loozerka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 oby to była tylko niestrawnośc zbiorowa..takie maluszki to chyba jeszcze maja trochę odpornosci nabytej od matki... Ale kluseczki z nich obłedne- nie wiem, jak mozna, nie zaryczawszy się na smierc, oddac do schronu takie szkraby :( I ja nie rozumiem jednego, czemu, gdy Dyngus byłą po szczeniaczka nikt nie pokazał jej małego psiaka oddanego przez panstwa, ktorym zniszczył meble...chyba jest jeszcze w schronie? Macie w Poznaniu tylko jedno, na BUkowskiej? Przepraszam, ze tutaj, ale na tamtym watku zadna z dziewczyn od paru dni nic nie mowi..:( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31614&page=2 Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 loozerka napisał(a): I ja nie rozumiem jednego, czemu, gdy Dyngus byłą po szczeniaczka nikt nie pokazał jej małego psiaka oddanego przez panstwa, ktorym zniszczył meble...chyba jest jeszcze w schronie? Macie w Poznaniu tylko jedno, na BUkowskiej? Loozerka, odpowiedź na to pytanie masz w postach 33 i 34. Ale to prawda, że ręce można załamać:-( Quote
Jowita Poznań Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Oby maluszkom nic nie było. Trzymam mocno kciuki za bąbelki! Quote
loozerka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 GoniaP- faktycznie można załamać, bo ja rozumiem, ze jest kwarantanna, ale w koncu to nie problem poinformować, ze szczeniak jest, ale będzie do wydania - za dzien, dwa, tydzien, przeciez pracownikom schroniska tez chyba zalezy, by psiaki wydawać? Myśle, ze ktoś, kto specjalnie przyszedł do schorniska, by psiaka adoptować - a chce szczeniaka, byłby w stanie poczekac te pare dni. A uzyskawszy wiadomość, ze nie ma- będzie szukac gdzie indziej. GoniaP - :) tak se w powietrze gadam, bo wiem, ze nie do Ciebie te uwagi, jednak moze to podpowiedziec pracownikom schroniska? Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Loozerka, MonikaP i ja się dwoimy i troimy, i odpowiadać możemy tylko za swoje czyny. Niestety na pewne sprawy nie mamy wpływu. Robimy co możemy... Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Poranny raport o maluszkach: żyją, jedzą, drą się w niebogłosy:-( Kupa luźniejsza, ale nie tragedia. Tu zdjęcia jeszcze z dt: U Mamby wszystko w porządku (odpukać i tfu) Quote
loozerka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 przesliczne okrutnie te maluchy :D, a mamba taka jedwabista, lśniąca :) Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Piękne szczeniorki, ale tak szybko odsuniete od matki, mimo najszczerszych chęci i stałej pomocy, może być trudno utrzymać je przy zdrowiu i życiu. Czyha na nie milion niebezpieczeństw:shake: Martwi mnie też fakt, że ze względu na wysokie koszty opieki szpitalnej, będziemy musieli je stamtąd zabrać... Tylko nie ma dokąd:-( Quote
loozerka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 A ci Panstwo, ktorzy mieli je przed zachorowaniem juz nie zdecydują sie?Mamba jest u nich nadal? Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 loozerka napisał(a):A ci Panstwo, ktorzy mieli je przed zachorowaniem juz nie zdecydują sie?Mamba jest u nich nadal? Tak, Mamba jest nadal w DT. Jutro mamy nadzieję ją zaszczepić, i jeśli potencjalny dom docelowy spełni wszystkie kryteria adopcyjne, Mamba trafi tam w ciągu tygodnia;) Będzie miała kochających opiekunów, dom z ogrodem i kota kumpla. Maluchy nie mogą tam wrócić ze względu na nieszczepionego rezydenta - zbyt duże ryzyko... Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Jeden z maluchów jest pod kroplówką:-( (beżowy chłopak, czyli ten, który był najsilniejszy) Quote
MonikaP Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Stan jednego z maluszków się pogorszył i trzeba go było podłączyć do kroplówki :-(. Oby reszta (na szczęście odizolowana) jakoś się trzymała. Jutro jedziemy tam z Gosią i zawieziemy surowicę - po konsultacjach z zaufanym wetem postanowiłyśmy poprosić o podanie jej, na wypadek, gdyby ta infekcja została powikłana parwowirozą ( co niestety jest możliwe). W tej chwili maluszki są bezpieczne w szpitalu, jednak nie wiemy, jak długo będą musiały tam przebywać i - co najważniejsze - czy będziemy w stanie opłacić ich pobyt tam (plus kurację!). Dlatego ponawiam prośbę o wsparcie finansowe dla naszych maleństw!!! Quote
MonikaP Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Cóż, Gosiu, znów myślimy i piszemy równocześnie :lol: . Quote
PaulinaT Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Trzymam kciuki za maluchy. Tak strasznie mi przykro... że tak jest, że nie mogę pomóc... :-( Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 MonikaP napisał(a):Cóż, Gosiu, znów myślimy i piszemy równocześnie :lol: . Nie pierwszy raz, my tak już mamy:eviltong: Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Najgorsze jest to, że Maluszki nie mają imion:-( Gdy je zawiozłam do kliniki, byłam zupełnie nieprzygotowana na to pytanie, roztrzęsiona, zdenerwowana... Nazwałam je raz, dwa, trzy:placz: Gdyby miało im się coś stać (tfu), pomóżcie wybrać im imiona, by choć nie odeszły bezimienne... Chciałabym by ten chłopczyk czarny podpalany miał na imię Jag ("Dżag")... Quote
Jowita Poznań Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 [SIZE="4"]Prosba o pomoc finansowa!!! Quote
GoniaP Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Maleństwa na dzień dobry proszą o wsparcie duchowe i finansowe!!! Quote
PaulinaT Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Do kompletu to Jag pasuje Jok ("Dżok") i Janet ("Dżanet). Ale nie wiem czy to dobre imiona - za wcześnie na inwencję jak dla mnie... :razz: Maluszki kochane trzymajcie się! Quote
GoniaP Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Ciotka Monika i ja jedziemy do was maluchy z surowicą... Quote
basiaap Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Dziewczyny, strasznie mi przykro... Żałuję, że nie mogliśmy pomóc... Trzymam kciuki. Quote
MonikaP Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 No więc już jest postanowione, że maluchy dziś dostaną (albo już dostały) surowicę, którą im zawiozłyśmy przed południem. A przy okazji małe osikańce wytulilyśmy i nakarmiłyśmy. A ciocia Gonia pięknie się znalazła w roli psiaczkowej mamuśki :loveu: : Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.