luka1 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 Harry z kazdym dniem jest cudowniejszy. Uwielbia głaskanie, siada przede mną, podaje łapę i prosi o głaski. Potem podrywa się biegnie dookoła podwórka i wraca po kolejną porcję głaskania. Bardzo smutniej gdy musi wrócić do boksu, zwłaszcza że Kama daje mu się we znaki. Oj, przydałby się kojec. Quote
malawaszka Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 no taki fajny chłopak to migiem by dom znalazł i może nie musiałby w kojcu mieszkać? Quote
enia Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 malawaszka napisał(a):no taki fajny chłopak to migiem by dom znalazł i może nie musiałby w kojcu mieszkać? on chyba szuka domu, nie? :) Quote
luka1 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 Harruś szuka domu, ale to bardzo wrażliwy pies i dom musi być najlepszy. Wydaje mi się, że jednak kiedyś mieszkał w mieszkaniu albo co najmniej w domu z bliskim kontaktem z ludziem. Uwielbia być blisko i być głaskanym. Quote
enia Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 luka1 napisał(a):Harruś szuka domu, ale to bardzo wrażliwy pies i dom musi być najlepszy. Wydaje mi się, że jednak kiedyś mieszkał w mieszkaniu albo co najmniej w domu z bliskim kontaktem z ludziem. Uwielbia być blisko i być głaskanym. dobrze, że nie okazał się dzikuskiem czy jakimś panem niedotykalskim, takim trudniej znaleźć dom jak wszyscy wiemy;) prrrooosimy o ładne fotki:modla::modla::modla: Quote
evita. Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Właśnie- czekamy na fotki Harrulka :loveu: i zaczynamy go ogłaszać i szukać najlepszego domu pod słońcem, bo wiadomo, że inny nie wchodzi w grę :) Quote
wilczy zew Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Sznauc może być podwórkowy a i tak świetnie sprawdzi się w domu,nasz jest tego przykładem. Quote
luka1 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 Próbowałam dzis coś popstrykać ale deszcz padał i padły baterie w aparacie Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us I to wszystko, a jeszcze wam coś pokażę Uploaded with ImageShack.us myślały że już sobie poszłam. Quote
luka1 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 lilo napisał(a):Harry cudny :) a to wiewiory ?? no mogą być wiewióry :evil_lol: tylko ogony trochę inne. Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 taaa wiewióry - jakieś gryzonie - myszy czy szczury????? :mdleje: aaaaa :lol: :scared: Quote
luka1 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 myszy giganty. Zaraz mi się przypomina dowcip o grabiach. Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 "opowiedz" dowcip o grabiach :lol: kotka nie chcesz???? :evil_lol: Quote
luka1 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 Taka dziewczyna ze wsi wyszła za chłopaka z miasta. Przyjechała do rodzinnego domu i łazi i pyta pokazując na motykę, szpadel, co to jest? Nagle wlazła na zęby grabi i te trzepnęły ją trzonkiem w głowę, a ona wrzeszczy -" co za ....zostawił tu te grabie". Nie wiem czy nie "położyłam" dowcipu ale chodzi o to , że stała się taką miastową, że dopiero trzonek od grabi wrócił jej pamięć. Koty na tym terenie nie mają szans - psiaki zrobiłyby z nich strzępy. Przychodził taki jeden gościnnie ale jak zobaczył ten bajzel to się przeniósł na pole obok. Nie przychodzi nawet na saszetkowy poczęstunek. Nie wiedziała, że szczurki tam mieszkają, myślałam, że są tylko myszy, ale teraz muszę znowu coś wymyślić by się ich pozbyć. Chyba trzeba fujarkę kupić, bo truciznę rozkładać to ryzyko zatrucia się psów. Kurde, .......(przekleństwo) Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 hahaha no tak to ten dowcip to taki przytyk do nas co nie poznały od razu, że to szczury :evil_lol: a dziwne, że psy nie rozprawiają się ze szczurami Quote
luka1 Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 malawaszka napisał(a): :evil_lol: a dziwne, że psy nie rozprawiają się ze szczurami On są mądre i wychodzą dopiero gdy psy są zamknięte - pod wieczór. Ja też nie wiedziałam, że one są, zobaczyłam je przypadkiem bo patrzyłam na jastrzębia, który przylatuje po lancz w postaci moich gołębi. Zawsze jada koło południa, tego dnia przyleciał później. No i zobaczyłam "kłopot". Teraz nie wiem jak z tym zawalczyć. Quote
elik Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 luka1 napisał(a):On są mądre i wychodzą dopiero gdy psy są zamknięte - pod wieczór. Ja też nie wiedziałam, że one są, zobaczyłam je przypadkiem bo patrzyłam na jastrzębia, który przylatuje po lancz w postaci moich gołębi. Zawsze jada koło południa, tego dnia przyleciał później. No i zobaczyłam "kłopot". Teraz nie wiem jak z tym zawalczyć. Zostaw sznupka na noc nie zamkniętego, on je załatwi :evil_lol: Sznupki to przecież szczurołapy :) Mój ma tak rozwinięty instynkt mordercy, że nic co się rusza, a nie jest psem, czy raczej suką, nie zostawi w spokoju :mad: Quote
Lilek Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Elik, moje głupole to sie wręcz zaprzyjaźniają z myszkami rezydentkami, które z pól ściągają na zimę. Żeby toto nie paskudziło tak i nie gryżło wszystkiego, to ładne z nich zwierzaki i niechby sobie były.Ale te łajzy dobieraja się do naszych książek, a to duuuuży bład z ich strony.No i , niestety, nie możemy się z nimi zaprzyjaźnić.Musimy rozkładać trutkę, ale robimy to w miejscach niedostępnych dla psów. Quote
malawaszka Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Lilek napisał(a):Elik, moje głupole to sie wręcz zaprzyjaźniają z myszkami rezydentkami, które z pól ściągają na zimę. Żeby toto nie paskudziło tak i nie gryżło wszystkiego, to ładne z nich zwierzaki i niechby sobie były.Ale te łajzy dobieraja się do naszych książek, a to duuuuży bład z ich strony.No i , niestety, nie możemy się z nimi zaprzyjaźnić.Musimy rozkładać trutkę, ale robimy to w miejscach niedostępnych dla psów. problem jest taki, że szczur zje trutkę w miejscu niedostępnym dla psów a potem może dojść jeszcze w miejsce dostępne dla psów i tam wyzionąć ducha i pies może go zeżreć z tą trutką w środku - to jest niebezpieczne :shake: moje sznupy namiętnie polują na myszy na łąkach, ale raczej kończy się na niuchaniu po norkach i podniecaniu się niż na polowaniu :lol: Quote
wilczy zew Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 A nasz sznauc upolował mysz i to z daleka ją zobaczył,skradał się i przydusił łapą. Trzyma lewą łapą i pyta mojej mamy co to,mama tłumaczy,że mysz i może zamordować. Postanowił powachać ale były zęby,więc przydepnął prawą i powąchał tył myszy ale zamordować musiała moja mama. Kudłacz piękny. Quote
elik Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 malawaszka napisał(a):problem jest taki, że szczur zje trutkę w miejscu niedostępnym dla psów a potem może dojść jeszcze w miejsce dostępne dla psów i tam wyzionąć ducha i pies może go zeżreć z tą trutką w środku - to jest niebezpieczne :shake: ... i niestety realne :-( malawaszka napisał(a):moje sznupy namiętnie polują na myszy na łąkach, ale raczej kończy się na niuchaniu po norkach i podniecaniu się niż na polowaniu :lol: To masz dobrze. Ja niestety muszę pilnować wszystkich moich psiaków, bo jak jeden mąż mają krwiożercze zapędy. Starka już dwa razy przyniosła mi w pyszczku upolowaną mysz :( Boje się właśnie tego, że natnie się kiedyś któreś na strutą mysz. Quote
enia Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 a moja sznaucia doopka żołędna nie umie nic upolować, nie jestem pewna czy by nie uciekła gdyby dziki szczur wystartował do niej, syn kiedyś miał szczurzyce w klatce to suka bała się do pokoju wejść:roll: ona za delikatna na takie jazdy...;) a zeszłej wiosny znalazła martwego ptaszka to ułożyła sobie go między łapkami i mocno wylizywała jak szczeniaka...myślałam, że się bawi dopóki nie zobaczyłam CZYM:-( sznupki są różne:loveu: Quote
elik Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 enia napisał(a):a moja sznaucia doopka żołędna nie umie nic upolować, nie jestem pewna czy by nie uciekła gdyby dziki szczur wystartował do niej, ... sznupki są różne:loveu: Chciałabym, coby moje psiurki były takie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.