Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 261
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję za pomoc, finansowa.

Neska dzisiaj miała troszke mniej zapchany nosek nad ranem wczoraj na wieczór jej bardzo gruntownie wyczyściłam, ale jak widzi, że mam w dłoni gruszkę do nosa to zaraz zmyka przede mną.
Ma apetyt, zaczęła się już normalnie wypróżniać, jest generalnie weselsza. Wszytskie zabiegi znosi dzielnie ale....broni się hehehe
Dzisiaj będzie musiała dwa razy zostac w towarzystwie Grasa, muszę jechać do lekarza i potem coś do lodówki kupić.

Posted

Wiciu ja nie jestem taka spokojna, za bardzo mnie poruszyla sprawa Jaśminki z nosówką, teraz na to słowo będę reagować paniką. Mam nadzieję, że Twoje przeczucia się jednak sprawdzą i że Neska wyzdrowieje.
A wiecie że ona juz sporo urosła ? Wzrostem prawie dorównuje Grasowi, a jeszcze pzed tą "adopcją" śmiało się pod nim mieściła.

Posted

Juz zapłaciłam i odebrałam resztę leków w aptece. Neska dzisiaj już dostała prawie wszystkie ważne leki, jeszcze wieczorem dawki doustne.
Wydaje mi sie, że jesteśmy na dobrej drodze do wyleczenia ( tfu tfu ), ale jestem w takich osądach ostrożna.
Dokupiłam jej puszeczke puriny, woreczek suchej karmy bo mała ma apetyt.

Posted

Dopisujący apetyt to chyba dobry prognostyk, prawda ?
Duży siły do walki z choróbskiem dla Neski a dla Ciebie Maćko dużo siły w ogóle! Trzymajcie się :happy1:

Posted

Tak, Neska jak mnie widzi że coś niosę i sie do niej zbliżam to odrazu wstaje i z lękiem spodląda co to jej znowu będę robić.
Jutro jedziemy na kontrol do lekarza i zapas lekow, dzisiaj może jej nie dam puszki tylko niech będzie na suchej zobacze jak tam jej kupki, czy wczoraj ta jedna była z powodu puszki czy może wirus się przenosi na jelita, mam nadzieję jednak, że to puszka.

Posted

Neska sie przypomina ciotkom :lol: Dzisiaj jedziemy na kontrol i po zapas leków, mam nadzieję, że usłyszę dobre wieści bo ja mogę oceniać tylko niefachowym okiem. Najbardziej boje się tych przeklętych powikłań układu nerwowego :-( Oby tylko nie wystapiły, Neska ma całą baterię witamin i leków wzmacniających, wczoraj się troszkę zmartwiłam, ale zwrócę dzisiaj uwage aby Pani dr. oceniła fachowo, bo boje się, żeby Neska nie miała takich "tików" jak Keks, chwilami tez nią tak "szarpie" jednak mała ma jeszcze bardzo męczący kaszel i właśnie po ataku kaszlu ma takie jeszcze jakby naciągania na dalszy ciąg kaszlu.

Neska chciałaby sie już cieszyć zdrowiem, to widać po niej, jak coś do niej "ciepło" mówię to merda ogonkiem nieśmiało, chciałaby sobie poskakać, ale choroba ja męczy i nie może.
Niech odpoczywa, zobaczymy co dzisiejsza wizyta nam powie.

Posted

najważniejsze, że ma apetyt maleńka....i czekamy na dobre wieści od lekarza...

Maćka na AFN są pieniądze dla Neski ...jak tylko będziesz potrzebowała to pisz na priw do GreenEvil z numerem konta ...

trzymajcie się dziewczyny :calus:

Posted

Nie było dr.Wojciechowksiej, była jakaś Pani która była tylko gościnnie, ale konsultowała się telfonicznie z Dr.Wojciechowską.
To o co sie obawiałam, czy to nie objaw nerwoey to jednak z powodu kaszlu.
Mała ma taki sobie apetyt, znaczy się je jak potrzebuje, miski są na bierząco uzupełniane, bardzo jej smakuje mokra karma, ale po niej ma brzydsze kupki, więc to tak dla smaku tylko po troszeczku dostaje.

Leczenie takie samo jest kontynułowane, mała cały czas prawie śpi i nabiera sił, wieczorkiem więcej chodzi po przespanym dniu.
Żeby wiedzieć jakie są rokowania to trzeba poczekać do wtorku, bowiem na ten dzień wypada kolejna wizyta, ale bedzie już dr.Wojciechowska.

Dzisiaj zapłaciłam 45 zł za wizytę plus w aptece za syrop "flavamed" do lepszego odksztuszania oraz wit. C w ampułkach 28 zł

Posted

Neska właśnie dostałe leki, wenflonik wytrzymał, mała jest teraz spokojna więc nie zruszyła go sobie, myslę, że pierwszy nie wytrzymał bo ze zbytnią euforia przywitała Grasa i mieszkanie.
Po syropie "flavamed" bardzo ładnie odkaszluje tą całą wydzielinę, niestety nie wiem jak jej wytłumaczyć żeby tego nie łykała :roll: bo tak to nigdy się tego nie pozbędzie.

Rano zrobiła nieładną kupkę :shake: ale wczoraj dostała bardzo dużo płynów w weterynariido żyły, więc mże to jest powód, bo kupka miała normalny "zapach" i kolor, tyle że była żadka.

Nosek daje sie łatwo czyścić dzięki wazelince, ale mała się przed tym bardzo broni :( Czyszczenie noska Neski przypomina psio ludzkie zapasy.
Neska jest słabiutka, choroba ją juz tak długo męczy, ale nie poddaje się, dużo wypoczywa, prawie cały czas śpi, przychodzi do mnie czasami posiedzieć sobie w kuchni ( a nóż spadnie coś smakowitego ).
Mała ma nieco mniejszy apatyt niż przed choroba, ale kto by się przejmował jedzeniem jak wszystko boli, karmię mała z ręki bo wtedy chętniej wcina, potrafi za jednym razem zjeść miseczkę suchej karmy.

Będę musiała poprosić o pomoc finansową z AFN, już mi sie pieniążki skończyły niestety a we wtorek kolejna wizyta, ale to wieczorikiem napiszę pw do GreenEvil.

Allegro milczy :angryy: Ludzie niby obserwuja ale nie licytują a to tylko 5 zł, nie tak wiele, jednak nie chcą pomóc Nesce :-(
Dostałam maile z prośbą o nr. konta od 2 kobiet, napisały że z chęcią pomogą psiakowi, a wpłaty do mnie doszły tylko te które są tutaj zdeklarowane, trudno trzeba wierzyc, że ktos się jednak odezwie bo do wyzdrowinia chyba jeszcze daleko.
Cieszy mnie to jednak, że choroba nie atakuje układu nerwowego i mamnadzieję, że tak zostanie. Najgorszy jest katar i kaszel, organizm cały czas walczy bo temp. utrzymuje się na poziomie 39,1 - 39,3.

Posted

ronja napisał(a):
dużo zdrowia dla Neseczki i siły dla ciotki Maćki

Ciotaka Macka to ma chyba sily za trzech:lol: Jest najlepsza psia opiekuna:p
Neska nie mogla w lepsze rece trafic:loveu:
Ps Grasik jest super przecudny z niego psiak, a Dropsik to juz wogole:loveu: :loveu: :loveu:
Ja chce Dropsika:evil_lol:

Posted

Ciotki, powstrzymajcie sie z pochwałami do czasu wyzdrowienia Neski, jak wyzdrowieje to mi możecie gratulować ( ale tak spokojnie bez wiekszych euforii) za opieke nad Neska oraz Nesce za wytrzymalosc z ta wielka baba ze strzykawka i gruszka do nosa w lapach bo ona jak widzi obie rzeczy to kuli uszy i patrzy na mnie jak na potwora :roll:

Neska odkąd zakosztowała w puszkowym jedzonku to ma w głębokim powazaniu sucha karmę, gdyby byla zdrowa to nie popuscilabym musialaby jesc sucha bo ma ladniejsze kupki, ale teraz jest chora to trzeba jej to wybaczyc, jednak wpadlam na pomysl jak tu zrobic aby jednak jadla ta sucha karme.
No więc cioteczki, kruszę sucha karme i dodaje odrobinke puszkowego ( dla zapachu ), wcina aż się uszy trzęsa hehe Zawsze mozna oszukać psiaka nie ? A muszę tak bo mała ma zapadnięte boczki, Jaśminka jak pewnie niektóre z Was pamietają, wyglądała jak kościej, tak ją wyniszczyła choroba, ja chcąc uchronić Neskę przed takim wyniszczeniem organizmu oszukuję małą, musi mieć siły aby zwalczyć chorobę.

Posted

Maćka napisał(a):
Rano zrobiła nieładną kupkę :shake: ale wczoraj dostała bardzo dużo płynów w weterynariido żyły, więc mże to jest powód, bo kupka miała normalny "zapach" i kolor, tyle że była żadka.

Tym się nie przejmuj - flavamed "rozluźnia" wszystko, także kupkę. Rozwolnienie to przy nim normalka.
Wiem to od pediatry :lol:

Posted

O dobrze wiedzieć że flavamed tak działa :razz: Ale pewnie te płyny też swoje zrobiły bo dostała jakieś 3 strzykawki 20 ml wprost dożylnie.

Pewno byście chcieli zobaczyć fotki co ??

Tutaj jedno zrobione w piątek:



A te są dosłownie sprzed 5 minut:








Oj coś mi duże te fotki wyszły, mam nadzieję, że jakoś się mieszczą w ograniczeniach i zostanie mi to wybaczone.

Posted

Neseczko zdrowiej i już nie zamartwiaj Maćki!
Jest śliczna po prostu, a jakie ma małe słodkie poduszeczki.:loveu: Bidulka taka słaba...Ale niech leży,niech odpoczywa dużo, byleby wyzdrowiała!:oops:

Posted

No i moje oszustwo sie opłaciło, Neska znowu ma ładniejsze kupki :)
Tak sie zastanawiam czy ona przypadkiem nie ma jakiegoś płynu w płuchach, wczoraj jak ja oklepywałam to cos tam chlupało, poproszę Dr.Wojciechowską aby ją dokładnie osłuchała, flavamed jest bardzo dobry,małej coraz więcej się odrywa tego śluzu, maleństwo nie chce za duzo jeść, bo to co jej zalega w gardełku blokuje troszkę karme, przez co po jedzeniu bardzo kaszle i odchrząkuje to co jej zostało z jedzenia razem z tą wydzieliną.
To będzie pocieszka, ktoś kto ją zaadoptuje i doceni jej piękno nie tylko zewnętrzne będzie naprawdę szczęściarzem. Myślę, że teraz to głównie te płuca dają jej w kość i ten katar, tak to byłaby już zdrowa, oby szybko jej to przeszło.

Posted

jej...zdjęcia są cudownej sunieczki....

Maćka Jaśminkę pamiętamy i nigdy nie zapomnimy <*>

Neska wciaj, wcinaj te puszkowe jedzonko (ciiii :evil_lol: ) i zdrowiej nam maleńka szybciutko...

Posted

Tak, nie chciałabym aby Neska podzieliła los Jaśminki, nie wybacze sobie tego nigdy, to moja wina, że trafiła do tych kobiet, nie przewidziałam takiej sytuacji, mogłam ją zabrać do weta jak miała jeszcze tylko kaszel.

Napisałam juz do Green w sprawie AFN, we wtorek jednak nie będziemy u dr. Wojciechowkiej, Witokrecia zawiezie nas w środę w południe, więc antybiotyk dostanie już na miejscu.

Mała znowu zrobiła brzydką kupkę, było w niej bardzo dużo śluzu, ale Neska bardzo dużo go łyka po kaszlu więc musi mieć to gdziś ujście.
Jak spi sobie na kanapie to fajnie śledzi szpaeczk w oku co ja robię, czy przypadkiem nie podchodzę do niej z jakimiś "niebezpiecznymi" przedmiotami hehehe

Mam nadzieję, że już niebawem wyjdzie z tego choróbska wety ja utuczę bo spadła z wagi biedna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...