Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 363
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
o wow a co się nie spodobało? wygląd czy zachowanie?


:p raczej warunki adopcji nie przypadły do gustu. Po pierwsze - pies ma być nie kastrowany, po drugie - nie widzą potrzeby wizyt, po trzecie - raczej za stary.
A w ogóle nie podobali mi się. Oglądali psa jak towar. Harry bardzo się zestresował no i chciał zwiać. To też im sie nie podobało.

Posted

Wrrrr, nie dawaj go, nie daj.Byle komu nieee.Harutku, ja jutro Cię wymiziam, biedulku. Jak towar, Harusia oglądać!Łapy precz od Harry' ego. On porządnego ludzia potrzebuje, co kochać psiuta będzie, a nie "koneserów" z Bożej łaski.Nie daj go, Luka.

Posted

luka1 napisał(a):
:p raczej warunki adopcji nie przypadły do gustu. Po pierwsze - pies ma być nie kastrowany, po drugie - nie widzą potrzeby wizyt, po trzecie - raczej za stary.
A w ogóle nie podobali mi się. Oglądali psa jak towar. Harry bardzo się zestresował no i chciał zwiać. To też im sie nie podobało.



aaa to takie typy brrrr :shake:

Posted

A szczerze mówiąc, nie rozumiem, co to znaczy, że pies się nie spodobał. Toż to nie kanapa. Do tego Harry jest naprawdę pięknym psem, tyle, że po przejściach.To ci panstwo nie wiedzieli, że to nienajmłodszy już psiak po przejściach?Eeeech....:shake:

Posted

Dzisiaj dopiero przyuważyłam banerek Harrusia,no i trchę sobie poczytałam.Jestem nim zachwycona,na pewno znajdzie dom,tylko jeszcze ten właściwy go nie odnalazł.A teraz dygresja,chciałabym luka zapytać Cię o sunię Rawen.Ona miała wątek,który został zamknięty,mieszkała u ludzi którzy jej nie chcieli,o ile pamiętam to sunia była chyba w ciąży.Ci ludzie chcieli wziąć dwa szczeniaki i Rawen miałaby ponoć dawać im zły przykład,chcieli się jej pozbyć.Ty do tych ludzi jeździłaś,napisz co się stało z sunią,jak się ta historia smutna zakończyła,bardzo Cię o to proszę.

Posted

Dostęp do internetu mam tylko w określonych godzinach. Ludzie dowiedzieli się o Harrym z poczty pantoflowej. Znajomi znajomym i ci kolejnym znajomym.
Harry był ogłaszany w naszej lokalnej prasie, ale nie było odzewu.
Azalio, Rawen była zgłoszona do nas przez właścicieli. Ponieważ szukanie DT i DS bardzo się przeciągało, zdecydowałam się na wysterylizowanie suki podczas jej pobytu w domu właścicieli. Był umówiony termin sterylizacji i właścicielu wyrazili zgodę. Niestety przed dzień zabiegu "sunia zginęła, wyszła gdzieś i nie wróciła". Poza tym kontakt z właścicielami został - że tak powiem - zerwany. Wiem, że suka jednak jest u tych ludzi. Czy miała szczeniaki - nie wiem. Nie mają też szczeniaków o których wcześniej była mowa - te które miały być kupione. Myślę, że mimo wszystko wzięli sobie do serca to co im nagadałam. W tej chwili nie chcą ze mną utrzymywać znajomości, więc chyba nic więcej nie zrobię.
Rawen jest w swoim domu, ludzie zostali przekonani co do celowości sterylizacji i chyba moge sprawę zamknąć.
'.

Posted

Dziękuję Ci Luka za odpowiedź.Z jednej strony cieszę się,że jest przynajmniej wysterylizowana i chyba bezpieczna,ale zastanawiam się czy Twoje starania coś zmieniły w tych ludziach,w ich stosunku do suni,trudno ludzi nauczyć miłości.

Posted

Ludzie ci nie muszą ze mną utrzymywać dalszego kontaktu. Uważają sprawę za zakończoną. Żyją sobie dalej swoim życiem, a ja dalej zajmuję się swoimi sprawami. Nasza znajomość dotyczyła właściwie tylko tej konkretnej sprawy.

Posted

azalia napisał(a):
To Harry nie ma ogłoszeń?


wychodzi na to, że tylko lokalne

luka1 napisał(a):
Harry był ogłaszany w naszej lokalnej prasie, ale nie było odzewu.

  • 2 weeks later...
Posted

Harry zawładnął największą budą na podwórku. Nie siedzi już w boksie bo musiał ustąpić miejsca Milce. Jest chyba z tego zadowolony i często wyleguje się przed "swoją" budą. Nie pozwala zaglądać do "swojej" miski Baremu, który strasznie jest ciekawy jakie specjały tam się znajdują.

Posted

to nie lepiej go wykastrować i wtedy już nie ma dyskusji na ten temat? bo jak ludzie czytają, że pies będzie wykastrowany to tak juz maja, że chorzy by byli jakby nie pomarudzili czy trzeba... ech

Posted

masz rację. Moja sytuacja zaczyna się poprawiać. Przeprowadzka już prawie finiszuje. Po tym zajmę sie ciachaniem wszystkich jajecznych - a niech mają :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Na razie bez zmian. Futro odrosło, już nie boi się obcych. Do kobiet podbiega na mizianki, do facetów nie podbiega - obserwuje z daleka, ale nie reaguje paniczną ucieczką.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...