enia Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 zaglądam z nadzieją, że on już w domu, luka- żadnego zainteresownaia chłopakiem??? Quote
elik Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Jeśli ktoś ułoży ładny tekst i będą ładne zdjęcia, to zafunduję mu 120 ogłoszeń na różnych potralach. Musi być efekt. Jeśli będzie tekst i zdjęcia, proszę o info na PW - mogę zapomnieć tu zaglądnąć (wiek) ;) Quote
Saththa Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 a co tam u Harry'ego? i Szukanie domu wśród znajomych? Quote
luka1 Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Harry poodrastał i znowu trzeba z nim do fryzjera pojechać. Tylko, że nasz fryzjer jakoś zrobił sobie długi urlop. Quote
Saththa Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 a orucz odrosniecia co u niego? jakies zmiany w zachowaniu? Pozytywne? Postepy? Jak tam domek? ahhhh głaski dla niego:) Quote
luka1 Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Harry zadomowił sie w stadzie i jest bardzo aktywny w psoceniu. Jedno co dobre to to, że nie pomaga kopać dołów. Cała banda przekopuje moją działkę chyba w poszukiwaniu chińczyków bo doły są gigantyczne. Harry wykorzystuje już gotowe doły do wylegiwania się. Podchodzi do wszystkich przybywających kobitek. Do facetów nadal czuje rezerwę. Do Tza podchodzi i daje sie miziać ale tylko wtedy gdy ten nie przemieszcza się. Czyli kiedy Harry wie, że może w każdej chwili zwiać. Nie ma oporów wchodzić do domu gdy drzwi są otwarte. Włazi, penetruje kąty, a nawet chętnie wyleguje się na takiej kanapie, na której nie wiecieć czemu wszystkie psy się wylegują. Quote
Lilek Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Oj, Luczka, Ty to wcale nie wiesz, po co one te doły kopią. Kangury chcę sobie obejrzeć i jak tam, w ty Australijej to ludki do góry nogami chodzą.Moje też tak mają.A teraz, kiedy ziemia po deszczach miękka, to jeszcze trochę, a jakiś kangur mi z dziury wyskoczy i będe miała do adopcji kangura. Quote
luka1 Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 enia napisał(a):a on jeszcze szuka domu? Szuka, szuka. Był nawet jakiś ludź, który chciał zmierzyć psa - "czy mu sie do boksu zmieści". Nie został wpuszczony na podwórko. Quote
malawaszka Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 o matko... to już współczuje psu, który sie do tego boksu zmieści :( Quote
luka1 Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 różne zboki się trafiają był kiedyś facet, który chciał psa bo poprzedni mu zamarzł. Nie tylko nie dostał psiaka ale jeszcze musiał szybko znikać bo mój Tz chciał go "potraktować". Quote
jambi Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 luka1 napisał(a):różne zboki się trafiają był kiedyś facet, który chciał psa bo poprzedni mu zamarzł. Nie tylko nie dostał psiaka ale jeszcze musiał szybko znikać bo mój Tz chciał go "potraktować". trzeba mu było doradzic niedźwiedzia... :diabloti: Quote
Lilek Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 :evil_lol::evil_lol::evil_lol:Masz rację, Jambi. Niedźwiedź by go zeżarł i byłoby o jednego pacana mniej na tym pięknym świecie.:angryy: Quote
jambi Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 no, ale przynajmniej niedźwiedź by nie zamarzł :p Quote
Lilek Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Nooo.I mógłby posłużyć jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze...........Pomyśl, ilu pacanów możnaby obsłużyć jednym niedźwiedziem, który w dodatku nie zamarza. Quote
WATACHA Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 No jakby taki niedźwiadek miał każdego pacana zjeść to niestety mógłby się przejeść, albo niestrawności nabawić. Quote
Lilek Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Niee, no pewnie. Ale wiesz, możnaby takie dyżurne stado misiów mieć i co przychodzi pacan, to mu misia. Miś zjada, wraca, przychodzi następny pacan, to znów mu misia, ale nie tego samego, żeby się zwierzątko nie przejadło i nie uzależniło (pożeranie pacanów uzależnia, naprawdę), tylko drugiego. I tak misiów całe stada miałyby wyżerkę do końca życia, a pacanów ubywałoby.Eeeech, rozmarzyłam się. Quote
WATACHA Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 No misie miały by co jeść do końca życia. A w ogóle co u psiny, zdrowy...grzeczny? Quote
Lilek Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Ostatni raz, jak go widziałam w zeszłym tygodniu, to szalał jak szczenior. Kochany jest, przytulas, ale bardzo grzeczny. Po prostu Harry, Harulek. Quote
luka1 Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 Harutek a tu kolejna czarna morda do pokochania. Co prawda nie ten sam rozmiar ale jest super http://www.dogomania.pl/threads/213054-FINKA-czeka-przy-drodze-na-swoj%C4%85-szans%C4%99?p=17457741#post17457741 Quote
luka1 Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 Harry ma się całkiem fajnie. Straszny przytulak z niego. Nie pozwala mi się normalnie poruszać po podwórku, cały czas muszę mieć rękę na jego głowie. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wszystkie psy chcą być tuż koło mnie to zaczyna być to mało wygodne. Quote
Lilek Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 :lol::lol::lol:Oj, tam,można się przyzwyczaić. Ja, kiedy siadam w fotelu, żeby poczytać sobie choć troszkę, to wszystkie moje bałwany chcą koniecznie naraz wejść mi na kolana i czytać ze mną (no, tak myślę, że to chyba po to:evil_lol::evil_lol::evil_lol:) Quote
enia Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 u mnie nie ma czytania, bo psy kładą się na książkę, chyba po to żeby być lepiej widocznym :) Harulek dobrze trafił na DT ale siedzi i siedzi........czy nikt nie widzi jaki jest cudny? :) Quote
jambi Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 widzi wielu ;) a i ten jedyny, właściwy wzrok kiedys na niego padnie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.