inga.mm Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 poproszę o wskazanie konta, na które przelać pieniądze z Aksonkowego Sklepiku - 255 zł Quote
moni12 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Ivv co u Nich? ja myslę , ze rozpieszczanie Perełki super jedzonkiem i moze juz jakies zabiegi pani Terenia wprowadziła. A zaciekawiło mnie to moczenie mydełka oliwkowego w tych ziołach . Pani Tereniu juz tego się nie zmywa , tylko przeciera sie tym? Quote
MaDi Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 inga.mm napisał(a):poproszę o wskazanie konta, na które przelać pieniądze z Aksonkowego Sklepiku - 255 zł Wow trochę uzbierałaś;) Wpłata oczywiście niech leci do TERESY BORCZ. Quote
IVV Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 i na dobranic...moze jutro Tereska cos napisze... Quote
TERESA BORCZ Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 jestem dziewczyny, strasznie przepraszam za opóżnienie, ale przeżywam rozpacz ogromną, ODSZEDŁ MÓJ PROMYCZEK ukochany tymczasek, wszedł juz w osiemnasty rok, od ok półtora roku u mnie po straszliwych krzywdach jakie go spotkały do czasu interwencyjnego odebrania w Kościanie koło Poznania/ właściwie to maleńkie wysuszone polanko, bez sierści i sterczącą z odwodnienia skórą , z oczami zapadniętymi w głąb czaszki , 16 letnie i chore mogło już nie zyć, takie zreszta robiło wrażenia jak otrzymałam go z rąk wolontariuszy poznańskich PÓŁTORA ROKU TEMU, odżył , wypiękniał , był cudownym Bolończykiem, w końcu udało się go rozpoznać po wszelkich kuracjach/ psiak się przywiązał, ja jeszcze bardziej, był cudownym owocem koszmarnej pracy, nie dałam go już do adopcji, został u nie na stałe , i chciałam go mieć jak najdłużej i dać mu jak najwięcej szczęścia i miłości dla wyrównania doznanych krzywd, Ale natura ma swoje prawa, wiek przyblizył nas do TM , nic nie dało się zrobić, odchodził spokojnie, bez cierpienia i to moja jedyna pociecha, że nie musiałam podejmować decyzji o skróceniu ewentualnych cierpień, nie potrafiłabym absolutnie/ W niedziele tylko spokojnie podsypiał, nie wołał mnie jak zwykle , nie poszczekiwał, nie chciał jeść, mimo baterii najukochańszych przysmaków przed nochalkiem, nawet pić nie chciał, tylko nieco z łyżeczki,cały czas zdawałam sobie sprawę z tego co się dzieje, trzymałam go stale w objęciach, i tak odeszło moje największe psikowe szczęście o godz 03,39 a ja mimo całej świadomości że tak w końcu musiało być, nie mogę sie pozbierać ani opisać ogromu rozpaczy/ mam wiele tymczasków, wszystkie są mi drogie ale i tak mieszkanie w tej chwili bez PROMYCZKA jest takie ciche i puste, ogromnie mi ciężko i smutno/ Ten psiak był w tak strasznym stanie kiedy go otrzymałam, a ja tak zdeterminowana by dać mu tyle szczęścia ile mogloby jego krzywdy wynagrodzić, że szukałam wszelkich możliwych naturalnych środków by go przywrócić do normalności, i udało mi się wspaniale , dlatego doświadczenie przy ratowaniu tego malutkiego szczęścia posłuży teraz wielu innym psiakom, także PEREŁCE Perełeczka stale jeszcze sie boi ale dziś zauważyłam juz zmiane w jej zachowaniu, przyjmuje przysmaczki już z mojej ręki, a dotad musiałam posdunąć miseczke i odejsć, dopiero zjadła, nie usuwa się też od głaskania, no i widać wyrażnie wreszcie mnie akceptuje, sama zaczyna szukac kontaktu, mogę ją spokojnie tym mydełkiem nacierać zostawiam to na ok 15, do 20 minut, a potem zmywam, dziś spróbuję to zrobić w kąpieli ozonowej z dodatkiem naparu nagietkowego, ale pomalutku by się nie bała bo ten agregacik ozonowy jest bardzo głośny, Perełka ma kłopoty jelitowe, ale opanuję to bardzo szybko, nie wiem czy przyczyną nie jest sucha karma, narazie nie będę jej tego dawać, tylko gotowane i nutriplant forte/ Czekam też kiedy się oswoi ze swoim miejscem, narazie siedzi bez ruchu i opuszcza je tylko jak jest w pomieszczeniu sama, nie ma kłopotów między nia i innymi tymczaskami, na szczęście, jest cicha i spokojna, niepokoi mnie temperatura jej skóry ale dziś działamy tym ozonem, ochłodzimy, nie drapie sie wcale/ Ma apetyt szczególnie na dobre rzeczy, i fajnie będę ją odpowiednio mogła wspierać dietą/ narazie aby ja zachęcić do normalnej egzystencji, miseczki z przysmakami i wodą stawiam oraz dalej od jej legowiska, jak pospaceruje to zobaczy ze jest bezpieczna, a do tego tylko dobre papu ja zachęci,po schodach jeszcze ja muszę znosić, ale to minie!!! Quote
MaDi Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Bardzo mi przykro z powodu utraty Promyczka:( Co do temperatury skóry, po kąpieli zdecydowanie jest mniejsza. Perełka jadła u mnie na początku weterynaryjną suchą karmę RC plus smaczki,później najlepiej smakował jej kurczak z warzywami i ryżem, suche dostawała tylko od czasu do czasu i nie miała problemów żołądkowych. Może męczy ją jeszcze stres i dlatego tak reaguje. Bardzo lubi delikatne poklepywanie po klatce i brzuszku, kokosi się wtedy strasznie i wypina nasadę ogona do drapania. Quote
IVV Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 strasznie mi przykro Teresko :( .... dzieki Tobie mial Promyczek 1,5 roku cudownego zycia i poznal co to jest milosc czlowieka ...nie odchodzil sam wymiziaj prosze Pereleczke ode mnie ile pieniedzy jest teraz potrzeba ? Quote
TERESA BORCZ Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Perełka się nareszcie otworzyła, nie trzęsie się już na widok kogokolwiek a od wczoraj wita mnie wstając i macha nawet ogoneczkiem, dobrze bo bałam się że to potrwa dlużej, i utrudni terapie bo taka w stresie przynosi mniej korzyści narazie trzymam ją w miejscu gdzie stale przechodzę by sie do tego przyzwyczaiła, w korytarzu na niskiej szafeczce, tam ma wszystko czego jej trzeba łącznie z zabawkami, a nie jest zagrożona wizytami innych tymczasków, za każdym moim przejściem jest wymiziana i poskrobana za uszkiem i dostaje coś dobrego, je pieknie i nareszcie zabiera z apetytem wszelkie smakołyki już z ręki, dotąd wolała jeść z miseczek i w samotności, teraz już nie musze wychodzić aby jadła, odstawiam wszelkie suchotki i smaczki sztuczne , dostanie jadło jak w najlepszej restauracji, i smaczki witaminizowane domowej roboty, uzupełniane ziarnami zawierajacymi wszelkie omegi/ Nareszcie mogę pomału ją przyzwyczajać do przeprowadzki do jej pokoiki z koteczką/ Może dzisiaj zrobie jej zakupy w zielarskiej aptece specjalnie dla niej bo dotąd dzieliła się z nią preparatami sunia w nieco lżejszym stanie, ale też z ogromnym polem do popisu dla opiekunki, nie będą to wielkie kwoty ale leki pomocne bo u Szaruni jest już kolosalna poprawa/ Zobacze ile wyniesie rachunek i podam/ Dzisiaj znów obie mają kapiele ozonowe z dodatkiem ziół/ Quote
inga.mm Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 MaDi napisał(a):Wow trochę uzbierałaś;) Wpłata oczywiście niech leci do TERESY BORCZ. Teresko, poproszę o numer konta na pw. Pieniążki sz-czekają Quote
IVV Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Tersko przyjmiesz mnie do siebie ;) ? Pereleczka wygrala los na loterji w tym swoim malym biednym zyciu Quote
2411magdalenka Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 super, że Perełka trafiła już pod skrzydła p. Teresy! jeszcze zrobi się z niej mały kudłacz ;) Quote
MaDi Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 To będzie miks jamnika nieco szorstkowłosego;) Quote
TERESA BORCZ Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 pisze szybciutko, bo już pędzę do KATOWIC z Dropsiakiem , ale mam dobre wieści więc nie zwlekam, PEREŁKA DAŁA SIĘ JUŻ BEZSTRESOWO WŁADOWAĆ DO BULGOTAJĄCEJ WIELKIMI OZONOWYMI BĄBLAMI WANNY, nie przerażał jej już jakoś tragicznie warczący agregat i temperatura wody , po jakimś czasie widać było że taki masaż z ziołami sprawia jej przyjemność bo stała grzecznie przez ok 40 minut/ Reszta zabiegów po powrocie z rehabilitacji!! Quote
TERESA BORCZ Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 dzis po powrocie z zabiegow DROPSA, malutka zniecierpliwiona brakiem uwagi na sobie przy ogólnych powitaniach witała się ze mną po raz pierwszy a własnej inicjatywy już takimi dziwnymi odgłosami ni to warczonkiem ni szczekankiem, super, jest coraz lepiej, nawet nie bała się już smarowania, i co najważniejsze nic nie zlizuje z siebie z tych smarowideł/ Mydełko oliwkowo laurowe,jeśli nacieram, pozostawiam z 15, 20 minut a potem zmywam, na tak oczyszczoną skórę idą propolis w areozolu i 2 rodzaje smarowidełek, ale / trzeba czasu, narazie nie widzę krostek/ jutro robię sama nowe smarowidło, oby było efektywne/ Teraz idziemy na wieczorne podkarmianie smakołykami, ona już ufa, połyka jak leci a przedtem obwąchiwała, już się nauczyła że tu dostaje dobrości, a że w dobrościach czasem śmierdzące siarką leki to nie szkodzi!!! Quote
IVV Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Teresko nie mam slow ...:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
inga.mm Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Konto Teresy dostałam i przed chwila kasę przelałam. Pieniążki uzbierane będą jak balsam na ranę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.