AśkaK Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 I co z Nesią? Igusia tylko napisała że pod kroplówką. Quote
Igusia Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Nesia dojechala do domu dopiero teraz.Troszke lepiej jest ale bylo naprawde nieciekawie.Macka opisze wszystko jak odetchnie:razz: Quote
Maćka Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 Miałyśmy pecha bo gdy dojechałyśmy do lecznicy był akurat zszywany pies, więc godzinkę przesiedziałyśmy w poczekalni, w pewnej chwili zaczęłyśmy się zastanawiać, czy fioletowe dziąsła to normalny widok, uznałyśmy że chyba jednak przesadzamy. Wreszcie nadeszła nasza kolej, Neska natychmiast dostała witaminy dożylnie, srodki różnego typu, np. jeden był zabezpieczjaący aby płyny małej nie załały i nie udusiły, potem przeszłyśmy do innego gabinetu na kroplówke i tam zobaczyłyśmy, że dziąsła są jeszcze bardziej fioletowe, ciocia Witokrecia poszła powiedzieć o tym Pani dr. ale ta już trzymała w ręce steryd który podała Nesce. Kroplówka schodziła cały czas bardzo wolno bo nie można było doprowadzić do zalania jej organizmu. Dziąsełka pomału dochodzą do ładu, Neska nadal z trudem ale już lepiej oddycha, zaczęła używać płuca bo wczęsniej jaby oddychała tylko przeponą. Z nosa juz prawie nie leci ropa, raczej woda za to doznałyśmy załamania, gdy Neska wysiusiała sie z krwia podczas kroplówki, zostałysmy poinformowane, że wirus przedostał się do układu moczowego dostała na to cyklonamine. Teraz sobie już spokojnie śpi i wypoczywa po ciężkiej nocy oraz dzisiejszym dniu, męczy się jeszcze biedna, ale przynajmniej może łatwiej oddychać. Jutro ponownie taka sama kuracja w lecznicy. Przepraszam ze tak malo skladnie napisalam, ale ten dzien byl pelen wrazen, Neska napewno sie lepiej poczula bo w ciagu dnia nie byla w stanie merdac ogonkiem a po skonczeniu kroplowki, przespaniu sie troszke juz byla weselsza, ogonek byl w ruchu. Quote
ronja Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 bidulka, nosówka jest dla niej bezwzgledna. dużo siły dla Was Quote
beam6 Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Moje doświadczenia podpowiadają, że teraz MUSI być lepiej. Malutka trzymaj się, walcz, musisz wygrać! Maćko - dużo wiary i siły dla Ciebie Quote
Witokret Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Maćka wycałuj tego zasmarkanego nochalka :loveu: :loveu: :loveu: Ta psinka to anioł - mało który psiaczek z takim spokojem znosi te wszystkie zabiegi... Z całej siły trzymamy kciuki za maleńką !!!! Walcz Neseczka i nie dawaj się temu paskudztwu :mad: Quote
Folen Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 To i ja się przyłącze, musi być tylko lepiej i całusy dla małej :loveu: Quote
Maćka Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 Zobaczcie jak sobie już mogę spać, nadal oddycham szybko i płytko, ale cudów w jeden dzień nie mozna wymagać. Ważne, że moge spać. Quote
Magdarynka Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Musi być dobrze! Po prostu nie ma innej opcji :eviltong: Zdrowiej "kruszynko" :) Quote
Maćka Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 Dziękuję AFN za pomoc finansową, muszę jutro ponowić aukcję, choć odezwały się tylko dwie osoby :( Quote
Igusia Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Trzymaj sie Neseczko:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Maćka Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 Dzisiaj też była troszkę męcząca noc, ale nie tak jak wczoraj. Neska poprostu kaszlała, ja nie miałam odwagi jej klepać więc tylko ją głaskałam i podawałam wodę do picia, nie chciałam aby sie zalała. Odkaszlywała tą wydzielinę, nie była jeszcze żadka, czasami nawet miała problem z jej połknięciem, ale poradziła sobie wzorowo, troszkę wypluła i mogła dalej spać. Do tego był przy kaszlu bardzo dziwny odgłos, jakby jej burczało gdzieś w płucach, powiem dzisiaj o tym Pani doktor. Tak to spała i nadal śpi, zrobiła kilka razy siusiu, teraz zrobiła podbarwiona krwią, ale bardzo mało było tej krwi, miała zapchany nosek chwilkę czasu mi zajęło jej go odetkać, ale się udało i teraz oddycha spokojnie. Na mój gust oddycha juz dość ładnie ( nie licząc chwil gdy sie poddenerwuje gdy podejdę do nie ) stara sie nabrac więcej powietrza i na dłużej. Zobaczymy co dzisiejszy dzień przyniesie. Quote
malagos Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Mała kochana Neska...musisz być dzielna, psinko, tyle osób o Tobie myśli! Maćka, trzymaj się! Obie jesteście dzielne dziewczyny! Quote
beam6 Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Neseczko obrałaś dobry kierunek - do zdrowia :lol: . Tylko tak dalej - powolutku żebyś sie nie zmęczyła ale TYLKO w tym kierunku. Jesteśmy z Wami :loveu: Quote
supergoga Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Biedna psina, jesteście wielkie dziewczyny. Trzymam paluchy za psinkę. Postaram się coś też wstawić na bazarek - z przeznaczeniem dla sunieczki. Quote
Maćka Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 Nesce wraca apetyt :multi: Tzn. ja ja troskzę sposobem biorę, daję jej samą mokrą karme, ale i tego na początku nie chce, więc zawsze w pobliżu jest pazerny Gras,jemu daję palec do oblizania z galaretki, jak Neska widzi, że Gras z chęcia wcina to i ona nabiera ochoty na jedzenie. Narazie zjadła dużą łyżkę stołowa karmy, nie chciała więcej a i ja nie chciałam jej więcej dać, ostatnio przeciez jadła przedwczoraj o mniej więcej takiej samej porze. Lepiej nie przedobrzać, pomału pomału nabierze chęci na jedzonko, do weterynari wezmę jej miseczki i kupię saszetkę jakiejś karmy, niech ma swoja zastawę w razie chęci picia. Quote
Ela_and_Krzys Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Trzymamy kciuki za Neskę! A może Royala Convalesence jej podawać w saszetkach? Pytanie tylko czy zechce to pić (bo to takie mleczko). Nie jest tanie niestety, ale podobno dobrze działa na rekonwalescentów właśnie, bo w małej dawce ma dużo łatwoprzyswajalnej energii... Quote
esperanza Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Convalesence jest też w formie puszkowej, kosztuje około 10zł za 400gr Quote
Maćka Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 [LEFT]Spytam sie dzisiaj dr.Wojciechowskiej czy mają coś takiego u siebie, ale chyba i tak powinnam próbować dawać jej cos do jedzonka żeby żołądek miał co robić i nie skurczył się nadmiernie co ? Drogie nie drogie, tutaj chodzi o jej życie, jak miałoby jej to pomóc to się to liczy, mała nie jest specjalnie wybredna, nie chce tylko jeść suchej karmy bo ciężko jej gryść. Mała cały czas śpi, dobrze że może już wypoczywac i się nie dusi.[/LEFT] Quote
Ela_and_Krzys Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Puszkowy jest chyba mniej skuteczny, nasz Fuks jadł takie puszki przez długi czas jako dodatek do karmy i nie widziałam większego efektu. A po saszetkach (dolewanych do jedzenia, bo on akurat nie chciał samych) dostawał ewidentnego przypływu energii :) Te saszetki można podobno podawać po operacjach itd. więc mam nadzieję, że są łagodne dla układu pokarmowego. Ale najlepiej zapytać veta co o tym sądzi. Dobrym środkiem wspomagającym naturalną odporność organizmu (podawaliśmy go Fuksowi przy nosówce przez trzy miesiące) jest scanomune - też można zapytać (głupio się czuję reklamując go już chyba na nie wiem którym wątku - ale po prostu od wielu wetów słyszałam taką opinię). Quote
beam6 Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Co tam u naszej Neski, jak samopoczucie ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.