodzie nie zostawią bez łyżew. Może dlatego, że nie każe im skakać po litra?... Od razu dodam, że umowy o DT nie mam, bo wtedy osoba, która u mnie psa zostawiła miałaby kłopot, a nie ja...

Posted

koosiek napisał(a):
Ja też swojego ratlerkowatego tymczasa nazywałam Szczurkiem i uważam, że jest to bardzo sympatyczne imię ;) I myślę, że Poli krzywda się u zenobiusza nie dzieje, mimo sposobu, w jaki się wypowiada. Nie rozumiem tylko dwóch rzeczy - po co ona/on ciągnęła/ciągnął ten cyrk i po co ciągnęliście go wy.


my - w trosce o Polę - zwyczajnie bojąc się o los psa, tak po ludzku i prosto z serca

i choć wydaje się, że Pola znalazła dom (co na początku wątku sama sugerowałam delikatnie pani Zenobiusz Flores, kiedy ją tylko brała na DT - taką miałam nadzieję i pragnienie, ten właśnie dom dla Poli był moim marzeniem)

dlaczego teraz coś mąci moja radość?
bo późniejsze zachowanie i traktowanie nas tu wszystkich sprawiło, że watek stał się przykry.... :(

oby to było prawdą - że Pola zostaje i będzie szczęśliwa - mam taką nadzieję...

nadzieję, nie pewność, bo nie było wizyty, nie było umowy adopcyjnej i nie mamy pewności, że to, co wiemy z wątku zgadza się z rzeczywistością...
to, że pies był "niczyj" nie jest prawdą - wszystkie psy na dogo są "niczyje" i dlatego NASZE - pomagamy, jak tylko potrafimy, a osoby zalogowane na dogo stosują zasady tu przyjete jeśli chodzi o adopcje,

niestety nie wszystkich to dotyczy, są tacy, którzy czują się "równiejsi"....

a nowi i naiwni - obrywają.....

Posted

A tak w ogóle co do wizyt PA... niestety, zawodzą cholernie często, co widać po wątkach. Psy wracają po dniu, 2 miechach, ROKU!!! Nie ma złotego środka. Tak, czasem jest różnie z sytuacjami, umowami.
Ty nie masz do zarzucenia nic sobie, ja sobie. Ty tymczasujesz, ja tymczasowałam i przymierzam się do powrotu. W drogę sobie raczej nie wejdziemy;>

Posted

koosiek napisał(a):
Ja też swojego ratlerkowatego tymczasa nazywałam Szczurkiem i uważam, że jest to bardzo sympatyczne imię ;) I myślę, że Poli krzywda się u zenobiusza nie dzieje, mimo sposobu, w jaki się wypowiada. Nie rozumiem tylko dwóch rzeczy - po co ona/on ciągnęła/ciągnął ten cyrk i po co ciągnęliście go wy.


Cyrk to zrobil Páczek a Wy tylko daliscie sié sprowokowac. Wybacz, ale jakby mnie ktos nawymyslal w tak chamski sposób, to na pewno nie rozmawialabym z nim powaznie. Chyba mozna rzeczywiscie sobie tylko "jaja" robic przy takiej niedorzecznosci jak ta "Ferdydurke"...


A jak juz jestescie tak nadgorliwi, to jest naprawdé maaasé wátków, gdzie psu nikt nie pomaga i moze nie pomoze, bo nie zdázy zanim ktos sié zainteresuje.

Dla przykladu, kto wie, jak gnojowi zabronic wiázania psów w polu? jeden juz zniknál, nowy pies go zastápil, mozna ukrasc ale co dalej?
http://www.dogomania.pl/threads/207711-Potrzebny-DT-dla-psa-uwiązanego-na-łańcuchu-w-szczerym-polu...

Posted

No wlasnie . Szczegolnie teraz gdy ludziom zmienia sie sytuacja zyciowa jakw kalejdoskopie - a to sie przeprowadzaja a to wyjezdzaja, traca prace - roznie bywa . To co mile u mlodego psa u starszego wydaje sie niektorym juz nie do zniesienia - plus opieka weterynaryjna jest droga a jesli jeszcze pies musi jesc specjalna karme itp itd .

A Szczur lapie zebami , rzyga w samochodzie dalej niz widzi , sika po katach w nocy - koniecznie w salonie i na dywan - jak rasowy zawodowiec itd itp .

Czym to sie moze skonczyc jesli pies wyladuje u ludzi z ogloszenia nie musze chyba pisac , nawet jesli tych ludzi sie uprzedzi........

...............to swietnie, ze mari , zalozycielka tego watku , miala nadzieje od poczatku , ze ja psa adoptuje....mam dziwne wrazenie, ze nie tylko ona.

Tylko skad wiadomo jaka jest moja sytuacja zyciowa , jakie mam mozliwosci i warunki ? szkoda, ze nikt sie nie zapytal .

Pies byl mi oddany ze slowami - " jak nie bedziesz mogla go zatrzymac to zawsze bedzie mogla do nas wrocic ......." - a tu jakis okaz fauny mi pisze, ze psa ukradlam .......

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...