Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Toyota ale chyba masz numer do Daśki nie możesz zadzwonić i zapytać co się z suką dzieje?
Do kiedy ostatecznie sunia będzie u Daśki? Bo miejsca u Kasi już nie mamy
Jak ludzie mają pomagać, jak nawet osoba która wzięła psiaka pod opiekę nie wiem co się z nim dzieje?
Ciężko o deklarację, psów jest pełno, jest komu pomagać, myślisz,że ludzie chętnie pomogą Soni jak tu nic nie wiadomo?

Suka straciła miejsce w hotelu, tylko patrzeć jak będzie przed nią widmo schronu

Posted

A ja powtarzam, ze mam pieniadze z bazarku dla Soni. Ale nawet nie wiem komu posłac i co sie dzieje z sunia.
Gdy nie bedzie w dalszym ciagu wiadomosci, przeznacze je dla innego potrzebujacego psa.

Posted

Nie zadzwoniłam do tego domu, którego namiary dostałam od anett, ponieważ nie mogę mówić. Anett sama tam zadzwoni i zrobi wstępne rozeznanie. Rozmawiałam z nią przez telefon i wie w jakim stanie jest moje gardło.
Od kilku dni jestem chora, mam 38,5 i jutro jadę zawieźć Atosa do Słupska do Kasi.

Dziewczyny, ja się boję dzwonić do daśki skoro wszystko się posypało :(...
Ok. 2 tygodnie temu jak z Nią rozmawiałam, to mówiła, że odwozi Sonię do Kasi. Wtedy wszystko było aktualne, miejsce u Kasi, deklaracja winter7...

Posted

Rozmawiałam z Daśka, z sunią wszystko wporządku. Coraz lepiej się zachowuje, więc wychodzi na to że cierpliwa praca z nią powinna być kontynuowana przez cały czas bo są pozytywne efekty.

Posted

Na prośbę Daśki piszę tą wiadomość
Jej pies Mateo poyrzebuje pomocy to jest walka o jego życie.
Ma bakterie Streptococcus Beta-hemolityczny ŚREDNIO LICZNY
Pseudomonas sp. LICZNY
Tak Mateo wygląda dzisiaj:

wygląda zupełnie inaczej niż wtedy kiedy go widziałam (ponad miesiąc temu)
Jeśli ktoś wie jak można mu pomóc to proszę o wiadomość do mnie bo Daśka nie zagląda teraz na dogo.

Posted

Nie mam siły na dogo,tutaj tyle biednych psów...mam wyrzuty sumienia pomogłam tylu bezdomniakom,a nie potrafię pomóc własnemu psu:-(
Mateo od 26 czerwca 2007 roku był źle diagnozowany....musiałam trafic na P.Wet na prawie wiosce,która dopiero doprowadziła sprawę chorób Mateusza do wyjasnienia.
Nie wiem nawet co pisze,wiec przepraszam za błedy i niezrozumiałość...
Mateo ma dwie bakterie,cholernie odporne na antybiotyki...gentamycyny brać nie może,ponieważ zniszczy mu w tym wieku nerki doszczętnie....
na antybiogramie wyszedł jeszcze jeden antybiotyk,ale został wycofany...znalazłam po godzinach telefonów do różnych aptek i kolejnych godzinach spędzonych w necie lek,który ma taki sam skład i jest sprowadzany na zamówienie...niestety jeden zastrzyk kosztuje 25 zł,lek nazywa się dardum. z racji tego,że lek jest bardzo bolesny,domięśniowy i trzeba go wstrzykiwać powoli zakupiłam lignocainum,żeby choć troszkę mu ulżyć.Jednak do tego doszła prawdopodobnie choroba autoimunologiczna (zanik mięśni czaszki) i do póki nie wyleczymy bakterii nie możemy podać immonoglobulin,ponieważ bakteria rozprzestrzeni się na cały organizm powodując posocznicę (sepsę).Leczenie bakteri trwa miesiącami,a nawet czasami latami,a bez leczenia immoglobulinami doprowadzimy do szczękościsku i w efekcie koło się zamyka:-(
Mateuszku przepraszam,że nie diagnozowałam Cię w jeszcze kilku lecznicach:-(
Mam związane ręce,dzisiaj wyczytałam o szczepionce PSEUDOVAC.P.Wet jutro specjalnie przyjedzie zrobić Matkowi zastrzyk,porozmawiam z nią co sądzi o tej szczepionce...jest droga 423 zł,a od miesiąca zapłaciłam już 550 zł.
Sunia narazie może być z nami,ale teraz to już potrzebuję wsparcia finansowego w jej utrzymaniu,ponieważ nie dam rady,ja mogę nie jeść,ale psiaki muszą a pieniądze muszę przeznaczyć na leczenie....:-(

Posted

Daśko trzymaj się mocno!!! Walcz o psiaka, nie rób sobie wyrzutów!!! Teraz wet fajny, dacie radę! Ja wypytuję też, proszę o rady, czekam na odpowiedzi. Bela mówiła, że ma jakieś pieniądze do wpłacenia, nie wiem jak winter, czy sie wycofała? To chyba wie Asia. Nie martw się o kasiorrrę, to nam zostaw, walcz o życie Mateo! Trzymaj się ciepło, dacie radę!!! Kochanego Mateo ucałuj proszę w pysiaczek delikatnie. Musi być lepiej!!!!!! Dziękujemy za sunię, u Ciebie jest bezpieczna.

Posted

To jest najlepsza wiadomość, że Sonia może jeszcze zostać u daśki. Dla psa każda zmiana to stres, a zmiana na gorsze, tym bardziej.

Trzeba pomóc daśce w utrzymaniu Soni. Daśka, podaj zatem nr konta, coś pozbieram od rodziny i będę je rozsyłać na PW, w razie jakby ktoś pytał.

Ps. Wróciłam właśnie od Kasi77 z ok. Słupska, wyszło w obie strony 480 km, jestem padnięta.

Posted

Iljova napisał(a):
Na prośbę Daśki piszę tą wiadomość
Jej pies Mateo poyrzebuje pomocy to jest walka o jego życie.
Ma bakterie Streptococcus Beta-hemolityczny ŚREDNIO LICZNY
Pseudomonas sp. LICZNY
Tak Mateo wygląda dzisiaj:
wygląda zupełnie inaczej niż wtedy kiedy go widziałam (ponad miesiąc temu)
Jeśli ktoś wie jak można mu pomóc to proszę o wiadomość do mnie bo Daśka nie zagląda teraz na dogo.


Cioteczki wpadam na zaproszenie Marychy.
Daśka jeżeli mogę coś poradzić, to zapytaj wetkę o autoszczepionkę i autohemoterapię. Mój wet to stosuje w trudnych przypadkach, właśnie kiedy nie ma jak leczyć psa. Widzę, że jesteś z Gdańska, więc jak się domyślam dojad do niego do Wwy nie wchodzi w grę. Autoszczepionka kosztuje jeżeli dobrze pamiętam ok.300-350 zł całośc czyli seria. Trzeba tylko dobrze pobrać materiał do jej zrobienia, czyli z różnych miejsc.
Autohemoterapia dobrze, żeby była skonsultowana z jakimś lekarzem homeopatą, bo wtedy będzie skuteczniejsza, ale ją i tak robi się dopiero po leczeniu autoszczepionką, dla oczyszczenia i wzmocnienia organizmu, szczególnie po podawaniu antybiotyków.
Nie będę tu podawać linku do innego psiaka, z którego leczeniem też się biedzimy bo on ma grzyba więc to nieco inna sytuacja.
Ja w tym tygodniu i tak muszę dotrzeć do mojego weta, więc jeżeli Twoja wetka nie wie za dużo na ten temat, to doślij mi proszę wszystkie wyniki badań Mateo i spis kiedy miał podawane jakie leki i postaram się z nim skonsultować. Może Twoja wetka mogłaby z moim wetem porozmawiać.
On ma naprawdę niesamowite metody leczenia. Poza tym jeździ po świecie na różne szkolenia, więc jest ciągle na bieżąco. Jest w stanie sprowadzić także różne leki niedostępne w Polsce, jednak koszty bywają czasem dość wysokie :(
Dzisiaj za chwilę lecę do schronu, więc nie będzie mnie przy kompie, ale w razie czego piszcie do mnie na pw, żeby nie przeoczyła jakiejś ważnej informacji, czy pytania, bo mam już bardzo dużo subskrybcji i czasem może coś umknąć mojej uwadze :(

Posted

Daśka, trzymaj sie i Ty i Mateo ! I dawaj w koncu ten nr konta, bo sie nie moge doprosic od paru dni !!!
Dobrze, ze Sonia na razie u Ciebie. Moze znajdzie sie jakis fajny domek szybciutko. To slicznota przeciez !

Posted

Cioteczki trzeba znaleźć kogoś kto będzie księgowa, Daśka nie chce żeby wpłacać na jej konto. Woli wstawiac rachunki. Chciałaby też sunie zaszczepić na wirusówki.
Która zgodzi się zostać księgowa ?

Posted

toyota napisał(a):
To jest najlepsza wiadomość, że Sonia może jeszcze zostać u daśki. Dla psa każda zmiana to stres, a zmiana na gorsze, tym bardziej.

Trzeba pomóc daśce w utrzymaniu Soni. Daśka, podaj zatem nr konta, coś pozbieram od rodziny i będę je rozsyłać na PW, w razie jakby ktoś pytał.

Ps. Wróciłam właśnie od Kasi77 z ok. Słupska, wyszło w obie strony 480 km, jestem padnięta.


Asia ,ale kiedy prosiłam Cię,zebyś przewiozła sunię z Żukowa do słupska,to pisałas,że to daleko i nie dasz rady zrobić km,tym bardziej,że po drodze jest Gdańsk....jak ja mam to panno czytać?
Dla Atosa nie było daleko,a dla suni tak,robisz sobie z nas jaja,ale i los Cię ....mam nadzieję kiedyś tak obdarzy
Życzę z całego serca!!!

Posted

Ja Atosa wiozłam z Grudziądza. Kaja69 mi go przywiozła z Lipna. Razem zrobiłam wczoraj 480 km. Z Żukowa do hoteliku jest mniej niż połowa drogi. To jest bez sensu, żebym jechała 140 km do Żukowa po Sonię, a potem kolejne 100 km do hotelu.
To był bardzo duży wysiłek dla mnie i finansowy i zrobiłam to kosztem rodziny.
Widziałaś mój samochód, nie zmieściłabym do niego dwóch dużych psów. Atos zajął całą tylną kanapę w samochodzie. W dodatku ma dużą chorobę lokomocyjną.

Poza tym był już transport zorganizowany dzięki pomocy chyba liki1771, w dodatku częściowo osoba oferowała wziąć na siebie koszty.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...