Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hi, hi, no oczywiście o myślałam rtg;):):):) Nie, chodziło mi o zdjęcia późniejsze, wiesz, jak sunia lata uśmiechnięta, rozmerdana, a Pan zakochany po uszy, wtedy odetchnę;)

Posted

Może ten Pan ma dobre zamiary,ale ja cały czas myślę o tym jak powiedział o poprzednim piesku"Musiałem mu dobrze przyłożyć,żeby poczuł".A jak Sonia coś zbroi,to też jej przyłoży?

Posted

azalia napisał(a):
Może ten Pan ma dobre zamiary,ale ja cały czas myślę o tym jak powiedział o poprzednim piesku"Musiałem mu dobrze przyłożyć,żeby poczuł".A jak Sonia coś zbroi,to też jej przyłoży?


No właśnie :(.

Tylko, że prawda jest taka, że pewnie dużo osób tak robi, tylko że nie zawsze uda się " wyciągnąć" takie informacje.

Posted

Mam nadzieje, ze Pana przeswietli ktos bardzo dokładnie. Sprawdzi zdjecia i ksiazeczki zdrowia poprzednich psów. Ja posunełabym sie nawet do wywiadu srodowiskowego, ale to moze byc trudne.
Strasznie boje sie o adopcje psów, ostatnio wiekszosc to niewypały. Psy albo uciekaja, albo sa oddawane, albo nalezałoby je odebrac.
No chyba, ze tylko ja mam takiego pecha, ze trafiam na takie historie.

Posted

Wizyta PA się nie odbyła. Pan więcej nie zadzwonił, a miał podać pasujący mu termin. Przeszukałam dokładnie komórkę i na pewno nikt nie dzwonił. Pan ma również mojego maila, bo wysłałam mu kilka świeżych fotek Soni.

Posted

Dopiero nadrabiamo zaległości po pwrocie a tu taki koszmar, co za ludzie:angryy: w zasadzie już nic nie powinno mnie dziwić a jednak za każdym razem szeroko otwieram oczy do czego ludzie są zdolni:shake:
Należałoby wyegzekwować przynajmniej zwrot kosztów z nawiązką od takich debili:mad: nie dość, że psom po przejściach funduje się kolejną traumę to jeszcze płacą za co dogomaniacy!!

Co z Sonią dalej? jak długo może być u Daśki?

Posted

Dzisiaj miałam przyjemność rozmawiać przez telefon z DS Prezesika (tego malucha, który został wyadoptowany jako ostatni).

Ostatecznie Prezes ma teraz na imię Rocky, waży już 22 kg i ma skłonności do stróżowania. Jest przy tym dosyć ostry, jest rozpieszczany dobrym jedzeniem, więc nieskory do przekupstwa. W stosunku do całej rodziny, także do wnusi i jej rodziców, którzy mieszkają oddzielnie, jest uosobieniem łagodności. Także akceptuje kolegów syna, których zna. Sąsiadkę ugryzł do krwi, ale weszła sama do domu. Pani przyczepiła tabliczkę (uwaga ostry pies) na furtce i "zakleiła" sąsiadkę plastrem.
Mały skacze na klamki i otwiera sobie sam drzwi (zupełnie jak jego matka Sonia :roll:).
Rocky jest bardzo zżyty ze stareńką kundelką Fionusią - oboje za sobą przepadają.
Kot przestał się go bać już dawno temu i trenuje go "po kociemu".
Wszyscy go kochają takiego jaki jest :). Pani już wcale nie chciałaby, aby był łagodny dla wszystkich jak labrador.


Pewnie wszystkie maluchy są takie ostre i sprytne jak ich matka Sonia :cool3:. Bo Rocky - Prezesik był najbardziej ciapowaty z miotu, a teraz tak się rozwinął :p.

Posted

Pogoda dziś była tragiczna, cały dzień lało, nie padało, tylko lało, a będzie tylko gorzej- idzie ku zimie . Przeraża mnie taka pogoda, przeraża mnie w taka pogodę ze psy muszą być skazane na budy, dlatego kojce stoją puste a wszystko co miało w nich kiedyś mieszkać, do kiedy sie dawało upychałam w domu.
Powiem Wam szczerze ze przeraża mnie to, że Sońka- pies przyzwyczajony do łóżka, do pościeli , ciepła ma wylądować w budzie . Wiem że ona kiedyś łatwego zycia nie miała, ale poznała lepsze i to od najlepszej i najcieplejszej strony a teraz czeka ją buda, wilgoć i zimno, bo buda nawet jeśli super porządna,nigdy nie jest dość porządna kiedy pies przeprowadza sie do niej z ciepłego domciu .
Miejsce oczywiście na Sońkę czeka i chce sie mylić, ale szczerze sie boje, że zimny kojec z budą po tym do czego zdążyła przywyknąć, to będzie dla niej trauma.
Życzę Ci Sonia cudu- ciepłego domku, zebyś nie musiała siedzieć w kojcu:sad:

Posted

I co tam Sonia słychać u Ciebie? Jak się sprawy mają?
Mam od paru dni psa, młodego,wielkości Soni, widać pies domowy,przykleił sie do mnie w Słupsku i szedł przez pół miasta, więc co miałam zrobić...przywiozłam,
i serce sie kraje jak sie na niego patrzy, kiedy wypuszczony z kojca kładzie się na wycieraczce pod drzwiami, przytula głowę do drzwi i piszczy.
Rozwiesiłam ogłoszenia z nadzieją ze sie komuś tylko zapodział, bo kojec dla psów domowych to porażka

Posted

Od dawna nie miałam o Soni żadnych informacji, nie wiem jak wygląda jej sytuacja, nie mogę dłużej blokować wolnego miejsca,
za dużo bied czeka, w związku z tym skorzysta z niego inny psiak

Posted

Nie rozumiem dziewczyn z wątku Soni. Przeciez trzeba podawac biezace info, jesli chce sie odniesc jakis skutek, czy to adopcyjny, czy pomoc finansowa.
Bedzie dla Soni pare zlotych z bazarku Cantadorry. Nawet nie wiem, czy jeszcze potrzebne, bo moze pojechala do domu ???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...