Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='_ogonek_']Ingrid, dziękuję, ale może jest inny psiak bardziej potrzebujący? Ja wiem że Jurand pod krechą, to byłoby naprawdę duże wsparcie dla niego, ale zawsze jakoś tak mi głupio...

QUOTE]

Jurys jest potrzebujacy i to bardzo. Pozatym jest takie stare polskie przyslowie : Jak daja to brac ,jak bija to uciekac :)

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ingrid44 napisał(a):


Jurys jest potrzebujacy i to bardzo. Pozatym jest takie stare polskie przyslowie : Jak daja to brac ,jak bija to uciekac :)


racja całkowita z tym przysłowiem ..... :loveu::loveu::loveu:

Posted

to ja się u Juranda zapiszę :)
mam nadzieję, że go niebawem poznam jak zamieszka w Psanatorium, bo często tam bywam z racji tego, iż sama psiaki tam mam umieszczone :)
i to ode mnie 11 km jest :)

Posted

Cholercia, krucho z tą kasą... Gdyby się udało odzyskać to, co jest do odzyskania...
Najważniejsze jednak, żeby już pojechał. I żeby jego stan był przynajmniej zadowalający...

Posted

Właśnie boję się tego, że stan Juranda mocno odbiega od normy... Nie chcę wyjść na kłamcę bo w Psanatorium podałam info że z psem ok, ale że będę chciała go przebada tylko...

Ingrid, jeśli na pewno nie ma innego bardziej potrzebującego psiaka to ja przygarnę każdą sumkę :lol:

Akrum, fajnie że jest kolejna osoba stamtąd. Tym razem mam pewność że będzie dobrze.

A czwartek już jutro...

Posted

dzisiaj czwartek, mimo iż dopiero od wczoraj jestem tu na wątku, ale przeczytałam kilka ostatnich stron wątku i sama zaczynam obgryzać paznokcie z nerwów. Żeby się dzisiaj wszystko udało.

A tak na marginesie - dziękuję ciociom za miłe słowa :)
Jednak ja tylko jestem raz na tydzień, na dwa w hoteliku, a nie na bieżąco :)
ale oczywiście na oku chłopaka będę mieć, jak będę tylko mogła, to zawsze jak coś to pomogę :)
No i na spacer zabiorę, jak mnie chłopak już pozna i zaufa :)
i oczywiście fotki będę dostarczać :)

Posted

Akrum napisał(a):
dzisiaj czwartek, mimo iż dopiero od wczoraj jestem tu na wątku, ale przeczytałam kilka ostatnich stron wątku i sama zaczynam obgryzać paznokcie z nerwów. Żeby się dzisiaj wszystko udało.

A tak na marginesie - dziękuję ciociom za miłe słowa :)
Jednak ja tylko jestem raz na tydzień, na dwa w hoteliku, a nie na bieżąco :)
ale oczywiście na oku chłopaka będę mieć, jak będę tylko mogła, to zawsze jak coś to pomogę :)
No i na spacer zabiorę, jak mnie chłopak już pozna i zaufa :)
i oczywiście fotki będę dostarczać :)


Super wielkie dzięki :-), ale też i zazdroszczę Ci że będziesz mogła widywać go w realu ;-)
Niech wszystko przebiegnie sprawnie i szczęśliwie w dzisiejszym wielkim dniu dla Jurandzika :)

Posted

Ingrid44 napisał(a):
Wielkie Dzieki Akrum, to jest duza pomoc bo my wszyscy tak daleko od niego.

Jak tylko juz bedzie wiadomo kiedy Jurys wyjechal BLAGAM napiszcie cos !

Napisze napewno, jestem cały czas w kontakcie z "ekipa" ;)

Posted

Mam bardzo złe wieści :(
Dostalismy informacje od chauwy, że Jurand nie żyje :(
Ogonek wszystko napisze, bo ja nie jestem w stanie po prostu nic pisać...
To jest jakiś qrwa armagedon
My Kiko i Tobiego odebraliśmy

Posted

Ziutka napisał(a):
Mam bardzo złe wieści :(
Dostalismy informacje od chauwy, że Jurand nie żyje :(
Ogonek wszystko napisze, bo ja nie jestem w stanie po prostu nic pisać...
To jest jakiś qrwa armagedon
My Kiko i Tobiego odebraliśmy


NIE NIE NIE :( :( :( :( :(

Nie talkich wiesci sie spodziewalam :( O matko jedyna a ja zaraz musze wyjsc do konca dnia do pracy .

Posted

Ziutka napisał(a):
Napisze napewno, jestem cały czas w kontakcie z "ekipa" ;)


ekipa była świetna i jestem im mega wdzięczna... pati-c, która jechała specjalnie tylko po to żeby wrócić z niczym, Ania-tygrysiczka oraz gallegro, którzy pomimo odbierania swoich psów pomogli też ustalić fakty dotyczące Juranda...

Ziutka napisał(a):
Mam bardzo złe wieści :(
Dostalismy informacje od chauwy, że Jurand nie żyje :(
Ogonek wszystko napisze, bo ja nie jestem w stanie po prostu nic pisać...
To jest jakiś qrwa armagedon
My Kiko i Tobiego odebraliśmy


Ja również nie wiem co napisać...
Pies odszedł we śnie i został zakopany w miejscu nie do określenia przez chauwę. Mam dostać informację wieczorem, późnym o ew. miejscu bytowania ciała.
Do sekcji zwłoki zostaną wydane.

Na razie po uzgodnieniu z rotek jako pracownikiem schroniska którego własnością jest Jurand (jeśli tak mogę to nazwać) mam czekać na informacje.

Nie mam pojęcia czy pies żyje czy nie...
Jeśli odszedł - cierpiąc, gdyż zlekceważyłam informację o jego biegunkach.
Jeśli żyje również cierpi i jest w złym stanie.

Ja się po prostu do tego nie nadaję...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...