malawaszka Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 przede wszystkim - czy on ma już ogłoszenia? bo chyba nie widziałam na wątku, a tekst ogłoszeniowy jest? Quote
luka1 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Harry nie jest ogłaszany. Szukam mu domu wśród znajomych bo chciałabym by miał dom gdzie będą wiedzieli jak z nim postępować. To pies bo na prawdę ogromnych przejściach. Wydaje się delikatny psychicznie. Quote
zerduszko Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Ogłoszenia też przeglądają ludzie wiedzący jak z takim psem postępować ;) Quote
luka1 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Harry to taki duży miś. Trochę boli gdy próbuje wdrapać się na kolana. Podaje swoje wielkie łapska i prosi o prztulanki. Nadal boi się facetów Quote
malawaszka Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 pewnie mu to zostanie już, chyba, że przygarnie go jakiś miły pan i przekona do siebie - a jak poszukiwania domu wśród znajomych? Quote
jambi Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 po ostrzyżeniu to juz chyba nie macie watpliwości sznaucer to czy ctr ;) jestem tu juz od jakiegos czasu, ale bardziej czytam niz piszę :) dziś tak sobie pomyślałam, że w końcu może by się tak odezwać ;) czyli, wynika z tego, że z Harrym może byc podobnie jak z Gustawem? nie jest to typ "łatwego w obsłudze psa" jak chocby Birman? Quote
wilczy zew Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Może trzeba większy nacisk położyć na ćwiczenia z mężczyznami. Quote
enia Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 wilczy zew napisał(a):Może trzeba większy nacisk położyć na ćwiczenia z mężczyznami. dobra myśl, luka , nie masz faceta na podorędziu coby Harulka smaczakmi przekupił od czasu do czasu? :) całus w czarny nochal sznupowy:loveu: Quote
luka1 Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 na razie na widok faceta wpada w panikę gdy tylko ten się na niego spojrzy. O smaczkach nie ma mowy. Najlepiej jak jest pod bokiem własna buda bo można w niej się ukryć. Nie pomaga wołanie, proszenie, wabienie. Quote
wilczy zew Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Może niech najpierw facet nie patrzy tylko trochę posiedzi bokiem raz i drugi. Quote
jambi Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 dokładnie! niechby ten facet najpierw po prostu posiedział w poblizu, nie interesując się psem, tak by Harry mógł sie oswoić, facet by tak sobie siedział, spokojnie, może nawet dosmaczał jakiegos innego psa, na widoku Czarnego - aby ten mógł się oswoić, przywyknąć a może przekonać ;) Quote
Atomowka Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Zapisuje psiaka Bardzo dobrze go znam,bo widziałam go w Błoniu kilka razy na osiedlu Na niektórych ludzi jak mu coś nie pasowało to kłapał zębami, do mnie był spokojny i przychodził na jedzonko i małe głaski Brat mojego TZ mówił,że nawet jacyś debile strzelali do niego z kapiszonów Pies miał właściciela w Błoniu starszego Pana, jednak facet zmarł i pies tak się tułał od dłuższego czasu samotnie P.S nie czytałam wątku teraz tylko zapisuje Quote
malawaszka Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 czyli już wiemy jaką miał biedak historię :( Quote
luka1 Posted May 26, 2011 Author Posted May 26, 2011 historia ta jakoś dziwnie nie pasuje do zachowa psa, chyba że pan traktował go w taki sposób. Nawet gdyby pies był źle traktowany przez jakiegoś człowieka podczas tułaczki, nie reagowałby tak mocno i tak długo. Strach jaki okazuje musiał się rodzić przez dłuższy czas. To wygląda tak jakby Harry miał wpojony strach. To trzeba zobaczyć. Quote
malawaszka Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 ech to prawie jak nasz Gucio :( serce boli jak taki piękny i duży pies jest kłębkiem nerwów, lęków i bólu :( Quote
luka1 Posted May 26, 2011 Author Posted May 26, 2011 Boli, oj boli, kiedy przerażony ucieka po podwórku, starając się jakoś do mnie podbiec, jakby szukał ratunku. A kiedy zagrożenie znika ( mężczyzna), podbiega siada i wyciąga obje przednie łapy, przytula się i popiskuje. To dziwnie wygląda jak taki duży, dorosły pies tak się zachowuje i wtedy na prawdę chce mi się ryczeć. Quote
Atomowka Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Nie wiem jak w domu ale na spacerze ponoć Pan dobrze traktował psa i sprawiali wrażenie szczęśliwych będąc razem Może potem rodzina go gnębiła no i przechodnie jakieś dzieciaki No i Harry ma 6 lat al to pewnie wiecie już Quote
luka1 Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 Atomówka, a może znasz imię Harrego? Może będzie łatwiej z nim pracować posługując się jego prawdziwym imieniem? Quote
luka1 Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 Na razie trenujemy podawanie jedzonka przez dostępnego faceta. Jedzonko -TAK, facet - NIE. Quote
wilczy zew Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 luka1 napisał(a):Na razie trenujemy podawanie jedzonka przez dostępnego faceta. Jedzonko -TAK, facet - NIE. trzeba cierpliwości ale jedzonko to dobry trop Quote
Saththa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 jam mój Tazz miał problem z dziecmi to mi szkoleniowiec doradził aby dzieci nie karmiły na poczatku z ręki ( bo to wymaga od psa reakcji- podejscia do dziecka, wykonania kroku) tylko aby najpierw rzucały psu nie patrzac na niego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.